Środa 23 Października 2019r. - 296 dz. roku,  Imieniny: Edwarda, Marleny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.03.19 - 13:48     Czytano: [386]

Dział: Godne uwagi

Trotyl na pokładzie





W próbkach pobranych z wraku Tu-154M znaleziono ślady materiałów wybuchowych. To sensacyjny wniosek z częściowych badań brytyjskiego laboratorium współpracującego z Prokuraturą Krajową.
Co oznacza taki wynik? Czy uprawdopodabnia tezę o wybuchu na pokładzie tupolewa? Jak wpłynie na dalsze śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej? Co jeszcze dzieje się w tym postępowaniu? – opisują na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

W artykule „Anglicy znaleźli trotyl” Marek Pyza i Marcin Wikło publikują najnowsze informacje dotyczące katastrofy smoleńskiej, do których udało im się dotrzeć:
To informacja skrywana przez śledczych. Dowiedzieliśmy się jednak, że przed kilkoma tygodniami do polskiej prokuratury nadeszło pismo informujące o cząstkowych wynikach badań prowadzonych w Forensic Explosives Laboratory (FEL), podległej brytyjskiemu ministerstwu obrony jednostce specjalizującej się w badaniach kryminalistycznych związanych z materiałami wybuchowymi. Opisują, że na zdecydowanej większości z nich (przebadanych już próbek - red.) znaleziono ślady substancji używanych do produkcji materiałów wybuchowych. Jak się dowiadujemy, chodzi o trotyl, ale też inne składowe.

Autorzy analizują jakie znaczenie dla śledztwa i ustalenia przyczyn katastrofy ma informacja o odnalezieniu za granicą śladów trotylu oraz innych substancji? Kolosalne. Choć na stawianie ostatecznych hipotez wciąż jest za wcześnie. Przed laty w tej sprawie kuszono się o definitywne rozstrzygnięcia, mimo że materiał dowodowy mocno je podważał. Dlatego warto się wstrzymać z jednoznacznymi opiniami do momentu przeprowadzenia wszystkich analiz. Podkreślają, że gdy spłyną wszystkie wyniki, prokuratorzy zajmą się ich interpretacją. Być może tylko w tym celu powołają kolejnych specjalistów z zagranicy. To standardowa praktyka.
Wikło i Pyza zauważają także, że śledztwo smoleńskie nie skończy się szybko.

[…] trzeba się liczyć z tym, że postępowanie potrwa jeszcze nawet kilka lat. Autorzy przypominają, że już w 2012 roku dowiedzieliśmy się, że przenośne detektory materiałów wybuchowych wskazały na wielu fragmentach wraku obecność trotylu i innych materiałów wybuchowych. Prokuratura tłumaczyła później, że to zawodne urządzenia […]. Co innego twierdził wówczas ich producent, wskazując, że to sprzęt, który się nie myli
—piszą Wikło i Pyza.

Dziennikarze wskazują również na rozbieżności między nowymi wynikami a wynikami wcześniejszych badań próbek w Polsce:
Dużą wagę ma to, że próbki, które wysłano do brytyjskiego DSTL, to te same, którymi w 2013 r. zajmowało się polskie Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji. Nie odnalazło ono śladów materiałów wybuchowych. Można więc wysnuć jasny wniosek: angielskie badania podważają ekspertyzy prowadzone przed kilkoma laty w CLKP. Nie sposób nie stawiać pytań: czy wobec wyników badań w Wielkiej Brytanii ktoś wróci do »ustaleń« CLKP? Czy ktokolwiek odpowie za torpedowanie śledztwa wyjaśniającego przyczyny śmierci prezydenta RP i towarzyszącej mu delegacji?.

Autorzy ujawniają też, że prokuratura podpisała właśnie umowę z gronem zagranicznych ekspertów, którzy pracowali przy innych znanych sprawach katastrof lotniczych, a dziś wesprą polskie śledztwo.

Wikło i Pyza podkreślają, że od stwierdzenia, że znaleziono ślady materiałów wybuchowych, do ustalenia przyczyn katastrofy droga jest jeszcze daleka […].
Gdyby to śledztwo było w ten sposób prowadzone od początku, zapewne znalibyśmy już odpowiedź na zasadnicze pytanie: co wydarzyło się rankiem 10 kwietnia 2010 r. nad Smoleńskiem? Choć podkreślamy, że warto czekać na wyniki badań z wszystkich laboratoriów i wszelkie zaplanowane analizy, wiadomości, które dziś nadchodzą z Wielkiej Brytanii, zbliżają nas do rozwiązania zagadki.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 25 marca br., także w formie e-wydania.

wPolityce

Wersja do druku

J.O - 02.05.19 1:33
Tragedia Smoleńska u specjalistów badających szczątki
nieszczęsnego Tupolewa jest po prostu zakończona
stwierdzeniem,że samolot został rozerwany przez ładunki
wybuchowe,zainstalowane na pokładzie tego samolotu.
Te bomby pokładowe były wypełnione silnym materiałem
wybuchowym kruszącym w postaci trójnitrotoluenu,czyli
trotylu w skrucie TNT.Znam ten materiał wybuchowy,bo
w młodym wieku - po specjalnej Szkole Chemicznej
pracowałem przy produkcji trotylu.Sżczątki podetonacyjne
trotylu zostały odkryte na rozerwanych częściach samolotu!
Do tej pory- od tamtego czasu redaktorzy,by mięć, co pisać
podejmują ten temat- już tak oklepany przez długi czas,ŻE AŻ!!!
Kto był sprawcą tej tragedi,to każdy myślący Polak doskonale
kapuje,że były to łapki w rosyjskie ciapki!

Lubomir - 26.03.19 17:53
Brytyjczycy mieli już ujawnić tajemnicę zamachu, przepraszam - Katastrofy Gibraltarskiej. Zamiast poznania prawdy, po wymaganym okresie milczenia - doczekaliśmy się na kolejne lata zablokowania tajemnicy tragicznej śmierci Generała Sikorskiego. Generała, który miał siłę, by pokierować sprawami Polski i regionu - odmiennie od ustaleń Moskwy, Londynu i Waszyngtonu. Wśród głównych podejrzanych o upozorowanie katastrofy, był niemiecki specjalista do spraw wyjątkowo trudnych i złożonych, austriacki hitlerowiec Otto Schorzeny. Niemcom bardzo zależało na tym, by Polska wyszła z wojny maksymalnie osłabiona, pozbawiona silnego i patriotycznego przywództwa. Niczego zatem nie można wykluczyć - przy dochodzeniu do prawdy

Henryk - 25.03.19 15:08
Za nim jakaś instytucja zacznie cokolwiek badać należy ustalić czy dana próbka spełnia wymogi dowodu w sprawie.
Jakie warunki musi spełniać próbka aby wyniki jej badania mogły o czymkolwiek decydować ?
Próbka musi być pobrana przez osobę z uprawnieniami, następnie musi być zapakowana do specjalnego pojemnika, oznakowana, zaplombowana i dostarczona BEZPOŚREDNIO do pomieszczenia mającego certyfikat do przetrzymywania dowodów.
Warunków jest sporo a nie spełnienie tylko jednego dyskwalifikuje wyniki końcowych badań.
Jedna propaganda podaje, że stwierdzono obecność trotylu, inna, że składników z których produkuje się trotyl.
Przed wyborami spece od propagandy ogłupiają nas różnymi swoimi pomysłami. Mieliśmy pociąg ze złotem, mamy kolejnych podejrzanych o morderstwo małżeństwa Jaroszewiczów, gen. Papały. Potem okaże się, że to było pudełko zapałek a mordercy Jaroszewiczów zapomnieli co mieli ukraść a mordercy Papały nie zabrali mu Daewoo bo kończył się mu przegląd.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23 Października 2002 roku
Terroryści czeczeńscy zajęli moskiewski teatr na Dubrowce, biorąc około 700 zakładników.


23 Października 1892 roku
Zmarł Paweł Rzewuski, sufragan warszawski, autor wielu publikacji teologicznych (ur. 1804)


Zobacz więcej