Piątek 20 Września 2019r. - 263 dz. roku,  Imieniny: Faustyny, Renaty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 14.12.18 - 10:35     Czytano: [746]

Dział: Głos Polonii

Nasze piosenki...

i wiersz ze stanu wojennego



Poranek 13 grudnia 1981, przemówienie komunistycznego zbrodniarza - W. Jaruzelskiego i wszystko, co się stało potem, w naszej pamięci się nie zatrze. Internowanie tysięcy osób, w tym kobiet, czołgi na ulicach i placach dziecięcych zabaw, wywołały szok.
Strach, przerażenie, bezsilność, poniżenie, upokorzenie, ogarnęły wiele milionów ludzi Solidarności.

W pierwszych dniach nie było w nas reakcji bojowych, raczej rezygnacja, opuszczenie rąk i wyczekiwanie na to co z nami, z narodem, zrobią komuniści.
Kulminacja tych uczuć było zamordowanie górników z kopalni „Wujek”.

Jednak wkrótce, po kilku, kilkunastu dniach nadzieja ożyła. Zarówno w tych, których odizolowano od społeczeństwa, od rodzin i od świata, tych których zamknięto w więzieniach, jak i w tych, których zamknąć się nie udało.
Przeciw totalitarnej przemocy panującej w kraju, ludzie siedzący w aresztach i obozach internowania mieli swoją broń. Były nią wiersze, patriotyczne pieśni i piosenki. Teksty pisane w zamknięciu i śpiewane w więziennych celach przedostawały się dość szybko na zewnątrz, do rodzin i przyjaciół. Przepisywane na maszynach, na cienkich przebitkach, rozprowadzano jako „bibułę”. I choć za posiadanie ich można było dostać więzienny wyrok, jednak docierały one do społeczeństwa. Śpiewano je w domach, podczas nocnych spotkań, najczęściej już po godzinie milicyjnej. Wielu z nas - ludzi Solidarności - teksty te i te melodie zna na pamięć do dziś.


Czasami, co typowe dla Polaków, sytuację naszej klęski traktowaliśmy z humorem, jak w piosence poniżej:

„Zielona WRON -a” / na melodię piosenki „Teraz jest wojna”/

Ekstrema już śpi, szczekają gdzieś psy
i kończy sie wolna sobota.
Wyruszył sznur suk, rżną buty o bruk,
ktoś do drzwi gwałtowne łomota.

Ref. Zielona WRON-a, dziób w wężyk szamerowany,
kto nie dał drapaka, kto nie chce zapłakać,
ten będzie internowany.

Grudniowy wstał świt, nie wiedział nic nikt,
milczały jak grób telefony.
Aż w radio wódz sam, obwieścił, że stan
wojenny jest wprowadzony.
Ref: Zielona WRON-a....

Od tego poranka codziennie łapanka
szalała w bezsilnej wściekłości.
W Łupkowie zaś z pierdla zrobili internat
dla członków Solidarności.
Ref. Zielona WRON-a....

Świetlica, spacerek, wieczorem rowerek,
Albina zaś duma rozpiera:
„Niech siedzi ekstrema, pożytku z niej nie ma,
My Polskę zbudujem od zera”
Ref: Zielona WRON - a.....

Ta banda czerwona, to g... dokona,
choć duma jej czoła rozpiera.
Czerwona zaraza od nowa zagraża,
a niechże ja jasna cholera.
Ref: Zielona WRON- a.......”


Często w wierszach i piosenkach zza krat dominował jednak smutek, ale i był w nich też cień nadziei. Jak w tej zatytułowanej „Dziś do Ciebie przyjść nie mogę”.

Dziś do Ciebie przyjść nie mogę,
Jaszczur zabrał wolność mą,
zapanował nad narodem,
szlag swój znacząc polską krwią.

Za kratami społeczeństwo
Wolne Związki widzi swe,
w dzień szaleje Bezpieczeństwo,
bo przesłuchać wszystkich chce.

Świętą sprawą Solidarność,
dla całego kraju dziś,
nie zadusi nas bezkarność,
WRON Jaszczura nie da dziś.

Przemoc prawdy nie zwycięży,
choćby czołgów miała moc,
sprawiedliwość nam orężem,
wkrótce zniknie WRON-ia noc.

Dalej sprawie Bóg pomoże,
więc nie straszne kraty nam,
z nami jest siostra Odwaga,
nie opuszcza więzień bram.

Ojców naszych powstań boje,
uczą nas jak w męstwie trwać,
znosić mężnie trudy, znoje,
Solidarność - Boża brać.”


W kolejnej piosence, w której mimo krzywdy i poniżenia, jakie wówczas odczuwaliśmy, także dawano wyraz nadziei, że wkrótce przyjdzie nowy czas. Czas rozliczeń i sprawiedliwości:

Gdy naród

„Gdy naród do strajku przystąpił bez broni,
to oni tu czołgi wezwali.
Gdy naród już walczył, bez szabli i koni,
to oni do ludu strzelali.

Ref: Strzelajcie czerwoni do braci, do matek i ojców strzelajcie,
ten naród wam kiedyś za wszystko zapłaci, czerwoni to zapamiętajcie.

Gdy naród zawołał, że żyć z czegoś trzeba,
to oni tu czołgi wezwali.
Gdy naród zawołał, że Związku nie sprzeda,
to oni do ludzi strzelali.

Ref: Strzelajcie czerwoni do braci......”


Dużo by można przytaczać takich pieśni i piosenek. Były wśród nich „Nie chcemy komuny, nie chcemy i już”, „Idzie Solidarność ulicami”, „Mówiła mi mama, bym się nie bał chama” czy „Niech się junta wystrzela, szlag trafi Jaruzela” czyli „Hymn internowanych ekstremistów”. Wszystkie przepełnione są wielkim patriotyzmem, troską o los Polski, ale i wiarą w nastanie nowych, lepszych czasów.

Jednak wiersz anonimowego autora - „Do Genarała” - znany chyba każdemu Polakowi, który przeżył stan wojenny w Polsce, mówi chyba najwięcej o tamtych dniach:

Za słowa kłamstwem splugawione,
Za mundur bratnią krwią splamiony
Za ręce siłą rozłączone
Za naród głodem umęczony
Za oczy dziecka przerażone
Obnoś swój tryumf w partyjnej chwale
Naród dziękuje ci, generale!

Za pogrom braci bez litości
Za honor wojska zbeszczeszczony
Za mękę strasznej bezsilności
Za ból rozłąki z mężem żony
Za łzy i rozpacz samotności
Ciesz się żeś działał tak wspaniale,
Naród dziękuje ci, generale!

Za połamane pałką kości
Za koszmar walki brata z bratem
Za nienawiści siew i złości
Za to, że żołnierz stał się katem
Za znów zdławiony świt wolności
Pomnik twych zasług wzniosłeś trwale
Naród dziękuje ci, generale!

Za nałożone znów kajdany
Za zbrodnie łagrów w polskiej ziemi
Za fałsz przemówień wyświechtany
Za podłość zdrajców między swymi
Za język prawdy zakazany
Wypnij na Kremlu pierś po medale
Naród dziękuje ci, generale!

Naród śle swe podziękowania
Żeby ci legły jak kamienie
Przyjmij je spiesznie, bez wzdragania
Może obudzą twe sumienie?

Bo generale, nie znasz godziny
Gdy przed Najwyższym Dowódcą Świata
Złożysz ostatni raport za czyny
z piętnem Kaina - krwią swego brata”


Wiersze i piosenki patriotyczne towarzyszyły ludziom Solidarności w pierwszych dniach stanu wojennego, ale były szczególnie ważne w okresie Świąt Bożego Narodzenia 1981. Napisana wówczas przez Macieja Zembatego 24 grudnia 1981 roku w więzieniu w Białołęce pieśń, którą śpiewano na melodię kolędy „Bóg się rodzi”, niejednemu wyciskała z oczu łzy:

„Bóg się rodzi, a rodacy
po więzieniach rozrzuceni,
bo marzyła im się Polska
niepodległa na tej ziemi.

Solidarni i odważni,
górnik, rolnik i stoczniowiec,
dziś składają do Cię modły,
daj nam ufność, Panie Boże.

Cóż nam druty, cóż nam kraty,
gdy w jedności naszej siła,
z pierwszym brzaskiem wzejdzie słońce,
zbudzi się Ojczyzna miła.

Matki, żony, siostry, dzieci,
same przy świątecznym stole,
tylko szatan mógł zgotować
naszym bliskim taką dolę.

Podnieś rękę Boże Dziecię
błogosław Ojczyznę miłą,
w trudnych chwilach, w złej godzinie
wspieraj Jej siłę Swą siłą.

By się zdrajcom nie zdawało,
ze zawładną Polską całą,
a słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami”.


Przyznam, że od 37 lat, tamtych lat stanu wojennego w Polsce, w każdy Wieczór Wigilijny mam w pamięci słowa tej naszej kolędy.

Monika Wiench
Melbourne

Wersja do druku

J.V.Miarka, Wroclaw - 02.01.19 21:20
Szanowna Pani Moniko.
Dziekuje za koledy-piosenki!
Za wspomnienia z lat mlodosci! Ja pamietam grudniowy poranek we Wroclawiu wtedy bardzo mrozny. I piosenke DZIS DO CIEBIE PRZYJSC NIE MOGE - w wersji Solidarnosciowej tez pamietam! Czekalam na NIEGO kiedy ON przyjdzie az 7 miesiecy!
Szkoda, tylko, ze nie zauwazyli Pani slow i tego poslania na dzien 13 grudnia, ci ktorzy sie uparli, by nazywac ich "Solidarni"....
Dziekuje i DOBREGO NOWEGO 2019 ROKU ZYCZE!!!!

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20 Września 1944 roku
Zginął Witold Modelski, najmłodszy uczestnik powstania warszawskiego, odznaczony Krzyżem Walecznych (ur. 1932)


20 Września 1943 roku
Urodziła się Sophia Loren, słynna aktorka włoska.


Zobacz więcej