Wtorek 24 Listopada 2020r. - 329 dz. roku,  Imieniny: Emmy, Flory, Romana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 10.06.20 - 12:36     Czytano: [505]

Nie dać się zastraszyć





Ostatnie kilka dni to bardzo ważny moment tej kampanii. Przede wszystkim dlatego, że Andrzej Duda jasno zakomunikował swojej konkurencji, że nie powtórzy drogi Bronisława Komorowskiego, i nie dopuści do dramatycznego załamania się swojej kampanii.

Warto zwrócić na dwa, z pozoru drobne incydenty. Po pierwsze, na wizytę na weselu w miejscowości Wrzawy, w odpowiedzi na tweeta napisanego przez Pana młodego.
To jest ten refleks, którym prezydent Andrzej Duda imponował w kampanii 2015-go roku, i który dał mu zwycięstwo.
I druga sytuacja: rozmowa z rozgrzanym zwolennikiem opozycji. Prezydent Duda nie bał się podejść, podjąć wyzwania, polemizować, wyjaśniać swoje stanowisko. Nie wiadomo, czy rozmówcę przekonał, ale ważne, że podjął to ryzyko.

To jest sprawa kluczowa: nie dać się zastraszyć, zepchnąć do defensywy, zamknąć w oficjalności. Fala budowana przez opozycję do tego właśnie zmierzała: do uzyskania psychicznej przewagi, do zdobycia dominacji. Prezydent Duda pokazuje, że ma tego świadomość, i że nie ulega. Wytrzymuje presję w momencie absolutnie decydującym, w momencie najtrudniejszym. W chwili, gdy do zmęczonej wielomiesięczną kampanią dołączył nowy zawodnik.

Ale w nadchodzących tygodniach jeszcze jedna sprawa będzie bardzo ważna: skala oddolnego poparcia dla Andrzeja Dudy. To było coś, co go tak mocno poniosło pięć lat temu. Te tysiące plakatów na prywatnych płotach, to przez nikogo nie animowane poruszenie. Jeśli Polska konserwatywna, wierząca, patriotyczna, nie chce stracić władzy w kraju, musi znów się ruszyć. Sam kandydat, jego sztab i liczne wiece to za mało. Trzeba to wesprzeć prawdziwie demokratycznym poparciem.

Jeśli nie chcecie więc patrzeć, jak lobby LGBT bierze we władanie Polskę, jeśli nie chcecie patrzeć na uśmiechy naszych dawnych patronów zewnętrznych, jeśli nie chcecie powrotu systemowego złodziejstwa, zróbcie coś. Choćby coś małego.

autor: Jacek Karnowski
wPolityce.pl

Screen z TVP Info

Wersja do druku

warszawiacy - 13.06.20 1:17
Witamy Nie mozemy dac sie zastraszyc w zadnej sytuacji .Ludzie wierzacy maja Wszechmocnego i Wszechobecnego Pana Boga w Trojcy Jedynego ,ktory zawsze jest z nami,wiec ktoz przeciwko nam?Czy mamy bac sie wirusa /obojetnie jak nazwanego/,ktorym najwiecej strasza media aby wywolac przerazenie wsrod ludzi.Czytac i sluchac mozemy rozne wiadomosci ,ale kazdy ma swoj rozum ,ktory da odpowiedz.Wirusy i bakterie zawsze istnialy na ziemi i nkomu nie przyszlo do glowy aby panikowac.Higiena kazdemu jest potrzebna i te madry stosuje.Mamy watpliwosci czy komus nie zalezalo na wstrzymaniu rozwoju gospodarczego kraju ,zobaczeniu na ile ludzie dadza sie ograniczyc w codziennym zyciu.Czas pokaze.Pozdrawiamy.

Perth - 11.06.20 4:21
lUBOMIRZE, zmusiłeś mnie do komentarza. To co napisałeś to jest kopia narracji lewactwa,(w tym unijnego) który ten tamat ujeżdża na starej kobyle, której na imię jest; Kasztanka nie Piłsudskiego a-Lewacka. Do zabrania głosu, upoważnia mnie sytuacja, w której to 1.lewactwo demoluje wszystko co widzi domagając się wolności.
2.Wczoraj napisałem, że "dyktatorstwo" myślących ludzi w Australii sprawiło, że już w Australii jesteśmy wolni od zarazy. Wracamy do pracy! Ale i każda bezmyślność tych, ktorzy domagają się tak durnie pojętej wolności, może sprawić, że nastąpi drugi przypływ zarazy, a to będzie jeszcze gorszy czas dla ekonomii i ludzkiego życia.
Niestety, dzisiaj 11:30 AM są już zarażenia (10) - po tych marszach "wolności".
Dlatego pisanie, że ludzie z obecnego rządu są dyktatorami, sprawcami reżimu, czy wręcz terroru, jest powtarzaniem bzdur opozycji i lewactwa, któremu chodzi tylko "aby było tak jak było" - bo im gorzej - tym lewactwu lepiej! Taka jest ideologia - każdego lewactwa.
A to że ty zdobyłeś się na taki komentarz na krótko przed wyborami mówi samo za siebie.
Będąc przy głosie dodam, że przed chwilą premier Australii w asyscie ministra zdrowia powiedział wyraźnie. "Każdy marsz (lewactwa obrońców wolności, przyp. mój)) będzie wstrzymany w trosce o życie i zdrowie" - dodam o życie i zdrowie normalnych i zdrowych jeszcze ludzi. Czy nazwiesz tego premiera terrorystą?
W Australii, podobnie jak w Polsce obowiązuje podobny zapis prawny - od lat!
Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2.
Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. I jest jeszcze inny - kto podżega...Na kim Lubomirze spoczywa ten obowiązek???
Lubomirze, nie jestem specem od wszystkiego równym tobie! Piszesz - przecież, że do niedawna byliśmy mocno obecni na mapie świata. Trzeba uważać na szaleńców - a to jest już podłe. Australia ogłosiła recesję już 2 tygodnie temu. Nikt nie nazywa ten rząd szaleńcami. A wręcz odwrotnie rozumni ludzie i nawet opozycja szanują ten rząd - za programy wspierające gospodarkę, i tych najbiedniejszych. Podobnie jak w Polsce, która jest "na mapie" wyżej wśród tych państw, które dotątąd uważałeś, za krainy dobrobytu i postępu...
Dzisiaj w tym dniu, wirus ciągle atakuje i dziesiątkuje ludzi i uderza w każdą gospodarkę coraz mocniej! Lubomirze! WOLNO TOBIE, WIĘC WOLNO I MNIE" na tym Patriotycznym - Polsko-Polonijnym Kworum przekazać swoje słowo. Sugeruję tylko - myśl głową - TYLKO swoją głową - nie bądź tutaj Koniem trojańskim... czego ci z Perth życzę!!!

Lubomir - 10.06.20 13:53
Zarówno Prezydent Duda, jak i Premier Morawiecki, byli bardzo propolskimi i bardzo sprawnymi politykami, do czasów medialnej i politycznej pandemii. Od czasów kiedy pojawiło się wszechmogące i wszechobecne słowo wirus, czy dokładnie - korona wirus, wszystko zmieniło się o 180 stopni. Wszystko mogącym stał się nagle minister zdrowia. Stał się dyktatorem, sprawcą reżimu czy wręcz sprawcą terroru. A to przecież w sumie młoda osoba, bez jakiegokolwiek doświadczenia w złożonej polityce państwa i w życiu publicznym wolnego społeczeństwa. Samochody, statki czy samoloty skonstruowane są po to, żeby jeździć, pływać i latać - przynosząc dochody. Nie eksploatowane - z czasem nie nadają się w ogóle do użytku. Mogą stać się jedynie muzealnymi eksponatami. Wzburzony i podpuszczany 'małolat', może być nieświadomy wielu zagrożeń. Bardzo łatwo może stać się koniem trojańskim obcych służb i lobbystów. Różni bywają ludzie w polityce. Bardzo często są do polityki wprowadzani, ponieważ wędrują za nimi 'haki', znane obcym służbom. A to uniknięcie kary za gigantyczny przemyt narkotyków, a to warunkowe wyjście z rosyjskiej niewoli - w wojnie z Afganistanem... Takie osoby można znakomicie szantażować. Takie osoby są perfekcyjnymi marionetkami. Oczywiście są to historie spoza Polski, ale czy całkiem nierealne w Polsce...? Działalność takich osób byłaby w stanie zrujnować państwo - zarówno w obszarze gospodarki, jak przemysłu, transportu lądowego, morskiego i lotniczego. Pod pozorem walki z jedną pozorowaną chorobą, takie osoby mogłyby zrujnować polską turystykę i polski handel, a przecież do niedawna byliśmy mocno obecni na mapie świata. Trzeba uważać na szaleńców. Potrafią zniszczyć wszystko. Także znakomite notowania polityków-patriotów. Oczywiście polskich patriotów. Nie zaś patriotów zza Odry i Nysy Łużyckiej, znad Wołgi, rzeki Hudson czy Morza Czerwonego.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Listopada 1906 roku
Zmarł Florian Stablewski, polski duchowny katolicki, arcybiskup gnieźnieński, prymas Polski (ur. 1841)


24 Listopada 1938 roku
Prezydent Ignacy Mościcki dekretem dokonał rozwiązania funkcjonujących w Polsce loż wolnomularskich.


Zobacz więcej