Środa 17 Czerwca 2026r. - 168 dz. roku,  Imieniny: Laury, Leszka, Marcjana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.02.25 - 21:19     Czytano: [1411]

Putin a Niemcy


W Niemczech ponoć cyklicznie pojawia się i znika dyskusja na temat niemieckich korzeni Putina. Pewnie głównymi ekspertami w kontrowersyjnej sprawie mogliby być przyjaciele kremlowskiego dyktatora: Angela Merkel i Gerhard Schroeder. Putin bezsprzecznie jest zafascynowany niemiecką kulturą i niemieckim językiem, którym posługuje się z wielką swobodą. To była zawsze cecha osiedlonych w Rosji przez demona zła, przez carycę Katarzynę {Niemkę Sophię von Anhalt Zerbst} - Niemców nadwołżańskich.
Przyłączenie Krymu do Rosji - przez Putina, to powtórka scenariusza autorstwa tej właśnie Niemki na rosyjskim tronie. Rzecz jasna wiadomość o tym, że wódz Rosji jest biologicznym Niemcem mogłaby oburzyć Rosjan i pewnie dlatego tego typu fakty nie są nagłaśniane. Zresztą w Polsce też znalazłby się pewnie jakiś biodeutsch. Jednak naszym bezpośrednim zagrożeniem nie wydaje się być teraz Rosja - zaangażowana w militarną wojnę z Ukrainą ale właśnie niezwykle podstępni Niemcy - po cichu krzewiący swoje kolorowe rewolucje i swoją wojnę hybrydową {od likwidacji narodowych gospodarek paliwowych, energetycznych i maszynowych, czyli niszczenie polskiej energetyki węglowej ale i odnawialnej, od biogazu po wody geotermalne - po atak ludnością muzułmańską. Atak obliczony na całkowity paraliż państwa i całkowitą jego bezradność.
To istne połączenie osiągnięć niemieckiej teorii i praktyki wojskowej. Połączenie Deutsche Blitzkrieg Heinza Guderiana i Deutsche Hybridekrieg Ursuli v.d. Leyen. Oby Polska wyszła z tego obronną ręką. Oby nie poległo NATO w Europie - podczas tego ataku na struktury Polskiego Państwa. Na potencjał rokującego wielkie nadzieje na przyszłość - uczestnika Paktu Północnoatlantyckiego.


Może warto dbać o polski język?

Coraz częściej słychać i widać upadek kultury słowa i językowe niechlujstwo. Nie jest wytłumaczeniem argument, że nawet podczas derbowych meczów Rzymu - przeklinają wszyscy. Zarówno ci kibicujący za AS Roma, jak i ci kibicujący za S.S. Lazio. Jeżeli Polacy znajdą się wśród największych profanów i plugawców języka polskiego, to gdzie przyjdzie nam szukać krzewicieli i sojuszników ojczyzny-polszczyzny? W Izraelu, NRDiF czy może w ZBiR? To w tym języku zawsze poznawało się rodziców, dziadków, wiarę w Boga i wiarę w Jego moc, najbliższe środowisko i ojczyznę. To ten język był podstawą naszej różnorakiej edukacji.
Dzisiaj język polski zaczął służyć do urągania innym, do wyrażania swoich frustracji. Zaczyna w nim brakować polskiego ducha miłości, miłosierdzia i braterstwa. Codzienny język naszych rodaków bardzo często zawęził się do kilku pełnych nienawiści i pogardy przekleństw. To ma być najwyraźniej ich identyfikator, jako osobników niezwykle groźnych a bardziej kojarzy się z nieokrzesaniem i tępotą umysłową. Jeden ze znanych włoskich pisarzy stał się pod koniec swojego życia wielkim orędownikiem powrotu do włoskiego szkolnictwa powszechnego - klasycznej greki i łaciny. Pisarz pragnął przede wszystkim powrotu nauczania sztuki dialogu i retoryki, bardzo obecnej w duchach tych języków. Brak tego dostrzegał w panoszącym się wciąż kulcie ignorancji i nietolerancji. Dostrzegał w tym przyczynę upadku wielkiej cywilizacji - zbudowanej na greckiej mądrości i rzymskim prawie. Chyba Andrea Camilleri {bo o tego włoskiego pisarza chodzi} powinien znaleźć realizatorów swojego pomysłu - także w Polsce. To w końcu ten właśnie Włoch musiał mieć bardzo dociekliwy i analityczny umysł, skoro stworzył "Komisarza Montalbano". Przebogaty i piękny język włoski ma wciąż szansę wypełnić lukę po martwej łacinie. Oby współczesny grecki zasługiwał na podobne odkrycie. Bez tego bogactwa Europa może być organizmem z jednym płucem. Może naturalny europejski klimat byliby w stanie przywrócić chociaż Vangelis i Morricone, skoro słowa nie są w stanie tego zrobić, to może potrafiłaby tego na początek dokonać muzyka?


Czy terrorystyczny zamach jest jeszcze dzisiaj możliwy?

Myśląc o tego typu wydarzeniach mamy na myśli pewnie jakąś południowo- lub środkowo-amerykańską republikę bananową lub afrykańskie plemiona próbujące przybrać kształt jakiegoś państwa. Nie bierzemy pod uwagę np. żadnego Państwa Środka Europy. Patrząc na ostatnią nieporadność niedoświadczonego polskiego ministra finansów - można mieć jednak różne skojarzenia. W życiu dyplomy widać niczego nie gwarantują. Na pewno nie gwarantują odwagi w działaniu. Kto jest mentalnym menelem - pozostanie nim nawet z trzema dyplomami. Kto jest pozbawiony osobowości - dyplom nie zrobi go tytanem honoru czy odwagi.
Zgodnie z zasadami prawodawstwa, jakie stosuje się w prawie karnym, od Rzymu, Aten i Hagi - po Waszyngton, Pekin, Delhi i Tokio, wszyscy ci, którzy stosują przemoc, żeby zmusić innych do określonego zachowania, mogą zostać oskarżeni o naruszenie nietykalności osobistej i zgodnie z zasadami prawa cywilnego, wszystko co jest wymuszone przemocą, szantażem lub terrorem - nie ma mocy prawnej. Terror stosowany przez obcych nominatów nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek formą demokracji. Jest wyłącznie promocją bezprawia i próbą realizacji obcych interesów - poprzez zastępowanie lokalnej rzeczywistości realiami dyktowanymi z zewnątrz. Marionetka czuje za sobą protekcję obcego rządu, obcej armii i obcych służb. Stąd u niej zawsze tyle tupetu i szarogęszenia się. Stąd tyle w niej bezczelności, pogardy i arogancji. Oczywiście wszystko może odwrócić się w przeciągu kilku godzin. Wówczas marionetka staje się bezradnym ludzkim wrakiem. Staje się kimś na wzór zaszczutego Hitlera - w podziemnym bunkrze pod kancelarią Rzeszy.

Irek Mrugała

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

17 Czerwca 1696 roku
Zmarł Jan III Sobieski, herbu Janina, król Polski (ur. 1629)


17 Czerwca 2016 roku
Zmarł w Szwecji, po ciężkiej chorobie, Włodzimierz Kuliński, założyciel i wieloletni redaktor Portalu Wirtualna Polonia


Zobacz więcej