Wtorek 17 Września 2019r. - 260 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Narcyza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.06.19 - 11:32     Czytano: [217]

Waga urody


Szanowni Państwo!



Komu uroda jest potrzebna, a kto się bez niej może obyć? Z moich obserwacji wynika, że niezbędna jest politykowi, dziennikarce, a piosenkarce już niekoniecznie! Panuje powszechne przekonanie, że prezydenci tacy jak Kwaśniewski czy Trzaskowski zdobyli swe stanowiska głównie dzięki urodzie. Pomijam tu oczywiście fakt, jak doszło do wystawienia ich kandydatur. Ważne, że lud to kupił.

O wadze urody przekonałam się, gdy pozwoliłam sobie skrytykować ładną dziewczynkę, pełniącą obowiązki dziennikarki w sposób uniemożliwiający wypowiedzenie się komuś zaproszonemu do studia, kto miał coś ważnego do powiedzenia i czego w końcu nie udało mu się powiedzieć. Obrońcy „ładnej dziennikarki” w ogóle nie zauważyli zarzutu, jaki jej postawiłam. Wszyscy, bez wyjątku, podkreślali jej urodę.

Podczas pierwszej komunistycznej odwilży po 1956 roku tygodnik „Film” rzucił hasło: „Piękne dziewczęta na ekrany”, które zaowocowało nowymi talentami aktorskimi. To było jednak bardzo, bardzo dawno temu. Obecnie uroda bywa przydatna tu i ówdzie, ale na estradzie najwyraźniej jest zbędna. Nikt nawet nie próbuje się jej dopatrywać pod bardzo grubą warstwą puszystości niedających się ukryć. A może ja nie znam się na nowoczesnych kanonach piękna? Ignorancja w tym względzie byłaby nawet dla mnie pokrzepiająca. Mogłabym obnosić się z własnymi pulchnościami zamiast próbować je wstydliwie skrywać.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Osuszanie bagna 24/2019 (415)

Szanowna Pani Małgorzato

Tak to prawda – „postępowe” idee z „cywilizowanej” części świata płyną do nas wartkim strumieniem wraz z funduszami, niezbędnymi by je przekuwać w czyn czyli m. in. w organizację „spontanicznych” tęczowych wieców i pochodów. Jak Pani słusznie zauważa – ten wartki nurt szczególnie szybko i skutecznie porywa niektórych polskich artystów i ludzi funkcjonujących w obszarze tzw. kultury wyższej. Najwyraźniej prawa fizyczne dotyczą również i tego środowiska. Kamienie trzymające się mocno gruntu – nie są porywane przez nurt, natomiast mikre kamyczki – jak najbardziej. Gnają wraz z tym nurtem w wiadomym kierunku i wpadają do morza, gdzie osiadając na dno, tworzą z czasem skały osadowe, o których istnieniu dowiadują się niekiedy następne pokolenia rozgrzebując je w poszukiwaniu jakiś geologicznych skarbów ukrytych pod nimi. Mam nadzieję, że te nasze rodzime „kamyczki” nie będą tak liczne by utworzyć skałę osadową, która przykryje nasze rodzime, prawdziwe skarby raz na zawsze. Jeżeli już tak rozpędziłam się z tymi geologicznymi porównaniami, to użyję jeszcze jednego. Te nasze „kamyczki”, opowiadające się (świadomie lub nieświadomie) przeciw polskiemu interesowi narodowemu, można łatwo „namierzyć”. Jeżeli ktoś chciałby poznać niektóre z nich z „facjaty” i jednocześnie zapragnął potaplać się w intelektualnym błotku (niczym w tym na Przystanku Woodstock) – zapraszam do obejrzenia choć jednego odcinaka programu emitowanego co tydzień w TVN pt. „Drugie śniadanie mistrzów”. W tym programie niejednokrotnie wybitni w swoim fachu artyści i twórcy dają popis swojej ignorancji (albo cynizmu), komentując bieżące wydarzenia w naszym kraju. Nasza dyżurna „artystka-aktywistka”, o której Pani wspomina, w tym programie chyba jeszcze nie występowała, ale dała się już poznać z wielu wywiadów i wiecowych „wykonów” jako osoba na wskroś „postępowa”. Jest ona podręcznikowym przykładem ludzi tego gatunku. W jednym z wywiadów udzielonych przed laty w jednym z tygodników oznajmiła, że dopiero grając w filmie „Przesłuchanie” Bugajskiego dowiedziała się co naprawdę działo się w ówczesnej Polsce. Pytam się, z jakiego środowiska owa artystka pochodzi, że mając wówczas 30 lat nie była w posiadaniu tak elementarnej wiedzy? Z prymitywnego? To by ją jakoś usprawiedliwiało. Ze środowiska „utrwalaczy” władzy ludowej? W tym środowisku z zasady nie rozmawiało się o owym „utrwalaniu”. Nie jest jednak ważna odpowiedź na to pytanie. Ważne jest to, że zdecydowana większość tych artystów-wojowników w imię „postępu”, „demokracji”, „tolerancji” itd., ma takie właśnie korzenie. Czy Polacy z takim elementem chcą się utożsamiać? Czas pokaże.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

.........................................................

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

22 czerwca 2019 r. | Nr 25/2019 (416)

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

17 Września 1895 roku
Zmarł Zygmunt Szczęsny Feliński, metropolita warszawski (ur. 1822)


17 Września 1943 roku
Zginął w obozie w Dachau Stefan Starzyński, prezydent Warszawy.


Zobacz więcej