Dodano: 03.07.20 - 22:07 | Dział: W kręgu wydarzeń

Bezpośrednia konfrontacja


Za nami I tura wyborów prezydenckich, wyniki właściwie zgodne z przewidywaniami, chociaż po cichu zwolennicy prezydenta Andrzeja Dudy liczyli na jedną tylko turę, ale trudno, na rozstrzygnięcie będziemy musieli poczekać do 12 lipca. Nie wydaje się to prawdopodobne, aby była jakaś niemiła niespodzianka i Andrzej Duda wygra te wybory. W podsumowaniu I tury należy jeszcze uwidocznić jeden bardzo znamienny fakt, otóż Rafał Trzaskowski wygrał w Berlinie i Moskwie a Andrzej Duda w USA i Kanadzie. Komentarz akurat w tej kwestii zbyteczny, to nie jest chyba przypadek.

I właśnie od kilku dni zastanawiam się, jak to jest, że kontrkandydatem Andrzeja Dudy w wyścigu o fotel prezydenta Polski został człowiek, który właściwie niczym pozytywnym nie może się pochwalić. Jego antypolskie działanie na przestrzeni wielu lat aż bije po oczach. Znamy jego wkład w rezolucję unijną przeciwko Polsce, a kto mieszka w Warszawie, na własnej skórze odczuł jego nieudolność, stąd niezwykle nerwowe i agresywne zachowanie, gdy jest publicznie pytany przez dziennikarzy np. z TVP.
Jak to jest, że człowiek nie mający dosłownie nic, czym mógłby się pochwalić, depcze sondażowo po piętach temu, który przez 5 lat ciężko pracował wraz z rządem i w niezwykle trudnych warunkach, spowodowanych przez totalną opozycję, wywindował nasz kraj na wyższy poziom.
Ale najważniejszy aspekt tej analizy to czynnik ludzki, kim jest wyborca Rafała Trzaskowskiego, kandydata PO na najwyższy urząd w państwie, jaki ma zasób wiadomości, co ogląda, co czyta, skąd pochodzi, czy zdaje sobie sprawę z tego co robi, czy jest zainteresowany dalszym losem Polski.

W dniu, kiedy weszła w życie nowa matryca vatowska udałem się do osiedlowej piekarni i zapytałem panią, dlaczego cena mojego ulubionego chleba nie zmieniła się, skoro vat został obniżony. Pani zrobiła wielkie oczy i stwierdziła, że z tego co wie, to raczej nastąpiła podwyżka podatku. Gdy wyszedłem ze sklepu, nastąpiło olśnienie, skojarzyłem pewne fakty, prawdopodobnie ta pani ogląda TVN, gdzie bardzo rzadko informuje się o pozytywnych aspektach życia codziennego. I nie jest to przykład odosobniony, wydaje się, że wyborcy PO a co za tym idzie, kandydata RT żyją w jakiejś próżni intelektualnej, utworzonej wiele lat temu. Ci ludzie nie chcą znać prawdy, zatykają uszy jak słyszą o sukcesach Polski na arenie międzynarodowej.
Z kolei mam sąsiada, zapiekłego zwolennika aktualnego prezydenta stolicy, który na uwagę, że otrzymuje przecież „13” i wypadałoby bardziej przychylniej spojrzeć na rządy prawicy, stwierdził, że on od tego rządu nic nie dostał, bo to bank jemu przelewa pieniądze na konto. Nic dodać, nic ująć, tacy właśnie są wyborcy RT.

Przed nami ostatni tydzień kampanii, sytuacja coraz bardziej się brutalizuje, poseł Nitras szaleje, wczoraj np. dopuścił się ataku fizycznego na wiceministra MS Sebastiana Kaletę. Sztab Rafała Trzaskowskiego i on sam uważają, że agresja konsoliduje ich wyborców. Dziwnie to brzmi, ale gdyby było inaczej, to nadpobudliwego Nitrasa odsunięto by już dawno. Również niemiecko-szwajcarski tabloid „Fakt” czynnie bierze udział w kampanii, chce wpływać na wynik wyborów, na dzisiejszej okładce ohydny paszkwil na prezydenta Andrzeja Dudy.

12 lipca dojdzie do bezpośredniej konfrontacji pomiędzy Andrzejem Dudą i… totalną opozycją, której przedstawicielem w tych wyborach, przypadkowo został Rafał Trzaskowski. Jakie osiągnięcia ma urzędujący od 5 lat prezydent Duda wszyscy dokładnie wiedzą, choćby z autopsji, natomiast o jego kontrkandydacie niewiele można powiedzieć, szczególnie dobrego, ale to w tym przypadku nie ma znaczenia, bo jego zwolennicy nie będą głosować za Rafałem Trzaskowskim, ale przeciwko Andrzejowi Dudzie.

W najbliższy poniedziałek ma odbyć się nowatorska debata w Końskich, Andrzej Duda wyraził już chęć uczestniczenia, Rafał Trzaskowski jeszcze się zastanawia, zapewne będzie robił wszystko aby się nie stawić, pytania do kandydatów mają być od mieszkańców tej miejscowości i internautów a to byłoby dla niego zbyt ryzykowne.

Zbigniew Skowroński

...

PLAKAT WOJCIECHA KORKUCIA