Środa 12 Grudnia 2018r. - 346 dz. roku,  Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.10.18 - 13:08     Czytano: [163]

Gdzie są pieniądze?


Szanowni Państwo!

Odpowiedź na powyższe pytanie musiałaby być bardzo obszerna, nawet gdybyśmy je uściślili, pytając: gdzie są nasze pieniądze? Zajmijmy się zatem nie tymi już ukradzionymi, które leżą sobie gdzieś w rajach podatkowych, a tymi, które są stale do ukradzenia, albo do wydania na naszą korzyść. Polska została sprytnie podzielona na wiele szczebli administracyjnych, w taki sposób, żeby wszędzie można było dorwać się do„szmalu”, a odpowiedzialnością za straty i złodziejstwo obarczyć kogoś innego.

Obywatel nie wie kto odpowiada za dziurę w chodniku przed jego domem i kto ma ją naprawić. Może to być sołtys, wójt gminy, lub burmistrz z zapleczem radnych-bezradnych i niezainteresowanych byle dziurą. A może włodarzem, od którego zależy naprawa jest powiat z całym zapleczem administracyjnym? Albo województwo dysponujące fortuną na takie i inne cele? A może za wszystko odpowiada rząd? Takie rozbudowanie i skomplikowanie administracji jest już samo w sobie zachętą do kombinowania i korupcji.

Ograniczenie ilości urzędów i urzędników w skali kraju, to na razie marzenie ściętej głowy. Dlatego spróbujmy w jutrzejszych wyborach wybrać tych, którym możemy zaufać, choć trochę.Odsuńmy od władzy skorumpowane, zasiedziałe, nietykalne lokalne sitwy.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl


KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Podwójny agent 39/2018 (380)

Szanowna Pani Małgorzato

Porusza Pani w swoim tekście bardzo ważną kwestię – w jaki sposób i kto ma odciążyć polski rząd w dawaniu odporu naciskom ze strony szantażystów-lobbystów, a że takie istnieją to „widać, słychać i czuć”. Pomysł, by rolą demaskatorów działań szantażystów obarczyć dziennikarzy, jest przedni i w pełni uzasadniony. Jednak w Polsce do tej roli dziennikarze niechętnie się garną. Po pierwsze – większość dziennikarzy funkcjonujących „na rynku” jest produktem edukacji, która wdrukowała im konformizm i służalczą mentalność wobec silniejszego. Po drugie – odważni dziennikarze, którym przyświeca „poinformowanie szerokiej publiczności o problemie” nie czyją się pewni czy ich przekaz będzie słyszalny i czy w ogóle wzbudzi zainteresowanie społeczeństwa. Może istnieje u nich również obawa, że ewentualny “słuszny gniew ludu”, który powstałby na skutek dopływu tych informacji, obróciłby się przeciw rządowi, a w konsekwencji mógłby go zmieść, co opinii tych dziennikarzy nie byłoby obecnie wskazane. Po trzecie – chyba mamy do czynienia z brakiem określonej współpracy rządu z światem dziennikarskim. Mam tu na myśli ciche przyzwolenie rządu na takie działania dziennikarzy, które pozwoliłyby mu przyjąć następującą postawę wobec szantażystów-lobbystów:„ no patrzcie, my chcieliśmy działać wedle waszych żądań, ale musieliśmy się wycofać, bo ci wścibscy dziennikarze i tak wszystko wywlekli i popsuli nam szyki”. Jeżeli faktycznie istnieje brak przyzwolenia rządu na takie działanie dziennikarzy to wyłania się pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy. Myślę, że może on być konsekwencją świadomości ekipy rządzącej, że zdobytą władzę może łatwo na skutek różnych prowokacji (zorganizowanych przez MOCODAWCÓW owych szantażystów-lobbystów np. poprzez „majdany”, „afery podsłuchowe”i „oddolne” rewolty) utracić. Takie myślenie z kolei wypływa z przekonania o słabym poparciu rządu przez społeczeństwo, co nie jest tak bardzo oderwane od rzeczywistości – niestety. Może istnieje obawa, że oświecenie społeczeństwa na temat presji szantażystów-lobbystów wywieranej na polski rząd wcale nie przysporzyłoby mu sympatyków, a wręcz przeciwnie. O małej pewności naszego rządu co do wsparcia jego poczynań przez naród, świadczy jego ciągłe zabieganie o jego sympatię i poparcie poprzez rozdawnictwo różnego rodzaju „socjałów”. A może warto zaryzykować i chociaż raz zaufać narodowi i być z nim szczery i mówić jak jest (polityka ukrywania motywów postępowania rządu z pewnością nie pogłębia zaufania społeczeństwa do jego poczynań). A może naród chce poczuć, że jest traktowany poważnie i chętnie poprze nawet ryzykowne pociągnięcia rządu, gdy będzie przekonany, że służą one obronie polskich interesów. Może z nami nie jest aż tak źle, by traktować nas jak dzieci specjalnej troski. Jakże łatwiej jest rządzić Fideszowi na Węgrzech, gdy ten ma wsparcie własnego narodu.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

OGŁOSZENIA

Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w promocji naszych książek: Małgorzaty Todd i Ewy Działa-Szczepańczyk „Schyłek III RP w kronikach blogerek” oraz Jacka Wegnera „Zmagania z Ojczyzną staroświeckiego Polaka”.

Spotkanie odbędzie się o godz. 20 w dniu 22 października 2018 r. w siedzibie SDP na ul. Foksal 1/5 w Warszawie, a poprowadzą je Prezes Klubu Ronina Józef Orzeł i sędzia Wiesław Johann.



Autorki niniejszej książki wyrażają swe poglądy bez żadnych tzw. ceregieli eufemistycznych, a to w dzisiejszej publicystyce politycznej jest raczej rzadkością. Stają się niejako okrutne wobec odbiorcy przywykłego do konwencjonalnej eksplikacji, która „łagodzi” prawdę. I chwała autorkom za odwagę, choć może niejeden konformista umysłowy się żachnie, acz zachwyci czytelnik sfrustrowany fałszem i konwencjonalnością współczesnej publicystyki politycznej.

Schyłek Trzeciej Rzeczypospolitej, który już w tytule książki wieszczą obie pisarki, może okazać się jednak zapowiedzią renesansu Rzeczypospolitej, Unii Europejskiej i w ogóle Zachodu. Kiedy tak się stanie, przypomnimy sobie ów „Schyłek III RP w kronikach blogerek”…

Ten optymizm ledwo skrywany, a wyzierający spod radykalnych środków wyrazu pisarstwa felietonowego: ironii, sarkazmu, drwiny, hiperboli, zauważą tylko ci czytelnicy rozważań utalentowanych blogerek, którzy zdobędą się na wysiłek podążania za tokiem ich rozumowania.

A owo uważne czytanie sprawi im przyjemność nie tylko intelektualną, również estetyczną. Warto przeto podjąć taką lekturę.



W tej książce autor pochyla głowę nad Jubilatką obchodzącą w roku 2018 setną rocznicą odzyskania wolności. A jak zwierza się w tytule, na współczesną Polskę patrzy z perspektywy zagorzałego konserwatysty. Mniema bowiem, że bez wiedzy o tym co minęło, zajmowanie się polityką jest szalbierstwem. Historia uczy polityki, polityka zaś tłumaczy historię.

Nawet w kompozycji przejawia się autorskie umiłowanie tego, co ongiś nas kształtowało. W XVII w. niemal każdy średnio wykształcony szlachcic zapisywał swe doznania, wrażenia, spostrzeżenia odnoszące się do wydarzeń ważnych i więcej niż błahych, na przykład, że padła jego oswojona sroczka. Historycy literatury ojczystej nazywają ów nurt pisarstwa staropolskiego z łacińska silva rerum – las rzeczy. I ta tradycja stała się zwornikiem konstrukcyjnym tego zbioru gawęd o współczesnej Rzeczypospolitej.

Autor zdaje się na osąd czytelnika. Niech odbiorca osądzi, czy jego książkę czyta się łatwo, z przyjemnością niczym beletrystykę, czy też z trudem jak nudą publicystykę. Żeby się przekonać, trzeba przeczytać ten osobliwy zbiór esejów polityczno-historycznych.
Dla osób, które nie mogą przybyć na spotkanie,
a chciałyby nabyć książkę, mamy ofertę w cenie promocyjnej: "Blogerki..." 20 zł, a "Zmagania..." 25 zł. Wystarczy wyrazić e-mailowo chęć zakupu.




.........................................................



TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Niezawisły sąd

Występują: Sędzia, Adwokat I i Adwokat II
Adwokat I– Wnoszę o rozpatrzenie sprawy zbiorowego gwałtu jakiego dopuścili się podsądni na mojej klientce.
Sędzia – Kim są sprawcy tego haniebnego czynu?
Adwokat I – Wyznawcami Mahometa...
Sędzia – Oddalam.
Adwokat I – Dlaczego?
Sędzia – Trzeba rozumieć uwarunkowania, tradycję; musimy wykazać się tolerancją i empatią wobec ludzi, którzy musieli opuścić swój kraj, żeby ubogacić naszą kulturę. Następny proszę.
Adwokat II – Moja klientka została zgwałcona przez księdza katolickiego.
Sędzia – Kiedy?
Adwokat II – Pięćdziesiąt lat temu. Niestety sprawca, ani świadkowie zajścia już nie żyją.
Sędzia – To bez znaczenia. Zasądzam odszkodowanie na rzecz poszkodowanej w wysokości półtora miliona złotych.
Adwokat II – Przez kogo płatne?
Sędzia –Przez kurię biskupią, w której znajduje się parafia tego księdza.

KURTYNA

Szanowni Aktorzy!
Zapraszam to współpracy przy tworzeniu Teatrzyku Zielony Śledź.
Umieścimy nasz teatrzyk na YouTube.
To znakomita forma promocji.

Chętnych do współpracy proszę o kontakt na adres:
mtodd@mtodd.pl


GOŚCINNE WYSTĘPY
Kotów



.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

20 października 2018 r. | Nr 40/2018 (381)

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

12 Grudnia 1979 roku
Za uncję złota płacono 462.50 $.


12 Grudnia 1915 roku
Urodził się Jeremi Przybora, polski satyryk, reżyser, autor tekstów piosenek, współtwórca Kabaretu starszych panów(zm. 2004)


Zobacz więcej