Sobota 16 Maja 2026r. - 136 dz. roku,  Imieniny: Andrzeja, Małgorzaty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 21.06.25 - 21:13     Czytano: [1036]

Dział: Głos Polonii

Ważny wywiad





Wywiad z Marią Majchrowski zasłużoną dla ZKP i Polonii.

Droga pani Mario od mojego przyjazdu upłynęło już sporo lat, a ja panią wciąż widzę, aktywną, pieszczącą funkcję vice Prezesa w ZKP, przez kilka kadencji. Pamiętam panią za śp. Prezesów; Adama Ocytko (1987 -2002), pana Edwarda Mika (2002 -2008), pana Tadeusza Czajkowskiego (2008 - 2014), pana Jana Kopeć (2014-2021) i obecnej pani Prezes dr Łucji Mirowskiej Kopeć.
ZKP jest dla Pani bardzo ważny, jak rodzina, drugi dom, który potrzebuje specjalnej troski. Pani praca dla Związku jest bardzo ważna, oprócz pełnienia funkcji vice Prezesa, jest pani w komitecie opieki nad Pomnikiem Katyń 1940 i Tablicą Smoleńską, ubiera pani Trybunę do Parady 3 maja, jest pani zawsze w pięknym stroju regionalnym ze sztandarem swojego klubu na uroczystościach patriotycznych i okolicznościowych.

Założyła pani w Chicago rodzinę, ma pani już wnuczki, proszę powiedzieć coś więcej o sobie. Dlaczego i kiedy pani wyemigrowała z Ojczyzny do USA?

1. Z Polski wyjechałam w styczniu w 1981 r, ponieważ jako młoda despotyczna osoba nie akceptowałam ustroju oraz braku możliwości rozwoju. Wszystko było ograniczone co nie zmierzało do rozwoju gospodarczego, kulturalnego i intelektualnego. Jeśli ktoś miał inną opinię, nie mógł liczyć na nic.
Wyjechałam z Polski, a dokładnie z Podkarpacia byłe Województwo Rzeszowskie. Wieś, która do dziś jest w moim sercu to "Brzeziny".
Wieś powstała z darowizny króla. Moja rodzinna wieś Brzeziny, położona w województwie podkarpackim, w powiecie ropczycko-sędziszowskim, w gminie Wielopole Skrzyńskie, ma status sołectwa.
W latach 1975-1998 wieś administracyjnie należała do województwa rzeszowskiego. Dla przypomnienia powiem, że Brzezin pochodzą; prof. Stanisław Gawlik, ks. prof. Stanisław Longosz i Ludwik Marszałek. Do lat osiemdziesiątych XX wieku we wsi stał dwór szlachecki z przełomu XVII i XVIII wieku należący do rodziny Święchów, z której pochodziła Michalina Adamczewska. W mojej miejscowości jest Kościół parafialny, który powstał w V wieku, drewniany kryty gontem. Po renowacji gonty zamieniono na blachę miedzianą. Jest to zabytek klasy zerowej pod wezwaniem Św. Mikołaja.
W Ameryce mieszkała moja rodzina ze strony dziadka mojej mamy, co było dla mnie szansą, a jednocześnie inspiracją na wyjazd, ale jednocześnie moim alibi na wyjazd do Ameryki.
Dziadek mojej mamy miał dwie siostry, które przyjechały do Ameryki na początku lat 1900 roku ze służby u Żydów z Jasła. Mój pradziadek też był w Ameryce. Dom, gdzie się urodziłam, został kupiony za dolary oraz resztę posiadłości od kościelnego majątku. Mając rodzinę w Ameryce, miałam możliwość pokusić się na wyjazd, z nadzieją na możliwość lepszego życia, które było w moim zasięgu.

-Pani Mario, Związek Klubów Polski działa już 95 lat i jest organizacją patriotyczną, pomagającą rodakom w Ojczyźnie. Wiemy jak wiele klubów przesyłało pieniądze do Ojczyzny, pomagając kościołom, organizacjom, ochronkom, straży pożarnej, jak to pani postrzega?

2. Warto przypomnieć, iż trzy pokolenia wstecz podjęły decyzję emigracji, a jednocześnie zapoczątkowali organizację swoich małych Regionalnych Ojczyzn i tak powstał mój klub Brzeziny w 1928 r. Decyzja ta była spowodowana potrzebą bliskości ludzi z tych samych miejscowości z Polski, a jednocześnie pomocy swoim bliskim mieszkających w Ojczyźnie w danej miejscowości.
Po wybuchu I Wojny Światowej sytuacja jeszcze się pogorszyła, a wyjazd do Ameryki nie był łatwy. Rodacy z Ameryki pomagali na ile ich było stać, pomimo, że sami nie mieli wiele, ponieważ budowali swoje domy, ale również kościoły, przy których były szkoły polskojęzyczne. W szkołach młodzież uczyła się historii polskiej takiej jaką znali, a czas przewracał kartki kalendarza, historia zataczała swoje kręgi. W latach 60-tych pojawiła się lepsza możliwość na emigrowanie z Polski. Nowa emigracja zaczęła napływać do USA, pełna entuzjazmu z nowym wiatrem w skrzydłach zaczęli budować nowe kluby, a żeby być silni i widziani założyli Związek Klubów Małopolskich. W późniejszym czasie ZKM zamieniono na Związek Klubów Polskich, aby mogły należeć kluby z całej Polski.
Do dziś, kluby zrzeszone w ZKP pomagają swoim małym Ojczyznom, pomimo że czasy się zmieniły, kluby nadal pomagają choć w mniejszym wymiarze.

- Nieoceniona Pani praca pro publiko bono, przez wiele kadencji, została nagrodzona medalem w roku 2025 r. przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, na wniosek obecnej pani Prezes Łucji Mirowskiej Kopeć. Proszę powiedzieć o emocjach wynikających z tej jakże ważnej uroczystości w Chicago.

3.Tak to prawda, jestem zaszczycona, że pani Prezes ZKP dr Łucja Mirowska Kopeć dostrzegła moją pracę między innymi, honorując mnie od państwa Polskiego Złotym Krzyżem Zasługi. Wielkim zaszczytem było to, że wręczenie odznaczenia dokonał Prezydent RP Andrzej Duda na oczach wypełnionej po brzegi Sali Koncertowej Kopernikus Center w Chicago. Kopernikus Center to jedyne miejsce polskości, gdzie na kopule tego budynku widnieje orzeł. To tutaj odbywają się koncerty zespołów muzycznych, kabaretowych, teatralnych z USA jak również z Polski.

- Pani Mario Związek ma bogatą historię, ale przecież zmienia się świat, coraz trudniej utrzymać rodzinę, ceny rosną, zarobki nie, coraz trudniej organizacjom non profit, prowadzić działalność. Poza tym organizacja się starzeje. Jak pani postrzega ZKP po upływie wielu lat pracy społecznej, może coś się zmieniło.

4.Tak to prawda, że ZKP się starzeje, ale patrząc na 100 letnią historię, co stanowi 4 pokolenia, mam satysfakcję, że było mi dane być jedną z wielu, którzy tworzyli jej ciągłość.

Zmiany jakie zachodzą w dzisiejszym świecie są nieporównane z czasami mojej młodości, z technologią, za którą nie podążamy.

To są zmiany nieporównane, technika zabija potrzebę spotykania się ludzi fizycznie, tym samym odbiera ludziom prawdomówność, honor, przekonania religijne, trzeźwość myślenia, brak szacunku pokoleń.
Mówi się, że historia się kołem toczy, to prawda w latach 60 /70 tych, Polacy byli źródłem żartów i kpin dlatego że byli pracowici, myślący, zaradni i niezłomni, widzieli świat piękny nie zakłamany. Nowy świat naszych dzieci to świat dyktanda medialnego i spekulacji pod każdym względem i w każdej dziedzinie tłumacząc się brakiem czasu.

- Pani Mario dziękuję za interesującą rozmowę, która jest dowodem na długoletnią pani pracę na emigracji pro publiko bono. Jest pani jedną z wielu wartościowych Polek, dzięki, którym polskość przywieziona z nad Wisły żyje na emigracji. Jest pani również osobą, której życie dało szansę na spełnienie marzeń. Życzę wiele zdrowie i dalszej pracy dla dobra klubów zrzeszonych w ZKP, jak również dużo pociechy z wnuków. Szczęść Boże.

Pani Alino ja również dziękuję za rozmowę, było mi miło, że mogłam przybliżyć jeden z losów młodej dziewczyny, która wyjechała z Ojczyzny w poszukiwaniu lepszego życia.

Alina Szymczyk
Fot; archiwum

       

       



Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

16 Maja 1674 roku
Szlachta wybrała podczas elekcji na króla Jana Sobieskiego.


16 Maja 1648 roku
Wojska polskie (koronne) stoczyły z Kozakami bitwę pod Żółtymi Wodami


Zobacz więcej