Dodano: 02.03.19 - 15:21 | Dział: Świat i Ludzie

A jak…


A jak umarł przekręt stary
Obsypano trumnę kwieciem
I zagrały mu fanfary
Bo był zasłużony przecie

Kiedy gaz zabił górników
Nikt żałoby nie ogłosił
Nie robiono tyle krzyku
Nad ich czarną smutną dolą
Każdy smutek w sercu nosił

Jak zginęły polskie córy
W koszalińskim błędnym roomie
Propaganda prosto z góry
Udawała, że rozumie ludzki ból

Nikt żałoby nie ogłaszał
bo to zwykli biedni ludzie
Taka równość jest pojęta
Są bogacze i biedota
Jednym wszystko się należy
Drudzy nic nie mogą mieć
To dlatego, że istnieje
bogacz i zwyczajny śmieć


A jak umarł pan nad pany, zaszumiały pełne dzbany
Co za życia biedaczysko uzupełnił puste wszystko
Teraz jest mu darowane, bo przyświeca jemu sława
W bazylice pochowany, tak uznała to Warszawa

Cóż, że pluł na kościół, wiarę, kasa wszystko załagodzi
Wszak był wielki i wpływowy i do stołka przyklejony
Bywał w świetnym towarzystwie i omijał wszelkie prawo
Czy wam nie wstyd hierarchowie, czy nie wstydzisz się Warszawo?

Na żałobę narodową nie każdego w Polsce stać
Co tam dwunastu górników, co tam dziewcząt
młodych pięć, to są zwykli śmiertelnicy jakich
W kraju pełno wszędzie…

Takiej hipokryzji jeszcze nikt nie słyszał w tysiącleciu
Jeden boi się drugiego, na kolanach jemu sprzyja
To nie wróży dobru państwa i honoru nie dodaje
Gdzie jest miejsce dla człowieka, który prawy i uczciwy
Wszystko wolno bogatemu, biedak ma przestrzegać prawa
Lud zamilczał bo się boi, na kolanach jest Warszawa

W. Panasiuk