Wtorek 17 Września 2019r. - 260 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Narcyza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 04.08.19 - 16:42     Czytano: [197]

Rodzina


Szanowni Państwo!



Rodzinę kojarzymy po wspólnym nazwisku, najczęściej jest to nazwisko męża, a później dzieci z tego związku. Przynależność do rodu mogła być zaszczytem i należało zadbać, żeby nie wkradł się jakiś samozwaniec. Rosjanie próbowali się zabezpieczyć jeszcze dodatkowo „otczestwem”, jakby nie można sobie było i tego uzurpować. Żydzi darowali sobie dociekanie ojcostwa. Żydem jest syn Żydówki i koniec. Ojciec to tylko dawca nasienia. Najbardziej radykalni okazali się Arabowie. W ich kulturze wystarczy pomówienie o niewierność, żeby kobietę pozbawić nie tylko nazwiska, ale i życia.

Najciekawiej w tej całej sytuacji znalazły się feministki. Walczą dzielnie z mężczyznami w Europie, zwłaszcza z tymi okazującymi szacunek kobietom, jak Polacy. Nie mają zastrzeżeń do innych religii poza chrześcijańską. Szariat to przecież takie ubogacenie naszej nudnej kultury.

Biedne Polki dały sobie jednak wmówić, że bycie k**** to zaszczyt, a co najmniej stan pełnej wolności, czyli upragniony. Konkubinat to nie przemijająca moda, to raczej premedytacja, z jaką pozbawia się dzieci osoby najbliższej, czyli ojca. Ma być łatwo, lekko i przyjemnie, ale nie dzieciom. Samotnej matki wychowującej pięcioro dzieci nikt nie ośmieliłby się zapytać o ojca (ojców) dzieci, bo byłaby to super gafa. A przecież ostatnio wojny nie było, na której ojcowie mogliby polec.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Obleśne parady 30/2019 (421)

Szanowna Pani Małgorzato

Porusza Pani w swoim tekście bardzo istotną kwestię, wręcz fundamentalną dla trwania cywilizacji łacińskiej. Większość ludzi myślących zdroworozsądkowo zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, choć często proces ten ich przytłacza i nie wiedzą jak się przed nim bronić (oczywiście w skali społecznej, bo indywidualnie to zadanie dość proste, jeżeli ktoś ma prawidłowo ukształtowany kręgosłup moralny). Taki stan ducha zapewne był udziałem wielu ludzi podobnej konstrukcji moralnej w czasach „rozkręcania” się rewolucji 1917 r. w Rosji i budowy „lepszego świata” w wydaniu bolszewickim. Oni również byli bezradni wobec entuzjastycznie nastawionych tych przemian rosyjskich mas. Skutek – walec „postępu” przejechał nie tylko po ich plecach wgniatając ich w glebę, ale również po entuzjastach tego rewolucyjnego przedsięwzięcia. Śladowa mniejszość jaką stanowili zwyczajnie nie dała rady przeciwstawić się temu „postępowi” . Dlatego obecnie, tak jak i dawnej, gra idzie o ILOŚĆ – czyli zdobycie poparcia większości dla idei tęczowej rewolucji. Stąd ta nachalna, wręcz „łopaciarska” propaganda i zastraszanie (zwalnianie z pracy itp.) połączone z prowokacyjnym szydzeniem z symboliki chrześcijańskiej. Po prostu katolicy mają być zepchnięci do narożnika i zredukowani do garstki ludzi, którym z czasem przypnie się łatkę oszołomów, ciemniaków nie nadążających za postępem, faszystów i nienawistników (nie rozumiejących, co oznacza tolerancja). Jeżeli w Polsce ten zamysł się zrealizuje podobnie jak to się stało w innych krajach „cywilizowanego” Zachodu, to dołączymy do rodziny narodów, których czeka płacz i i zgrzytanie zębów. Nie dajmy sobie wmówić, że białe to czarne, a czarne to białe. Otwórzmy szeroko oczy i umysł. NIE DAJMY SIĘ PONIEŚĆ NARODOWYM KOMPLEKSOM, w które nas swego czasu wpędzono, że to co nasze to z definicji gorsze niż to co płynie z Zachodu. TO ONI MAJĄ SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ – nie my Polacy – patrz jak w tych „cywilizowanych” państwach wyglądała i to do niedawna, tolerancja wobec mniejszości narodowych, homoseksualistów, jak traktowane były kobiety, jak wyglądał kolonializm, w jaki sposób robiono wielkie pieniądze na niewolnictwie („eksport” czarnych z Afryki do obydwu Ameryk), jak wreszcie gorliwie te „cywilizowane” narody pozbywały się w czasie wojny Żydów (ładując ich własnymi rękami do wagonów). I kto tu jest wyżej postawiony cywilizacyjnie i moralnie? Kto kogo powinien pouczać?!

Serdecznie Panią pozdrawiam –Ewa Działa-Szczepańczyk

.........................................................

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

4 sierpnia 2019 r. | Nr 30/2019 (421)

Wersja do druku

Lubomir - 05.08.19 11:15
Pani Aniu, jest pani świeżo po przeczytaniu instrukcji dla członków najpopularniejszej partii Niemiec, NSDAP? Nie mogę uwierzyć, że w XXI wieku ktoś może mieć takie poglądy?

Lubomir - 05.08.19 10:54
Sodoma i sodomici wciąż udają ofiary. Ginie wspaniała cywilizacja zapoczątkowana przez Jezusa Chrystusa. Ginie na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Ginie w Europie i Ameryce. A sodomici wciąż ględzą, że to oni są prześladowani. Czy to nie jest już schizofrenia obsesyjnych agresorów? Opętani złem - wciąż sieją zło. Wciąż chcą żerować na innych.

Ania - 05.08.19 7:43
Prawa natury, które od tysiącleci pozwalają trwać zwierzętom dotyczą także ludzi.
Podstawowe prawo utrzymujące zwierzęta w zdrowiu to przekazywanie najbardziej wartościowego materiału genetycznego przyszłym pokoleniom. Aby mogło to następować musi być walka silniejszego ze słabszym aby tego słabszego nie dopuścić do wydania potomstwa. Jeden silny, zdrowy samiec musi dawać nasienie setkom samic i wtedy te samice będą wydawać na świat zdrowe dzieci.
Co się stanie gdy każdy samiec będzie ojcem?
KIlka pokoleń i mamy chorowite całe społeczeństwo.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Września 1943 roku
Zginął w obozie w Dachau Stefan Starzyński, prezydent Warszawy.


17 Września 1912 roku
Urodziła się Irena Kwiatkowska, znakomita aktorka teatralna i filmowa. (Kabaret Dudek, Kabaret Starszych Panów). zm. 2011


Zobacz więcej