Dodano: 17.03.19 - 16:26 | Dział: Felietony Jana Pietrzaka

Nowa edycja „nocnej zmiany”


Jakiś czas temu w rozmowie z panem Rachoniem (TVP Info) zwróciłem uwagę na daleko idącą zbieżność kręgu politycznego znanego pod nazwą „nocnej zmiany” (rok 1992) z personalnym składem montowanej właśnie Koalicji Europejskiej. Warto nad tym zjawiskiem głębiej się pochylić..



I cóż my widzimy, proszę wycieczki? Że uczestnicy tamtej zmowy: Tusk, Pawlak, Wałęsa, Niesiołowski, reprezentowani są obecnie przez młodszych mutantów, bo jednak trochę lat przeleciało, ale problem mają ten sam – za wszelką cenę odebrać władzę ludziom związanym z odsuniętym wtedy śp. premierem Olszewskim, z jego wizją niepodległej Polski. Podobnie też ustawione są dramatis personae. Z jednej strony ideowi twórcy uczciwej, przyzwoitej Rzeczypospolitej, o jaką walczyły pokolenia bohaterów, z drugiej zbieranina hałaśliwych partyjek, mających mnóstwo pomysłów, jak Polsce szkodzić, jak okradać, jak zdradzać, jak kompromitować… Z jednej strony program wytężonej pracy nad Polską naszych marzeń, z drugiej plan destrukcji narodowej świadomości, a w ślad za nią finansów, armii, gospodarki… itd. I znowu przychodzi mi zacytować Adama Czartoryskiego sprzed dwóch stuleci: „W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie, partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragną ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające, obce panowanie”. Taki klarowny obraz mamy właśnie na tapecie bieżącego roku. Partia ludzi godnych, pragnących ojczyzny niepodległej, nazywa się Prawo i Sprawiedliwość. Partia ludzi, którzy wolą obce panowanie: PO, SLD, Wałęsa, PSL, LGBT, kasta, Zieloni, KOD, Ubywatele, Nowoczesna, Teraz, „Newsweek”, „Fakt”, Tusk…

Obce panowanie przejawia się na różne sposoby. Jak np. ostatnio narzucony warszawskiej oświacie projekt wychowania seksualnego od najmłodszych lat. Ta obłędna rewolucja nie wynika z przemian kulturowych naszego społeczeństwa, z naturalnej ewolucji obyczajów. Jest akcją wrogów. Jeszcze nie pozamiataliśmy Polski do końca po idiotyzmach komuny, już nam ktoś wpycha kolejne szaleństwa mające niszczyć nasze obyczaje, tożsamość, wiarę, wrażliwość, aspiracje… To partia antypolska, „nocna zmiana”.

Jan Pietrzak
Felieton opublikowany w tygodniku „Sieci” nr 10/2019