Środa 12 Grudnia 2018r. - 346 dz. roku,  Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.11.18 - 15:56     Czytano: [159]

Dział: Interwencje

Bulwersujące wypowiedzi





W związku z bulwersującymi wypowiedziami uczestników konferencji pt. „Jak rozmawiać o Sprawiedliwych? Reprezentacje w kulturze, znaczenie w edukacji”, odbywającej się w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, prezentujemy nasze sprawozdanie z tego wydarzenia.

Od czwartku 25 października do soboty 27 października 2018 roku w Warszawie, w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN odbywa się międzynarodowa konferencja „Jak rozmawiać o Sprawiedliwych? Reprezentacje w kulturze, znaczenie w edukacji”.

Na uroczystym otwarciu konferencji obecni byli i przemawiali: Pani ambasador USA Georgette Mosbacher, Pani ambasador Izraela Anna Azari, Pan wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, Pan wicedyrektor departamentu dziedzictwa kulturowego w MKiDN Piotr Szpanowski. Ten ostatni przeczytał list od Ministra Jarosława Sellina. O konferencji pisały m.in. portal niezależna.pl a także polskieradio.pl.

Wypowiedź wiceprezydenta Warszawy już zwiastowała retorykę konferencji:
Nie wolno zapominać, że ożywione po latach upiory antysemityzmu węsząc różnorakie łupy z radosną łatwością potrafią się wkomponować w krajobraz także i dziś. Tak zwany suweren ośmielony wstrzemięźliwą postawą kościoła z niekłamaną radością brał i bierze udział w przygotowanych dlań igrzyskach.

Indoktrynacja dziś nazywana elegancko polityką historyczną, relatywizacja i marginalizowanie podłości dają przyzwolenie na zło. Na jego rozprzestrzenianie się na nienawiść wobec wszystkiego co nie mieści się w utrwalanym przez wątpliwej jakości autorytety obrazie świata. Historia jak to historia, lubi się powtarzać. A jeśli towarzyszy jej dewastacja podstaw systemu zwanego demokracją to znaczy że krok już tylko dzieli nas od dyktatury, która by się utrzymać musi dawać chleb i szukając kolejnych wrogów, organizować wspomniane już igrzyska. Udział w nich z pozoru atrakcyjny i tym bardziej niebezpieczny kończy się zwykle tragicznie, bo nigdy nie możemy być pewni kiedy wrogami staniemy się my sami. Dziś na naszych oczach rodzą się nowi i nowi-starzy obcy. Są lub za chwilę będą winni wszelkiemu złu jak kiedyś nie tylko w nazistowskiej propagandzie. Wszak piekło to inni. Dlatego tak ważna jest mądra edukacja. Dziękuję.


To co bardziej istotne, można było usłyszeć w drugiej części, w której mogły jedynie uczestniczyć osoby z zamkniętego kręgu zaufanych, zakwalifikowanych przez organizatorów i wpuszczonych na drugą część konferencji. Był to panel dyskusyjny pt. „Ratowanie – różne perspektywy”. Na pytanie Roberta Szuchty, pracownika Muzeum POLIN i moderatora dyskusji „jakie są główne nurty, sposoby opowiadania o ratowaniu Żydów i jakie funkcje pełnią” dr Piotr Forecki (Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM) odpowiadał:

Cała historia publicznego opowiadania o Sprawiedliwych czy też o Polakach ratujących Żydów, bo to określenie najczęściej spotykamy, zaraz opowiem dlaczego, to jest na dobrą sprawę niekończąca się historia ich cynicznego instrumentalizowania, wykorzystywania na różne sposoby. Ten nurt ma miejsce w zasadzie od czasu pogromu kieleckiego.

Doktor Forecki opisywał następnie jak Polacy zasłaniają swój antysemityzm ludźmi ratującymi Żydów”. Sprawiedliwych wykorzystuje cały Front Jedności Narodowej w kontekście upamiętniania Żydów [..] IPN, MSZ, Instytut Adama Mickiewicza, Narodowe Centrum Kultury i wiele innych. [..] Ma rację Jan Grabowski wskazując, że jest takie miejsce, w którym redemptorysta Rydzyk spotyka się z publicystą Konstantym Gebertem właśnie w dziale upamiętniania Polaków ratujących Żydów. Przekonywał zebranych, że Próbuje się wmówić, że ratowanie Żydów wynikało z ducha narodu polskiego. Co oczywiście jego zdaniem jest bzdurą. Próbuje się tych sprawiedliwych traktować jak taki listek figowy, jak drzewka w Yad Vashem żeby po prostu się za nimi chować, zasłaniać nimi polskie zbrodnie na Żydach.

Następnie roztrząsano temat „W jaki sposób mówić w mediach o ratowaniu?”
Karolina Panz (Instytut Filozofii i Socjologii PAN) mówiła z kolei:

W swoich badaniach nie natrafiłam na zorganizowane grupy mundurowych niemieckich wyszukujące w terenie ukrywających się Żydów chodzące po odosobnionych domostwach. Mówi się o watahach chłopskich o strażach nocnych kilkunastoosobowych grupach wyrostków, które przeszukują. Była nawet sprawa takiej grupy, która samowolnie zatrzymywała wozy w poszukiwania uciekających z Krakowa Żydów. Niemcy postawili im zarzut, że wykonują ich czynności samowolnie.

Forecki kontynuował w dalszej części debaty:

Podczas okupacji w Polsce toczyła się polsko-polska wojna o Żydów, to znaczy o to żeby ich uratować. Ci Żydzi, którzy zostali uratowani, nie zostali uratowani z namaszczenia polskiej wspólnoty narodowej, tylko niejako przeciwko niej. […] Ta wojna w pewnym sensie umownym toczy się teraz o Sprawiedliwych, że znowu ta większość, przeciwko której toczyła się ta polsko-polska wojna o Żydów podczas okupacji dziś próbuje ich zawłaszczyć i uczynić swoją reprezentację znaczy pokazać, że Sprawiedliwi działali w imieniu narodu.

Wart odnotowania jest również jeden głos uczestnika konferencji będącego nauczycielem:

Jeżeli skupimy się na tym co zrobiło podziemie polskie, żeby pomóc żydom to musimy powiedzieć prawdę, że zrobiło niesamowicie mało, a dzisiaj pan Sellin przekazał nam list, w którym mówi że polskie podziemie działało. Jeżeli spytamy co zrobił Kościół, więc jeżeli się skupimy na instytucjach, jeżeli pokażemy, że ostatnie lata przed drugą wojną światową szerokie masy obywateli państwa polskiego, widzicie jak ja się staram nie uogólniać, były zatrute antysemityzmem, to wtedy możemy w pewnej mierze zrozumieć, że reakcja na te nazistowskie prześladowania i tak dalej była nawet adekwatna do tego antysemityzmu, ale o tym trzeba mówić.

Nie były to jedyne wypowiedzi w tym duchu. Obecnie w trakcie tej imprezy prowadzone są dwudniowe warsztaty dla nauczycieli. Spodziewać się należy, że takie same treści są obecne w czasie tego szkolenia.

Przytoczone powyżej wypowiedzi w sposób dobitny pokazują z jaką atmosferą umysłową mamy do czynienia w tak ważnej placówce historycznej jaką jest Muzeum Polin, a wystąpienie wiceprezydenta Warszawy Pana Paszyńskiego ilustruje stan umysłów elity władzy rządzącej Warszawą.

Reduta Dobrego Imienia

Wersja do druku

Panasiuk - 07.11.18 18:49
Pani Aniu dlaczego boimy się prawdy? Wiadomo, że historia sięga o wiele dalej, ale kamień węgielny pod budowę Polin wmurował św. L. Kaczyński w towarzystwie Hanny Gronkiewicz Walc i świty żydowskiej 26 czerwca 2007 r. Pierwsze świece Chanuki, to również jego inicjatywa. Nie bójmy się prawdy i poprawności politycznej, nazywajmy rzeczy po imieniu. Święte krowy nadal żyją w Indiach, chociaż w warszawskim ratuszu również. Wszyscy wiemy dlaczego są nietykalni, tylko milczymy. HGW zakazała marszu - czy to może dziwić?

Lubomir - 07.11.18 9:59
Doczekaliśmy się czasów, że płatne uczelnie naprodukowały nam na skalę masową imbecyli. Ci zadufani w sobie 'magistrowie' i 'magistropodobni', potrafią jedynie wylewać słowne szambo pod adresem Polski, Polaków i polskości. Ich żądaniom nigdy nie ma końca. Im się wszystko rzekomo należy. Sami jednak wstydzą się wykrztusić zdania po polsku. Praca to dla nich jakieś abstrakcyjne pojęcie z kosmosu, podobnie jak religia czy patriotyzm, uczciwość, wierność, godność czy lojalność. Oczywiście często jest to statystyczny margines, ale tak hałaśliwy, że można przypuszczać, że taka jest właśnie obecna polska młodzież. Z taką 'inteligencją' to można jedynie zająć się sprzedażą chińskich samochodzików z plastiku, ewentualnie produkcją rodzimych plastikowych samochodzików, bo do produkcji prawdziwych samochodów - trzeba mieć twórczą odwagę, duże zaplecze naukowe i techniczne oraz nowoczesny park maszynowy.

Jacek D z Poznania - 06.11.18 20:49
Że tak się mają sprawy i sprawki z Żydami w Polsce,to
należy wziąć przykład - chciał nie chciał od skomuszałego
W.Gomułki,który się przestał patyczkować z krasnymi
Żydami,którzy sobie - po swojemu urządzali Polskę,a ściślej
wtedy PRL.Komuch,ale wiedział,co zrobić też z czerwonymi
Żydami,którzy już myśleli,że PRL jest tylko ich własnością!

Ania - 06.11.18 19:21
Nie szukając daleko w przestrzeni wychodzi, że kamień węgielny położono w Kaliszu i to już w roku 1264 a dokonał tego Bolesław Pobożny.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Statut_kaliski

Panasiuk - 06.11.18 17:22
Moje pytanie brzmi: kto położył kamień węgielny pod Polin? Może tu znajdziemy odpowiedź. Nie szukajmy daleko.

Jan Kosiba - 06.11.18 16:59
Prawem głosu do rzeczowej krytyki:

Szanowni urzędnicy z MKDiN, politycy PiS i "Dobrej zmiany", wszelakiej maści inni, mający dbać o dobre imię Polski i prawie 60 mln Polaków z diasporą, to wy macie konstytucyjny obowiązek zapobiegać szkalowaniu dobrej opinii rodaków w tym państwie i na świecie przez homofobów i oszczerców zatrudnionych w "Polin" i współpracujących z nimi wszelkiego autoramentu piewców antypolskości i antykatolicyzmu.
Widzimy natomiast finansowanie z pieniędzy polskich podatników antypolskich konferencji i wszelkiego rodzaju polakożerczych spędów wszelakiej maści pseudonaukowców ulokowanych w przybytkach kultury stworzonych jak się wydaje do oczerniania tego państwa i narodu w majestacie prawa. Jeżeli mienicie się polskimi urzędnikami to miejcie honor i odwagę przeciwstawienia się tym bezpardonowym atakom mniejszości sprawującej administrację w oszczerczym Muzeum Polin.
Jak widać placówka ta nie została stworzona w celu ułożenia poprawnych stosunków między Żydami i Polakami a raczej do doraźnych celów bieżącej polityki mającej na celu dezawuowanie polskiej racji stanu i polskiego interesu narodowego.

Szanowni państwo, oczyśćcie tę "stajnię Augiasza" z "zarażonych" antypolonizmem rumaków (raczej dychawicznych szkap) albo zaproponujcie finansowanie tej placówki rządowi Izraela z pieniędzy państwa Izrael. Nie zgadzamy się by wieszano nas Polaków na sznurze, za który zapłaciliśmy. Jeżeli ci ludzie zatrudnieni w Polin i współpracujący z nimi mikrocefale mają jakiekolwiek poczucie lojalności wobec państwa na którego są na utrzymaniu to nie powinni oni pod groźbą sankcji karnych uczestniczyć w niszczeniu tego państwa i narodu. Wyegzekwujcie tylko istniejące w Polsce prawo w tym zakresie jako na odpowiedź na jego publiczne łamanie na oczach dziesiątek milionów Polaków i opinii światowej. Prokuratorzy III RP, urzędnicy IPN, zacznijcie egzekwować prawo obowiązujące w Polsce w stosunku do tych urzędników Muzeum Polin i innych, jak dotąd bezkarnie naruszają to prawo. Sami twierdzicie ,ze Polska jest państwem prawa a co jest zapisane w Konstytucji RP.
Kto szkaluje i narusza dobre imię Polski....... itd. podlega karze......
Muzeum Polin wpisuje się w antypolską narrację prowadzoną przez polskich Żydów oraz Izrael i Przedsiębiorstwo Przemysłu Holokaustu w USA.

Lubomir - 02.11.18 8:34
A może by tak upublicznić temat hekatomby Palestyny? Może trzeba światu pokazać 'Niewidzialną Rękę' - sprawcę tej hekatomby? Także sprawcę tragedii Libanu, Iraku i Syrii? Polacy w żaden sposób nie pasują do roli oprawcy!

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12 Grudnia 1915 roku
Urodził się Jeremi Przybora, polski satyryk, reżyser, autor tekstów piosenek, współtwórca Kabaretu starszych panów(zm. 2004)


12 Grudnia 1812 roku
Zmarł Stanisław Trembecki, najwybitniejszy polski poeta okresu klasycyzmu, sekretarz królewski (ur. 1737)


Zobacz więcej