Środa 21 Października 2020r. - 294 dz. roku,  Imieniny: Celiny, Janusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 14.08.20 - 19:16     Czytano: [202]

Dział: Godne uwagi

Cud nad Wisłą





Przypadająca w tym roku setna rocznica Cudu nad Wisłą, słynnej Bitwy Warszawskiej, która ocaliła Polskę i Europę przed bolszewicką nawałą, z pewnością stanie się okazją do kolejnej odsłony sporów, który z dowódców bardziej przyczynił się do zwycięstwa. Pytanie, czy będziemy pamiętać o Tej, która miała największy wkład w tę wiktorię – Matce Bożej Łaskawej?

O tym jednym z najbardziej spektakularnych objawień mówi się stosunkowo niewiele, podobnie zresztą jak i o proroctwie tej Bożej interwencji przekazanym czterdzieści osiem lat wcześniej Słudze Bożej Wandzie Malczewskiej. A przecież, jak napisał we wspomnieniach kard. Aleksander Kakowski, „bolszewicy wzięci do niewoli opowiadali, że widzieli księdza w komży i z krzyżem w ręku, a nad nim Matkę Boską”. Setki bolszewickich żołnierzy z przerażeniem wyznało, że uciekli
z pola bitwy, ponieważ ratowali się ucieczką przed Matier Bożju.

Tę przemilczaną prawdę odkrywają w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą” ks dr Józef Maria Bartnik i Ewa Storożyńska. Przytaczają zeznania wziętych do niewoli krasnoarmiejców, zatajane przez całe sto lat. Próbują również odpowiedzieć na pytanie, komu i dlaczego zależało, aby informacja o objawieniach nie ujrzała światła dziennego.

Kobieca postać, od której biło światło

Badacze wykonali ogromną pracę zbierając wszystkie relacje na temat tego, co wydarzyło się 14 i 15 sierpnia w czasie walk o Ossów i Wólkę Radzymińską. Znamienne, że wszystkie relacje były zgodne – widziano potężną i pełną mocy postać kobiety, od której biło światło.

Wokół Jej głowy jaśniała świetlista aureola, w jednej dłoni coś trzymała, jakby tarczę, od której odbijały się wystrzeliwane w kierunku Polaków pociski, po czym powracały, by eksplodować na pozycjach atakującej armii! Wyraźnie widzieli, jak poły jej szerokiego, granatowego płaszcza unosiły się i falowały na wietrze, zasłaniając Warszawę

— piszą autorzy, powołując się na zeznania bolszewików, którzy – jak zauważają – nie byli ludźmi wierzącymi, stąd ich relacja jest tym bardziej wiarygodna.

Przytaczają również wspomnienie księdza Wiesława Wiśniewskiego, którego pradziadek tak wspominał tamte dni:
Około 20 sierpnia wycofujący się w rozsypce bolszewicy mówili, że do Warszawy szło się im dobrze, jednak miasta nie zdobyli, ponieważ zobaczyli nad stolicą Matkę Bożą i… nie mogli z nią walczyć! Mówili też, że pod Warszawą KTOŚ zabrał im zdolność dowodzenia i chęć do walki…”

Historyczny przekaz

Pisanie o objawieniach Maryi z zachowaniem rozsądnego dystansu nie jest wcale proste, bowiem temat budzi mnóstwo emocji, które mogą zakłócić rzeczywisty obraz. Ks. dr. Bartnikowi i Ewie Storożyńskiej udało się przekazać informacje w sposób niezwykle ciekawy i obiektywny. Ogromną wartością tej książki jest to, że nie koncentruje się ona jedynie na objawieniach, ale przedstawia wydarzenia, które pozwoliły na Bożą interwencję w przebieg bitwy, w tym wielki zryw modlitewny mieszkańców stolicy. Ważne również jest to, że nie ujmuje ona w żaden sposób zasług polskiego wojska, a wręcz przeciwnie – pokazuje bohaterstwo młodych ludzi, którzy zaledwie po wstępnym przeszkoleniu stanęli naprzeciw zaprawionej w bojach bolszewickiej armii. Nie ujmuje również zasług polskiemu dowództwu, ponieważ te były niezaprzeczalne.

„Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą” to ze wszech miar godna polecenia lektura, która pozwoli zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się na przedpolach Warszawy w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 1920 roku.

Anna Wiejak
wPolityce.pl

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

21 Października 1969 roku
Zmarł Wacław Sierpiński, polski matematyk (ur. 1882)


21 Października 1963 roku
Józef Franczak ps. "Lalek", ostatni żołnierz podziemia antykomunistycznego, zginął w obławie SB i MO


Zobacz więcej