Sobota 7 Grudnia 2019r. - 341 dz. roku,  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.10.19 - 18:24     Czytano: [487]

POLSKA I ŚWIAT – MARKETING, POLITYKA I...(24)


NIECH ŻYJE NOWA POLSKA-PIS, DLA NASZEJ WIECZNEJ CHWAŁY w drugim 100 leciu NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI

……………………………………………………………………

Zdzisław Wojciechowski
miesiąc PAŹDZIERNIK 2019


Z OJCA, DZIADA, PRADZIADA I WCZEŚNIEJSZYCH SWOICH PRZODKÓW

……………………………………………………………………

(NOWOŚCI, CIEKAWOSTKI, A W NICH TAKŻE POLI-TYCZNE NIEDORZECZNOŚCI WSZELKIE, PRZEDSTAWIANE W POSTACI FAKTÓW + REWELACYJNY KĄCIK ZDROWIA)





Piosenka z filmu Gladiator: Hans Zimmer / Lisa Gerrard
„TERAZ JESTEŚMY WOL-NI" - tytuł piosenki

Podobno nie da się przetłumaczyć słów tej piosenki śpiewanej przez Lisa Gerrard. Takie są informacje w Necie. Z wywiadu z Nimi (Hans Zimmer / Lisa Gerrard) wynika, że Lisa śpiewa własnym językiem, którym zwraca się bezpośrednio do Boga i przenosi nas w świat Jej z Bogiem transformacji, który Jej natchnieniem dotyka wszystkich ludzi na ziemi bez żadnych barier i bez względu na region ziemi, jego kulturę, rasę ludzką, religię bądź wyznanie. Natchnienie to wyraża ogromną siłę spokoju, który dotyka wszystkich, którzy tej piosenki słuchają, poprzez ludzki umysł, ludzkie serce i ludzką duszę. (mój tekst i moja interpretacja wspomnianego wywiadu)

Ucz się więc poniższych prawd życio-wych przy niesamowitym brzmieniu muzycznym utworu stworzonego dla spokojnych, opanowanych, a jednocześnie najsilniejszych duchem i odwagą ludzi tego świata , - Gladiatorów. To jakże wymowny mój dla Ciebie dar. Buduj więc przeze mnie nim wspierany siłę Swoją przy jego akompaniamencie i siłą jego brzmienia, duchowej mocy i spokoju, pokonuj kolejne stopnie swojej wolności!. Niech Ci się szczęści już zawsze, a w chwilach jakiegokolwiek zwątpienia, wracaj do tego muzycznego arcydzieła, wraz z nim przenoś się choćby na krótką chwilę w krainę transformacji z Bogiem, czerp z niej siły do własnych działań wszelkich, ... WZACNIAJĄC UTWOREM TYM DUCHA SWOJEGO ZAWSZE WTEDY, KIEDY TYLKO JEST TO MOŻLIWE, LUB KIEDY CZUJESZ TAKĄ DUCHOWĄ POTRZEBĘ i Z W Y C I Ę Ż A J

…..………………………………………………………………….
…..

Każdy człowiek za życia swojego może być wszystkim, - DOSŁOWNIE WSZYSTKIM. Nie wolno jednak przy tym zapominać, że przede wszystkim jest się człowiekiem. Ta na pozór drobnostka sama przez się ogólnie niby zrozumiała, - ale zapominana, - nadzwyczaj często gubi człowieka. Czynne, obecne zmieniające barwę na tęczową czerwone ruchy komunistyczne w Świecie, w Europie, w Polsce, wkroczyły brudnymi kapciami w drugą fazę bardzo bestialskich prześladowań CHRZEŚCIJAN, z czasów najbardziej *barbarzyńskich i w tę niehumanitarną absolutnie stronę, zdecydowanie pędem podążają.
AUTOR, - Zdzisław Wojciechowski
…………………………………..
[WIKIPEDIA:
* Barbarzyńca
(gr. βάρβαρος/bárbaros, łac. barbarus – cudzoziemiec) – człowiek dziki, pierwotny, niecywilizowany, okrutny, o prymitywnych odruchach, nie znający kultury europejskiej. W starożytnej Grecji każdy cudzoziemiec, w Rzymie ten, kto nie był Rzymianinem lub Grekiem. Homer podkreślał obcość Karów (sojuszników Trojan) nazywając ich βάρβαροφονοι/Barbarophonoi, czyli mówiących "bar-bar", a więc wydających bezsensowne, niezrozumiałe dźwięki[1].
U starożytnych Greków pierwotnie neutralne określenie cudzoziemca czy człowieka posługującego się innymi językami niż grecki, później nabrało negatywnego znaczenia, oznaczając przedstawiciela niższej, innej od greckiej i rzymskiej kultury. Rzymianie określali tak przedstawicieli wszystkich ludów, które nie należały do grecko-rzymskiej cywilizacji, które miały cechować się dzikością i brakiem kultury.
W toku kontaktów z obcymi cywilizacjami, przede wszystkim wschodnimi, Grecy zauważyli dość istotne różnice, które zaowocowały tezą o wyższości Greków. Wyższość ta miała przejawiać się tym, iż Hellen miał prawo do uczestniczenia w życiu politycznym swojej polis (miasto-państwo), natomiast barbarzyńca wschodni podlegał władcy. Arystoteles doszedł do wniosku, iż "słuszną rzeczą jest, by Hellenowie nad barbarzyńcami panowali, jako że barbarzyńca, a niewolnik to z natury jedno i to samo".
Barbarzyńcami dla Rzymian byli m.in.
• Antowie
• Awarowie
• Celtowie
• Germanie
• Hunowie
• Partowie
• Persowie
• Sarmaci
• Scytowie
• Goci
• Wandalowie
• Frankowie
Grecy uznawali też za barbarzyńców m.in. starożytnych Macedończyków, którzy byli po części Grekami.

Barbarzyństwo to drugi z trzech etapów rozwoju ludzkości według Lewisa Morgana, który umiejscowił go między dzikością a cywilizacją]
[Lewis Morgan- amerykański antropolog kulturowy i historyk, jeden z przedstawicieli ewolucjonizmu w naukach społecznych.]

]
…………………………………………….
To, co dzieje się dzisiaj na świecie i w Europie, a w szczególności w ostatnich 4 latach w Polsce, sprowokowało mnie do opracowania bardzo ogólnego „kalejdoskopu”, - w znaczeniu przenośnym zbioru różnych nasilających się działań, opisów, obrazów, wydarzeń, wrażeń i ich efektów dotyczących tego samego zagadnienia, - które ująłem w tej oto poniższej publikacji, pod wspólnym tytułem:
245 MILIONÓW PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN

Zarówno tuż za granicą USA – w Meksyku – jak i tuż za granicą Polski – w Rosji, dochodzi do masowych prześladowań chrześcijan. Oba kraje znalazły się w pierwszej pięćdziesiątce państw w najnowszym raporcie organizacji Open Doors, która monitoruje skalę prześladowań chrześcijan na całym świecie.
………………………………
Po tym, jak Jezus nazwał "błogosławionymi" ubogich, smutnych, cichych i łagodnych, spragnionych sprawiedliwości, miłosiernych, ludzi czystego serca i wprowadzających pokój, zwracając się do tych, którzy za Nim szli, powiedział jeszcze: "Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie" (Mt 5, 11).
………….
Błogosławieństwo to, jak się okazuje, jest najtrudniejsze ze wszystkich. W każdym razie historia poucza nas, że w ciągu wieków wszyscy prorocy-chrześcijanie byli prześladowani z powodu wiary.

Szata radości tkana jest nićmi cierpienia (H. De Lubac)



Prześladowania chrześcijan - gdzie i dlaczego wyznawcy Chrystusa żyją w strachu?

https://wiadomosci.wp.pl › przesladowania-chrzescijan-gdzie-i-dlaczego-w...

26 sty 2015 - I dlaczego to chrześcijanie są najliczniejszą prześladowaną grupą religijną? ... aktualizowaną co roku listę 50 państw, w których los chrześcijan jest najcięższy. .... Nie widzę, by świat miał pomysł, jak wyjść z tego problemu.



MAŁGORZATA GOROL

26-01-2015 (14:23)

Prześladowania chrześcijan - gdzie i dlaczego wyznawcy Chrystusa żyją w strachu?

Ostatnie ataki po publikacji karykatur Mahometa na kościoły w Nigrze to tylko czubek góry lodowej. Według organizacji Open Doors, chrześcijanie - największa wspólnota religijna świata - są też najliczniej prześladowani, a 2014 rok był pod tym względem najgorszy w historii. Wojujący islam to tylko jedna z przyczyn - zgodnie twierdzą rozmówcy Wirtualnej Polski. Gdzie i dlaczego wyznawcy Chrystusa znaleźli się na celowniku? I jakie są prognozy na przyszłość?

45 podpalonych kościołów, około 10 zabitych i ponad setka rannych. To efekt niedawnych kilkudniowych zamieszek w stolicy Nigru. Arcybiskup Niamey Michel Cartatéguy przyznał w rozmowie z Radiem Watykańskim, że w mieście trwały też łapanki - napotkanych mieszkańców pytano: jesteś "Allahu Akbar" czy "Alleluja"? Jak opowiadał duchowny, jedyną rzeczą, jaką udało mu się ocalić z kilkunastu kompletnie zniszczonych kościołów, był mały krzyżyk z zakrętki flakonu na oleje.

Ataki były reakcją na kolejną karykaturę Mahometa opublikowaną przez "Charlie Hebdo". Ale ci, którzy podpalali kościoły, zapewne nie widzieli rysunków francuskiego magazynu uderzających także w chrześcijan. A takich nie było mało. Kościół i jego wyznawcy stali się w tej sytuacji łatwym celem. Nie po raz pierwszy.

Według organizacji Open Doors, która zajmuje się monitorowaniem ataków na wyznawców Chrystusa, prześladowania dotykają, według uśrednionej liczby, 100 mln chrześcijan. Ale Open Doors, jak sama przyznaje, do chrześcijan zalicza jedynie osoby, które "świadomie wyznają swoją wiarę", a nie tylko przynależą "do pewnej grupy społecznej". Właśnie dlatego jeszcze wyższe szacunki podają inne źródła - nawet 200 mln.

W jakich krajach bycie chrześcijaninem oznacza strach, nawet o własne życie? I dlaczego to chrześcijanie są najliczniejszą prześladowaną grupą religijną? Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że pozostają największą na świecie wspólnotą religijną. Ale tylko takie wytłumaczenie byłoby zbyt proste.

Najgorszy kraj dla chrześcijan? Korea Północna
Open Doors publikuje także aktualizowaną co roku listę 50 państw, w których los chrześcijan jest najcięższy. Od 13 lat niechlubne pierwsze miejsce zajmuje Korea Północna. W kraju tym nie ma właściwie miejsca na żadną religię poza kultem komunistycznych przywódców. To oni niejako stali się północnokoreańską świętą trójcą: założyciel dynastii - Kim Ir Sen, jego następca - Kim Dzong Il oraz obecny dyktator - Kim Dzong Un. A ludzie wiary są postrzegani po prostu jako zagrożenie dla reżimu.
Przekonał się o tym Amerykanin koreańskiego pochodzenia, misjonarz Kenneth Bae, którego w 2012 r. skazano w Pjongjangu na 15 lat ciężkich robót za próbę obalenia tamtejszego rządu. Inny obywatel USA Jeffrey Fowle został aresztowany podczas turystycznej wizyty w Korei Płn., bo zostawił Biblię w klubie marynarza w jednym z nadmorskim miast. Ostatecznie obaj, dzięki mediacjom, zostali uwolnieni jesienią ubiegłego roku (czytaj więcej). Mieli szczęście, bo według szacunków Amnesty International w północnokoreańskich obozach przetrzymywanych jest ok. 200 tys. ludzi; gros to więźniowie sumienia.

Komunistyczne represje nie są jedyną przyczyną prześladowań chrześcijan. Cierpią oni nawet w krajach, gdzie nie są mniejszością. W Erytrei, rządzonej od ponad dwóch dekad twardą ręką przez jednego prezydenta, Isaiasa Afewerkiego, uznaje się tylko cztery wspólnoty: Erytrejski Kościół Prawosławny, Kościół katolicki, Kościół luterański oraz muzułmanów. Inne grupy wyznaniowe czekają prześladowania ze strony dyktatorskich władz, a konwertytów - islamskich radykałów.

Na przedstawionej na początku stycznia liście Open Doors po raz pierwszy znalazł się też Meksyk. Tam z kolei to m.in. kartele narkotykowe wzięły na cel chrześcijan i duchownych, którzy nawołują do walki z przestępczością i korupcją.

Jeszcze kolejnym motywem prześladowań może być łączenie nacjonalizmu z jedną z religii, nie pozostawiając miejsca dla innych wierzeń. W 2008 r. w indyjskim stanie Orisa przez kilka dni trwały pogromy chrześcijan po zabójstwie przywódcy hinduskich nacjonalistów - palono domy i kościoły, mordowano ludzi. Tysiące uciekły do tymczasowych obozów lub pobliskich lasów, by się ratować.

Wiele z tych "powodów" się zresztą przeplata, tworząc krwawy gobelin przedstawiający sytuację chrześcijan w najbardziej niebezpiecznych dla nich miejscach świata.

"Po Arabskiej Wiośnie coś pękło"
Gdy spojrzymy na pierwszą dziesiątkę krajów z listy Open Doors, gdzie prześladowani są chrześcijanie, w oczy rzuca się kilka faktów. Siedem z nich to państwa zamieszkane w większości przez muzułmanów (w Erytrei i Nigerii muzułmanów i chrześcijan jest mniej więcej po połowie - trudno jednak o rzetelne dane z tych miejsc). Ale to nie jedyna prawidłowość: na terenie wielu z nich toczą się otwarte konflikty i przede wszystkim działają tam zbrojne organizacje islamskich ekstremistów, jak talibowie w Afganistanie i Pakistanie, Al-Szabaab w Somalii, Boko Haram w Nigerii czy Państwo Islamskie w Syrii i Iraku. - Kluczowy moment, który bardzo dużo zmienił, to początek Arabskiej Wiosny - mówi Wirtualnej Polsce Leszek Osieczko, kierownik Open Doors Polska, pytany o to, jak kształtował się w ostatnich latach indeks państw, w których dochodzi do ataków na chrześcijan. Jak wyjaśnia, wcześniej prześladowania sprowadzały się najczęściej do ograniczania wolności wyznania czy spychania na margines społeczny. - Po Arabskiej
Wiośnie coś pękło, zwłaszcza jeśli chodzi o Bliski Wschód. Chrześcijanie zostali wyznaczeni jako cel świadomego ataku na tę grupę społeczną. (...) Skala agresji nigdy wcześniej nie była tak wysoka - dodaje.

Ale na fatalną sytuację chrześcijan w tym regionie składają się, jak podkreśla Osieczko, także inne czynniki. To m.in. skomplikowane relacje między samymi muzułmanami - sunnitami i szyitami - a także powiązania klanowe. Równie istotna jest, jak zauważa przedstawiciel Open Doors, pozycja ekonomiczna chrześcijan w tych społecznościach.

Należy jednak zaznaczyć, że w objętych konfliktami muzułmańskich państwach - również poza Bliskim Wschodem - cierpią nie tylko chrześcijanie. Celem ataków dżihadystów są bowiem także inne grupy religijne czy etniczne. Sunniccy ekstremiści z Państwa Islamskiego nie okazują litości tak wobec wyznawców Chrystusa, jak i jazydów czy szyitów. A nawet innych sunnitów, którzy stoją po stronie sił rządowych. W ich podziale "my-oni" ta druga kategoria jest przerażająco pojemna. Z kolei pakistańscy talibowie zaatakowali w grudniu szkołę, do której chodziły dzieci wojskowych. Zginęło 132 uczniów i dziewięciu nauczycieli.

- Bardzo istotne jest, by podkreślić, że nie jest to konflikt muzułmańsko-chrześcijański. Nauki islamu bardzo szanują inne religie abrachamowe, jak judaizm i chrześcijaństwo. A muzułmańskie społeczności mają długą i dumną historię tolerancji - mówi Wirtualnej Polsce Emma Eastwood, rzeczniczka Minority Rights Group International (MRG), międzynarodowej organizacji, która pomaga mniejszościom etnicznym i religijnym w kilkudziesięciu krajach. Według niej za prześladowaniami stoją przede wszystkim czynniki geopolityczne, ale także… internet. Serwisy społecznościowe są bowiem wykorzystywane do szybkiej radykalizacji postaw.

Eastwood, jak Ocieszko, zwraca uwagę, że zwłaszcza na Bliskim Wschodzie chrześcijanie są postrzegani jako lepiej prosperujące wspólnoty. - Podczas gdy grupy biorące ich na cel mają wsparcie tej części populacji, która doświadczyła długotrwałych ekonomicznych trudności i bezrobocia - ocenia przedstawicielka MRG i dodaje: - Jednym z powodów wzrostu prześladowania chrześcijan są ostatnie interwencje prowadzone przez USA i ich sojuszników tam, gdzie lokalna ludność identyfikuje wspólnoty chrześcijańskie jako prozachodnie.

Podobnie ocenia sytuację ks. prof. Waldemar Cisło z katolickiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Według duchownego nie chodzi o zderzenie dwóch wielkich religii, a raczej postrzeganie wszystkich Amerykanów i Europejczyków jako chrześcijan, przez co wydarzenia na Zachodzie odbijają się na wyznawcach Chrystusa w innych częściach świata. - Warto w tym kontekście przypomnieć działania papieża Jana Pawła II, który przestrzegał przed rozpoczynaniem interwencji w Iraku (w 2003 r. - red.). Dla przeciętnego muzułmanina przedstawiciel Zachodu to chrześcijanin, "krzyżowiec". To jest bardzo o proste przełożenie - mówi Wirtualnej Polsce.

Dwa fanatyzmy
Czy to właśnie przez znak równości stawiany w Afryce czy Azji między chrześcijaństwem a Zachodem w Nigerii spłonęło kilkadziesiąt kościołów?
Osieczko nie zgadza się z tą tezą. Przypomina, że w Afryce represje są nierzadko związane z tym, że przywództwo w danym kraju sprawuje dyktator, a do utrzymania władzy wykorzystuje religię - najczęściej islam. Dodatkowo samo chrześcijaństwo afrykańskie jest bardzo zróżnicowane i zostało zaadoptowane przez różnorakie ruchy animistyczne. Jako przykład kierownik Open Doors podaje konflikt w Republice Środkowoafrykańskiej. - Mieliśmy do czynienia z oddziałami Antybalaka i Seleka, gdzie tych pierwszych określano jako chrześcijan, co nie było prawdą - twierdzi Osieczko. - To osoby, które nigdy nie zaakceptowały nauczania kościoła o postawie wobec nieprzyjaciela - dodaje.

Według niego, znak równości jest dzisiaj postawiony przez muzułmanów raczej między bardzo zsekularyzowaną Europą a chrześcijanami na tym kontynencie. A reakcja na publikacje "Charlie Hebdo" w Nigrze - jak ocenia - "daje odpowiedź na pytanie, czy islam jest religią pokoju i tolerancji, jak się mianuje". Tymczasem ks. prof. Cisło zwraca uwagę na jeszcze inny powód tych wydarzeń - radykalny ateizm. - Jeśli chodzi o magazyn "Charlie Hebdo", to mamy do czynienia z konfliktem dwóch fanatyzmów: ateistycznym, który reprezentowała ta redakcja, i islamskim. Owocem tych fanatyzmów jest cierpienie niewinnych ludzi - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską duchowny. - To, co zrobiła francuska gazeta, przełożyło się bezpośrednio na niszczenie kościołów i na mordowanie ludzi - ocenia i dodaje: - Powstaje pytanie, kto ponosi za to odpowiedzialność?

Będzie jeszcze gorzej?
Wszyscy rozmówcy Wirtualnej Polski widzą przyszłość chrześcijan w krajach, gdzie dochodzi do prześladowań, w ciemnych barwach. - 2014 r. był chyba najgorszym w historii pod względem współczynnika agresji wobec chrześcijan. Do tej pory nie notowaliśmy aż tak wielu i tak brutalnych ataków - mówi Osieczko i dodaje: - Żaden znak na niebie i ziemi nie wskazuje, że będzie lepiej. Tendencja jest pogarszająca się.

Wśród najbardziej zapalnych punktów wymienia się Sudan i Sudan Południowy, Nigerię oraz Syrię i Irak. W tym ostatnim sytuacja chrześcijan, których Saddam Husajn względnie tolerował, zaczęła się pogarszać tuż po obaleniu dyktatora. Teraz los chrześcijan jest jeszcze bardziej dramatyczny przez działania Państwa Islamskiego. Doprowadziły one do exodusu mniejszości etnicznych i religijnych w Syrii i Iraku. Czy niedługo w tych państwach - jednych z kolebek chrześcijaństwa - nie będzie wyznawców Chrystusa? - Wszystko idzie w tym kierunku. W 2003 r. w Iraku było 1,5 mln chrześcijan, głównie chaldejczyków, dzisiaj jest ich około 300 tys. - już te liczby pokazują, co się dzieje. Patrząc na codzienną emigrację chrześcijan, obawiamy się, że będzie jeszcze gorzej - ocenia ks. prof. Cisło.

- To, co się dzieje w syryjskim Allepo i Homs, również daje wiele do myślenia. Nie widzę, by świat miał pomysł, jak wyjść z tego problemu. To nas mocno niepokoi - dodaje.

W opanowanych przez siebie miastach, jak iracki Mosul czy syryjska Rakka, dżihadyści dają "niewiernym" wybór: konwersja na islam, zapłata specjalnego podatku - dżiziji - albo śmierć. Wielu, jeśli może, wybiera więc ucieczkę, porzucając ziemie, na których chrześcijaństwo ma dwa tysiące lat tradycji. Z samozwańczego kalifatu dochodzą też wieści o porwaniach kobiet i dziewczynkach należących do mniejszości, głównie jazydek, także chrześcijanek, które są potem sprzedawane lub "oddawane w prezencie" bojownikom.

- Dzisiaj dużo mówi się o prześladowaniach chrześcijan, braku wolności religijnej, zwłaszcza w krajach muzułmańskich. Z drugiej strony należy pamiętać, że to na obszarze tych państw znajdują się wielkie złoża ropy naftowej, od których Europa jest uzależniona. Być może chrześcijanie są ofiarą większego układu, nie religijnego i politycznego, a finansowego - uważa szef Open Doors Polska. - To jest moja osobista predykcja, ale może dojść do wielkiego konfliktu na tle religijnym, nie na terytorium jednego państwa, ale na poziomie światowym - ostrzega.

Co zrobić, by czarne scenariusze się nie sprawdziły? Emma Eastwood przypomina, że w przeszłości zdarzało się, że ekstremistyczne grupy - nie tylko religijne - stawały się tak brutalne, że traciły poparcie. To był początek ich końca. Na szczęście są też inne metody na zatrzymanie spirali wrogości.

Być może w niektórych przypadkach przydatne okażą się doświadczenia organizacji MRG, współpracującej z różnymi mniejszościami, etnicznymi i religijnymi. - W kilku krajach pracowaliśmy nad zmianami w programach nauczania i podręcznikach szkolnych, by usunąć z nich negatywne stereotypy. Potem pomagaliśmy liderom danych społeczności, by nabyli umiejętności prowadzenia mediacji czy wykorzystywania lokalnych mediów. W końcu wspieraliśmy wysiłki zmierzające do zawiązania dialogu z członkami większości, np. przez regularne spotkania w lokalnych społecznościach, by szybko rozwiązywać problemy, które prowadziły do napięć - wyjaśnia Emma Eastwood.

By jednak takie programy były możliwe, trzeba najpierw dostrzec problemy milionów chrześcijan. - Powinniśmy wziąć odpowiedzialność jako ludzie za innych, którzy cierpią - mówi Leszek Osieczko.

Małgorzata Gorol, Wirtualna Polska
…………………………………..

Open Doors Polska.

Najnowszy raport organizacji Open Doors obejmuje okres od 1 listopada 2017 r. do 31 października 2018. W tym czasie organizacja badała sytuację chrześcijan w 150 krajach, aby ostateczne wyniki przedstawić w Światowym Indeksie Prześladowań 2019 r.

245 MILIONÓW PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN

Corocznie publikowany ranking wymienia 50 państw, w których występują najcięższe prześladowania chrześcijan. Jak piszą twórcy raportu, od Chin po Afrykę Subsaharyjską gwałtowne ataki na chrześcijan i kościoły znacznie wzrosły. Jednak udokumentowane zabójstwa 4136 chrześcijan w porównaniu z 2782 z roku poprzedniego tylko częściowo opisują zakres prześladowań. W coraz większej liczbie krajów chrześcijanie doświadczają wykluczenia społecznego i ucisku ze strony państwa, ponieważ nie chcą podążać za daną ideologią czy religią, lecz za swoją wiarą. Molestowanie i inwigilacja coraz bardziej zmuszają ich do życia w podziemiu i poważnie ograniczają prawo do wolności religijnej.
Około 5 miliardów ludzi żyje w 50 krajach Światowego Indeksu Prześladowań, z których około 700 milionów wyznaje wiarę chrześcijańską. Niezmiennie na podium tego niechlubnego rankingu znajdują się trzy państwa – Korea Północna, Afganistan i Somalia. Największy skok w rankingu i pogorszenie sytuacji chrześcijan zanotowały Chiny, które z miejsca 43. rok wcześniej znalazły się w obecnym rankingu na 27. miejscu. Według twórców raportu Chiny są doskonałym przykładem coraz większego ograniczania wolności religijnej przez coraz bardziej represyjny reżim. W badanym okresie więziono tam więcej chrześcijan niż w jakimkolwiek innym kraju: 1131 w porównaniu do 134 w roku poprzednim – wielu z nich bez procesu. Wyposażony w moc nieznaną od czasów Mao, szef państwa Xi Jinping próbuje zmusić stale rosnące wspólnoty chrześcijańskie do absolutnej lojalności wobec państwa i partii komunistycznej.
Także rządy Turcji, Birmy i Laosu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej forsują swoje religijno-nacjonalistyczne plany, aby zgromadzić za sobą wyznawców odpowiednich większości religijnych i jednocześnie zwiększyć presję na chrześcijan i inne mniejszości religijne. W Indiach – oficjalnie największej demokracji na świecie – hinduska nacjonalistyczna partia rządząca i władze zezwalają grupom ekstremistycznym i tłumom na użycie siły przeciwko kościołom i chrześcijanom.
Cały raport podsumowuje liczba 245 milionów chrześcijan na całym świecie, którzy w różnej formie doznają prześladowań. To wzrost aż o 30 milionów osób w porównaniu z rokiem poprzednim.

PRZEŚLADOWANI TUŻ ZA GRANICĄ USA

Graniczący z USA od południa Meksyk zajął w najnowszym raporcie 39. miejsce, uzyskując 61 punktów wobec tego samego miejsca rok wcześniej, ale z mniejszą liczbą punktów. Wzrost w liczbie punktów jest prawie całkowicie spowodowany wzrostem przemocy. Wybory odbywające się w pierwszej połowie 2018 roku spowodowały zwiększenie liczby ataków szczególnie przeciwko chrześcijanom i przywódcom Kościoła. Zanotowano także więcej przypadków użycia przemocy względem konwertytów wśród rdzennych mieszkańców. Ostatnie wydarzenia w Meksyku ukazują osłabienie demokracji, utratę legitymizacji władz i instytucji rządowych, zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa, wynikające z obecności przestępczości zorganizowanej, upadającą gospodarkę i (dla wielu) brak dostępu do usług społecznych. W tej sytuacji wyraźna jest determinacja kościołów do zapewnienia fizycznej i duchowej opieki najbardziej potrzebującym.
W wyborach w 2018 roku obywatele Meksyku wybrali prezydenta spoza tradycyjnego systemu partii politycznej. Dla chrześcijan nowy rząd stanowi nowe możliwości do współpracy i zaangażowania w rozwój kraju z poszanowaniem praw człowieka, pomimo wszystkich wyzwań związanych z przemocą i nietolerancją, które wciąż są skierowane przeciwko nim przez grupy nacisku lub gangi przestępcze i pomimo niejasnego stanowiska ideologicznego nowego prezydenta, który mógłby ułatwić drogę do aktywnego zaangażowania lub całkowicie zamknąć kościoły. Twórcy raportu zauważają iż, należy też podkreślić rolę Kościoła w obliczu kryzysu migracyjnego Ameryki Środkowej. Meksykańska Konferencja Episkopatu niejednokrotnie domagała się humanitarnej reakcji ze strony rządu stanowego i federalnego, potępiając wszelką ksenofobię i dyskryminację wymierzoną w migrantów zmierzających do granicy z USA. Wreszcie, poza społecznymi i politycznymi aspektami, kolejne wyzwanie ujawnia się na poziomie gospodarczym. Czynniki, takie jak zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa, wdrożenie agresywniejszej kontroli nad migracją i niepewność w negocjacjach Północnoamerykańskiego Układu Wolnego Handlu (NAFTA), negatywnie wpłynęły na prywatne inwestycje, a tym samym poważnie odbiły się na rozwoju gospodarczym Meksyku.

PRZEŚLADOWANI ZA POLSKĄ GRANICĄ

Dwa miejsca wyżej w rankingu znajduje się, granicząca z Polską, Rosja. Po raz pierwszy od roku 2011 Federacja Rosyjska znalazła swe miejsce w pierwszej pięćdziesiątce krajów objętych Światowym Indeksem Prześladowań. Z wynikiem 60 punktów zajęła 41. miejsce, mając o 9 punktów więcej niż rok wcześniej, kiedy to kraj ten pozostał poza pierwszą pięćdziesiątką, będąc jednak pod uważną obserwacją. Federacja Rosyjska to największy kraj na świecie. Rozciąga się przez jedenaście stref czasowych, od Europy na zachodzie kraju aż po Cieśninę Beringa na wschodzie. Jest to kraj świecki, w którym po 80 latach niepodzielnego panowania ideologii komunistycznej, religia odgrywa stosunkowo niewielką rolę.
Upadek Związku Radzieckiego w roku 1991 coraz częściej postrzegany jest jako potężny cios dla prestiżu państwa. Federacja Rosyjska dąży do odbudowy swej wcześniejszej pozycji światowej potęgi. Ucieka się do całej gamy różnorodnych taktyk, mających na celu odbudowę jej wpływów w byłych „koloniach” na Kaukazie oraz w Środkowej Azji. Przykładem tych działań może być chociażby wsparcie ekonomiczne oferowane najbiedniejszym narodom w środkowej Azji (Kirgistan oraz Tadżykistan), a także na Kaukazie (Armenia), militarne wsparcie dla Tadżykistanu, preferencyjne stawki cen ropy i gazu dla Białorusi i Ukrainy, granie rosyjską nacjonalistyczną kartą w Mołdawii, Ukrainie i Kazachstanie, wojskowe kampanie na Kaukazie czy też domknięcie całego zakresu umów z Chinami w celu zmniejszenia zależności Rosji od Europy i USA. W przypadku chrześcijan, zwłaszcza nieprzynależących do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza w związku z implementacją całego szeregu nowych ustaw, co ma miejsce od 2012 roku.

JAK MOŻEMY POMÓC?

O pogorszeniu sytuacji chrześcijan na świecie, a także o możliwościach pomocy, którą sami możemy przekazać, mówi “Nowemu Dziennikowi” Leszek Osieczko z Open Doors Polska.
„Gdy nasz zespół pracował nad World Watch List, miałem nadzieję, że być może uda nam się zaraportować trendy, które będą napawały nas optymizmem. Było kilka przesłanek ku temu. Pierwsza: Irak i Syria – w tych krajach możemy mówić o stabilizacji sytuacji. ISIS straciło większość kontrolowanych przez siebie terytoriów. Jednakże żyjemy w świecie, który jest systemem naczyń powiązanych. Ci sami ludzie, którzy jeszcze do niedawna walczyli w imię proroka Mahometa w Syrii i Iraku, szybko pojawili się w wielu państwach Afryki Subsaharyjskiej. Niektórzy zaś wybrali się w podróż powrotną do Europy. Znalazło to swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w monitorowanych krajach top 50 w liczbie zabójstw chrześcijan – wyjaśnia nasz rozmówca. – Niestety liczby mówią same za siebie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za każdą z nich kryje się życie konkretnych osób, matek, ojców, córek. Efekt jest taki, że rozwój radykalnego islamu, pogorszenie sytuacji chrześcijan w Chinach oraz Indiach, skutkują zwiększeniem się ogólnej liczby prześladowanych chrześcijan z ponad 215 mln w 2018 roku do 245 mln w 2019” – mówi Leszek Osieczko.
Choć do prześladowań dochodzi zarówno za bezpośrednią granicą Polski, jak i USA, to według pracownika polskiego oddziału Open Doors, nie ma zagrożenia, żeby prześladowania przekroczyły granicę terytoriów tych krajów. “W chwili obecnej nie widzimy takiej zależności – odpowiada. – W Meksyku chrześcijanie cierpią z rąk karteli narkotykowych. Konfrontacja świata kryminalnego z wyznawcami Chrystusa jest jak wojna światłości z ciemnością. Przeciwstawianie się chrześcijan działalności kryminalnej sprawia, że stają się oni bezpośrednim wrogiem gangów narkotykowych. To jest główne źródło ich zmagań – twierdzi Osieczko. – Rosja musi sobie radzić z radykalizacją społeczności muzułmańskiej. Wprowadza rozwiązania, które uderzają w społeczności chrześcijańskie. Naszą modlitwą jest to, by nie doszło do eskalacji niechęci Cerkwi wobec denominacji niehistorycznych. Dodatkowo wprowadzane są przez Rosję na terenach odebranych Ukrainie rozwiązania prawne znacząco ograniczające wolności wyznania. Wiele społeczności protestanckich musi się ponownie poddać procedurze rejestracyjnej. Wydaje mi się, że większym wyzwaniem jest agresywny sekularyzm – zaznacza rozmówca „Nowego Dziennika”. – To za jego sprawą chrześcijanie są traktowani z niechęcią. Mówi się o nich niepochlebnie, stają się hamulcem postępu – choć głównie ów postęp jest traktowany w kategoriach redukcji wartości i norm moralnych. Pojęcie rodziny jest redefiniowane, życie ludzkie zaś deprecjonowane. W imię wolności i postępu zabija się starych i dzieci, zaś chrześcijanie stoją na drodze ku postępowi – uważa Leszek Osieczko i przekonuje, że my sami możemy pomóc w zmniejszeniu liczby prześladować chrześcijan na świecie. – Przede wszystkim chrześcijanie muszą sobie uświadomić, czym de facto jest Kościół. Mam wrażenie, że większość energii kościoły tracą na potyczki wewnątrzkościelne, niż na rozwiązywanie realnych wyzwań, przed jakimi stają dzisiaj miliony chrześcijan na całym świecie. Boży pomysł zakładał, że Kościół będzie współpracującym organizmem składającym się z wielu narządów – tłumaczy nasz rozmówca. – Św. Paweł nazywał wszystkich wierzących w zbawcze dzieło Chrystusa cząstkami wchodzącymi w skład jednego „ciała”. W tym „ciele” wszyscy chrześcijanie są ze sobą powiązani i od siebie zależni. Ciało nie może powiedzieć oku, że go nie potrzebuje. To oznacza, że prześladowani chrześcijanie i my żyjący w wolnym świecie to jedno. My zależymy w pewnym sensie od nich, oni od nas. Gdy ich boli, powinniśmy z nimi płakać, odczuwając ich ból i cierpienie. Gdy się cieszą, powinniśmy się cieszyć. I na odwrót. To jest istota Kościoła – zaznacza Osieczko. – Wzajemna miłość, szacunek i radość z faktu, że przynależymy do Zbawcy. To również obliguje i zachęca nas do działania. Dlatego nie możemy uznać, że gdy Kościół cierpi, to nie jest nasza sprawa. To jest nasza sprawa i wcześniej, czy później to odczujemy”.
Leszek Osieczko podkreśla też wagę modlitwy. “Najważniejszą prośbą prześladowanych chrześcijan jest modlitwa za nich. W niej się wspólnie bowiem spotykamy przed tronem Bożym w niebie. Nawiązujemy w ten sposób duchową więź, a Bóg działa. Dlatego zachęcamy wszystkich do zamówienia bezpłatnego kalendarza modlitw, który jest wysyłany przez nas bezpłatnie. Można go zamówić na naszej stronie www.opendoors.pl” – zachęca pracownik Open Doors Polska. Według niego, hamulcem dla wszelkiej niesprawiedliwości jest mówienie o niej publicznie. “Bandyta, który krzywdzi innych przy przyzwoleniu obserwujących go gapiów, staje się jeszcze bardziej rozochocony. Gdy zaś widzimy krzywdę naszych braci i sióstr w Chrystusie i podnosimy głos niezgody, eskalujemy tę wiedzę w mediach społecznościowych, wówczas zwracamy czyjąś uwagę. Bandyta traci swój rezon i wówczas wycofuje się” – twierdzi Osieczko.
Jednym z potrzebnych wsparć prześladowanych chrześcijan jest również wsparcie finansowe. “Prześladowani chrześcijanie stoją w obliczu wielu wyzwań – zarówno materialnych, jak i duchowych. Do zaspokojenia ich potrzebne są fundusze. Ze swej strony pragnę zapewnić, że 100% środków przekazywanych na realizowane przez nas projekty jest wykorzystywane w ramach projektów. Czyli jeśli realizujemy projekty w Nigerii, wówczas 100% środków trafi właśnie do tych chrześcijan w ramach danego projektu – uściśla rozmówca „Nowego Dziennika” i dodaje, że poza materialnym wsparciem oczywiście można nieść wsparcie duchowe. Można pisać listy zachęcenia do chrześcijan przebywających w więzieniach lub tych, którzy doświadczyli straty. „To ważne, aby widzieli, że nie są opuszczeni i sami, że jest ktoś, dla kogo są ważni i kochani” – przekonuje Leszek Osieczko.
Na pytanie, w jaki sposób fundacja pomaga prześladowanym chrześcijanom na świecie, pracownik Open Doors wyjaśnia, że form pomocy jest bardzo wiele. „Nasz model jest bardzo prosty. Nawiązujemy z chrześcijanami różnych denominacji relacje i pytamy, w jaki sposób możemy im pomóc, aby oni mogli być światłem i solą dla społeczności, w której żyją – wyjaśnia Osieczko. – Prosimy wówczas ich o opisanie wszystkich aspektów oczekiwanej pomocy, jak również efektu, jaki pragną osiągnąć. W ten sposób prześladowani chrześcijanie sami tworzą projekty. Prowadzimy więc seminaria, których celem jest wzmocnienie ich wiary oraz dodanie nadziei; uczymy czytać i pisać, bowiem wielu chrześcijan jest pozbawionych dostępu do edukacji; prowadzimy projekty SEP. Są one nastawione na stworzenie możliwości do samoutrzymania. Pomagamy w zakładaniu upraw, hodowli czy warsztatów; pomagamy uporać się ze zranieniami, prowadząc projekty wsparcia w traumie; dystrybuujemy również literaturę chrześcijańską”.
Leszek Osieczko dodaje, że jako fundacja chcieliby, aby w krajach wolnych powstał ruch modlitewny zrzeszający chrześcijan. „Modlitwa jest bowiem największym orężem chrześcijan” – przekonuje. Jaką natomiast widzi przyszłość dla chrześcijan? “Nie mam obaw o przyszłość Kościoła i chrześcijan – twierdzi. – Chrystus uprzedzał, że łatwo nie będzie. I tak było od zarania chrześcijaństwa. 11 z 12 apostołów zginęło śmiercią męczeńską. Chrześcijanie byli prześladowani, zabijani, wysiedlani, terroryzowani. Sądzę, że w przyszłości będzie jeszcze trudniej. Jeśli chodzi o kraje wolne, uważam, że agresywny sekularyzm będzie spychał chrześcijan na margines życia społecznego – przewiduje Osieczko. – Wówczas rozpoczną się prawdziwe prześladowania w krajach wolnych. Co do krajów znajdujących się w Światowym Indeksie Prześladowań 2019 (WWL – World Watch List), uważam, że będzie również jeszcze trudniej. Część ustaw i rozporządzeń wprowadzono w Chinach w lutym 2018 roku. Efekty ich będziemy oglądać w latach następnych. W Indiach religijny nacjonalizm będzie odgrywał jeszcze większą rolę. Obecnie w 8 stanach obowiązuje prawo antykonwersyjne. Nie sądzę, również aby dynamika radykalizacji islamu zwolniła. W związku z tym spodziewam się, że w dalszym ciągu będzie to jedno z największych źródeł prześladowań. Jednakże największego zagrożenia spodziewam od wewnątrz Kościoła – podkreśla Osieczko. – Zwykłem mówić, że dzisiaj wszyscy chrześcijanie są prześladowani, są jednak inne strategie „złego”. Jedna to ta, którą widzimy w prześladowanym fizycznie Kościele. Diabeł przychodzi po wierzących, zabiera i morduje, zadając cynicznie pytanie: zobaczę, czy nadal będziecie kochać swego Jezusa? Z nami robi zgoła coś innego. Przychodzi i daje nam wszystko, daje nam niemalże wszystko (gadżety, gry, samochody, domy, wakacje i wiele innych) i dokładnie z tym samym cynizmem zadaje to samo pytanie: zobaczymy, czy nadal będziesz kochał swego Jezusa? Na to pytanie jednak musi udzielić sobie odpowiedzi każdy z nas”.

Autor: Przemek Cebula

Wciąż na nowo zadawane są pytania o Światowy Indeks Prześladowań Open Doors. W tekście tym zestawiliśmy kilka często stawianych pytań i udzieliliśmy na nie odpowiedzi.
Spis treści

1.Jak Open Doors definiuje „prześladowanie”?

Pojęcie prześladowanie jest używane przede wszystkim w prawie uchodźczym. Jednak definicja prawna nie istnieje. Nie jest możliwe oddzielne zdefiniowanie poszczególnych stopni prześladowania lub dyskryminacji. Nawet w instrukcji UNHCR z 2011 roku, do której odnosi się Open Doors czytamy w punkcie 51: Nie ma żadnej ogólnie uznanej definicji prześladowania, a różne próby sformułowania takiej definicji okazały się nieskuteczne. „Europejska organizacja pomocy uchodźcom wskazuje na to, iż zgodnie z artykułem 33 Konwencji „uchodźcy” każde zagrożenie życia lub wolności z powodu pochodzenia, religii, narodowości należy uznać za prześladowanie”. Dlatego też Open Doors stosuje szerokie rozumienie pojęcia „prześladowanie”, które zawiera różne formy dyskryminacji. Z perspektywy Open Doors przy stosowaniu tej definicji ważne jest jeszcze jedno pytanie: Jak prześladowani chrześcijanie odbierają to co ich spotyka? Szczególnie wtedy, kiedy są nieustannie wykluczani, gdy otrzymują groźby śmierci lub stale muszą się bać o własne życie albo jeśli wyjdzie na jaw ich konwersja na chrześcijaństwo. Kiedy ktoś z powodu swojej wiary nie może znaleźć pracy, nie może się kształcić lub nie może korzystać ze studni w wiosce. Czy są to tylko formy ciężkiej dyskryminacji, czy już może lekkie, a może umiarkowane prześladowanie? I jakie konsekwencje wynikałyby z takiego rozróżnienia?
Co do jednego jesteśmy zgodni, że prześladowanie nie istnieje tylko w przypadku konkretnego zagrożenia ciała i życia. Elementami tej definicji jest również to, że prześladowanie: 1) musi wychodzić od osób, 2) jest dyskryminujące, 3) wykazuje pewien stopień nasilenia i 4) występuje stopień długości jego trwania. Dyrektywa Unii Europejskiej 2004/83/EG opisuje prześladowanie przede wszystkim jako: „stosowanie fizycznej lub psychicznej przemocy, włączając w to przemoc seksualną, środki prawne, administracyjne, policyjne, które jako takie są dyskryminujące lub są używane w dyskryminujący sposób oraz nieproporcjonalne lub dyskryminujące ściganie lub karanie”.
Spis treści

2.Czemu służy Światowy Indeks Prześladowań?

Światowy Indeks Prześladowań jest jedynym na świecie przeprowadzanym, co roku systematycznym badaniem wolności religijnej chrześcijan. Jego celem jest jak najdokładniejsze ujęcie ich konkretnej sytuacji i zidentyfikowanie przyczyn i tła światowych prześladowań chrześcijan. Pierwszy ranking – 50 krajów z najcięższymi prześladowaniami chrześcijan – sporządzony został w roku 1993 i najpierw służył Open Doors jako wewnętrzny instrument planowania bardziej efektywnego ustalania priorytetów i wdrażania światowych projektów pomocowych. Później Indeks Prześladowań został udostępniony opinii publicznej. Tym samym dostarczono politycznym i kościelnym decydentom jasne przesłanki dla ich wysiłków wobec ochrony prześladowanych chrześcijan i zachowania wolności religijnej.
Miał on również wywrzeć presję na te kraje, w których chrześcijanie doświadczają największych prześladowań. Ponadto miał on przypominać chrześcijanom, którzy cieszą się wolnością religijną, aby wspierali i modlili się o swoich współbraci.
Spis treści

3.Dlaczego Światowy Indeks Prześladowań ogranicza się do chrześcijan, co z innymi prześladowanymi mniejszościami?

Open Doors nie jest klasyczną organizacją obrony praw człowieka, lecz chrześcijańską organizacją pomocową, która zgodnie ze statutem pomaga prześladowanym chrześcijanom jako współbraciom. To jest także główne zadanie wszystkich chrześcijan.
Prześladowani chrześcijanie, którym pomaga Open Doors w ich krajach ojczystych mogą wspierać innych cierpiących i przekazywać dalej Ewangelię. W taki sposób na przykład wielu potrzebujących Jazydów i muzułmanów w Iraku i Syrii otrzymało pomoc poprzez lokalne kościoły partnerskie. Ponadto mniejszości religijne takie jak Jazydzi, czy Bahaici mają własnych przedstawicieli swoich interesów.
Spis treści

4.Dlaczego w Światowym Indeksie Prześladowań znajdują się kraje w przeważającej części chrześcijańskie jak: Kolumbia czy Meksyk?

Meksyk i Kolumbia są krajami o licznej populacji katolików, w których wiele osób niezależnie od ich religii jest dotkniętych przemocą i strukturalną nierównością. Jednak wielu chrześcijan nie milczy, lecz przeciwstawia się niesprawiedliwości w kraju, a szczególnie rekrutowaniu przez rebeliantów i kartele narkotykowe. Ponadto członkowie kościołów oferują zawodowe alternatywy młodym ludziom, o których ostro zabiegają narkotykowi baronowie. Właśnie w Meksyku mocno wzrosła przemoc skierowana przeciwko chrześcijanom, podczas gdy w Kolumbii rozmowy pokojowe z Farc zaczęły przynosić pierwsze pozytywne skutki .
Szczególnie aktywnie przeciw protestanckim chrześcijanom występują przywódcy plemienni i władze rdzennej ludności, która cieszy się dużą autonomią w obydwu krajach. Następnym czynnikiem są ceremonie i praktyki w ramach tradycji animistycznych i innych, w których chrześcijanie odmawiają udziału ze względu na sumienie. Taka postawa nie jest tolerowana w wielu regionach i prowadzi do gwałtownych ataków.
Dalsze szczegóły można znaleźć w odpowiednich profilach krajowych na naszej stronie.
Spis treści

5.Jak powstają liczby Światowego Indeksu Prześladowań?

Od 2017 roku według nowych szacunków Open Doors mówi o ponad 200 milionach chrześcijan, którzy cierpią silne prześladowania. Jednak najpierw trzeba zwrócić uwagę na to, że Open Doors nie wypowiada się o dokładnej liczbie prześladowanych chrześcijan, lecz o szacunkach. W ten sposób – 9 lat po ostatnich szacunkach z roku 2008 – ma być pokazany wymiar prześladowań, który od tego czasu dynamicznie się rozwinął. Przykładowo podać można masowe wypędzanie chrześcijan z Bliskiego Wschodu i z Afryki, ponadnarodową aktywność Boko Haram, Al. Shabaab, IS lub przejęcie władzy przez Hinduistów w Indiach. Dalsze szczegóły dotyczące tych tendencji zawiera raport o trendach, kierunkach rozwoju i tendencjach.
W krajach Światowego Indeksu Prześladowań żyje według aktualnych szacunków UN około 4,8 miliarda mieszkańców. Wśród nich według danych „światowej chrześcijańskiej bazy danych”, jak również uzupełniających szacunków Open Doors jest około 650 milionów chrześcijan. Nie wszyscy są prześladowani. Dlatego na podstawie zebranych informacji dla Światowego Indeksu Prześladowań przeprowadzane jest rozróżnienie w jakich regionach danego kraju chrześcijanie doświadczają znacznego stopnia prześladowań i jak wysoka jest szacunkowa liczba dotkniętych nimi osób. I tak na przykład wszyscy chrześcijanie żyjący w Korei Północnej (ok. 300 000 osób) znajdują się w tej kategorii, podczas gdy w Indiach z około 64 milionów chrześcijan uwzględnionych jest 39 milionów. Określona w ten sposób skala dotyczy tylko 50 krajów Światowego Indeksu Prześladowań przy około 215 milionach chrześcijan, którzy doświadczają silnych prześladowań.
Spis treści

6.Jak Open Doors wyliczył ponad 245 milionów prześladowanych chrześcijan?

Trzeba zwrócić uwagę na to, że Open Doors nie mówi o dokładnej liczbie, lecz o aktualnych szacunkach. W ten sposób – 11 lat po ostatnich szacunkach – ma być pokazany wymiar prześladowań, który od tego czasu dynamicznie się rozwinął. Tło tego rozwoju znajdą Państwo w raporcie o trendach, kierunkach rozwoju i tendencjach. Raport ten zostanie opublikowany do końca lutego.
W krajach światowego indeksu prześladowań żyje według aktualnych szacunków UN około 4,8 miliarda mieszkańców. Wśród nich według danych „ światowej chrześcijańskiej bazy danych” jak również uzupełnionych szacunków Open Doors jest około 650 milionów chrześcijan. Nie wszyscy ci chrześcijanie są prześladowani. Dlatego na podstawie zebranych informacji dla światowego indeksu prześladowań przeprowadzane jest rozróżnienie w jakich regionach danego kraju chrześcijanie doświadczają znacznego stopnia prześladowań i jak wysoka jest ich szacunkowa liczba. I tak na przykład wszyscy chrześcijanie żyjący w Korei Północnej (ok 300 000 osób) znajdują się w tej kategorii, podczas gdy w Indiach z około 64 milionów chrześcijan uwzględnionych jest 39 milionów. Określona w ten sposób skala dotyczy tylko 50 krajów światowego indeksu prześladowań przy około 245 milionach chrześcijan, którzy doświadczają silnych prześladowań. Open Doors mówi, więc o ponad 245 milionach chrześcijan, którzy doświadczają ciężkich prześladowań.
Spis treści

7.Jaką rolę w panujących prześladowaniach odgrywają inne czynniki oprócz wiary chrześcijańskiej?

Open Doors dokumentuje prześladowania, które mają miejsce z powodu wiary w Jezusa Chrystusa. Przy tym rozróżnia się sytuacje, w których chrześcijanie ponoszą straty w ogólnym konflikcie, kiedy raczej przypadkowo, a ukierunkowanymi napadami lub innymi prześladowaniami z powodu wiary. Czasami ataki religijne są przedstawiane jako konflikty motywowane wyłącznie etnicznie lub gospodarczo. Oczywiście tego typu czynniki odgrywają pewną rolę i są dokładnie badane zgodnie z metodyką Światowego Indeksu Prześladowań. Przykładem tego są napady islamskich Nomadów Hausa Fulani na północy Nigerii, które zbyt pochopnie kwalifikuje się jako motywowane etnicznie, czy gospodarczo. Regularne napady dotykają wioski miejscowych chrześcijańskich chłopów, którzy należą do innego plemienia. Są one przeprowadzane często z okrzykiem Allahu Akbar i pochłaniają wiele ofiar śmiertelnych oraz prowadzą do zniszczenia kościołów i przepędzania chrześcijan z ich pastwisk. Jednoznacznie odgrywają tu rolę interesy ekonomiczne (pastwiska) i rywalizacja plemion. Jednak wiara odgrywa kluczową rolę w identyfikacji i motywacji uczestników.
W wielu krajach poza światem zachodu religia jest ważnym elementem, który przenika wszystkie sfery życia i zdecydowanie determinuje ludzkie myślenie i działania.
Spis treści

8.Skąd Open Doors uzyskuje informacje do Światowego Indeksu Prześladowań?

Open Doors działa w około 60 krajach o bardzo ograniczonej wolności wyznania. Działają tam albo pracownicy Open Doors, albo istnieje ścisła współpraca z lokalnymi organizacjami partnerskimi. W efekcie Open Doors od blisko 60 lat utrzymuje bliski kontakt z siecią kościołów podziemnych, nawet w Korei Północnej. (naturą takich kontaktów jest fakt, że nie można zweryfikować pozyskanych w ten sposób informacji w sposób niezależny). Na przykład, jeśli cudzoziemiec podróżowałby do Korei Północnej, aby przepytać osobiście członków kościoła podziemnego to w krótkim czasie wszechobecna tajna policja zesłałaby wszystkich biorących w tym udział do obozu pracy.
Jeśli ujawnienie źródeł w celu przejrzystości prowadziłoby do negatywnych konsekwencji dla chrześcijan (często grożącym im mordom, torturom lub więzieniu) Open Doors stawia na pierwszym miejscu ochronę chrześcijan. Bezpośredni kontakt z prześladowanymi chrześcijanami, zwłaszcza z rosnącą grupą konwertytów szczególnie mocno prześladowanych jest cechą szczególną Światowego Indeksu Prześladowań, która nie odgrywała do tej pory żadnej roli w innych badaniach.
Ponadto dla potrzeb badań przeprowadzane są konsultacje z ekspertami i liderami Kościoła, a także uwzględniane są wszystkie publicznie dostępne dane i raporty na ten temat. (patrz Metodologia).
Spis treści

9.Czy rzeczywiście możliwe jest jednoznaczne określenie stopnia swobody religijnej w danym kraju?

Określenie stopnia swobody wyznania jest niezwykle trudne, ponieważ należy wziąć pod uwagę wiele czynników subiektywnych. Open Doors próbuje stworzyć w ramach Światowego Indeksu Prześladowań możliwie dokładny obraz sytuacji chrześcijan w krajach Indeksu i wyjaśnić to na podstawie zrozumiałych kryteriów. Szczególnym wyzwaniem w badaniu jest – w mniejszym stopniu metodologia – co ogromny stan zagrożenia dla chrześcijan w ich krajach pochodzenia. Często chodzi o miejsca, w których badanie związane jest z wielkim ryzykiem dla wszystkich zaangażowanych.
Metodologia (w tym przypadku szczegółowa wersja w języku angielskim) umożliwia przedstawienie wszystkich czynników mających znaczenie w prześladowaniach, które mają istotny wpływ na ograniczenie wolności wyznania chrześcijan. Odbywa się to za pomocą kwestionariusza opracowanego przez analityków Open Doors w ścisłej konsultacji z przywódcami Kościoła Lokalnego i zewnętrznymi ekspertami.
W ten sposób analizuje się pięć obszarów życia pod względem presji na chrześcijan (życie prywatne, rodzina, społeczeństwo, kościół i państwo). Ponadto odnotowuje się akty przemocy o podłożu religijnym, ale tylko te, dla których istnieje wiarygodne potwierdzenie. Ocena wszystkich informacji daje wynik punktowy stopnia prześladowań dla każdego obszaru życia, jak również dla aktów przemocy motywowanych religijnie. Z sumy tych punktów wynika miejsce kraju w wynikach Światowego Indeksu Prześladowań.
Spis treści

10.Dlaczego kraje, w których prawie nie odnotowuje się napadów na chrześcijan z użyciem przemocy znajdują się wysoko w wynikach Światowego Indeksu Prześladowań?

Na to pytanie można odpowiedzieć porównując Malediwy (2018rok: miejsce 14) z Nigerią (miejsce 12). Na Malediwach mieszka bardzo niewielu chrześcijan, ponieważ państwo jest oficjalnie w 100% islamskie. Chrześcijańscy konwertyci są tam poddani tak wielkiej presji przez przyjaciół, sąsiadów, krewnych i rząd, że nie mogą praktykować swojej wiary ani nawet o niej mówić. Są tłamszeni duchowo, podczas gdy przemoc, taka jak: złe traktowanie, pozbawianie wolności lub deportacja są bardzo rzadkie – są po prostu niepotrzebne. Na wyspach nie ma ani jednego kościoła. Natomiast w Nigerii zamordowano w ostatnich latach setki chrześcijan oraz zniszczono wiele kościołów. Po pierwsze dzieje się to tylko w jednej części kraju, po drugie rząd nie jest aktywnie zaangażowany w prześladowanie chrześcijan, a konstytucja kraju gwarantuje wolność wyznania. Przez taką samą wagę pięciu oddzielnie rozpatrywanych dziedzin życia oraz obszaru przemocy, która otrzymuje jedną szóstą ogółu punktów w klasyfikacji, czynnik przemocy otrzyma mniejszą wagę biorąc pod uwagę miejsce kraju w Indeksie.
…………………………
Statystyki – (Wikipedia, wolna encyklopedia)
Chrześcijaństwo wschodnie na świecie
Chrześcijaństwo jest obecnie najliczniej reprezentowaną religią na świecie[23].
Dziś istnieje już 41 tys. odłamów i wspólnot kościelnych[24]. Liczbę tę zawyżają liczne niezależnie działające, choć sobie pokrewne wspólnoty protestanckie; często spotyka się z liczbą 21 nurtów (tradycji) protestanckich[25].
Bardzo trudno jest szacować dokładną liczebność wyznawców chrześcijaństwa, ponieważ wiele z odłamów prowadzi w różny sposób statystyki członkostwa, które często nie pokrywają z liczbą praktykujących. Na przykład katolicyzm, gdzie się praktykuje chrzest niemowląt, uważa każdego ochrzczonego za swojego wyznawcę, nawet jeżeli został on członkiem innego wyznania bądź religii, a niekiedy nawet gdy dokonał oficjalnej apostazji[26][27][28]. W Europie Północnej, gdzie wiele kościołów protestanckich jest wciąż religią państwową, lub zachował się zwyczaj płacenia podatku kościelnego praktykuje zaledwie kilka procent z nominalnych członków kościoła[29]. W wielu krajach Ameryki Łacińskiej i Filipin obserwuje się też wzajemne podbieranie konwertytów i częste zmiany wyznań, co skutkuje bardzo niskim poziomem wierności nowemu odłamowi (na poziomie 20–30% w skali roku)[30].

Odłamy i nurty

Według badań PEW Forum, z chrześcijaństwem identyfikuje się blisko 32% ludności świata (według raportu z 2011 r.[31]). Według sprawozdania organizacji spośród blisko 2,2 miliarda chrześcijan wyróżnia się:

• ok. 1,1 mld katolików (50,1% wszystkich chrześcijan i 15,9% światowej populacji),
• ok. 800 mln protestantów (odpowiednio 36,7% i 11,6%), w tym:
o ok. 279 mln zielonoświątkowcy
o ok. 215 mln ewangelikalni
o ok. 85 mln anglikanie[32]
o ok. 80 mln ewangelicy reformowani[33]
o ok. 77 mln luteranie
o ok. 74 mln metodyści
o ok. 72 mln baptyści (według danych samego kościoła około 100 mln[34])
o ok. 21 mln adwentyści (99% adwentystów zrzesza Kościół Adwentystów Dnia Siódmego)[35]
• ok. 260 mln prawosławnych i wiernych kościołów orientalnych (odpowiednio 11,9% i 3,8%),
• ok. 16,4 mln Mormoni (głównie Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich i Społeczność Chrystusa) – 0,7%
• ok. 8,6 mln Świadkowie Jehowy[36] (0,4%)
• ok. 2 mln Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki (0,1%)
• również różnego rodzaju sekty pochodzenia chrześcijańskiego[37].

Należy wziąć pod uwagę, że 305 mln chrześcijan należy do różnych ruchów charyzmatycznych wewnątrz swoich odłamów (np. ruch Odnowy w Duchu Świętym wewnątrz katolicyzmu), stąd często można spotkać wyższe wartości chrześcijan charyzmatycznych[31].

Najwięcej chrześcijan (36,8%) żyje w obu Amerykach, z tym że dystrybucja jest różna dla każdej grupy odłamów. Najwięcej chrześcijan znajduje się w Stanach Zjednoczonych (246,8 mln), Brazylii (175,8 mln) i Meksyku (107,8 mln). Krajami posiadającymi najliczniejszą mniejszość chrześcijańską są Chiny (67 mln), Indie (31,9 mln) i Indonezja (21,2 mln)[31].
Ponad 12% populacji katolików mieszka w Brazylii (3/4 miejscowych chrześcijan). Polska jest ósmym na świecie i trzecim w Europie krajem pod względem populacji katolickiej. Katolicyzm jest najbardziej na świecie rozpowszechnionym odłamem chrześcijaństwa, obecnym przede wszystkim w Ameryce (47,5% wszystkich katolików), Europie (23,9%), Afryce Subsaharyjskiej (16,1%) i w niektórych krajach Azji (przede wszystkim Filipiny, Timor Wschodni i Liban, duże mniejszości także w Chinach, Wietnamie, Korei i Indonezji)[31].

Jeden na pięciu protestantów mieszka w Stanach Zjednoczonych (blisko 160 mln), jeden na trzech w Afryce Subsaharyjskiej (najwięcej w Nigerii – 59,7 mln). Historycznie odłamy protestantyzmu dominują także w Europie Północnej. W Ameryce Łacińskiej i Azji można spotkać spore mniejszości protestanckie (największe w Chinach, Brazylii i Indiach)[31].

Wyznawcy kościołów wschodnich dominują w Europie Wschodniej, północnej Azji, w Etiopii i są najliczniejszą grupą chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Ponad 100 mln. prawosławnych mieszka w Rosji. Krajem z największą populacją kościołów orientalnych jest Etiopia (36 mln). Jedynie jeszcze w Erytrei i Armenii kościoły orientalne są największą grupą religijną[31].
Według Międzynarodowego Biuletynu Badań Misyjnych (International Bullettin of Missionary Research) dziennie przybywa 80 tysięcy chrześcijan[38].
……………………………….

Raport Ordo Iuris: prześladowania chrześcijan mają miejsce w ponad połowie państw na świecie!
Chrześcijanie są dziś najbardziej prześladowaną grupą religijną świata, a do represji dochodzi w 128 państwach – alarmuje Ordo Iuris. Nasilające się zjawisko prześladowania chrześcijan oraz analiza instrumentów, które mogłyby pomóc w jego zwalczaniu – to treść raportu Instytutu przedstawionego we wtorek w Warszawie.


Zaprezentowany raport pt. „Persecution of Christians. Time to React to Genocide” („Prześladowanie chrześcijan. Czas na reakcję na ludobójstwo” – tłum. KAI), pod redakcją prof. Aleksandra Stępkowskiego i dr Joanny Banasiuk, analizuje zjawisko prześladowania chrześcijan i możliwe metody jego zwalczania. Pierwsza część raportu analizuje zjawisko prześladowania chrześcijan, którzy są dziś najbardziej represjonowaną grupą religijną świata.

Obecnie zjawisko prześladowań występuje w 128 krajach świata (stan na rok 2015, w porównaniu do 102 krajów w 2007 roku), spośród których pierwsze miejsce niezmiennie zajmuje Korea Północna, gdzie ofiarą pada 92 na 100 chrześcijan.

Jak zauważył uczestniczący w konferencji ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, recenzent raportu, na przestrzeni ostatnich 9 lat, na arenie międzynarodowej można zaobserwować rosnącą świadomość istnienia zjawiska prześladowania chrześcijan, choć wciąż z jego skali nie zdają sobie sprawy nie tylko liczne instytucje, ale też sami chrześcijanie.

– Żyjemy w okresie największych prześladowań w historii chrześcijaństwa! – alarmował ks. Mazurkiewicz, odwołując się do liczby chrześcijan, którzy każdego roku giną z powodu wyznawanej wiary. Jak wynika z raportu, w 2015 roku z powodu przyznawania się do wiary w Chrystusa straciło życie ponad 105 tys. osób. Jak wyjaśnił ks. prof. Mazurkiewicz, współcześnie mamy do czynienia zarówno z prześladowaniami „odgórnymi” narzucanymi przez władze państwowe, jak też tymi, organizowanymi przez konkretne grupy społeczne, przy biernej postawie władz.

Oprócz prześladowań rozumianych jako ludobójstwo, przejawami represji jest też np. dyskryminacja w wielu sferach codziennego życia, np. stwarzanie chrześcijanom trudności w wykonywaniu zawodów lub uzyskiwaniu dokumentów. Oprócz Korei Północnej, w pierwszej dziesiątce krajów, gdzie represje wobec chrześcijan są największe, znalazły się także: Somalia, Afganistan, Pakistan, Sudan, Syria, Irak, Iran, Jemen i Erytrea.

Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz zwrócił uwagę na nowy kontekst prześladowań chrześcijan, który można obserwować m.in. właśnie w Syrii i Iraku, gdzie trwają czystki etniczne, prowadzone przez tzw. Państwo Islamskie, dążące do eliminacji chrześcijan z terenów, na których żyli od około 2000 lat. Jak mówił, w kontekście m.in. tych działań, represje względem chrześcijan można i trzeba nazywać ludobójstwem, tym bardziej, że użycie tego terminu zobowiązuje państwa i społeczeństwo międzynarodowe do działania.

Redaktorzy raportu, prof. Aleksander Stępkowski i dr Joanna Banasiuk, omówili w skrócie jego zawartość, zwracając uwagę na sposób funkcjonowania dostępnych na arenie międzynarodowej instrumentów prawnych, które nie spełniają do końca swej roli w zapobieganiu i zwalczaniu zjawiska prześladowania chrześcijan we współczesnym świecie.

Prof. Stępkowski wyjaśnił m.in. że Międzynarodowy Trybunał Karny, powołany do ścigania największych zbrodni, w tym także ludobójstwa, działa w obrębie państw-sygnatariuszy tzw. Statutu Rzymskiego, wśród których nie ma m.in. państw Bliskiego Wschodu, gdzie dochodzi do ludobójstwa chrześcijan. Mówił też o jednej z propozycji wynikającej z przeprowadzonej w raporcie analizy funkcjonowania instrumentów prawnych. Jest nią powołanie Międzynarodowego Trybunału Karnego ad hoc, który funkcjonowałby podobnie do organów, które osądzały zbrodniarzy podczas wojny w byłej Jugosławii i Rwandzie.

Prezes Instytutu Ordo Iuris zwrócił też uwagę na istotną rolę Polski, która dzięki rozpoczynającemu się w przyszłym roku niestałemu członkostwu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, może mieć znaczący wpływ na powołanie tego trybunału i przeciwdziałanie prześladowaniom chrześcijan.

„Zbliżająca się dwuletnia obecność Polski w gronie członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (2018-2019) daje naszemu rządowi ogromne możliwości, ale jednocześnie czyni nasz kraj szczególnie odpowiedzialnym za los chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Wydaje się, że Polska, jak mało który kraj, jest wezwana do tego, by podjąć energiczne działania na rzecz ustanowienia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ Międzynarodowego Trybunału Karnego ad hoc, do osądzenia zbrodni ludobójstwa, których dopuszcza się Daesh” – czytamy w streszczeniu raportu.

Na zakończenie spotkania ks. prof. Mazurkiewicz przypomniał, że Kościół i wspólnota międzynarodowa powinny dołożyć starań, by chrześcijanie nie opuszczali terenów, które zamieszkują od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Powołując się na przykład Turcji, która została częściowo pozbawiona społeczności chrześcijańskiej, podkreślił, że świat w niedostatecznym stopniu zdaje sobie sprawę z czystek, jakim poddawane są ziemie pierwszych chrześcijan i zaapelował o to, aby myśląc o pomocy mieszkańcom Bliskiego Wschodu, starać się stworzyć warunki, w których będą mogli pozostać na swoich terenach.

Raport Instytutu Ordo Iuris pt. „Persecution of Christians. Time to React to Genocide” powstał w oparciu m.in. o badania przeprowadzone przez Open Doors, Pew Research Centre, The Centre for Studies on New Religions, United States Commission on International Religious Freedom i raporty Worldwatch Institute. Jak zapowiadają jego autorzy, będzie on szeroko promowany w Polsce i na arenie międzynarodowej. Pełny tekst raportu można pobrać ze strony: persecutionofchristians.ordoiuris.pl.
…………………………………………..
Aktualności, Parlament Europejski, 17 maja 2017

Prześladowania chrześcijan – debata w Strasburgu

Korea Północna, Azja, Afryka i Bliski Wschód – to rejony świata, w których najczęściej dochodzi do prześladowań chrześcijan. W ostatnich latach, szczególnie ten ostatni obszar jest miejscem najczęstszych zbrodni dokonywanych z powodów religijnych, dlatego w Strasburgu kolejny raz sytuacja chrześcijan na świecie była tematem obrad posłów. W ubiegłym roku Parlament Europejski zbrodnie na chrześcijanach uznał za ludobójstwo. Mimo międzynarodowych działań mających zapobiegać morderstwom na tle religijnym, tegoroczny raport Open Doors pokazuje, że prześladowania z powodu wiary przybierają na sile.

Według Światowego Indeksu Prześladowań 2017 Open Doors, organizacji badającej prześladowania i występującej w obronie chrześcijan represjonowanych z powodu wiary, presje i przemoc dotyka ponad 215 milionów osób związanych z Kościołem katolickim. Oznacza to, że 1 na 12 chrześcijan na świecie jest prześladowany. Według organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie 200 mln chrześcijan dotykają brutalne prześladowania, a 350 mln różne formy dyskryminacji. Szacuje się, że rocznie za wiarę ginie od 105 do 170 tyś chrześcijan – czyli 1 osoba co 3 do 5 minut. Żeby jeszcze bardziej uzmysłowić jak ogromna jest to skala można przytoczyć inny rachunek. Tylko w czasie debaty, która odbył się w Strasburgu zginęło kolejnych kilkunastu chrześcijan. – Pośród głównych motorów stojących za prześladowaniami Chrześcijan na świecie, jako trzy główne trendy ostatnich lat wyróżnia się religijny nacjonalizm, ekstremizm islamski oraz nasilenie autokratycznych reżimów – mówi Andrzej Grzyb, poseł do Parlamentu Europejskiego. – Ekstremizm islamski napędza prześladowania wobec chrześcijan w 14 z 20 krajów o największym nasileniu prześladowań. W pierwszej 10 krajów o najwyższym stopniu prześladowania znajdują się 4 kraje Bliskiego Wschodu. W pozostałych poziom ten ocenia się na bardzo wysoki lub wysoki.

Prześladowanie chrześcijan to nie tylko Bliski Wschód. Od 2002 w rankingu Open Doors najwyżej plasuje się Korea Północna. Rośnie i sięga ekstremalnych poziomów prześladowanie w Azji i w Afryce. Jednak Bliski Wschód jest tym miejscem, gdzie prześladowania przyjmują w ostatnich latach najbrutalniejszą formę, a co najgorsze, formę zorganizowaną i celową. Większość licznie zamieszkujących w Iraku czy Syrii chrześcijan uciekło. Ci, którzy zostali są prześladowani w najokrutniejszy sposób, w tym eksterminowani. – Ponawiamy, w ślad za rezolucją PE z lutego ubiegłego roku, wezwanie do uznania zbrodni DAESH wobec chrześcijan i innych grup religijnych i etnicznych za ludobójstwo. Takie stanowisko zawarliśmy również w tegorocznej rezolucji z priorytetami PE na Sesję Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie – przypomniał Andrzej Grzyb. – Musimy dołożyć wszelkich starań by zakończyć okrucieństwa i prześladowania na Bliskim Wschodzi. By pomóc tym, którzy przed prześladowaniami, w obawie o swoje życie zmuszeni byli uciekać – m.in. chrześcijanom, którzy zasilili masy uchodźców. Ale musimy także dołożyć starań by winnych dosięgła sprawiedliwość. By świat wyciągnął wnioski z tych okrucieństw. By potrzebę sprawiedliwości i pojednania, nie zastąpiła prowadząca donikąd zemsta.

Zdjęcie oraz więcej danych o raporcie Open Doors:
https://www.opendoors.pl/przesladowania/2017_indeks_przesladowan/
…………………………………………………

Na zakończenie nieskończonego tematu, który końca nie ma i długo mieć nie będzie.
Po tym, jak Jezus nazwał "błogosławionymi" ubogich, smutnych, cichych i łagodnych, spragnionych sprawiedliwości, miłosiernych, ludzi czystego serca i wprowadzających pokój, zwracając się do tych, którzy za Nim szli, powiedział jeszcze: "Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie" (Mt 5, 11).


Błogosławieństwo to, jak się okazuje, jest najtrudniejsze ze wszystkich. W każdym razie historia poucza nas, że w ciągu wieków wszyscy prorocy, chrześcijanie byli prześladowani z powodu wiary.

Szata radości tkana jest nićmi cierpienia (H. De Lubac)
………………………………….

MODLITWA (dla wszystkich i o wszystkich ludziach tego świata)

Panie, dzięki Ci składam za to, że stałem się
nowym człowiekiem w Chrystusie.
Chrześcijaństwo to nowy sposób przebywania na świecie,
to nowy sposób życia i postępowania.
Sam, Panie, wiesz, jak bardzo trudno być
prawdziwym uczniem Jezusa i żyć jak dziecko Boże.
Zachęcasz mnie, abym kochał wszystkich ludzi,
zawsze przebaczał wszystkim, pomagał potrzebującym.
Powiedziałeś mi też, że będę wiele cierpiał.
Jako chrześcijanin często napotykam na trudności i opór,
na przeszkody i niezrozumienie, na ludzi,
którzy zadają cios w plecy
i mnie zwalczają, bo myślę inaczej niż oni.
Pomóż mi, Panie, akceptować cierpienia codzienności
i odkryć ich zbawczą wartość.
Proszę Cię, Panie, za tych, którzy nie wierzą w Ciebie, za tych też, którzy wyrządzają krzywdę innym, i za tych, którzy zadają ból bliźnim: Pomóż im wszystkim się nawrócić

Fragment pochodzi z książki: Szczęście według Jezusa

………………………….
Paradoksy trudne i ponure

- Polityka jest grą bardzo grubych interesów, za które nie rzadko ktoś płaci głową. W odróżnieniu od setek innych gier zręcznościowo intelektualnych polegających na sprycie i wiedzy, w tej wygrywa siła, a więc silniejszy stołkiem identycznie jak w gangsterskiej hierarchii mafii i dlatego niczym się od niej nie różni. Paradoks polega jednak na tak bez kresowej i niczym nieograniczonej sile polityki, z którą wszystkie inne siły przegrywają. Mafijne siły z polityką niezwiązane, także. Tych jest jednak już bardzo niewiele. Wchłonęła je polityka po roku 1989 w Polsce do tego stopnia, iż dzisiejsza już polityka = POLITYCZNA MAFIA.

- Natomiast w życiu naszym w dobie informacyjnej, często, a nawet bardzo często, wygrywają najmniej niby znaczące chwile. To kolejny paradoks, który polega na tym, że chwile ważne odsuwa on do lamusa istoty rzeczy. To wynik braku wiedzy, której nie posiedliśmy, a której zdobywanie to przecież nasz dożywotni obowiązek. Chłoń, więc wiedzę uchem, czyli słuchem, ale także okiem, czyli wzrokiem, a więc patrzeniem i czytaniem. Połączenie obu tych form zdobywania wiedzy, daje nadspodziewanie pozytywne wyniki wcześniej nie stosowane, a więc niewyobrażalne.

- A oto jeden z największych od niedawna naszych życiowych paradoksów. Do niedawna jeszcze operowaliśmy w informacjach publicznych najczęściej kwotami setek i tysięcy złotych, przy czym miliony, były dla nas kwotami astronomicznymi i nie używano jakoś ich nazwy w przypadku nadużyć czy afer gospodarczych. Dzisiaj, czyny te mierzymy dziesiątkami bądź setkami milionów albo miliardami w tym ich setkami również, - np. Afera VAT – 250 miliardów, która dzisiaj robi na nas mniejsze wrażenie, aniżeli do niedawna 100 tysięcy. To wybitna i bardzo specjalistyczna zasługa rządów Mafii Tuska w Polsce od 2007 roku, bo przecież wartość pieniądza aż tyle w tym czasie nie spadła.
-
I największy tego świata paradoks. Gdyby jedną z odwiecznych dwóch stron naszego światowego politycznie społecznego podziału i nie ważne, którą: czy tą normalną – biedotę i niewolników, czy też tą nienormalną - bogaczy – Elyty (pisane przez „y”), wyróżnić bardzo wyraźnie w dowolny, rzucający się w oczy sposób (np. poprzez bardzo charakterystyczny ubiór), to Elyty, patrząc na, niemającą końca rzeszę niewolników i ze strachu przed jej masą, chowaliby się w ziemskie mysie dziury, albo szukali schronienia poza globem ziemskim. Z tego samego powodu wielkości niewolniczej masy ludzkiej, ona sama, brałaby sobie to, co jej się właśnie (albo w dowolnie innym momencie) należy, bez względu na jakiekolwiek i wszelkie zakazy, przeszkody czy przepisy, a świat zmuszony by został do wyrównania tej „Piramidy”- Elyty, z przeciwstawionym jej nieskończonym „pasmem górskim”- niewolnikami, które za chwilę ową piramidę wchłonie. Paradoks polega na prawidłowej odpowiedzi na postawione pytanie:, „Dlaczego, więc tak się nie dzieje”?, na które świat od wieków nie ma odpowiedzi, albo ma ogromny strach ją wyrazić.

Niektóre treści powyższych paradoksów wymagają dodatkowego komentarza, więc skomentuję je następująco. Cieszmy się my wszyscy Polacy, że pod obecnymi rządami PiSu wraz z całą resztą polskiej prawicy, bandycka działalność Tuska Mafii dobiega końca…

ZNP, (a nie niewinni swej niepełnej świadomości nauczyciele), to ostatnia już możliwość tak szerokiego grania na ludzkiej niedoskonałości i ludzkiej naiwności. Kolejnej tak szerokiej grupy społecznej, totalna opozycja razem z przytulonej do niej naiwniakami w tym ZNP, już nie posiadają. Bój to jest ich ostatni, a konwulsja jest dla nich szczególnie bolesna, co widać w jej konwulsyjnych dreszczach obecnych ich działań. Postradali też ostatnie resztki zdrowego i trzeźwego rozsądku, bo nawet własnego programu sklecić nie potrafią. A pomoc kumpli, dewiantów pieszczących jeszcze stołki UE, nic ich w ich bezradzie nie wspomoże i TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG.

Musimy jednak zrozumieć, że dokonanego rozbioru wewnętrznego Polski po roku 1989, a w szczególności za Tuska panowania, nie da się odbudować, wyprostować i naprawić w 3-4 latach, choć przecież dokonywanych w prawdziwie demokratycznych rządach zaprowadzanej przez PiS normalności wszelkiej, do której powoli wracamy, musi potrwać, znacznie dłużej aniżeli dekadę. Uzbrojeni w cierpliwość, trzymajmy wszyscy za te zmiany kciuki i módlmy się, oby dokonano ich jak najprędzej, bo wszystko zmierza w tak bardzo pozytywnym kierunku, o jakim nikt z nas dotychczas nawet nie pomyślał. Tak „zdolne”, mieliśmy „szczęście”, mieć wszystkie dotychczasowe rządy w naszym kraju.

To, co czyni nawet obecnie jeszcze w Polsce komunistyczna i post komunistyczna zaraza, czyli totalna tzw. opozycja, a także sterowane, choć niezbyt skutecznie nią pozostające w nieświadomości inne Bogu Ducha winne grupy społeczne, to jednak tę naprawę Polski utrudniają i znacznie przedłużają w czasie. W parze z nimi z ogromną komunistyczno – Marksistowską premedytacją idzie fałszowanie i bezustanne dzień i noc zakłamywanie każdej już rzeczywistości naszego dnia codziennego pod rządami polskiej Prawicy i przeciwko niej skierowanej, by rządy te obalić i wrócić do mafijnej gangsterki skutecznie poprzednio uprawianej, niszcząc z równą premedytacją Polskę, polski Naród i polskich Obywateli. Niszcząc wszystko, co Polskę ma choćby w nazwie nawet. Ogromne zdziwienie, żal i ubolewanie jednocześnie, cierpią jednocześnie wszyscy Ci Polacy, którzy ich działania w detalach już rozszyfrowali, bądź ich doświadczyli, bo przecież tak wiele do zrobienia jeszcze pozostało tym wszystkim, którzy albo tego po prostu jeszcze nie rozumieją, albo zrozumieć nie chcą – a czas dla nich najwyższy do życia w starej chrześcijańskiej i naturalnej – Bożej prawdzie, powrócić.

Wielu polskich narodowych cierpień ludzkich spowodowanych Tuska mafijną polityką, zaowocowało polityczną krzywdą własnych polskich Dzieci, których polityczna ręka post komunistyczna nie zawahała się dosięgnąć czyniąc z nich zakładników tej bezpardonowej i bezwzględnej swołoczy, mafijnej dziczy gangsterskiej, uskutecznianej w chwili agonii tej swołoczy. A zdawałoby się, że Naród polski zbyt wiele już ich krzywd doświadczył, by nadal im na to pozwalać. To wahanie, gangsterzy Tuska wykorzystują natychmiast w sposób bandycko bezwzględny biorąc się za nasze dzieci, kiedy brak im możliwości dalszego dobierania się do dorosłych Polaków. „Rzutem na taśmę” rozpaczy swej bezradności po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości i w akcie swej desperacji, namawiają nas jeszcze do najgorszego, - wprowadzenia do Polski waluty EURO, która rozłożyłaby Polskę kompletnie, doprowadzając jednocześnie do spełnienia ich bandyckich marzeń, - klęski Polaków zupełnej. Nie wszyscy, bowiem z Was wiedzą, że sztucznie stworzona polityczna waluta Euro, służy wyłącznie hegemonii Niemiec, czyli zjawisku, które oznacza przywództwo jednego państwa nad innymi zrzeszonymi w jakiejś wspólnocie, np.: UE, której wszystkie inne poddają się dobrowolnie jego woli i kierownictwu…???

Jeszcze, - wyrwane z autorskiej myśli

Zdrajcy Polski, wszyscy zasiadający przy zdradzieckim dla Polski tzw. okrągłym stole i w sprostytuowanej Magdalence, wyhodowali sobie tam, oddanych im bezwzględnie sprzymierzeńców, których osadzili na stałe w różnych elytarnych spelunach np. w ZNP, czytaj: Związku Nadzwyczajnych Poruczeń (systemowych), pozostających w odwodzie do chwili potrzeby ostatecznej i być może ostatniej, która właśnie nadeszła, - w chwili szkolnych egzaminów różnych w Kwietniu i Maju 2019 roku. To komunistyczne i post komunistyczne być, albo nie być, które postawiło całą Polskę na głowie: albo, - albo. Awantura ich być może i daj Boże, ostatnia, dlatego postawili na wszystko (!) i zakładnikami, kanalie, uczynili nasze polskie Dzieci. Gra ich ostatnia spaliła na panewce, - mam nadzieję pisząc to 13 kwietnia 2019 roku…

Jesteśmy ciągłymi zakładnikami i w efekcie ofiarami politycznych, bandyckich i morderczych systemów totalitarnych, największego zła piekielnego, które gnębi ten świat do dzisiaj. Zła, którego skutki zależą od jednego politycznego zboczeńca, wykolejeńca bądź niezrównoważonego pomyleńca, czy półmuzga Schetyny i jego zachcianki. Przyczyną tego stanu rzeczy jest stosowana od jakiegoś czasu tzw. Polityczna poprawność, która Diabła zamienia w Anioła, szmatę w dywan turecki, a Apokalipsę (ich proroctwo) w światło zwycięstwa. Poprawność polityczna, wg, której topowym towarem jest informacja, dzisiaj odpowiednio użyta, cenniejsza nawet od dóbr materialnych, informacja, której rozwój usług związany jest z jej przesłaniem, przesyłem, przetwarzaniem i przechowywaniem, która odpowiednio użyta staje się klejnotem, który pozwala światu zrozumieć to, czego wymaga, na co pozwala i czego życzy sobie okolicznościowa polityczna poprawność. To truizm, czyli pustosłowie o straszliwej mocy, sprawnie i skutecznie zastępujące kolejny totalitarny system… … …, tym razem elektroniczny, - ABERRACJA!, czyli: bardzo niebezpieczne- odchylenie, zboczenie, np. od normalnego stanu, zachowania, przyjętych norm postępowania, sposobu myślenia czy też działania jakiegoś urządzenia. Odstępstwo od normy lub zasady.

MIGAWKI Z WĘDRÓWKI PO ŻYCIU

Życie człowieka, który nie poszukuje prawdy we wszystkim, w czym jej nie zna, jest ułomne i kalekie, jest aberracją i zupełnym nonsensem. To identyczne z próbą poruszania się w głębokiej, ciemnej zupełnie, podziemnej jaskini, bez odrobiny światła, gdzie każdy kolejny postawiony krok może być tragedią ostateczną. Życie człowieka jest wartością najwyższą, najdroższą, niepowtarzalną i niczym nie do zastąpienia, a jednak nie wiedzieć, czemu, nie rzadko wcale, zupełnie niedocenianą. Jeżeli o tą bezwzględną wartość absolutną nie potrafimy się starać, dochodzić prawdy i o nią walczyć wszelkimi możliwymi sposobami, to jak rozumieć należy te codzienne znacznie niższe i mniej ważne wartości, za które ludzie oddają zbyt często bezcenną i nadrzędną wartość, - swoje życie? Jak więc żyć w warunkach, które życie czynią nie tylko bardzo trudnym, ale wręcz do życia się nie nadają?

Nauka to potęgi klucz, ale dopiero wiedza jest wytrychem do każdej prawdy.

Każdy z nas ileś lat poświęca na edukację, na naukę szkolną. Prawdziwa nauka trwa jednak całe życie. Najważniejsze znaczenie ma, bowiem wiedza zdobywana dopiero po szkole. Prawdziwą nauką życia są: ulica, otoczenie, zmienne środowisko, w którym przebywamy i wszystko inne, co składa się na codzienną życia naszego rzeczywistość. Codziennie różna, codziennie inna, codziennie bezcenna. To życiowa praktyka, to rodzaj wiedzy pomagającej żyć tym lepiej i lżej, im wiedza ta jest większa i szersza. Dna wiedzy tej nikomu z nas , ludzi, nie jest dane dotknąć, tak jest ogromna. Dlatego też na pewno wiemy tylko, to, co spraktykowaliśmy, co robić umiemy i znamy z autopsji własnej.

Dlatego też tak szeroko otwartą mamy zawsze i w każdych warunkach drogę do ciągłych poszukiwań. Równie ogromna jest droga do sprawdzianów (praktyki zastosowań), akceptacji (form wyboru), dogmatyzowania (selekcjonowania, jakości) i uświęcania dokonanego wyboru.
……………………………………….
13 emerytura to ochłap, nawet nie kiełbasa wyborcza
, powiedział Belka na początku kwietnia b.r. Cóż. Największe trudności z prostą matematyką mają najwybitniejsze polskie Elyty. Także profesorskie, albo inaczej wybitne, ale równie dobrze wykształcone, szczególnie te liczące się (u władzy) po roku 1989. Bo jak inaczej zrozumieć Belkę, - profesora Marka Belkę (ur. 9 stycznia 1952 w Łodzi) – polskiego ekonomistę i polityka, nauczyciela akademickiego, urzędnika w międzynarodowych instytucjach finansowych. W 1997 i w latach 2001–2002 wicepremiera i ministra finansów, w latach 2004–2005 prezesa Rady Ministrów i przewodniczącego Komitetu Integracji Europejskiej, w latach 2010–2016 prezesa Polskiego…?

Za „ochłap” trzynastej emerytury przyznanej emerytom i rencistom polskim przez obecny rząd (netto 888 zł i 25 gr), kiełbasy wyborczej za czasów Belki z wielkim hukiem „rozdawanej”, jako łapówkę wyborczą, można było kupić jej około 100 kg, czyli obdzielić 1000 osób po 10 dkg, bo tak to wówczas się działo. Ta drobna różnica jednej (obecnie), a tysiąca osób (wówczas), to zbyt trudny dla elit sposób obliczania prostego przecież rachunku matematycznego, szczególnie elit finansowych takich jak Balcerowicz, Belka, Rostowski i dziesiątki innych polskich ekonomistów mącących, będących kiedyś u steru… władzy…???

Tak wygląda wysokość „ochłapu rzucanego” przez obecny polski rząd, polskim emerytom i rencistom i wielu innym grupom społecznym. Tylko ci dotychczas wybitni specjaliści i opozycja totalna w Polsce idąca ich śladem, nie potrafią ni w ząb zrozumieć, dlaczego jednemu tylko aż tyle dają, zamiast tysiącu, jak wówczas robili to oni?

Z powyższego wynika jeszcze jeden kłopot w ogóle nie brany przez nas pod uwagę, który ich tak frapuje:, w jaki sposób My Polacy przeżyliśmy?

Prawidłowa odpowiedź, stanowi największą tego świata REWOLUCJĘ ŚWIATOWĄ przeprowadzaną obecnie w Polsce: EKONOMICZNO – FINANSOWĄ; GOSPODARCZO – SPOŁECZNĄ; ODCHAMIANIA PRAWA I DEKOMUNIZACJI, która właśnie postępuje, choć jeszcze zbyt wolno…!!!

Piszę do tych politycznie niewiernych, ale normalnych ludzi, których dzisiaj jeszcze trapi jakakolwiek wątpliwość wyboru opcji. Porównaj sobie każdy niedowiarku to, co miałeś, - za tłustych dla mafii politycznej kierowanej przez Donalda Tuska czasów, za rządów PO i PSL w latach 2007-2015, - z tym, co masz rzeczywiście dzisiaj, za rządów PiS, aktualnie i co niebawem mieć będziesz i bież się do pomocy w budowie państwa dobrobytu, do którego prowadzi nas nadzwyczaj skutecznie polska Zjednoczona Prawica, pod błogosławionym przywództwem PiS. Oczywistym jest, że nie kieruję tego do tych, którzy w tym właśnie czasie na krzywdach i praktycznej likwidacji, czyli mordowaniu polskiego narodu dorobili się kroci, fortuny, niewyobrażalnie ogromnych mafijnych pieniędzy przestępczych. Ci bowiem nachlapali się ponad ludzkie możliwe do wyobrażenia osiągi.

Piszę do takich jak ja chrześcijańskich przeciętniaków, normalnych Polaków, także tych, nie koniecznie wierzących.

07.09.2019 (Sobota), Konwencja Prawa i Sprawiedliwości LUBLIN
– tą datę zapiszcie sobie dużymi cyframi w bardzo widocznym miejscu.

To data i symbol zmian, jakie Polska niesie Europie i Światu całemu.

…………………………………………….

I DALEJ LECIMY MARKETINGIEM


…Nie da się życia zmienić od początku, bo trzeba by się było jeszcze raz urodzić i to z wiedzą do życia, którą zdobywamy w miarę jego upływu w uciekającym szybko czasie. Trzeba więc bardzo skrupulatnie korzystać z drugiej części powyższego stwierdzenia od „i”, aby maksymalnie wykorzystać to, co autentycznie mieć możemy, do czego mamy dostęp i co leży w naszych możliwościach merytorycznych, czyli w tym, co dotyczy istoty każdej sprawy, stanowi jej grunt, podstawę, a nie jej strony zewnętrznej, pobieżnie ogólnej.

Każdy bowiem kto potrafi użyć Marketingu, podeprzeć się właściwą jego stroną w odpowiednim celu i w odpowiednim czasie, wygrał, bądź wygra jakiś zasadniczy kawał swojego życia, nie tracąc na niego czasu, który Marketingiem właśnie zaoszczędził. Często, a może nawet najczęściej bywa, że jest to czas wykorzystywany skutecznie już dozgonnie.

Podstawową, uniwersalną i jedną z najważniejszych życiowych zasad jest to, co poniżej przedstawiam. Od tego bowiem zależy zawsze nasze lepiej i dłużej żyć, bądź żyć gorzej i nie rzadko krócej.

Często słyszysz coś, w co nie wiesz czy można wierzyć, komu lub czemu nie wiesz czy możesz zaufać, a tym bardziej czy powinieneś to zastosować? Wyjścia jednak są by się nie sparzyć. W pierwszej kolejności skonsultuj to z osobą, której ufasz, której zaufanie miałeś okazję już sprawdzić wielokrotnie.

Możesz również zastosować własny sprawdzian rzeczywisty, który wymaga jakiegoś czasu od ciebie niezależnego, musisz więc dokładnie zapamiętać, a najlepiej bardzo dokładnie zapisać, co i w jakim kontekście masz sprawdzić i poszukiwać sytuacji (co może potrwać długo), która naocznie potwierdzi bądź nie twoją wątpliwość. To bardzo właściwe rozwiązanie sprawy, ponieważ jest naocznie jednoznaczne i wątpliwości nie pozostawia żadnej. Warto, bo to życiowy pewniak jakich mało! I to jest jeden z tych rodzajów bardzo trudnej do zdobycia wiedzy, której inaczej możesz nie osiągnąć nigdy. To pewniak, jak rzeczywista już wygrana w totolotka, w pokera, czy w ruletkę. Wygrałeś, zabierasz i odchodzisz, by w ciszy szczęście to błogosławić.

Dla większości znakomitej politycznych „Elyt”, - do których nie zaliczamy większości Elit naukowych, - nie mają znaczenia żadne normy i zasady etyczne, moralne, społeczne, religijne czy prawne. Żadne. Dla nich bowiem jedynym wyznacznikiem ich zasadniczych działań jest pęd po: stołek , fotel czy tron, czyli po władzę, za wszelką i każdą cenę, nawet po trupach politycznych przeciwników. Polityka, to najgorsza i najbardziej perfidna z istniejących na świecie bestialskich zaraz, czego dowodem jest bolszewicki komunizm do niedawna czerwony, obecnie tęczowy.

„Elyty”, to ta specjalna, wyjątkowa i absolutnie przestępcza kasta psychicznych skrzywień, którym rozumy wypaczyły dewiacje z przymiotnikiem totalitarne, (czyli takie, w których system rządów oparty jest na obowiązującej wszystkich ideologii, według której rządy – władza nadzoruje wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego), skróconym ostatnio do określenia totalne – czyli obejmujące wszystko. Nie go kijem, to go pałą, żeby im wszystko grało.

Ktoś pyta dlaczego woda jest najważniejsza i najniebezpieczniejsza w przyrodzie(?), - bo bez wody nie ma życia i nie byłoby bez niej przyrody, odpowiada inny. Choć jest to najprawdziwsza prawda, są również inne konteksty tego zagadnienia i choć mniej eksponowane w życiu codziennym, są bardzo ciekawe i zasługują na solidną uwagę. Powyższa odpowiedź na początkowe pytanie nie jest pełna, bowiem nic nie mówi o jakimkolwiek niebezpieczeństwie z wodą związanym, gdy tymczasem…

Woda jest najniebezpieczniejszym żywiołem w przyrodzie wyrządzając nam wiele szkód, krzywd i niespodziewanych okrutnych śmierci, jednocześnie bez której nie może istnieć żadne życie na ziemi. Jej absolutną zaletą jest fakt, że płynie.

…Nie nauczysz się pływać na sucho, musisz wejść do wody. Ażeby zrozumieć jak żyć naprawdę można, jak żyć wydajnie, musisz codziennie używać pełni życia.
……………………………………

ŚCIEKI W WIŚLE


AGATA KALIŃSKA

Polska szambową potęgą. Awaria Czajki to jeszcze nic

Awaria sieci kanalizacyjnej w Warszawie to zaledwie czubek góry lodowej. Polacy produkują rocznie miliony szambiarek ścieków, które nigdy nie zobaczą oczyszczalni. Na poprawę sytuacji nie ma co liczyć. A na pewno nieprędko.

W środę gruchnęła wieść, że system odprowadzania ścieków z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ścieków Czajka nie wytrzymał – we wtorek doszło do awarii jednego z kolektorów. Ścieki skierowano wtedy do drugiego, ale i on w środę przestał działać.
Wówczas zarząd MPWiK podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły. W efekcie do największej polskiej rzeki wpada około trzech metrów sześciennych surowych ścieków na sekundę, czyli 260 tysięcy metrów sześciennych na dobę. Trzy tysiące litrów na sekundę. Czyli półtorej szambiarki. Co sekundę.
Ale to jeszcze nic.

Ekologiczna katastrofa"
Można się oburzać na spustoszenie, jakie taki ogrom ścieków czyni w środowisku. Minister środowiska Henryk Kowalczyk nie owija w bawełnę. - Mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną – ocenił w środę.
Wystarczy popatrzeć na liczby by przekonać się, że jako kraj mamy ze ściekami ogromny problem. Wystarczy rzut oka na opracowanie GUS "Polska w liczbach". Najnowsze dane dotyczące zanieczyszczenia środowiska wskazują, że w 2016 r. wyprodukowaliśmy – czyli przemysł i sektor komunalny – 2 tys. 166 hektometrów sześciennych ścieków wymagających oczyszczenia. Z tego oczyszczonych zostało 2 tys. 061 hektometrów sześciennych. Zostaje 105 hektometrów, które do oczyszczenia nie trafiło.
Przeliczając na bardziej zrozumiałe liczby: 105 hektometrów sześciennych to 105 miliardów litrów. Gdybyśmy chcieli napełnić nimi szambiarki o pojemności 2 tys. litrów, to potrzebowalibyśmy ich 52,5 mln sztuk.
Dokąd trafia tyle ścieków? – A któż to wie, na pola, do lasu – wzrusza ramionami prof. Zbigniew Heidrich z Politechniki Warszawskiej. – W Polsce mamy około 200 tysięcy zbiorników bezodpływowych, czyli popularnych szamb. Ścieki z nich są bardzo często zrzucane byle gdzie, bo tego na dobrą sprawę nikt nie kontroluje – mówi money.pl profesor. – Osobną sprawą jest jakość tych przydomowych zbiorników. Zgodnie z przepisami, one powinny być szczelne. Ale bywają bezczelne – żartuje.

Kto oczyszcza ścieki
Sięgnijmy znów do liczb. Liczba mieszkańców Polski korzystających z oczyszczalni ścieków oscyluje wokół 80 proc. Czyli i tak znacznie więcej niż jeszcze w 2000 r., kiedy ten odsetek wahał się w okolicach 53 proc. Mamy więc znaczny wzrost, ale nadal około 7 mln Polaków jest poza systemem oczyszczania ścieków.
Dlaczego? Jeśli chodzi o dostęp do oczyszczalni, to ma go ponad 90 proc. mieszkańców miast i nieco ponad 40 proc. mieszkańców wsi. To wynika wprost z gęstości zabudowy. W miastach podłączanie do kanalizacji kolejnych budynków szło w ostatnich latach szybko. Jeszcze w 1950 r. łazienkę miało niecałe 15 proc. mieszkań w polskich miastach. W schyłkowym PRL-u było to już 80 proc.
W 2018 roku sieć kanalizacyjna w Polsce osiągnęła długość 160,7 tys. km. Liczba przyłączy do budynków mieszkalnych – 3,4 mln sztuk. Na koniec zeszłego roku do kanalizacji była podłączona połowa budynków mieszkalnych w Polsce. I znów: w miastach do sieci kanalizacyjnej podłączonych było 74,6 proc. budynków mieszkalnych, a na wsi - 36,2 proc.
- Tu trzeba popatrzeć na zabudowę. Większość polskich wsi jest zabudowana liniowo, wzdłuż drogi. Ale dalej są już rozproszone gospodarstwa. Do nich nikt nie będzie ciągnął sieci kanalizacyjnej, bo się po prostu nie opłaca – zauważa profesor Heidrich.
Dlatego nie ma co liczyć, że kanalizacja obejmie całą powierzchnię kraju i wszystkie budynki mieszkalne. I – choć sieć kanalizacyjna w Polsce wydłuża się z każdym rokiem – trzeba się liczyć z tym, że wkrótce przestanie się rozrastać. Przed samorządami stoi więc wyzwanie, jak poradzić sobie ze ściekami z terenów wiejskich. Przykładowo, szambo samo w sobie nie jest złym rozwiązaniem. O ile jest szczelne, a ścieki są wywożone do oczyszczalni.
……………………………………………………..

KRZYSZTOF SUWART
21.08.2019 / 18:00

Na hejcie można zarobić. Jeden wpis z wyglądającego wiarygodnie konta to nawet 3 zł

Jeden hejterski wpis może kosztować od kilkudziesięciu groszy do 3 zł w przypadku konta, które wygląda wiarygodnie - tak wynika z szacunków money.pl na podstawie rozmów z osobami z "branży".

Hejt od lat pozostaje szarą strefą polskiego internetu. Na rynku działają firmy wyspecjalizowane w czarnym PR. Choć ich aktywność "ucywilizowała się" w ostatnich latach (nie znajdziemy już ogłoszeń, w których otwarcie opisywana jest hejterska działalność), to równocześnie stała się znacznie bardziej wyrafinowana. Jak mówi nam pracownik jednej z nich, piszących komentarze rekrutuje się pod płaszczykiem osób odpowiedzialnych za marketing szeptany.

Tego typu ogłoszenia już bez większego problemu w sieci znajdziemy – oczywiście nie każde dotyczy pracy w charakterze hejtera, ale to istotne źródło pozyskiwania takich osób.

Ile trzeba zapłacić za "usługi" hejtera? Według naszego rozmówcy, wszystko zależy od oczekiwań klienta. Za najprostsze wpisy z kont bez żadnej historii lub z automatycznych trzeba zapłacić od kilkudziesięciu groszy do około złotówki.

Z takimi wpisami jest jednak problem – Google, Twitter czy Facebook są w stanie błyskawicznie rozpoznawać "fejkowe" konta i skrupulatnie z tej opcji korzystają, by je kasować. Podobnie dzieje się z botami, które służą jedynie robieniu "szumu" – podawaniu dalej i lajkowaniu wpisów, by zaczynały trendować w mediach społecznościowych.

Z tego względu coraz większą popularnością cieszą się konta, które wyglądają wiarygodnie, jakby były prowadzone przez prawdziwych ludzi. Pracownicy agencji wcielają się w sieci w postaci przypisane do konkretnych typów ludzi – matek z dziećmi, patriotów, klientów dyskontów czy politycznych aktywistów. I "hodują" konta. Ich wpisy kosztują zazwyczaj 2-3 zł.
Ze względu na niechęć firm do ujawniania praktyk z pogranicza prawa trudno jednoznacznie wskazać koszt zamówienia hejterskiej akcji. Wiadomo jednak, że zależy on od tego, ile komentarzy się zamawia i z jaką intensywnością mają być publikowane. W takiej sytuacji jedynym ograniczeniem kosztu będzie budżet, którym dysponuje zamawiający.
Przykładem, choć akurat zagranicznym, może być akcja opisana w raporcie firmy Trend Micro – za atak na dziennikarza, na który składało się 12 tys. komentarzy i "podanie ich dalej" 10 tys. razy, organizujący hejt zainkasowali 55 tys. dolarów.
W przypadku politycznego hejtu istnieje także hejt zorganizowany, za który nikt nie płaci. Zwolennicy konkretnych partii skupiają się wokół jej przedstawiciela w mediach społecznościowych i na "wezwanie" atakują konkretne osoby lub wspierają konkretne działania, co przywodzi na myśl działania wyznawców ślepo wierzących w jakąś ideę.
………………………………
ODEZWA!!!

Apel pisemny AUTORA do społeczeństwa z wezwaniem do jakiejś zbiorowej, polskiej, przemyślanie skutecznej akcji typu; proklamacja, manifest…

NARODZIE POLSKI, - POLACY

NIECH WSZYSTKO POWYŻSZE I PONIZSZE, A TAKŻE OTACZAJĄCA NAS CODZIENNA RZECZYWISTOŚĆ DNIA CODZIENNEGO KAŻDEGO, NA BARBARZYŃSKICH TĘCZOWYCH SPROWADZI NAJWYŻSZE OPAMIĘTANIE, A DLA NAS, - NORMALNYCH, NIECH BĘDZIE OSTATECZNYM SKUTECZNYM OSTRZEŻENIEM PRZED TYM, CO NAS CZEKA, JEŻELI MARKSISTOWSKIEJ- BARBARZYŃSKIEJ –KOMUNISTYCZNO-TĘCZOWEJ AGRESJI NIE ZATRZYMAMY JUŻ DZISIAJ!
13.10.2019(!)- WYBORY - TO NAJBNARDZIEJ WŁAŚCIWA OKOLICZNOŚCIOWO DATA ZATRZYMANIA TEGO TĘCZOWEGO BARDZO NIEBEZPIECZNEGO ŚCIERWA, KTÓRE W TŁUMIE LUDZKIEJ NORMALNOŚCI NIKOMU NIGDY PRZECIEŻ NIE PRZESZKADZAŁO I NADAL NIE PRZESZKADZA. TEGO IM JEDNAK MAŁO. NIE DLA NICH ŻADNA, ALE TEŻ KAŻDA NORMALNOŚĆ!!! ONI MAJĄ ŻADANIA DO TEGO STOPNIA MAKABRYCZNIE NIENORMALNE, ŻE NIGDY NIKT INNY JESZCZE TAKICH NIE MIAŁ!
………………………………………………

NORMALNOŚĆ, PRZEBIEGŁOŚĆ, czy wymuszony przez PiS CUD?, – odpowiedzcie sobie sami

with back to school lunchbox ideas? Look no further. More recipe inspiration through the link above
… Kto zna historię, kto widział choćby zdjęcia, zniszczenie, cierpienie i śmierć, który wywołał niemiecki atak na Wieluń sprzed 80 laty, ten zrozumie, że nie jest to tak proste i zrozumiałe, skoro prezydent Niemiec stoi dziś przed wami boso- powiedział prezydent Niemiec. Podkreślił, że jest mu wstyd. Potem padły wyjątkowe słowa, którymi zwrócił się do zgromadzonych w języku polskim:
„Chylę czoła przed ofiarami ataku na Wieluń, chylę czoła przed polskimi ofiarami niemieckiej tyranii i proszę o przebaczenie” – przekazał…


Czytelników pozdrawiam - autor

…………………………………………………………………………………………………………..

Autorska stopka:
(ZW) – skrót inicjałów Autora – zaznaczony tekst własny
(K – E.P.) >>> - to skrót od słów Kyokushin - Ekstremum Prawdy – najwyższy stopień prawdy potwierdzony autopsją własną Autora artykułu używany dla treści bardziej obszernych od poniżej określonych


* / ** - Autorskie ciekawe myśli, po-wiedzenia. Inspirujące myśli złote
*** / **** - Autorskie sentencje, aforyzmy; maksymy
**** - Autorskie Apogeum: określenie momentu szczytowego, wartości maksymalnej. Najwyższe możliwe do osiągnięcia jakości, do których należy dążyć.*

Wszelkie pytania, dzielenie się wszechstronnymi uwagami i spostrzeżeniami, także Twoimi propozycjami dotyczącymi moich publikacji, - jeżeli nie odpowiada Ci droga poniższego komentarza, - kieruj proszę bezpośrednio na mój adres mailowy: intermark-bis@wp.pl

Autor artykułu: Zdzisław Wojciechowski - m-c PAŹDZIERNIK 2019

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

07 Grudnia 2013 roku
W wieku 113 lat zmarł ostatni uczestnik (ułan) Bitwy Warszawskiej, kpt. Józef Kowalski, był najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie


07 Grudnia 1279 roku
Zmarł Bolesław V Wstydliwy, książę krakowski i sandomierski (ur. 1226)


Zobacz więcej