Dodano: 06.04.19 - 12:15 | Dział: Krótko, celnie i na temat...

Kpina z rozsądku


Szanowni Państwo!

Postępowcy próbują utopić sens własnych wypowiedzi w morzu słów. Ale gdy jeden z eurodeputowanych podchwycił ten ton i usiłował przywitać zgromadzonych, wymieniając 58 płci, uznano to, nie wiedzieć czemu, za kpinę. Rodzimi obrońcy uciśnionych zboczeńców, żeby samemu nie utonąć w powodzi słów, wprowadzili skrót LGBT. Nie wykluczone, że nie wszyscy kojarzą, o co chodzi, a chodzi właśnie o to, żeby nie do końca kojarzyli. W morzu ignorancji lewacy czują się jak ryby w wodzie. Dobrze, że ten skrót zawiera tylko 4, a nie 58 liter, pomija jednak całą długą listę pozostałych sodomitów.

Słowo „zboczeniec” „światłym Europejczykom” źle się kojarzy, ale wszelkie wulgaryzmy kojarzą im się pozytywnie i nie wyobrażają sobie, że mogliby się bez nich obejść w dyspucie politycznej, co pokazały nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

Jak się rozmnażają zboczeńcy? To proste – przez indoktrynację. Od czasu do czasu puszczają balon próbny, sprawdzając, na ile i do czego mogą się posunąć. Rabiej zrobił to ostatnio i zapewne cieszy się z umiarkowanego oburzenia. Takie spektakularne akcje to jednak mały pryszcz przy serialach telewizyjnych, takich jak np. „Barwy szczęścia”. Tu indoktrynacja płynie pełną parą i żadna zmiana opcji rządzącej jej nie szkodzi. Od lat pokazywani są w kółko dwaj dzielni pederaści, którzy są oczywiście samą słodyczą w porównaniu z pozostałymi bohaterami serialu. I o to chodzi, żeby przekonać i przyzwyczajać nas, że jest odwrotnie, niż nam się zdawało, że zboczenie to norma i stan pożądany.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd


KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Kabarety 13/2019 (404)

Szanowna Pani Małgorzato

Żart i śmiech to potęga, zwłaszcza w życiu społecznym. Władcy mocno dający się we znaki swojemu ludowi, nie boją się jego pomruków niezadowolenia. Boją się natomiast jego śmiechu. Oznacza to bowiem, iż ciemiężeni nie poddali się i zdają sobie sprawę z sytuacji, w której się znaleźli – zgotowaną im przez ciemiężycieli. Dobry żart żywi się paradoksami życia, ludzką małością i głupotą. Zwykle jest czytelny pod warunkiem, że większość ludzi dostrzega te paradoksy i ułomności natury ludzkiej. Obecnie nastały takie czasy, że ten odwieczny kod kulturowy, wskazujący co jest wielkie, a co małe w ludzkim odczuciu i działaniu, został skutecznie rozmyty. Toteż ta sama ludzka postawa lub działanie jednych śmieszy do rozpuku, a dla drugich jest powodem by się nad nią pochylić z szacunkiem i podziwem. Żyjemy w świecie wielkiego pomieszania, będącego efektem ciężkiej wieloletniej pracy nad naszymi umysłami twórców i propagatorów MARKSIZMU KULTUROWEGO. Już sobie wyobrażam, jaki uśmiech wywołuje u nich myśl, że ten eksperyment, w którym robimy za króliki doświadczalne, rozwija się zgodnie z wyznaczonym przez nich kierunkiem. Niestety tylko ONI mają powody do śmiechu i co smutne – powody uzasadnione, my - NIE (ale i tak ogromna większości z nas nie zdaje sobie z tego sprawy).

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk

POLECAM








.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

6 kwietnia 2019 r. | Nr 14/2019 (405)