Niedziela 17 Listopada 2019r. - 321 dz. roku,  Imieniny: Grzegorza, Salomei

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.07.19 - 14:04     Czytano: [570]

Umacnia się obóz Kaczyńskiego




Relację z katowickiej Konwencji Programowej Prawa i Sprawiedliwości Myśląc: Polska 2019 w ciekawy sposób stworzoną przez reporterów wPolityce.pl, naprawdę warto przeczytać. Ale uprzedzam - i tak będzie tylko pewnym dotknięciem tego wydarzenia. Skalę tego, o czym mówimy, może pokażą liczby: 450 panelistów, 16 sesji tematycznych, kilkadziesiąt paneli, tematyczne objęcie niemal całej państwowo-gospodarczo-społecznej rzeczywistości.

Sam zdołałem uczestniczyć w kilku i trudno zaprzeczyć, że stały na bardzo wysokim poziomie. Wrócimy do nich na łamach portalu wPolityce.pl jeszcze nie raz.

Teraz warto zastanowić się, po co to wszystko? Jaki cel chce osiągnąć obóz Jarosława Kaczyńskiego tak mocno akcentując element programowy? I to w sytuacji, gdy niemal czterolecie rządów zbudowało mu ogromny autorytet?

Częściowo odpowiedzi padają z ust samych organizatorów i uczestników Konwencji. A zatem, wybierając najważniejsze:

element wyborczy, bo z Konwencji mają wyjść tezy programowe i wyborcze na jesień

— podkreślenie jedności obozu i jego aktywizacja (każdy ma obszar za który odpowiada, ale składa się to w całość i jest nadzorowane przez lidera)

powtórzenie przynoszącego owoce mechanizmu z lat 2015-2019 czyli ambitna agenda programowa, która już przed wyborami ustawia cel rządów, nie pozwala gnuśnieć, a w efekcie buduje wiarygodność

— próba nadania polskiej polityce charakteru długofalowego, przełamania doraźności działania państwa (Kaczyński: „Nie można myśleć tylko na cztery lata, trzeba myśleć na wiele lat do przodu, bo tylko wtedy można uzyskiwać rzeczywiste sukcesy. Nie każdy problem da się rozwiązać w cztery lata”)

Kolejny czynnik, kontrast z pogrążoną w sporach i niezdolną do podjęcia poważnej rywalizacji na polu programowym opozycją, tworzy się niejako naturalnie.

To wszystko prawda. Ale obserwując z bliska Konwencję, rozmawiając z uczestnikami, dostrzegłem jeszcze coś. Otóż wyłania się z tego spotkania plan nie tylko obrony stanu posiadania, umocnienia już ogromnego poparcia społecznego, kontynuowania linii rządzenia w (ewentualnej) kolejnej kadencji, ale także wyprawy na tyły konkurentów politycznych.

Otwarcie i mocno mówił o tym wicepremier Jarosław Gowin:
W wielkich miastach jest uwieziony wielki kapitał, który trzeba wyzwolić, który może służyć dobru kolejnych pokoleń. Chcemy zawalczyć o zaufanie i poparcie elektoratu wielkomiejskiego. Mamy świadomość, że dziś duża część tego elektoratu jest przeciwko nam, że nie rozumieją i nie podzielają naszych celów. To bardzo rzadko ludzie złej woli. Można ich przekonać do dobrego programu, a taki ma Zjednoczona Prawica.

Nasz program, nad którym pracujemy, to program Polski ambitnej. Zapraszam do jego realizacji wszystkich Polaków


Niesłusznie media tego nie zauważyły, traktując to jako typowe „centrowanie” przez lidera Porozumienia. Tym razem to chyba coś więcej. Współgrało to bowiem także z tematyką debat, podnoszonym tam wyjątkowo mocno wątkiem modernizacji oraz dominantami programowymi na kolejną kadencję sygnalizowanymi przez premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu wymienił pięć kluczowych obszarów:

Pierwszy to służba zdrowia. („Już dziś wydajemy więcej pieniędzy niż nasi poprzednicy”).

Drugi obszar do edukacja. To właśnie tam chcemy ulokować nasze środki.

Trzeci obszar to ochrona środowiska. Zasadzimy w tym roku ok. 500 mln drzew. Wdrożymy zapisy, by nie było betonowych dżungli w miastach, by deweloperzy i włodarze miast musieli dbać o zieleń, dbać o drzewa. Będziemy o to walczyć również w Brukseli, by uznać naszą drogę w kierunku zielonej energii w naszym tempie. Tam, gdzie trzeba będzie przyspieszyć, to otrzymamy odpowiednie środki kompensacyjne na inwestycje. Zadbamy o to na forum UE

Czwarty obszar to transformacja energetyki. To wielkie wyzwanie i szansa dla naszych naukowców. Konsumpcja energii na Zachodzie jest nawet 2,3 razy większa niż u nas. Mamy dużo energii, będziemy szli w tym kierunku, by wykorzystywać nasze możliwości. To wielki obszar rozwojowy na kolejne 4-8 lat

Piąty obszar to projekty cywilizacyjne. Mamy ich wiele na naszej desce kreślarskiej. Do odważnych świat należy.


Jakby nie patrzeć - to program bardzo atrakcyjny dla klasy średniej. Oczywiście, tematy tradycyjnie „pisowskie” i ważne - bezpieczeństwo, obrona rodziny, program rolniczo-wiejski, Unia Europejska - też bardzo mocno wybrzmiewały (świetny minister Ardanowski, doskonały prof. Krasnodębski i jego panel!), ale nie przypadkiem sam premier wybrał inne akcenty.

Sądzę, że z tego wszystkiego wyjdzie ofensywa programowa Prawa i Sprawiedliwości właśnie w kierunku owej klasy wielkomiejskiej. Nie polegająca na porzuceniu dotychczasowego zaplecza, co byłoby idiotyzmem w stylu peeselowskim, ale próbująca kolejny raz przebić się także do tej grupy z propozycją udziału w naprawie państwa. Nie zdziwiłbym się, gdyby tam właśnie, a nie w powszechnie spodziewanym obszarze prorodzinno-socjalnym poszło jesienne uderzenie kampanijne obozu Kaczyńskiego.

To oczywiście tylko moja analiza, ale poczucie, że nowa oferta pisowska nie będzie prostym powtórzeniem majowej, że będzie próbą uderzenia w punkty, które opozycja uważa za na pewno własne, mam po katowickiej konwencji bardzo mocne.

Co o tyle łatwiejsze, że paliwa nie brakuje: klasa średnia marząca o zielonym mieście nawet w tych dniach jest w Warszawie zdradzana przez swoich wybrańców, godzących się na zabudowywanie ostatnich enklaw przyrodniczych. Także obóz prawicy jawi się jako gwarancja spokoju od ideologicznych szaleństw, to on dziś „nie chce nikomu zaglądać do sypialni”.

Inna sprawa czy egoistyczne często grupy posiadające cokolwiek poza własnym, bardzo wąsko pojmowanym interesem jest w stanie pociągnąć. No, ale to już inny temat.



autor: Michał Karnowski
wPolityce.pl

Wersja do druku

Ricky Dick - 30.07.19 9:27
Z cyklu "Dosadne cytaty". Tym razem Stanisław Michalkiewicz.

Czy w Sejmie dokonał się akt zdrady polskiego interesu narodowego?

"...Wydawało się, że sprawa jest już ostatecznie załatwiona, przynajmniej "w horyzoncie roku wyborczego" - jak to uprzejmie nazywał pan Tomasz Yazdgerdi - bo oczywiście, kiedy rok wyborczy się przesili, to znaczy - kiedy odbędą się już wybory do Sejmu i Senatu, to i "na mieście" - jak mówi poeta - "inne będą też treście" ("Lecz tymczasem na mieście inne były już treście; niby ten sam tytuł w przedzie, ale w środku - strach powiedzieć - przygody pederastów!"). Wtedy jednak wyborcy będą mogli Naczelnikowi Państwa, jak to się mówi - "skoczyć", więc Rzeczpospolita będzie mogła zrobić kolejny krok na drodze "dobrej zmiany". Tymczasem jakimści sposobem projekt Wielce Czcigodnego posła Rzymkowskiego 19 lipca br. pod głosowanie jednak trafił - i co Państwo powiecie? Został odrzucony zdecydowaną większością głosów. Na 421 posłów głosujących za projektem głosowało 49 posłów, podczas gdy przeciwko niemu - 234. Od głosu wstrzymało się aż 138 posłów, a 39 nie głosowało....

...W ten oto sposób dokonało się sprawdzenie przydatności posłanek i posłów na kolejną kadencję. Nie nadaje się aż 372 posłów, którzy albo głosowali przeciwko projektowi - a więc - za żydowską okupacją Polski, albo wprawdzie otwarcie tej okupacji nie poparli, ale też nie mieli specjalnie nic przeciwko nie - bo się "wstrzymali". Przyzwoitych, a więc - rokujących nadzieję - było tylko 49 posłów, a może nawet trochę więcej - bo nie wiadomo, jak głosowaliby ci, którzy nie głosowali. To wprawdzie pięciokrotnie więcej, niż sprawiedliwych w Sodomie i Gomorze", ale jak na takie duże państwo, to chyba trochę za mało.
W każdym razie nikt, kto poznał te statystyki - a szczegóły można sobie sprawdzić na http://orka.sejm.gov.pl, do czego oczywiście zachęcam, bo to znakomity przewodnik dla wyborców - na kogo głosować, a kogo wyharatać, nawet gdyby składał się jak scyzoryk." Koniec cytatu.

(-) Stanisław Michalkiewicz

Jacek Socha - 27.07.19 13:01
Moim zdaniem jest to sluszna uwaga p. Ricky ale wymaga tez i glebszej analizy.
Najbardziej przykre jest to, ze Ustawa zostala podpisana przez D. Trumpa w dniu 9 maja 2018 roku - w DNIU ZWYCIESTWA NAD NIEMCAMI - a nie nad "nazistami" jak pisza juz wszystkie media - w tym prawicowe...
A i "smierdzacym" faktem jest to, ze wsrod Polonii nie znalazlo sie "sto tysiecy sprawiedliwych" - podpisow, aby przynajmniej podjac probe zatrzymania tego jednego podpisu D. Trumpa.
Idac dalej, juz po dalszych przykrosciach, jest to, ze zalatwiajac z USA interesy korzystne dla obydwu panstw PiS nie wyjasnia Polakom czy ta powazna sprawa ma i miala miejsce w czasie negocjajcji i podpisywaniu roznych umow...
Osobiscie, w dalszym ciagu popieram polityke rzadu premiera Morawieckiego ale i obawiam sie, ze pomimo dobrej gospodarki i wzrastajacego miejsca Polski w swiecie, moze nastapic katastrofalny scenariusz i PiS przegra wybory, to... to bedzie jeszcze gorzej bo ani PO, ani totalne lewactwo nie stanie w obronie Polski i Polakow - jak to mialo miejsce w latach poprzednich!!! Przeciez totalna opozycja o Ustawie 447 nawet nie wspomina slowem - WOGOLE!.
Mysle, ze jesli sila politki spoczywa w Internecie to trzeba sie zmobilizowac i wysylac tysiace "papierowych" listow /w tym polecone /na adres prezesa PiS p. Kaczynskiego/ aby zauwazyl jak ta sprawa bedzie decydowac w najblizszych wyborach.
A Polonia bedzie mogla uzyskac rozgrzeszenie za poprzedni wielki grzech zaniechania.!!!

Ricky Dick - 26.07.19 11:54
19 lipca głosami PiS-u po cichu Sejm odrzucił w głosowaniu ustawę "antyS447" klubu Kukiz'15.
Kukiz włazi PiS-owi w (nie napiszę gdzie) a PiS ma go gdzieś.
Prasa i tzw. mainstreamowe media milczą jak zaklęty na ten temat.

Jak widać największym problemem PiSu jest (anty)ustawa 447+ (plus).
Dlaczego PiS nie chce przeciwstawić się złodziejskiemu syndykatowi Przemysłu Holokaustu w USA, który chce okraść Polskę na ponad 300 mld $?

Komu PiS sprzyja, Polsce i Polakom czy koshernym złodziejom z wiadomego przemysłu? Z tego wynika, że w zębach przyniesiemy Żydom 300 mld $.

Dziwne, że PiS rośnie w siłę a judejczykowie zachodzą nas od tyłu.
Pozdrowienia dla redakcji za cenzurę.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Listopada 1889 roku
Zmarł Juliusz Ligoń, polski działacz społeczny, publicysta, poeta z Górnego Śląska (ur. 1823)


17 Listopada 1920 roku
Uchwalenie Konstytucji Wolnego Miasta Gdańska.


Zobacz więcej