Dodano: 09.03.19 - 13:48 | Dział: Krótko, celnie i na temat...

Dyktatura


Szanowni Państwo!

Właściciel sklepu przyłapał złodzieja na gorącym uczynku. Złodziej okazał się recydywistą, który bezczelnie oskarżył sklepikarza, że ten go uwięził. Żadne dowody nie potwierdzały zeznań złodzieja, a mimo to „niezawisły sąd” mu uwierzył i skazał właściciela sklepu „prawomocnym wyrokiem w imieniu RP” za znęcanie się nad „biednym” złodziejem. Nie jest to niestety historyjka wymyślona na potrzeby kabaretu, a oczywisty dowód na istnienie dyktatury w naszym nieszczęśliwym kraju.

Cóż to za dyktatura? „Proletariacka” odeszła przecież do lamusa. Czyżby to ta osławiona „dyktatura kobiet”, z którą tak dzielnie walczy jedna z posłanek na sejm? Można by tak założyć, gdyby „nadzwyczajna kasta” sędziowska składała się z samych kobiet, ale tak nie jest. Wydaje się, że po prostu prawo kaduka jest nadrzędne nad każdym innym prawem, może z wyłączeniem jedynie praw fizyki.

Kto zatem ma przywilej kierowania się logiką? Wydaje się, że każdy, a urzędnicy państwowi powinni mieć nawet taki obowiązek. Niestety, w dyktaturze obowiązują procedury. Za ich złamanie można ponosić odpowiedzialność, za brak logiki raczej nie. Ale „niezawisłego sądu” nawet procedury nie obowiązują, a jedynie lojalność mafijna. Kto zrozumie lepiej złodzieja niż inny złodziej?

A wszystko to zawdzięczamy okrągłemu stołowi, przy którym komuniści podzielili się władzą ze swoimi agentami.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd


KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Bomba 9/2019 (400)

Szanowna Pani Małgorzato

Poruszyła Pani w swoim tekście kwestię, z wagi której niewielu Polaków, mam wrażenie, zdaje sobie sprawę. Wszystko wskazuje na to, że pozwoliliśmy sobie wmówić taką oto ocenę: „na świecie istnieje jedno wyjątkowo negatywne zjawisko społeczne i dlatego wymaga ono wyjątkowego traktowania” – ocenę, która funkcjonuje już jako dogmat. Walka z tym jednym anty....izmem jest bardziej wskazana i wartościowa niż walka z innym anty....izmami (np. antypolonizmem). To samo dotyczy, podejścia do hekatomb, które dotknęły ludzkość, zwłaszcza w XX wieku. Czy tylko jedna jest wyjątkowa i godna otwierania kolejnych katedr na amerykańskich uniwersytetach? Czy ilość ofiar, czy może, sposób eksterminacji ludzi uczyniły tą hekatombę wyjątkową? Fakty są takie. Aleksander Sołżenicyn w książce „Archipelag Gułag” szacuje, że w łagrach uśmiercono tylko od początku rewolucji do 1956 roku około 60 milionów ludzi. Wielki Głód na Ukrainie w latach 1932-33 pochłonął według różnych szacunków od 4,5 miliona do 10 milionów istnień ludzkich. W Chinach podczas „wielkiego skoku” unicestwiono około 30 milionów ludzi. W wyniku krwawych rządów Pol-Pota zginęło około 10 milionów ludzi. To tylko najliczniejsze ofiary wcielenia w życie chorej ideologii, a co z tymi mniej licznymi? Samo licytowanie się na ilość ofiar i stosowanie jej jako kryterium wyjątkowości danej hekatomby w stosunku do innej, jest moralnie naganne. Również, sposób eksterminacji nie czyni jednego ludobójstwa „ważniejszym” w stosunku do innego. Okazuje się, że jest i inne kryterium – sposób przeżywania śmierci przez ofiary. Jest ona mistycznym i duchowym przeżyciem dla jednych, a dla drugich już nie, co czyni tych pierwszych ofiarami wyjątkowymi. W chrześcijańskim systemie etycznym takie „jakościowe” wartościowanie ofiar jest moralnie naganne i godne potępienia. Cóż z tego – ów system etyczny w „cywilizowanych” krajach Zachodu jest w odwrocie. W świecie WIELKIEJ ABERRACJI można „wcisnąć” ludziom każdy dogmat, a oni go chętnie wchłoną bez większej refleksji, bo podlegają nieustannej medialno-edukacyjnej tresurze.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

POLECAM



Teatrzyk Zielony Śledź


ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Wyssane

Występują: Helga i Wańka

Wańka: Gładko łyknęli.
Helga: Co?
Wańka: To upokorzenie, że antysemityzm wyssali z mlekiem matki.
Helga: Nie wiem, czy tak gładko. Kpią sobie, że ten antysemityzm został wyssany nie tyle z mlekiem matki, co z brudnego palca.
Wańka: Szkoda, że minęły dawne dobre czasy, w których za głupie żarty wsadzano do tiurmy.
Helga: Teraz nawet za obrazę majestatu cara do paki nie pakują.
Wańka: Przesada. Wszyscy przecież już i tak wiedzą, że kto nie kocha Wladimira Wladimirowicza, ten Żyd.
Helga: Chyba jednak nie wszyscy. Trolle nikogo nie oszczędzają.
Wańka: Nie zrozumiałaś, na czym rzecz polega.
Helga: To mnie oświeć.
Wańka: Korzystamy z trolli, które robią to za bezdurno.
Helga: Jak to, nie płacicie im?
Wańka: W tym wypadku jedyną zapłatą jest satysfakcja, że swoich osobistych wrogów też mogą nazywać Żydami.
Helga: I to im wystarcza?
Wańka: Każdy prawdziwy fanatyk brzydzi się pieniędzmi, a przynajmniej powinien.
Helga: Uważasz, że to wasz patent, sprawdzany i udoskonalany systematycznie od rewolucji październikowej?
Wańka: Masz wątpliwości? A Hitler od kogo się uczył?
Helga: Od Lenina, który wcześniej pobrał nauki w Niemczech, czyż nie?
Wańka: Mniejsza o to, kto od kogo. Najważniejsze, że to stale działa.
Helga: Zarzut jest o tyle dobry, że można go postawić każdemu i nie wymaga udowadniania czegokolwiek.
Wańka: Właśnie. Nieważne, co delikwent zrobił, czy powiedział, czyim jest synem czy wnukiem. Można go napiętnować bezkarnie i na tym polega frajda!

KURTYNA

Szanowni Aktorzy!
Zapraszam to współpracy przy tworzeniu Teatrzyku Zielony Śledź.
Umieścimy nasz teatrzyk na YouTube.
To znakomita forma promocji.

Chętnych do współpracy proszę o kontakt na adres:
mtodd@mtodd.pl



.........................................................

POLECAM



.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

9 marca 2019 r. | Nr 10/2019 (401)