Dodano: 18.03.19 - 18:29 | Dział: Krótko, celnie i na temat...

Sedno sprawy


Szanowni Państwo!

Jak pozbyć się ostatecznie wroga? Zabijając go – to oczywiste. Ba, ale jak wrogiem jest cały albo prawie cały naród? Trzeba zastosować chińskie zalecenia takie jak: deprawacja elit państwa, które chce się pokonać. I z tym właśnie mamy do czynienia, czyli wspieraniem wszelkich patologii. Wróg nie zaniedbuje również troski o przyszłe elity – stąd postulat deprawacji od najmłodszych lat.

Zapaść służby zdrowia to też nie przypadek. Chory Polak to bezbronny Polak. Natomiast chorzy z miłości do anty-PiS-u, w ramach walki z mową nienawiści, skłonni są zabić każdego, kto ośmiela się nie podzielać ich poglądów i pasji. Dlatego przestrzegałabym przed zbliżaniem się do takich osobników, bo grozi to utratą zdrowia, a nawet życia.

Skąd się to bierze? Za komuny byliśmy nie tylko najweselszym barakiem w obozie, ale i największym, a co za tym idzie, i najniebezpieczniejszym dla sowietów. Tu właśnie z gniewu ogólnospołecznego zrodziła się „Solidarność” i wykrętna odpowiedź w postaci okrągłego stołu, przy którym nas ostatecznie wykantowano i okradziono.

Inne państwa postkomunistyczne nie borykają się z aż takimi jak my problemami, bo lepiej lub gorzej, ale jakoś się z komunistami rozliczyły. My daliśmy się nabrać na kredyt okrągłego stołu i stale płacimy za to wysokie, pewnie wieczne odsetki. Odzyskanie suwerenności to niełatwe zadanie, zwłaszcza gdy ma się stale na karku totalną targowicę i tych, którym owi zdrajcy Polski chlipią w rękaw. Dlatego przy całej sympatii dla ruchów narodowych powinniśmy nadal wspierać zjednoczoną prawicę, bo tylko ona ma realną siłę opierać się rozwrzeszczanemu, tęczowemu lewactwu.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd


KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Dyktatura10/2019 (401)

Szanowna Pani Małgorzato

Pisze Pani :„ w dyktaturze obowiązują procedury. Za ich złamanie można ponieść odpowiedzialność, za brak logiki raczej nie„. I tak jest w istocie. Procedury zobowiązują, tego który ma je wypełnić do ścisłego ich przestrzegania i tylko z pozoru wydaje się, że jest to rodzaj skutecznego uporządkowania życia społecznego. Jeżeli obiektem takich procedur jest drugi człowiek np. pacjent, lekarz ma wykonać ściśle określony rodzaj badań i zabiegów leczniczych w ramach danej jednostki chorobowej. Wydaje się, że w takiej sytuacji pacjent jest szczególnie chroniony, bowiem ma gwarantowany pakiet procedur. Rzeczywistość jest jednak inna - zarówno pacjent i lekarz stają się „więźniami” tych ściśle określonych nakazów proceduralnych. Życie społeczne bowiem, to nie jest sztywna układanka z klocków, której konstrukcja zachowa się w sposób przewidywalny po określonym jej naruszeniu. Twórcy pomysłu, by całe życie społeczne regulować procedurami wiedzieli co robią i w pełni zdawali sobie sprawę z konsekwencji społecznych takich „uregulowań”. O co chodziło tym „ulepszaczom” ludzkości? O dość prostą sprawę – o odebranie ludziom możliwość samodzielnego podejmowania decyzji i działań, łącznie z ponoszeniem za nie odpowiedzialności. Człowiek podlegający terrorowi procedur, za ewentualne negatywne konsekwencje ich wypełnienia nie ponosi żadnej osobistej odpowiedzialności. Ponosi je natomiast, gdy tych procedur nie wykona. I tym sposobem staje się bezwolnym narzędziem, trybikiem w tej machinie, która ma pracować pełną parą (pytanie – na pożytek kogo? Odpowiedz – na końcu tekstu). Funkcjonuje ona na zasadach dawno sprawdzonych co do skuteczności, takich jakie działają np. w wojsku: „wykonaj rozkaz, reszta ciebie nie obchodzi”. To ta tak dobrze nam znana procedura, którą zasłaniali się zbrodniarze hitlerowscy: „My nie ponosimy żadnej odpowiedzialności – wykonywaliśmy tylko rozkazy”. Wiadomym jest, że wojsko z procedurą „wykonywania rozkazów" ma piramidalną strukturę organizacji społecznej, w której „góra” daje dyspozycje „dołom”. Ostatni poziom piramidy nie daje już dyspozycji nikomu – wykonuje tylko nakazy, więc z zasady jest w najgorszej sytuacji i ponosi największe straty. I taką oto formę organizacji społecznej buduje się na naszych oczach, szkoda że niewielu to dostrzega. Ci na szczycie piramidy (co to są od wprowadzania procedur i wdrażania ich w dół) mają się coraz lepiej, natomiast ci na dole, karmieni ideologicznym bełkotem, że żyją w świecie równości i demokracji, mają się coraz gorzej.
P.S. Czy to przypadek, że piramida jest symbolem masonerii i budowniczych Nowego Porządku Świata?

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

POLECAM







.........................................................

Teatrzyk Zielony Śledź


ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Gabinet cieniasów

Występują: Premier i Kandydaci na ministrów

Premier: Co to ja chciałem, k… Aha, już wiem. Przedstawcie swoje postulaty, bo musimy być przygotowani, gdy dojdziemy ponownie, k…, do władzy.
Kandydatka I: W trybie pilnym należy zlikwidować podział na szatnie męskie i żeńskie.
Premier: Bardzo słuszny postulat. Każdy zawodnik może przecież poczuć się, k…, kobietą albo, k…, mężczyzną w zależności od okoliczności. Tekę ministra sportu masz, k…, zapewnioną.
Kandydatka II: No, nie wiem, czy tylko kobietą lub mężczyzną. Mamy wszak 58 płci.
Premier: Co, k…, proponujesz?
Kandydatka II: Stworzenie odrębnego Ministerstwa, k…, Równości.
Premier: Bardzo słuszny postulat. Tekę nowego ministra masz, k…, zapewnioną. Kto, k…, następny?
Kandydatka III: Jestem przedstawicielką Zjednoczonego Klubu Producentów Farmaceutycznych i zostałam oddelegowana na stanowisko Ministra Zdrowia.
Premier: To oczywiste, k… O, przepraszam panią, zabrzmiało dwuznacznie.
Kandydatka III: Nic nie szkodzi. Przywykłam do tego określenia.
Premier: Następna.
Kandydat IV: Dlaczego nie „następny”? Co z parytetami?
Premier: Parytet obowiązuje tylko w jedną stronę, k… Ale dobrze, czego chcesz?
Kandydat IV: Ministerstwa Nauki. Mój dziadek i ojciec pobierali nauki w Moskwie...
Premier: W porządku, k… Twoje kwalifikacje są powszechnie znane. Jakieś postulaty?
Kandydat IV: Zniesienie przymusu nauki historii.
Kandydatka V: O przepraszam, wystarczy wrócić do starych podręczników i jeszcze raz przemyśleć lektury, k…, szkolne. Przypomnieć „Jak hartowała się stal”...
Premier: Zaczekaj, k… Zaraz wrócimy do szkolnictwa podstawowego, którego będziesz ministrem. Na razie rozmawiamy o szkolnictwie, k…, wyższym.
Kandydat IV: Właśnie. Proponuję również znieść przymus nauki matematyki.
Premier: Bardzo słusznie, k… Tabliczkę mnożenia każdy może przecież sam wyguglać.
Kandydatka VI: Ministerstwo, k…, Kultury należałoby podzielić. Jeden człowiek, k…, nie ogarnia przecież tego wszystkiego, co się wyprawia w Internecie i w ogóle.
Premier: Przewidujemy osobne ministerstwo do walki z mową nienawiści, k... W sumie będzie, k…, 111 ministerstw. Nikt z naszych, k…, nie pozostanie bez teki.
Kandydatka VII: Będziemy super, k…, nowocześni!
Premier: Tak, k… W ramach nowatorstwa, jako pierwsi na świecie,k..., połączymy resort spraw wewnętrznych, k…, i zagranicznych, to oszczędzi zbędnego przepływu informacji.
Kandydatka VII: A co z urzędnikami? I kto stanie na czele tego super-ministerstwa?
Premier: Wszyscy zachowają stanowiska, a na czele widziałbym, k…, hrabinę Tuman von Hochsztapler.
Kandydatka V: Poradzi sobie, k..?
Premier: Bez wątpienia, k... Nikt chyba nie ma, k…, wątpliwości, skąd płyną dyrektywy.

KURTYNA

Szanowni Aktorzy!
Zapraszam to współpracy przy tworzeniu Teatrzyku Zielony Śledź.
Umieścimy nasz teatrzyk na YouTube.
To znakomita forma promocji.

Chętnych do współpracy proszę o kontakt na adres:
mtodd@mtodd.pl



.........................................................

POLECAM





.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

16 marca 2019 r. | Nr 11/2019 (402)