Środa 8 Lipca 2020r. - 190 dz. roku,  Imieniny: Arnolda, Edgara, Elżbiety

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.05.20 - 22:44     Czytano: [145]

Wola walki i odwaga kompromisu


Myślałem niedawno, przed atakiem koronawirusa, że po 60 latach występów w planie zawodowym mogę uważać się za człowieka spełnionego. Wypytywał mnie pewien wywiadowca, czy hasło „Żeby Polska była Polską” jest już zrealizowane. Było to po wyborach październikowych. Odpowiedziałem, że w zasadzie tak. Rządzą mądrzy i uczciwi ludzie, czego domagałem się od publiczności przez wiele lat, finalizując przedstawienia.



Mówiłem: złodzieje i głupki z pewnością dobrej Polski nam nie urządzą. Ogłoszą, że „piniendzy ni ma”, i zmyją się do rajów podatkowych. Ale po wyborach parlamentarnych 2015–2019 wyglądało na to, że sprawy idą we właściwym kierunku. Dobra zmiana będzie coraz lepsza dla szanownych rodaków, a ja zacznę pisać bajki dla dzieci i purnonsensowe głupotki do śmiechu. Niespodziewany atak zarazy pokrzyżował te dobroduszne zamiary. Dramatyczna walka rządu z zagrożeniem życia i zdrowia narodu spowodowała, że opozycja zwietrzyła dla siebie okazję. Liczyli na to, że obarczając winą za epidemię rząd i PiS, zwiększą szansę opozycyjnych kandydatów w wyborach prezydenckich. Żwawo zabrali się do rzucania absurdalnych oskarżeń, które miały spowodować klęskę żywiołową. Kiedy społeczeństwo się zorientowało, że prawdziwą klęską jest kandydatura Kidawy, sondażowe notowania prezydenta Dudy wzrosły do 60 proc. Senat Grodzkiego postanowił zbojkotować przygotowania wyborcze. W agenturalnych mediach i sieciach „soczyste buraki i zwiędłe kalafiory” preparowały skandaliczne fake newsy, dzikie napaści na prawych ludzi. Zrobił się impas, i to nie tylko między partiami, również w rządzącej Zjednoczonej Prawicy. Przez kilka dni trwały narady, spotkania, konsultacje aż prezes Kaczyński z posłem Gowinem potrafili znaleźć formułę, która – nieco przesuwając termin elekcji – uspokoi wzburzone fale emocji. Ekstremalne napięcia w sprawie wyborów narazić nas mogą na groźną chorobę państwa polskiego. Marzenie pokoleń, by Polska była Polską, wymaga poza wolą walki odwagi kompromisu. A na marginesie, debata prezydencka, której uczestnicy nie wiedzieli, że jest jedynie przymiarką – to dosyć zabawny epizod historii.

Jan Pietrzak

Felieton opublikowany w tygodniku „Sieci” nr 20/2020
ZAMÓW E-PRENUMERATĘ SIECI + W SIECI HISTORII I NIE WYCHODŹ Z DOMU – SUPER OFERTA


Wersja do druku

Lubomir - 28.05.20 10:01
Tam gdzie wkraczają Amerykanie, lokalne rządy spychane są roli tubylczych marionetek. Oby ten scenariusz nie realizował się na naszych oczach. Wówczas nie miałoby większego znaczenia, kto jest lokalnym notablem. GMO, G-5, chipowanie - byłyby realizowane z identycznym zapałem. Niezależne projekty kulturalne, gospodarcze i technologiczne i tak zostałyby zablokowane i zniszczone. Amerykańska sztuka bluffowania, to nie tylko armie cieni z gumowymi czołgami ale i reklama rakotwórczego Round-upu jako objawienia dla naszych parków i ogrodów. Trzeba odróżniać wolę znoszenia niewolnictwa - od epoki zaprowadzania nowych form zniewolenia. Duch czasów potrafi być okrutny, mimo, że wielu próbuje wmawiać, że nie istnieje. Odnowa świata, to nie szybsze przekazywanie kłamstwa, czy jedzenie sztucznie hodowanej żywności, ale powrót do tego, co w ludziach i narodach - najwartościowsze.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08 Lipca 1839 roku
Urodził się John D. Rockefeller, amerykański przemysłowiec, założyciel Standard Oil (zm. 1937)


08 Lipca 1659 roku
Armia polsko-kozacko-tatarska pod wodzą Iwan Wyhowskiego zwyciężyła wojska rosyjskie w bitwie pod Konotopem


Zobacz więcej