Poniedziałek 11 Maja 2026r. - 131 dz. roku,  Imieniny: Igi, Mamerta, Miry

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.12.25 - 17:00     Czytano: [589]

Te wypowiedzi warto zapamiętać (6)


Polski gen samozagłady w akcji
Narodzie, przebudź się, póki nie jest za późno!



polsatnews.pl 18.12.2025
Ocenili rząd Tuska. Polacy wypowiedzieli się w najnowszym sondażu
42 proc. Polaków jest niezadowolonych z obecnego rządu - wynika z najnowszego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej. Ponad połowa respondentów jest niezadowolona z faktu, że funkcję premiera pełni Donald Tusk. Pozytywnie działania lidera Koalicji Obywatelskiej ocenia 36 proc. Polaków.
....
Tych 36% to de facto wrogowie Polski i Polaków, to albo śmierdzące lewactwo, albo lunatycy, albo debile. Bo mądrych i inteligentnych ludzi jest tam bardzo niewielu. Starczy popatrzeć jakie badziewie fachowe i intelektualne stanowi rząd Donalda Tuska.

wPolityce 12.12.2025
Marzena Nykiel
Jak zniszczyć państwo w 2 lata? Oddać władzę Tuskowi. Czy jest choć jeden obszar, który nie został przez niego sparaliżowany kryzysem?
Koalicja 13 grudnia dobrnęła do dwulecia swoich rządów. Tyle wystarczyło, aby zawrócić Polskę z drogi rozwoju, zablokować kluczowe projekty, rozmontować system bezpieczeństwa państwa, rozsadzić ład prawny, zrujnować system ochrony zdrowia, zniszczyć szkołę, doprowadzić do niewyobrażalnej drożyzny, skrajnie rozwibrować społeczne emocje i zaprzepaścić wypracowaną pozycję Polski za granicą. Zamiast silnego państwa mamy rząd "silnych razem" i premiera, który bardziej przypomina internetowego hejtera niż odpowiedzialnego polityka. Iście wymarzone pole działań dla obcych agentur.
Historyczny deficyt
Tak fatalnej sytuacji budżetowej nie było od dekad. Rząd Donalda Tuska zaplanował na przyszły rok historycznie deficytowy budżet. Mimo niezwykle optymistycznych założeń dochodowych, deficyt sięga w nim blisko 272 miliardów złotych. Podczas debaty sejmowej nad projektem przyszłorocznego budżetu Zbigniew Kuźmiuk alarmował, że "przez 3 lata dług publiczny liczony metodą unijną wzrośnie o bilion 100 miliardów zł".
Zwolnienia i redukcje
Pojawiają się zarysy nadciagającego kryzysu gospodarczego. Zagraniczne firmy rezygnują z inwestowania w Polsce, zamykają swoje oddziały i zwalniają ludzi. Redukcje zatrudnienia prowadzą także firmy państwowe. PKP Cargo pozbywa się kilku tysięcy pracowników. Jak to możliwe, że w tak strategicznym obszarze konieczne jest przeprowadzenie redukcji? Przecież Polska jest państwem tranzytowym. Wojna na Ukrainie w naturalny sposób wymusza wzmożony ruch. A jednak rząd Tuska redukuje Cargo i oddaje pole firmom niemieckim i ukraińskim.
Energia tylko dla bogatych
W wyniku ideologicznych decyzji niebawem odczujemy skutki zbliżającego się kryzysu energetycznego. Już teraz rachunki za prąd przygniatają ciężarem, a zima dopiero nadchodzi. Przedsiębiorcy podnoszą ceny usług, żeby jakoś spiąć finansowanie. Łatwo nie będzie. A realnych rozwiązań ze strony państwa nie widać. Przeciwnie, szał przodowników Zielonego Ładu rośnie.
Zdrowie dla zamożnych
Mamy potężny kryzys w ochronie zdrowia. Odwoływane są zaplanowane zabiegi i operacje, ciężko chorzy pacjenci nie mogą kontynuować leczenia, NFZ nie wypłaca szpitalom świadczeń, likwidowane są placówki, znikają porodówki i coraz odważniej mówi się o pomysłach prywatyzacji szpitali. Kto ma pieniądze, znajdzie pomoc lekarską od ręki. Pozostali, choć płacą ogromne składki na NFZ, pomocy mogą nie doczekać się nigdy. Czy rząd ma pomysł na wyjście z tej sytuacji? Bynajmniej. Nie ma nawet chęci spotkania ze środowiskami medycznymi. Gdyby nie szczyt medyczny zorganizowany przez prezydenta Nawrockiego, opinia publiczna musiałaby zadowolić się PR-ową szopką o mrzonkach przyszłości.
Zapaść demokracji
Największe problemy rozciągają się na obszar szeroko pojętej demokracji. Od czasów komuny nie było tak wielkiego kryzysu praworządności. Siłowo przejęte instytucje państwa, zawłaszczone przemocą media publiczne, ciągłe zastraszanie opozycji, użycie służb specjalnych i innych organów państwa do ścigania polityków przeciwnego obozu. Pod ostrzałem znajdują się nawet urzędnicy wykonujący swoje państwowe obowiązki za poprzednich rządów. Szczególnym prześladowaniom poddane zostały jednak instytucje katolickie, które aktywnie realizowały swoją misję i podejmowały współpracę z organami państwa. W "totalnej demokracji" Tuska prawo to mają jedynie lewicowcy. Ci z kolei są uprzywilejowany w sposób szczególny. Zwłaszcza, jeśli należą do grona ciężkich, antypisowskich zadymiarzy.
W dwa lata rząd Tuska zniszczył wymiar sprawiedliwości i doprowadził do sytuacji, że groźni przestępcy mogą kwestionować orzeczenia sądów. Proceder ten może doprowadzić do niebezpiecznego zapętlenia skutków rzekomo wadliwego orzekania. Jednocześnie konsekwentnie osłabia się autorytet Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego oraz prezydenta, co w sposób bezpośredni stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Uderzenie w bezpieczeństwo kulturowe i edukacyjne
Neomarksistowska ideologia, przed którą rząd PiS starał się chronić polską szkołę, wtłaczana jest dzisiaj z impetem. Barbara Nowacka próbuje czyścić szkołę z polskiej tożsamości. Przygotowywana przez nią Reforma26 stanowi wyjątkowo groźne narzędzie ogłupiania kolejnych pokoleń i formatowania ich na unijną modłę, tworząc przydatnych na europejskim rynku pracy kosmopolitów, wykorzenionych z narodowych przynależności. Kryzys w edukacji (idący w parze z kryzysem rodziny) będzie mieć nieodwracalne skutki. Nietrudno wyobrazić sobie, jakie społeczeństwo (bo już nie naród) będzie wytworem tej lewackiej, kulturowej rewolucji.
Mentalność kamerdynerów
Wszystkiemu towarzyszy niepoważna i szkodliwa polityka międzynarodowa. Mentalność niemieckich i brukselskich kamerdynerów nie pozwala rządowi na prowadzenie samodzielnej dyplomacji, zmierzającej do wzmocnienia suwerennej, silnej pozycji w regionie. Donald Tusk nie podejmuje nawet oczywistych dla Polski szans. Zupełnie jakby pilnował realizacji nie polskich, ale obcych interesów.
Przez dwa lata żadna z kluczowych obietnic złożonych w kampanii wyborczej, mająca poprawić jakość życia Polaków, nie została spełniona. Nie podniesiono kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, zrezygnowano z kredytu 0% na mieszkania czy akademika za złotówkę.
Zamiast realnych działań, mamy pozorowany PR. Konsekwencja obecna jest jedynie w dziele zniszczenia. Lewica przejmuje dowodzenie, neomarksistowska ideologia staje się wykładnią myśli politycznej, a przemoc i hejt stanowią metodę ich wdrażania. Towarzyszy temu nieznośna kampania przepojęciowywania. Degradacja nazywana jest nobilitacją, destrukcja aktem twórczym, uwstecznienie rozwojem, a kłamstwo prawdą. 13 grudnia 2023 nastał "nowy, wspaniały świat" Donalda Tuska. Niby nowy, a tak dobrze znany z Polski Ludowej. Tamten ustrój też próbowano nazywać demokracją.

Do Rzeczy 18.12.2025
TSUE wydał wyrok ws. TK. Rzecznik prezydenta: Sprawa jest oczywista
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odniósł się do wyroku TSUE ws. Trybunału Konstytucyjnego. - Sprawa jest oczywista - powiedział.
Polski Trybunał Konstytucyjny nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu - orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To reakcja na skargę, którą 17 lipca 2023 r. złożyła przeciwko Polsce Komisja Europejska.
Rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego został zapytany o tę sprawę przez dziennikarzy w Pałacu Prezydenckim. - Sprawa jest oczywista i jasna. W Polsce obowiązuje konstytucja i jest ona nadrzędna wobec wszystkich innych aktów, w tym aktów upolitycznionego TSUE - ocenił.
- Porządek prawny w Polsce regulują konstytucja i ustawy. Żadne inne prawo, w tym prawo europejskie, nie może w żaden sposób ingerować w materię ustrojową Rzeczpospolitej i to jest sprawa oczywista - podkreślił Rafał Leśkiewicz.

Do Rzeczy 16.12.2025
Prof. Dudek uderza w Tuska: Rządzenie rozporządzeniami może zakończyć się dymisją
Prof. Antoni Dudek ostro skrytykował Donalda Tuska, wskazując, że rządzenie rozporządzeniami może prowadzić do dymisji premiera.
Prof. Dudek ostro skomentował działania rządu Donalda Tuska w rozmowie z "Super Expressem". Punktem ciężkości jego wypowiedzi był narastający konflikt między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim oraz pytanie o realną zdolność władzy wykonawczej do rządzenia państwem w sytuacji kolejnych prezydenckich wet.
Prof. Dudek nawiązał do ostatnich wet
Rozmowa dotyczyła m.in. ustawy o kryptowalutach, którą na początku grudnia zawetował prezydent Karol Nawrocki. Niedługo później Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta. Zdaniem prof. Dudka wokół tej ustawy rozgrywa się wyraźna gra polityczna. - Wokół tej ustawy toczy się pewna gra polityczna. [...] Donald Tusk postanowił wykorzystać weto prezydenta do pokazania go jako człowieka, który wspiera rosyjskie wpływy - ocenił historyk i politolog.
W dalszej części rozmowy prof. Dudek przeszedł do zasadniczego problemu funkcjonowania państwa w warunkach ostrego sporu na linii rząd-prezydent. Jak podkreślił, premier powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, czy możliwe jest skuteczne sprawowanie władzy przy blokadzie ustawodawczej i próbach rządzenia przy pomocy rozporządzeń. - Panie premierze, najwyższy czas zacząć myśleć o tym, czy da się Polską rządzić rozporządzeniami. [...] Jak się nie da, to niestety powinien pan się podać do dymisji - stwierdził prof. Antoni Dudek.
Ekspert zwrócił również uwagę na skalę i charakter obecnej kohabitacji, określając ją jako jedną z najbardziej burzliwych w historii Polski. Jego zdaniem napięcia między rządem a prezydentem nie tylko nie słabną, ale dopiero wchodzą w decydującą fazę. - Najgorsze jest to, że się dopiero zaczyna. Będą się tu znacznie gorsze rzeczy działy - ostrzegł politolog.

Rzeczpospolita 17.12.2025
Tomasz Trela: Najgorzej byłoby ustępować Karolowi Nawrockiemu
Dla Lewicy zwycięstwem będzie to, gdy, po pierwsze, dostanie się do parlamentu. A po drugie dostanie się z takim wynikiem, który zapewni partiom demokratycznym większość parlamentarną. I my o takim zwycięstwie mówimy - mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Tomasz Trela.
....
Czyli prof. Dudek ma rację: Najgorsze jest to, że decydująca faza wojny polsko-polskiej się dopiero zaczyna. Bo tego chce obecna koalicja rządząca pod batutą Donalda Tuska - tego największego wroga Polski i Polaków.

wPolityce 12.12.2025
Sytuacja Polski jest bardzo zła. W wielu aspektach przypomina czasy stanu wojennego
Jutro mija 44. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Po raz kolejny przeżywamy tę rocznicę. Niestety obecna sytuacja Polski jest bardzo zła, a w wielu aspektach przypomina czasy stanu wojennego.
Demokracja wymaga bezwzględnego przestrzegania prawa, dobrego obyczaju, wymaga rzetelnych i uczciwych urzędników, sprawiedliwych i niezależnych sędziów. Jeżeli tego wszystkiego nie ma, dochodzi do tragedii, która ma miejsce obecnie w Polsce. Rząd premiera Donalda Tuska przez ostatnie dwa lata (koniec 2023- 2025) łamie prawo na ogromną skalę, opierając się na poczuciu bezkarności i na zasadzie "a co nam zrobicie?". Sam premier określił wprowadzany system mianem "demokracji walczącej". Siłą zajęto media publiczne, tysiące dziennikarzy straciło pracę. Bezprawnie zwalnia się prokuratorów. Zamyka się ludzi do więzienia z przyczyn politycznych i nielegalnie pozbawia się ich mandatów poselskich. Rząd dąży do zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego, nie uznaje jego wyroków, nie uznaje nawet jednej z izb Sądu Najwyższego (ale gdy jest mu to wygodne to uznaje). Rząd nie respektuje decyzji Krajowej Rady Sądownictwa. Podważa się nawet status części sędziów mianowanych, zgodnie z procedurami, przez prezydenta RP. Wstrzymuje się wielkie inwestycje, np. Centralny Port Komunikacyjny (CPK), port kontenerowy na wyspie Uznam, pogłębianie Odry w celu przywrócenia jej żeglowności, elektrownie atomowe i in., gdyż nie podobają się one Niemcom. Rząd dąży do obniżenia poziomu polskich szkół, z podstawy programowej historii w szkołach wypadają najważniejsze tematy i lektury wychowujące w duchu patriotyzmu. Doprowadzono do ograniczenia lekcji religii w szkołach. Niszczy się muzea, instytucje kultury i nauki. Wstrzymuje się podjęte inwestycje w tym zakresie. Wielu szykan doznał Instytut Pamięci Narodowej. Szereg brutalnych działań wymierzonych jest w Kościół katolicki, katolickie wychowanie młodzieży i chrześcijański charakter narodu. Niszczy się podstawy bytu polskich rolników, a ich samych traktuje się gazem i policyjnymi pałami.
Donald Tusk w praktyce nie ma żadnego pozytywnego programu rozwoju naszej gospodarki, poza skwapliwym akceptowaniem rozmaitych unijnych wymogów, w tym także tych ekologicznych, które mogą doprowadzić Polaków do ruiny.
W dodatku dzisiaj suwerenność Polski jest poważnie zagrożona. Unia Europejska dąży do stworzenia superpaństwa, które podejmować będzie decyzje we wszystkich dziedzinach, o których decydują dzisiaj rządy narodowe. Plany te realizowane są poprzez lekceważenie obowiązującego unijnego prawa. Tylnymi drzwiami, bez zgody państw członkowskich Unii Europejskie, wprowadzone zostały opłaty od emisji CO2, które rujnują gospodarkę europejską, a w szczególny sposób polską. Od 2027 r. będą one nakładane na wszystkie wyroby przemysłowe, budownictwo i transport co znacznie zuboży wszystkich Polaków i podważy opłacalność naszego eksportu. Tylnymi drzwiami, narzucono umowę o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a krajami południowoamerykańskiej unii celnej i handlowej (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj) Mercosur. Doprowadzi ona do zalania m. in. Polski tanią żywnością o niskim standardzie i oznacza w praktyce likwidację polskiego rolnictwa. Także bez zgody wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej wprowadzono tzw. pakt migracyjny, która ma nas zmusić do przyjmowania co roku dziesiątków tysięcy uchodźców z Afryki i Azji, przebywających głównie w Niemczech.
Unia Europejska kontynuuje wprowadzanie absurdalnej polityki "Zielonego Ładu". Jest ona ścieżką wiodącą Europę do upadku gospodarczego, a zdecydowaną większość jej obywateli do ubóstwa. "Nowy wspaniały świat" oznaczać będzie szalone ceny energii, kryzys w przemyśle i rolnictwie, masowe wysiedlanie ludzi z ich domów, zakaz używania samochodów, obowiązek spożywania białka zwierzęcego w postaci mielonych robaków i świerszczy, trzydziestometrowe mieszkania dla rodzin, powszechne ubóstwo i przywiązanie ludzi do ziemi, połączone z zakazem podróżowania, upadek kultury i sztuki.
Wszystko to niszczy Polskę, zagraża nam i naszym dzieciom. Pokolenie, które wywalczyło niepodległość i wolność w 1989 r., ale także ludzie młodsi stają przed zadaniem obrony tych wartości. I muszą liczyć się z represjami, szykanami, uwięzieniem, a przede wszystkim z kubłami pomyj wylewanych w mediach publicznych. Tym, którzy pamiętają czasy komuny jest łatwiej - przywykli. Bardziej cierpią ludzie młodzi. Ale damy radę - Polacy są twardzi!

wPolityce 11.9.2024
W punkt! Patryk Jaki podsumowuje "Norymbergę" Tuska: "Oszalał i jest opętany chęcią zemsty"; "Robi to z premedytacją"
"Tusk prawie całą swoją siłę i czas poświęca na walkę z "nazistami", czyli z opozycją, która trzy razy z rzędu, pierwszy raz w historii Polski, wygrała wybory demokratycznie" - mówi Patryk Jaki na nagraniu umieszczonym w mediach społecznościowych.
Europoseł Suwerennej Polski odnosi się do słów Donalda Tuska, który w kontekście rozliczenia poprzedniego rządu wspomniał o Norymberdze.
Norymberga, czyli co? Rozliczanie nazistów. Tusk naprawdę porównał Zjednoczoną Prawicę do nazistów, których trzeba wykończyć. Dokładnie tej samej retoryki używał Putin, aby swoich przeciwników politycznych wysyłać do kolonii karnych i dokładnie tej samej użył, uzasadniając zbrodnie na Ukrainie - mówi Jaki.
Więc myślicie, że on tak sobie palnął o tej Norymberdze? Okazuje się, że robi to z premedytacją i naprawdę uważa swoją konkurencję za nazistów, czyli największych zbrodniarzy w historii - przekonuje.
Jaki przywołując słowa Tuska, porównał go do gangstera, który nie podejmuje działania niezgodne z prawem.
Zacytujmy za Tuskiem: "Będziemy popełniali czyny, które będą niezgodne z zapisami prawa, ale nic nas nie zwalnia z obowiązku działania". To oznacza, że jeżeli on czuje potrzebę działania, to prawo nie ma znaczenia. Może jak gangster robić, co chce. (...) Oni przestali już udawać. Wprost przyznają, że łamią prawo. Tylko robią to w imię wyższej konieczności. Dokładnie to samo mówił Putin - mówi europoseł.
Zdaniem Jakiego, Tusk "oszalał", a jego działaniami kieruje chęć zemsty.
Norymberga, naziści. Ktoś musi to wreszcie powiedzieć: Tusk oszalał i jest opętany chęcią zemsty. (...) A mamy za granicą wojnę, mamy wstrzymywane dostawy broni, coraz więcej atakujących Polaków migrantów, szalejące ceny prądu, wstrzymywane najważniejsze inwestycje, które mogą Polsce zapewnić bogactwo. A Tusk prawie całą swoją siłę i czas poświęca na walkę z "nazistami", czyli z opozycją, która trzy razy z rzędu, pierwszy raz w historii Polski, wygrała wybory demokratycznie - mówi.
Na koniec swojego nagrania Patryk Jaki apeluje do Polaków.
Państwo, które buduje się na potrzebie zemsty, nie może przynieść dobrych owoców i źle się skończy dla nas wszystkich. - I tylko Ty, Polaku możesz to szaleństwo powstrzymać - przekonuje europoseł.

wPolityce 17.12.2025
Przypomina się kampania prezydencka. Donald Tusk takich rzeczy nie zapomina
W atakach na obecnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza mamy do czynienia z dokładną powtórką z okresu prezydenckiej kampanii wyborczej, kiedy sięgano po najbardziej podłe sposoby, aby nie tylko zdyskredytować dr. Karola Nawrockiego, ówczesnego kandydata na prezydenta, a dziś gospodarza Belwederu, ale aby zohydzić jego postać. Zdyskwalifikować jako osobę uprawnioną do pełnienia ważnej roli publicznej. Nie wahano się używać brutalnych napaści, nasyconych ziejącą nienawiścią, wykorzystując do tego tajne informacje, posiadane przez służby, poszeptując je mediom. Dziś znowu, jak w czasie kampanii obserwujemy bliską współpracę służb specjalnych ze zdegenerowanymi do cna mediami. Obydwie strony - ta reprezentująca państwo, gromadząca dane, w tym utajnione, najbardziej istotne dla bezpieczeństwa państwa oraz ta, której obowiązkiem jest przekazywanie opinii publicznej rzetelnych informacji, żyją w chorej symbiozie, dla której nadrzędnym celem są partykularne interesy polityczne rządzącej ekipy.

Do Rzeczy 19.12.2025
"Ministrowi spraw zagranicznych nie przystoi". Magierowski reaguje na wpis Sikorskiego
Marek Magierowski skrytykował Radosława Sikorskiego za komentarz pod wpisem Viktora Orbana. W tle jest sprzeciw Węgier ws. unijnej pożyczki dla Ukrainy.
W piątek (19 grudnia) w Brukseli zapadła decyzja o udzieleniu Ukrainie wsparcia w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Zostanie ona sfinansowana ze wspólnego długu, gwarantowanego unijnym budżetem. Udziału w zaciągnięciu tego zobowiązania odmówiły Czechy, Węgry i Słowacja.
Premier Węgier Viktor Orban napisał w serwisie X, że "udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia wojną", która jego zdaniem groziłaby Europie, gdyby UE zdecydowała się na konfiskatę rosyjskich aktywów. Jednocześnie stwierdził, że w Brukseli wciąż trwają przygotowania wojenne.
Orbanowi odpowiedział szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który napisał: "gratulacje" i dołączył grafikę przedstawiającą Order Lenina.
Na wpis Sikorskiego zareagował Marek Magierowski, były ambasador RP w USA i Izraelu. Zwrócił uwagę, że szef polskiej dyplomacji nie powinien zachowywać się w ten sposób.
"Szanowny Panie Ministrze, przy całym szacunku dla Pana oraz przy mojej, równie krytycznej, ocenie premiera Węgier, ministrowi spraw zagranicznych RP nie przystoją tego typu "żarty" wobec przywódcy kraju, który jest - jednak - członkiem NATO i UE. A na pewno nie na koncie służbowym" - oświadczył Magierowski.
....
Chamstwo jest cechą prawie wszystkich polityków Koalicji Obywatelskiej. Po prostu lubią się kąpać w szambie chamstwa.

polsatnews.pl 18.12.2025
Awantura z taksówkarzem. Radna KO z Gdańska usłyszała zarzuty
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński przekazał w czwartek, że dwa dni wcześniej prokuratura ogłosiła Sylwii C. zarzuty znieważenia słowami wulgarnymi oraz naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego.
- Podejrzana Sylwia C. nie przyznała się do stawianych zarzutów i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień - dodał prok. Duszyński.
Sprawa dotyczy zdarzenia z września tego roku. Wówczas radna Sylwia C. na portalu społecznościowym umieściła zdjęcie kroplówki i wpis dotyczący przebiegu jej przejazdu taksówką na gdański stadion.
Odbywał się tam mecz Lechii Gdańsk z GKS Katowice. Radna napisała, że w trakcie przejazdu kierowca wysadził ją i dzieci, z którymi jechała, w innym miejscu. Następnie, zdaniem radnej, kierowca wpadł w szał, wykrzykiwał wulgaryzmy, próbował ją opluć i spryskał jej twarz gazem.
"Gdy zwróciłam uwagę, że pan najpierw podjechał po nas w złe miejsce, a teraz wysadził nas również w złym miejscu i utrudnia ludziom życie, nie znając języka w tej pracy, wpadł w szał i gdy już wysiadaliśmy - wykrzykując wulgaryzmy - próbował mnie opluć, a ostatecznie wyciągnął gaz i spryskał mi twarz" - napisała radna we wpisie, który później usunęła.
Po wpisie radnej C. do portalu trojmiasto.pl zwrócił się kierowca taksówki, który przekazał nagranie z rejestratora w pojeździe. Na nagraniu zamieszczonym w serwisie słychać rozmowę kobiety z taksówkarzem. Wbrew temu, co twierdziła w swojej wersji wydarzeń, kierowca posługuje się płynnie językiem polskim.
Podczas dyskusji taksówkarz mówi spokojnie, a radna używa wulgarnych słów i odsyła kierowcę do "swojego kraju". Na umieszczonym nagraniu nie ma momentu opryskania polityczki KO gazem.

wPolityce 18.12.2025
Poseł Suski nie wytrzymał i wyszedł z komisji kultury. "Do widzenia debile"; "Nie można tolerować oszustw w Sejmie"
Poseł PiS Marek Suski nie wytrzymał i na posiedzeniu komisji kultury użył w kierunku polityków opcji rządzącej określenia "debile", po czym wstał i wyszedł z pomieszczenia. "Nie można tolerować oszustw w Sejmie i trzeba to w jakiś sposób ocenić. Ponieważ nie ma możliwości zabrania głosu, to pozostaje tylko określenie tego" - wyjaśnił na antenie TVP w likwidacji Suski.
Na posiedzeniu Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu doszło do niecodziennego zdarzenia. Poseł PiS Marek Suski nie wytrzymał i użył względem członków Koalicji 13 Grudnia następujących słów:
Opuszczam tę komisję, z debilami nie można pracować. Do widzenia państwu. Do widzenia debile.
Po czym opuścił pomieszczenie obrad.
Suski tłumaczy sytuację
Poseł PiS został zapytany o sprawę podczas programu w neo-TVP.
Platforma Obywatelska bardzo się cieszyła, kiedy jeden z panów nazwał prezydenta Andrzeja Dudę debilem. Cieszyła się również z wyroku sądu, który mówił, że to jest uprawniona krytyka. W uzasadnieniu podano, że jest to tylko powiedzenie, iż polityk ma ograniczone zdolności intelektualne. Także karma wraca - wyjaśnił Suski.
Polityk odniósł się również do powodu, dla którego użył takiego, a nie innego określenia.
Jeśli chodzi o prowadzenie tej komisji, gdzie jest wniosek o odwołanie przewodniczącego, ale nie można uzasadnić, ponieważ odbierany jest głos. Przewodniczący odmówił przeprowadzenie komisji, o którą wnioskowali posłowie, powołując się na Artykuł 152 - jest obowiązek przeprowadzenia - powiedział parlamentarzysta.
Otóż pan przewodniczący został wybrany na podstawie oszustwa. Może nie wszyscy o tym wiedzą. Pan Adamowicz oszukał, że ma uprawnienie do prowadzenia komisji od pana Zdrojewskiego, który nie był posłem. Zwracałem na to uwagę, on odebrał mi głos i mówi: "Kto głosuje za moim wyborem na przewodniczącego?". Nie można tolerować oszustw w Sejmie i trzeba to w jakiś sposób ocenić. Ponieważ nie ma możliwości zabrania głosu, to pozostaje tylko określenie tego. Sąd stwierdził możliwe do używania, a Platforma się z tego cieszyła. Niestety będą również w ten sposób oceniani, jeśli się tak skandalicznie zachowują - zakończył Suski.

Tak pracuje Fundusz Sprawiedliwości za Żurka
Rzeczpospolita 19.12.2025
Paraliż Funduszu Sprawiedliwości. Ofiary przestępstw bez pomocy, resort słabo się tłumaczy
Mimo dziesięciu nowych etatów dla urzędników Funduszu Sprawiedliwości i wynajęcia za blisko milion złotych firmy zewnętrznej do oceny ofert na 2026 rok, Ministerstwo Sprawiedliwości Żurka (tego od paraliżowania sprawiedliwości) spóźniło się z rozdysponowaniem środków na pomoc ofiarom przestępstw...
....
A tak krytykowali poprzedni rząd, który coś robił. A oni - jak widać - nic nie robią.

Do Rzeczy 19.12.2025
"Co tam zgwałcona Joanna". Krytyka po oświadczeniu resortu Żurka
Środki z Funduszu Sprawiedliwości są przeznaczane na wsparcie osób poszkodowanych przestępstwem. Ministerstwo Sprawiedliwości rozpisuje konkurs, w ramach którego organizacje spełniające kryteria otrzymują środki na ten cel. Ofiary przestępstw mogą liczyć na pomoc w różnych obszarach - od wsparcia materialnego, poprzez prawne, po pomoc psychologiczną.
Jednym z podmiotów realizujących pomoc w ramach FS jest Niebieska Linia IPZ. Tymczasem organizacja ogłosiła w mediach społecznościowych: "INFORMUJEMY, że od 1 stycznia 2026 r. wstrzymane zostanie wsparcie, którego udzielamy jako Ośrodek Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem". "O tym, że jest źle, w Niebieskiej Linii i innych organizacjach finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości wiedzą od dwóch tygodni" - pisze Wirtualna Polska. Dlaczego podmioty udzielające pomocy dzięki środkom z Funduszu Sprawiedliwości muszą ją wstrzymać? "31 grudnia kończy się czteroletni program pomocy ofiarom przestępstw. W jego ramach organizacje non profit, fundacje czy stowarzyszenia w całym kraju, otrzymywały finansowanie z Funduszu Sprawiedliwości. Jego dysponentem jest ministerstwo sprawiedliwości. Program miał być kontynuowany przez kolejny rok, więc w lipcu 2025 roku rozpisano nowy konkurs. Wszystko szło zgodnie z planem. Kilkadziesiąt organizacji do końca września zgłosiło chęć dalszego działania. Pozostały już tylko prace komisji konkursowej - i tu zaczynają się problemy. Wyniki miały być znane 6 grudnia" - opisuje WP. Jednak zamiast decyzji ws. podmiotów wybranych przez resort, minister Waldemar Żurek opublikował pismo. "Przedłużam termin dokonywania ocen pod względem formalnym i merytorycznym (...) do 31 stycznia 2026 roku" - przekazał szef MS, nie podając żadnych powodów. Pismo Żurka oznacza wprost, że dotychczasowa pomoc wygasa, a nowej, na razie, nie będzie.
Mamy pełną świadomość, że wydłuża to procesy, jednak obecnie są one znacznie bardziej rzetelne i bezpieczne. Jako Ministerstwo nie możemy ignorować ryzyk prawnych ani reputacyjnych" - czytamy w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości.
"Ministerstwo po wystąpieniu Waldemara Żurka opublikowało jeszcze oświadczenie (nie wiem co gorsze). Czytamy w nim: "Jako Ministerstwo nie możemy ignorować ryzyk prawnych ani reputacyjnych". Co tam zgwałcona Joanna, okradziona Aniela czy Marek po wypadku i bez środków do życia, których historię opisaliśmy w WP, jak trzeba dbać o reputację. Ryzyka prawne zaś trzeba było przemyśleć zanim się samemu rozpisało konkurs na takich, a nie innych zasadach i wyznaczyło nierealne terminy" - komentuje reporter WP Michał Janczura, który nagłośnił temat wstrzymania środków z Funduszu Sprawiedliwości.

wPolityce 19.12.2025
Tusk z Żurkiem i Sikorskim w ręku
W opinii prof. Andrzeja Nowaka Donald Tusk i jego ludzie obniżają poziom debaty publicznej do prowokacji. Premier próbuje zlikwidować partię centrową, którą jest teraz PiS.
To, co Grzegorz Braun uprawia z gaśnicą w ręku, premier Tusk uprawia "z panem Żurkiem w ręku", "z panem Sikorskim w ręku" - oświadczył prof. Nowak, który podkreślił, że dla lidera Koalicji Obywatelskiej wymarzony scenariusz to: "Donald Tusk kontra Braun i przystawki". Tymczasem PiS pracuje nad nowym programem, który ma dać nowe otwarcie ugrupowaniu.

wPolityce 18.12.2025
Z Pałacu do Muzeum Historii Polski. Burza w sieci ws. Okrągłego Stołu! "Szkoda, że grubej kreski nie można tam odesłać"
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o przeniesieniu Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski. Symbol, który pokazuje, że rozliczenie Polski z komunizmem było raczej "fasadowe", stał dotychczas w Pałacu Prezydenckim. Decyzja głowy państwa wywołała liczne komentarze.
Od roku 2027 Okrągły Stół jako eksponat historyczny będą mogli podziwiać zwiedzający Muzeum Historii Polski - podkreślił prezydent.
Wokół Okrągłego Stołu nadal będą mogły się odbywać debaty. Natomiast w najważniejszym gmachu w RP, w Pałacu Prezydenckim, Okrągły Stół nie powinien być symbolem, który będzie opowiadał o naszej przyszłości - powiedział Karol Nawrocki podczas gdy za jego plecami pracownicy Pałacu Prezydenckiego demontowali Okrągły Stół - symbol najnowszej historii Polski, który po dziś dzień wywołuje spory między tą częścią Polaków, dla której jednoznacznie oznacza przejście od dyktatury komunistycznej do demokracji a tą, która uważa, że porozumienie opozycji demokratycznej z władzami PRL nie było do końca uczciwe.
W sieci pojawia się wiele komentarzy na temat decyzji prezydenta. Warto zwrócić uwagę, że po demontażu Okrągłego Stołu - namnożyło się zarówno w koalicji 13 grudnia, jak i w lewicowo-liberalnych mediach miłośników... śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jednym z przykładów jest Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN24.
I na tym właśnie polega problem tego środowiska i dramat systemu postkomunistycznego. Dla Lecha i Jarosława Kaczyńskich okrągły stół miał być środkiem do celu, jakim była wolna Polska. Zagrywką taktyczną, która miała umożliwić odsunięcie komunistów od władzy, by w następnym kroku usunąć wszelkie relikty PRL z życia politycznego. Mówili o tym wielokrotnie. Tymczasem - parafrazując marszałka Czarzastego - wyście się z komunistami dogadali. A teraz fetyszyzujecie symbolizujący to mebel - odpowiedział wszystkim nowym zwolennikom śp. prezydenta Kaczyńskiego poseł Radosław Fogiel.
Sami przywiązali się łańcuchem do okrągłego stołu. W interesie postkomuny, układów i układzików przedłużali trwanie zgniłego kompromisu. Teraz płaczą, że relikt słusznie minionych czasów wyjeżdża do muzeum. Szkoda, że grubej kreski też nie można tam odesłać - odpowiedział europoseł Tobiasz Bocheński.
No i po Okrągłym Stole! Prezydent zarządził demontaż! Karol Nawrocki: "Dziś w Polsce skończył się postkomunizm"! "Wolną, suwerenną, niepodległą Polskę stać na więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu. Trzeba o nim pamiętać, ale nie oddawać mu hołd w Pałacu Prezydenckim" To teraz pora na byłych funkcjonariuszy służb PRL. Zwłaszcza na pasjonatów z ORMO i SB - napisała na Facebooku Marzena Nykiel, redaktor naczelna portalu wPolityce.pl.
Symboliczna zmiana w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Karol Nawrocki: "Niezależnie od tego, jak oceniamy Okrągły Stół, Pałac nie jest miejscem, w którym powinien stać. Oddajemy go historii - Muzeum Historii Polski. (...) Dziś, drodzy Państwo skończył się w Polsce postkomunizm" - napisała Żaklina Skowrońska, współpracownica Pary Prezydenckiej i była dziennikarka Telewizji wPolsce24.
Okrągły Stół. Prezydent Nawrocki nakazał wynieść z Pałacu mebel, przy którym "Solidarność" zawarła haniebny układ z komunistycznymi zbrodniarzami, gwarantujący tym zbrodniarzom bezkarność oraz wielkie wpływy polityczne i gospodarcze. Okrągły Stół znajdzie się w muzeum - podkreślił Jacek Piekara.
Okrągły Stół był symbolem wprowadzenia POSTKOMUNIZMU i zdrady interesów Polski po 1989. Jego symboliczny demontaż przez Prezydenta Nawrockiego to koniec pewnej epoki KŁAMSTWA i potwierdzenie, że III RP jest na etapie zasłużonego EPILOGU. Niech Salon wyje. Czekamy na IV RP - napisał Max Hubner.

Do Rzeczy 18.12.2025
"Co się dzieje?". Musk znów napisał o Polsce
Właściciel SpaceX, Tesli i platformy społecznościowej X Elon Musk po raz kolejny napisał o sytuacji w Polsce. O co chodzi tym razem?
Profil Wall Street Mav na platformie X opublikował dane, które pokazują, że wskaźnik dotyczący liczby gwałtów na 100 tys. mieszkańców jest w Polsce nieporównywalnie niższy niż w innych krajach Europy. W Polsce wskaźnik ten wynosi 1,3, podczas gdy w Anglii jest to 117,2, w Szwecji - 84,4, we Francji - 62,7, w Norwegii - 42,1, zaś w Austrii - 25,5.

"Co się dzieje w Polsce?" - zapytano. Odpowiedzi udzielił miliarder Elon Musk. "Polska nie pozwoliła na niekontrolowaną imigrację" - napisał właściciel SpaceX, Tesli i platformy X.

Do Rzeczy 2.12.2025
Państwo polskie ma służyć polskim obywatelom
Sytuacja na Ukrainie rodzi pytania o dalsze wsparcie finansowe płynące ze strony Warszawy.
- Pomoc finansowa nie powinna być z Polski kierowana na Ukrainę nie z powodu korupcji, tylko z powodu tego, że państwo polskie ma służyć polskim obywatelom i po prostu politycy rządzący Polską nie są w ogóle upoważnieni do tego, żeby strumień pieniędzy wytransferowywać do innych państw tak długo, jeśli nie zostanie to uchwalone w jakiejś ustawie sejmowej i umieszczone w pozycji np. "pomoc międzynarodowa" w ustawie budżetowej - powiedział poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.
- Takich zmian do budżetu myśmy nigdy nie przegłosowali, dlatego ja uważam, że przekazywanie czy to wcześniej przez premiera Morawieckiego, czy przez ministra spraw zagranicznych Sikorskiego pieniędzy na Ukrainę, polskich pieniędzy, jest po prostu bezprawne - dodał.

Do Rzeczy 19.12.2024
"Co Polska otrzymuje w zamian?". Bosak ostro o Ukrainie
Krzysztof Bosak skrytykował zgodę Donalda Tuska na udział Polski w unijnej pożyczce dla Ukrainy. Polska musi przestać prowadzić politykę na kolanach - powiedział poseł Konfederacji.
W piątek (19 grudnia) w Brukseli zapadła decyzja o udzieleniu Ukrainie wsparcia w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Zostanie ona sfinansowana ze wspólnego długu, gwarantowanego unijnym budżetem. Udziału w zaciągnięciu tego zobowiązania odmówiły Czechy, Węgry i Słowacja.
Szefowie państw i rządów UE nie osiągnęli porozumienia w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów, głównie z powodu sprzeciwu Belgii, która obawia się odwetu ze strony Moskwy.
Bosak: Polska ma dwa razy większy deficyt budżetowy niż Ukraina
- Wczoraj w nocy Rada Europejska postanowiła w obecności premiera Donalda Tuska, że zaciągnie rekordową sumę 90 mld euro długo na poczet pożyczek, które mają być przekazane Ukrainie. Tylko trzy państwa zapewniły sobie wyłączenie z odpowiedzialności za te pożyczki, które jak spodziewamy się, mogą nigdy nie zostać spłacone. To Czechy, Słowacja i Węgry. Niestety w tym gronie nie ma Polski - powiedział Krzysztof Bosak w nagraniu zamieszczonym w serwisie X.
Podkreślił, że na mocy decyzji poprzedniego rządu Polska "już spłaca i przez następne lata będzie spłacać odsetki od pożyczek, które Unia Europejska udzieliła Ukrainie". - W tym samym czasie to Polska ma dwa razy większy deficyt budżetowy niż Ukraina. To polskie instytucje nie są w stanie realizować przelewów do szpitali czy innych podmiotów, które powinny normalnie wypłacać wynagrodzenia i realizować inwestycje - argumentował.
- Co Polska otrzymuje w zamian za całą tę pomoc? Po pierwsze, nie ma zgody generalnej na to, żeby prowadzić poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar na terytorium Ukrainy. Po drugie, nie ma współpracy w zakresie dwóch ofiar tego, co się wydarzyło w Przewodowie. Po trzecie, nie są przekazywane polskiej stronie dane o skazanych na Ukrainie rosyjskich dywersantach. Po czwarte, w ONZ Polska została oskarżona, mimo całej tej rekordowej pomocy, o sprzyjanie Rosji. I wreszcie po piąte, Polska jest wyłączona z kluczowych, toczących się na forum międzynarodowym rozmów pokojowych - mówił poseł Konfederacji.
- To nie może tak wyglądać. Polska musi przestać prowadzić politykę na kolanach. Polska zasługuje na rząd, który będzie twardo reprezentował wyłącznie polski interes narodowy - zakończył.

Do Rzeczy 4.12.2025
Nawrocki chce symetrii w relacjach Polski z Ukrainą.
Prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że pomoc dla Ukrainy leży w strategicznym interesie państwa polskiego. Dziennikarce i publicystce "Gazety Wyborczej" i TOK FM nie spodobał się dalszy fragment odpowiedzi, jakiej udzieliła głowa państwa.
Nawrocki przypomniał, że konsekwentnie domaga się symetrii w relacjach Polski z Ukrainą. - Jeśli przeanalizujemy te setki tysięcy donacji, które trafiają w zakresie humanitarnym, w zakresie sprzętu wojskowego, amunicji. Jeśli zobaczymy, jak wielkiego wysiłku dokonał naród polski w pomocy Ukrainie, co się nie zmienia i co jest naszą stałą strategiczną, to liczymy, że pan prezydent Wołodymyr Zełenski - to zdaje się różni nas z rządem - uszanuje ten wysiłek Polaków i otworzy się też na pewne sugestie państwa polskiego i wyrazi wdzięczność wobec polskich żołnierzy, polskich obywateli i państwa polskiego - powiedział prezydent.

Zebrał i opracował: Marian Kałuski

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

11 Maja 1955 roku
Na konferencji w Warszawie powołano Układ Warszawski jako odpowiedź na przyjęcie RFN do NATO.


11 Maja 1034 roku
Urodził się Mieszko II, król Polski w latach 1025-1034.


Zobacz więcej