Poniedziałek 14 Października 2019r. - 287 dz. roku,  Imieniny: Alany, Damiana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 06.04.19 - 12:15     Czytano: [269]

Kpina z rozsądku


Szanowni Państwo!

Postępowcy próbują utopić sens własnych wypowiedzi w morzu słów. Ale gdy jeden z eurodeputowanych podchwycił ten ton i usiłował przywitać zgromadzonych, wymieniając 58 płci, uznano to, nie wiedzieć czemu, za kpinę. Rodzimi obrońcy uciśnionych zboczeńców, żeby samemu nie utonąć w powodzi słów, wprowadzili skrót LGBT. Nie wykluczone, że nie wszyscy kojarzą, o co chodzi, a chodzi właśnie o to, żeby nie do końca kojarzyli. W morzu ignorancji lewacy czują się jak ryby w wodzie. Dobrze, że ten skrót zawiera tylko 4, a nie 58 liter, pomija jednak całą długą listę pozostałych sodomitów.

Słowo „zboczeniec” „światłym Europejczykom” źle się kojarzy, ale wszelkie wulgaryzmy kojarzą im się pozytywnie i nie wyobrażają sobie, że mogliby się bez nich obejść w dyspucie politycznej, co pokazały nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

Jak się rozmnażają zboczeńcy? To proste – przez indoktrynację. Od czasu do czasu puszczają balon próbny, sprawdzając, na ile i do czego mogą się posunąć. Rabiej zrobił to ostatnio i zapewne cieszy się z umiarkowanego oburzenia. Takie spektakularne akcje to jednak mały pryszcz przy serialach telewizyjnych, takich jak np. „Barwy szczęścia”. Tu indoktrynacja płynie pełną parą i żadna zmiana opcji rządzącej jej nie szkodzi. Od lat pokazywani są w kółko dwaj dzielni pederaści, którzy są oczywiście samą słodyczą w porównaniu z pozostałymi bohaterami serialu. I o to chodzi, żeby przekonać i przyzwyczajać nas, że jest odwrotnie, niż nam się zdawało, że zboczenie to norma i stan pożądany.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd


KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Kabarety 13/2019 (404)

Szanowna Pani Małgorzato

Żart i śmiech to potęga, zwłaszcza w życiu społecznym. Władcy mocno dający się we znaki swojemu ludowi, nie boją się jego pomruków niezadowolenia. Boją się natomiast jego śmiechu. Oznacza to bowiem, iż ciemiężeni nie poddali się i zdają sobie sprawę z sytuacji, w której się znaleźli – zgotowaną im przez ciemiężycieli. Dobry żart żywi się paradoksami życia, ludzką małością i głupotą. Zwykle jest czytelny pod warunkiem, że większość ludzi dostrzega te paradoksy i ułomności natury ludzkiej. Obecnie nastały takie czasy, że ten odwieczny kod kulturowy, wskazujący co jest wielkie, a co małe w ludzkim odczuciu i działaniu, został skutecznie rozmyty. Toteż ta sama ludzka postawa lub działanie jednych śmieszy do rozpuku, a dla drugich jest powodem by się nad nią pochylić z szacunkiem i podziwem. Żyjemy w świecie wielkiego pomieszania, będącego efektem ciężkiej wieloletniej pracy nad naszymi umysłami twórców i propagatorów MARKSIZMU KULTUROWEGO. Już sobie wyobrażam, jaki uśmiech wywołuje u nich myśl, że ten eksperyment, w którym robimy za króliki doświadczalne, rozwija się zgodnie z wyznaczonym przez nich kierunkiem. Niestety tylko ONI mają powody do śmiechu i co smutne – powody uzasadnione, my - NIE (ale i tak ogromna większości z nas nie zdaje sobie z tego sprawy).

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk

POLECAM








.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

6 kwietnia 2019 r. | Nr 14/2019 (405)

Wersja do druku

Cantabile Anime - 12.04.19 8:20
Napisał na samochodzie "Polska a nie Polin". Usłyszał zarzuty, bo niejaki Cywiński "doniósł".

Mężczyzna z woj. małopolskiego usłyszał zarzuty nawoływania nienawiści na tle różnic narodowościowych (art. 256 § 1 k.k.), ponieważ 27 stycznia 2019 roku na terenie Muzeum Auschwitz - Birkenau zaparkował samochód z napisem "Poland not Polin" oraz "Polska to nie Polin". Jak udało nam się ustalić, zawiadomienie do prokuratury złożył Piotr Cywiński, dyrektor muzeum, z którego ten próbuje uczynić żydowską enklawę.

Zarzut, który usłyszał mężczyzna jest tak absurdalny, że nie jest łatwo się do niego odnieść. "Polin" to, wbrew temu, co można usłyszeć z niejednych żydowskich ust, pejoratywne określenie Polski, tudzież podkreślenie, że państwo polskie wyrosło z żydowskich korzeni. Żydzi i posłuszni im politycy, coraz częściej w publicznych wystąpieniach używają tego zwrotu. Polacy i Żydzi na tych ziemiach to tysiącletnia tradycja współżycia dwóch narodów, kultur, często małżeństw, pokrewieństwa, przyjaźni, znajomości. 1000 lat wspólnej historii i trwania razem - w Polin, ziemi przyjaznej żydowskiemu narodowi - podczas obchodów upamiętnienia ofiar Pogromu Kieleckiego przeprowadzonego przez stalinowską bezpiekę, w 2016 roku mówił prezydent RP Andrzej Duda. O jakich 1000 lat współżycia mowa?

Przypomnijmy, że pierwszym Żydem, który pojawił się na polskiej ziemi był Ibrahim Ibn Jakub, który zamiast trudząc się umacnianiem polskiej państwowości, zajął się kupnem i sprzedażą słowiańskich niewolników.

Podobnie było przez kolejne wieki, gdy Żydzi nie chcieli asymilować się z polskością. W okresie średniowiecza izolowali się od społeczeństwa, w czasie zaborów masowo kolaborowali z okupantami, w okresie XX-lecia międzywojennego część polskich miast pragnęli podzielić na "żydowskie i nie-żydowskie", a w porozumieniu z bolszewikami Rzeczpospolitej chcieli odebrać niepodległość (casus organizacji Bund, Kombund, Ferajnigte), a z Polski uczynić Judeopolonię w innych miejscach nazywaną właśnie Polin.

Oczy żydów rosyjskich w pierwszym rzędzie skierowały się ku Polsce, gdzie i tak znaczne skupienie żydów zwiększyło się jeszcze na skutek, jak się rzekło, pogromów w Cesarstwie Rosyjskiem. Pierwszy zabrał w tej sprawie głos publicysta rosyjsko-żydowski z Odessy, Żabotinskij, który w szeregu artykułów począł dowodzi konieczności uznania na terytorium Królestwa Polskiego dwóch równorzędnych narodowości - żydów i Polaków, i pierwszy użył nazwy Judeo-Polonji. W ten sposób koncepcja terytorjalno-państwowa żydowska przetworzyła się w eksterytorialno-narodową - czytamy w Pamiętniku Pierwszego Walnego Zjazdu Zjednoczenia Polaków Wyznania Mojżeszowego Wszystkich Ziem Polskich (Warszawa, 1919). Oczywiście takich przykładów można mnożyć w nieskończoność.

[Źródło:] https://wprawo.pl/2019/04/04/absurd-goni-absurd-napisal-na-samochodzie-polska-a-nie-polin-uslyszal-zarzuty/

W. Panasiuk - 06.04.19 20:26
Prawdomówne media milczą. Zdaje się być prawdopodobne, że nasz umiłowany rząd już coś podpisał, a może nawet już coś realizuje. Skoro pisano ustawy w ambasadach, kto wie... Uśpieni cackami i darowiznami, obyśmy się nie obudzili z ręką w nocniku.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14 Października 1939 roku
Członkowie przedwojennego ONR powołali Organizację Wojskową Związek Jaszczurczy


14 Października 1943 roku
W niemieckim obozie zagłady w Sobiborze wybuchł bunt więźniów.


Zobacz więcej