Dodano: 07.03.19 - 12:33 | Dział: Co w prasie piszczy

Feministyczny odlot!





„Zmieniamy nazwę Ronda Dmowskiego w Warszawie na Rondo Praw Kobiet! Koniec z celebrowaniem zła, nienawiści, rasizmu i pogardy na jednym z najważniejszych warszawskich skrzyżowań, czas świętować dobro, solidarność, prawa człowieka!”.
Ta absurdalna odezwa jest prawdziwym apelem Warszawskiego Strajku Kobiet, Forum Przyszłości Kultury oraz Fundacji na Rzecz Równości i Emancypacji Ster. Społeczności te chcą zmiany nazwy jednego z najważniejszych warszawskich skrzyżowań. W tej sprawie zbierane są już podpisy.

Warszawski Strajk Kobiet i inne lewicowe grupy stworzyły specjalną petycję pod którą zbierane są podpisy mieszkańców. Dokument ma zostać złożony w Komisji ds. Nazewnictwa Miejskiego rady m. st. Warszawy. Dlaczego feministkom tak bardzo przeszkadza Roman Dmowski?

Twierdzą, że działalność polityczna Romana Dmowskiego oparta była na idei wykluczania ze społeczeństwa i narodu grup arbitralnie uznanych za niegodne przynależności do niego. Podkreślają, że obecna nazwa ronda może wzmagać negatywne stereotypy i przyczyniać się do agresywnych zachowań.

W feministycznym apelu czytamy:
Zmiana nazwy Ronda Romana Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet służyć będzie uhonorowaniu najlepszych wzorców, jakie znaleźć można w bogatej polskiej historii.

Twórcy tego absurdalnego apelu podkreślają też:
Warszawa jako dynamiczne rozwijające się miasto europejskie może być prekursorką dobrej praktyki symbolicznie honorując i upamiętniając walkę polskich kobiet o upodmiotowienie.

Pomysł środowisk lewicowo-feministycznych to wyższy poziom absurdu, ale patrząc na dotychczasowe działania prezydenta Rafała Trzaskowskiego można przypuszczać, ratusz spojrzy na te inicjatywę przychylnie.

autor: Czyżby obłęd?
Wydarzenia, zachowania i myśli, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć...
wPolityce