Dodano: 06.05.20 - 23:41 | Dział: W kręgu wydarzeń

Wyborcza układanka (Aktualizacja)


W czasie, gdy w gmachu TVP trwała debata dziesięciu kandydatów na prezydenta, którą podobno oglądało przeszło 7 mln widzów, gdzieś w zaciszu gabinetu odbywała się decydująca o dalszych losach koalicji rządowej rozgrywka pomiędzy koalicjantami PiS i Porozumienia Jarosława Gowina. Sama debata nie odbiegała zbytnio od tych, które odbywały się wcześniej, może z tą różnicą, że w tej dzisiejszej brał udział aktualny prezydent Andrzej Duda. Pamiętamy, że 5 lat temu Bronisław Komorowski zlekceważył podobną debatę, czy też, jak mówią niektórzy, stchórzył, efekty znamy. W debacie nie widzieliśmy zbyt dużo fajerwerków, kandydaci o dziwo, w większości skupili się na merytoryce, choć Andrzej Duda był wielokrotnie celem ataku, ale to można było przewidzieć.

Zaraz po zakończeniu debaty dowiedzieliśmy się, iż nastąpiło porozumienie pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Jarosławem Gowinem. Opozycja totalna znów została ograna. To znakomita wiadomość, chociaż przed politykami jeszcze długa droga. Jak się okazuje, gdyby wszystko przebiegło według nakreślonego planu, wybory korespondencyjne mogłyby się odbyć np. 12 lipca a ewentualnie II tura 26 lipca. Początek jednak, to stwierdzenie po 10 maja przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów a następnie ogłoszenie przez marszałek Sejmu nowych wyborów, czyli cała procedura od początku, tylko w „skróconej wersji”. I tu wielka niewiadoma, czy PO skorzysta z sytuacji i wymieni kandydata, jeśli będzie taka możliwość? Oj, będzie się działo.

Opozycji wydawało się, że już jest szach, że chaos w wyniku niemożności przeprowadzenia wyborów jest faktem, że dzięki temu, na gruzach PO powstać będzie mógł nowy twór polityczny i że wreszcie uda się doprowadzić do rozłamu prawicy, a tu w ostatniej chwili dostali mata. Ważne dla Polski i stabilizacji w tak trudnej chwili jest fakt opamiętania się Jarosława Gowina i zawarcie porozumienia. Czy ten wyskok byłego wicepremiera opłacił się jemu samemu okaże się niebawem, niesmak jednak pozostał. Czy to się odbije na dalszej współpracy, dotąd znakomitej, w koalicji rządowej, zobaczymy. Tym razem pożar ugaszono, Donald Tusk, Kosiniak Kamysz, Szymon Hołownia, Roman Giertych i wielu, wielu innych macherów od destabilizacji, jątrzenia i puczów muszą znów zaczynać od początku. Przekonali się po raz kolejny, że Jarosław Kaczyński jest wytrawnym graczem na polskiej scenie.

Tak to widać na gorąco, zobaczymy wkrótce jak to wszystko będzie przebiegało w realu, miejmy nadzieję, że namnożone ostatnio problemy zostaną załatwione po myśli zjednoczonej prawicy, że Polska pokona kryzys związany z koronawirusem jak również ten gospodarczy, którego niestety nie unikniemy. Ważne, że kryzys polityczny, który był już bardzo blisko, został zażegnany.

Poniżej treść wspólnego oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina.

"W związku z odrzuceniem przez opozycję wszystkich konstruktywnych propozycji umożliwiających przeprowadzenie tegorocznych wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym, partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach.

Po upływie 10 maja 2010 roku oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie.

Wybory przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą, w trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym. Porozumienie Jarosława Gowina zobowiązuje się do poparcia ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., a jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z Prawem i Sprawiedliwością, propozycje jej nowelizacji."

Zbigniew Skowroński

.........................................................

Jak totalna opozycja przekuwa POrażkę w zwycięstwo i próbuje wyjść z "twarzą". Znalezione na Fb.