Wtorek 17 Września 2019r. - 260 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Narcyza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 02.07.19 - 23:09     Czytano: [364]

Serce widzi więcej (Bożena Zylla)





Pola pszeniczne, owsiane,
jęczmienne i żytnie,
o chabrowych oczętach
i z sercem tętniącym
gorącą czerwienią kwiatów maków.
Jak wy prześlicznie wyglądacie,
gdy wiatr o zachodzie słońca
tuli do snu - łan po łanie.

Ileż spokoju i dostojności
w tym złocie kłosa,
pełnym ziaren dobrej nadziei
dla całej ludności świata,
widzi tylko ten,
kto na świat patrzy

- MOCNO KOCHAJĄCYM,
SZEROKO OTWARTYM SERCEM!


Bożena Zylla
11.07.2018
Światowy Dzień Ludności
/wszelkie prawa zastrzeżone/

Wersja do druku

Bożena Zylla - 29.07.19 17:05
Pani Danusiu, bardzo dziękuję za Pani komentarz.
Ja także jako dziecko, a potem jako nastolatka bardzo dużo wędrowałam
polnymi drogami wraz z koleżankami i kolegami znanymi- czy to szkoły, czy z ulicy na której mieszkałam. Ta są życiowe momenty których nie zapomina się do końca życia i zawsze wspomina z łzą szczęścia w oku.
Ta miłość do przyrody pozostała mi do dzisiaj.
Pozdrawiam Panią serdecznie.

Danuta Duszyńska - 20.07.19 18:40
Pani Bożenko! Wczoraj spacerowalam po polnych drogach pomiędzy łanami zbóż i kwiatów, o których w Pani wierszu i jeszcze o innych, których nie znam nazw. Jest czas żniw. Wielkie sześciometrowe kombajny koszą dojrzałe zboże, zbierają ziarno, a pomielone odpady trafiaja z powrotem na glebę. Kiedyś nam się nie śniło, żeby w tak krótkim czasie zebrać plony ziemi. Pamietam swojego ojca, jak wieczorem ostrzył kosę, aby skoro świt iść z nią w pole, a mama za nim zbierała sierpem skoszone zboże, wiążąc je słomą. Niewielkie snopki ustawiano jeden obok drugiego na polu, potem zwożono do stodół, by je młócić. Młocka - tak nazywała sie maszyna, na której moja mama czuła się mistrzynią. Wspomnienia z dzieciństwa i młodości kojarzą mi się z polem, choć nie mieliśmy własnej ziemi. Moja mama ukochala sobie tę ziemię, przepracowała na niej prawie do końca swoich dni. A ja jako dziecko często biegałam po polu, po łąkach, plotłam wianki z tych pięknych polnych kwiatów. Teraz też sięgam po nie, robię małe bukieciki, przypinam do kapelusza... I moje dzieciństwo wraca z popowskich pól i łąk... "Wróć dzieciństwo, moje, ty wróć na chwilę jeszcze raz, pełnię słonca przynieś mi"...
Szczęsliwi bowiem ci, co patrzeć potrafią.

Z pozdrowieniami - Danuta Duszyńska "australijka"

Bożena Zylla - 11.07.19 19:59
Bardzo dziękuję Państwu, za te, tak miłe dla mnie komentarze i ślę Państwu moc pozdrawień.

Jan Orawicz - 09.07.19 4:54
Droga poetko szczerze gratuluję tego autentycznego utworu
poetyckiego!!! Zarazem życzę dalszychtakich strof!!!

MariaN - 08.07.19 10:42
Te strofy pachną letnim wietrzykiem, skupiając sie slychać świergot ptasi. Taki wiersz to odskocznia od rzeczywistosci, relaks

Olenka - 03.07.19 10:41
Bozenko,
Pola pszeniczne - SLICZNE!

Wszystkich komentarzy: (6)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Września 1912 roku
Urodziła się Irena Kwiatkowska, znakomita aktorka teatralna i filmowa. (Kabaret Dudek, Kabaret Starszych Panów). zm. 2011


17 Września 1900 roku
W Australii ogłoszono federację sześciu kolonii, tworzącą jedno państwo.


Zobacz więcej