Dodano: 23.08.16 - 11:31 | Dział: Głos Polonii

Wielkość człowieka


Jeśli spojrzymy w przestrzeń, gdzie nie może mieć miejsca granica, uświadamiamy sobie, co oznacza prawdziwa wielkość. Trudno jednak zauważyć głęboką myśl ówczesnego człowieka, tak głęboką, by mogła zadziwić. Gdyby spróbować wymienić wielkich ludzi, którzy stąpali po ziemi nie byłoby ich aż tak wielu. Wielkość potrafi mieć różne oblicza i nie może być określana jednoznacznie. Wystarczy poczytać komentarze zamieszczone na różnych stronach internetowych, są to żywe świadectwa dotyczące intelektu ówczesnego człowieka, jego wydumanej wielkości i braku jakiejkolwiek pokory nawet wobec siebie. Ludzi wielkich cechuje milczenie, a jeśli już coś mówią, to rzeczowo i rzetelnie, zawsze pomijając własną osobę. Najtrudniej skrytykować siebie.
Często wykształceni ludzie za granicą nie są doceniani. Pracują w zupełnie innych zawodach, a ich zdobyta wiedza powoli się ulatnia niczym zawartość otwartego słoika pełnego amoniaku. Doskonale wiemy, że prawnik bez kancelarii, lekarz bez praktyki, nauczyciel, inżynier - pracujący w innym zawodzie traci kontakt z wiedzą i ludźmi. Podobnie jest z aktorem, piosenkarzem, pisarzem. Rzadko kto w obcym kraju pracuje w swoim zawodzie choć i to się zdarza. Pokrzywdzeni losem wymyślamy sobie dodatkowe zawody i choć z czasem nabieramy wprawy, nadal pozostajemy w tyle. Jedni każą nazywać się redaktorami, inni znawcami medycyny niekonwencjonalnej, jeszcze inni pisarzami czy poetami, a nawet krytykami. Wszystko byłoby dobrze gdyby stało na tyle wiedzy i nie brakowało chęci. Spróbujmy nawiązać kontakt z czołowymi pismami literackimi w Polsce i zamieścić tam naszą twórczość. Jeśli nam się to uda, możemy śmiało stwierdzić, że jesteśmy pisarzami. Wtedy zobaczymy jak łaskawa jest tutejsza prasa, drukująca niemal wszystko.
Wiem, że wciąż rosnące bezrobocie zmusza ludzi do przekwalifikowania się, do zmiany profesji, ale na litość, czy ja mogę zostać lekarzem? Są zawody wymagające wieloletniej edukacji i praktyki, ba nawet odrobiny talentu. Słyszy się tu i ówdzie o cudotwórcach, dla których żadna choroba nie stanowi problemu i jednym gestem może być usunięta. Miejmy litość choćby dla chorych, którzy podążają śladami nadziei. Reklamujmy nać, kiełbaski na gorąco, zupę pomidorową, ale zostawmy w spokoju zaklinaczy węży.

Sypią się niczym złote ziarno książki i książeczki sławiące lasy i łąki zielone, i nic w tym złego, kto powraca choćby myślą do wspomnień zostawionych nad Wisły brzegiem godny jest szacunku. Nie wszystkim jednak nostalgia się podoba, mówią, że to przeżytek. Czy można tak nazwać tęsknotę za domem, matką i tym, co najpiękniejsze? To nie może mieć nic wspólnego z modą. Lubimy wychwalać cudze, a deptać swoje motywując to podłym ustrojem. Dobrym nie był i o tym wiedzą dzieci. Wszystkie one mają wspólny mianownik i nie zawsze się sprawdzają, w każdym zamyka się usta domagającym się sprawiedliwości. To nieprawda, że demokracja dotyczy wszystkich, do niej przepustka leży u władzy.
Każdy z nas tęskni, choć nie wszyscy się do tego przyznają. Nie można wymazać matki z pamięci i zapomnieć o młodości choćby była najgorsza. Ten właśnie jest prawdziwym poetą, kto powraca do korzeni i zapala świeczkę na grobie swojego dziada. Nie ma takiej wielkości, która mogłaby usprawiedliwić szydzenie z Ojczyzny. Nie jednemu z nas „pękło serce” gdy opuszczał swój kraj, a z pękniętym sercem ciężkie jest życie, wiem coś o tym. Opuściliśmy kraj i usiłujemy go naprawiać na odległość. Róbmy to jednak w godny sposób. Ktoś znowu napisał o pseudo poetach, tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę i zdeptać innych. Stronniczość bywa złudna, ale i fałszywa. Wszyscy piszący jesteśmy podobni do siebie, nie ma między nami wybitnych pisarzy. Jesteśmy hobbystami i nic więcej. Od święta mocujemy się z literaturą i z własnym ego, a na co dzień z życiem, które też łatwym nie jest. …A miłość każda jest inna i recepty na nią są zbędne. Czasami nam się uda napisać coś lepszego, ale do fenomenu nam wszystkim daleko. Nawet jeśli znamy doskonale język polski, zasady pisowni, nie mamy kłopotów z ortografią i stylistyką – wcale nie musimy być poetami. Nie jeden skończył matematykę, a ma problemy z liczeniem. Poezji nie można się nauczyć w żadnej szkole wszak taka nie istnieje. Można ją jedynie doszlifować. Nie wystarczy znać terminy malarskie i kolory farb, by stać się malarzem (chyba, że pokojowym).
Sama chęć i dobra wola nie wystarcza do genialnego pisania. Niektóre zapiski możemy nazywać wierszami, ale nie nazywajmy od razu poezją. Trudno określić, kto jest najlepszym emigracyjnym poetą, gdyż taki się jeszcze nie pojawił. Każdy z nas chciałby nim być, ale nie wszystkie zachcianki się akurat spełniają. Bądźmy ostrożni w ocenie piszących, już jeden „znawca” w kurierze się wysilił. Myślę, że była to pierwsza i ostatnia jego opinia.
Może jesteśmy wysocy, ale wciąż nie wielcy, piszący, ale jeszcze nie pisarze. Każdy w życiu czegoś próbuje, nie wszyscy rozpoznaliśmy talenty dane przez Boga. Mówią, że próba nie strzelba, a nóż coś się uda. Wprawdzie marne to pocieszenie, ale nadzieja ostatnia umiera. Każdy z nas ma swój ulubiony kubek, poduszkę, kąt w pokoju, dobrze byłoby gdybyśmy odnaleźli swoje miejsce w tym, co robimy. Musimy się trzymać pewnych zasad i reguł i pamiętać o tym, że domu nie buduje się od komina. Niemal wszystko wymaga mocnych podwalin, silnego fundamentu, na którym budujemy całą resztę. Konstrukcja w żadnym wypadku nie może być chwiejna, stabilność jest gwarantem obiektu, nieważne o jakim mówimy. Najważniejsze we wszystkim są podstawy, bez nich nie może być początku, ani też końca. Nawet krzywa wieża potrafi być stabilna jeśli zastosujemy się do powyższego opisu. Najsilniejszy punk wielkości mieści się właśnie u podstaw. To dzięki mocnym korzeniom drzewa wytrzymują silne podmuchy wiatru. Czym wyższe drzewo, tym mocniej i szerzej umiejscowione są jego korzenie. Jeśli jesteśmy silni, stoimy na dobrych podwalinach - wytrzymamy wszelkie powiewy i nic nas nie potrafi zdmuchnąć z powierzchni ziemi. Nikt rozsądny nie buduje na piasku, z wyjątkiem milusińskich, których zamki z reguły zrównuje niewielka woda. W Dubaju odstąpiono od tej jakże ścisłej reguły, ale pomyślano o palach wbitych do twardego głęboko umieszczonego podłoża.
Widzimy jak ważne są podstawy i to od nich należy wszystko zaczynać, jeśli chcemy by coś miało sens i potrafiło przetrwać.
Wielkość człowieka w wielu przypadkach próżna i nieuzasadniona, ale wciąż zda się być wielką. Lubimy się wspinać na szczyty, ale dlaczego robimy to kosztem poniżania innych, często wartościowszych od siebie. Taką rolę w zasadzie przypisujemy chwastom, które potrafią przygniatać inne rośliny pozostawiając je w swoim cieniu. One jednak mimo własnego uporu nie potrafią wydać pożytecznego ziarna. Szybko zalewają swoim gatunkiem całe obszary tworząc ugory. Są trudne do likwidacji jak całe zło otaczające człowieka.
Dobra roślina wymaga wiele pielęgnacji zanim wyda doskonały owoc i choć to zdaje się być trudne, należy ją naśladować. Mądrość nie przychodzi sama, ale zdarza się, że ogarnia swymi dłońmi człowieka i z nim pozostaje.
Nie koniecznie, by wychwalić siebie i protegowanego należy zranić wszystkich znajdujących się w danym promieniu. Każdy pojedynek składa się tylko z dwóch przeciwników i posiada jakieś oględne, w miarę ludzkie reguły.
Być wielkim znaczy być rozsądnym, a jeśli tak, to i mądrym.


Władysław Panasiuk
Chicago