Środa 12 Grudnia 2018r. - 346 dz. roku,  Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 14.10.18 - 23:36     Czytano: [105]

List z Poznania



W księgarni SURSUM CORDA której jestem właścicielem odbyło się wczoraj planowane od dwóch miesięcy spotkanie z red. Stanisławem Michalkiewiczem wraz z promocją jego nowej książki. W ostatnim czasie Pan redaktor skomentował w internecie wyrok Sądu w Poznaniu w sprawie molestowanej 13-letniej Kasi przez księdza. Karą 1mln zł obciążony został cały zakon Chrystusowców a nie winny ksiądz. S. Michalkiewicz skomentował decyzję sądu jako precedens dający możliwość w przyszłości na podobne procesy, co popularne już jest w Ameryce a co będzie przyczynkiem do zlikwidowania kościołów w Polsce, w konsekwencji więc przyczyni się do upadku wiary w Polsce. A przecież taki jest główny zamysł bo Naród pozbawiony wiary w Boga zginie.

S. Michalkiewicz użył w swej wypowiedzi dosadnych słów jak to ma zwyczaj czynić ale kobiety „wyzwolone” natychmiast to wykorzystały zmieniając sens wypowiedzi Redaktora nagłaśniając swój protest przeciwko tej wypowiedzi. Sugerując że S.M. popiera pedofilię i zaprzecza słuszności wyroku co nie jest prawdą.
Nasze spotkanie zapowiadaliśmy na naszej stronie na FB w związku z tym przeciwnicy tego spotkania od co najmniej tygodnia robiły akcję w internecie na zablokowanie spotkania.

Mamy nazwiska osób które zobowiązały się przyjść i protestować. Mamy wiele obraźliwych wypowiedzi i oskarżeń w stosunku do nas.
Na kilka dni przed spotkaniem zgłosiłam groźby na policję prosząc o zabezpieczenia naszego spotkania.
Dostawałam telefony z onet. pl, z Głosu Wlkp., z Radia ESKA – sugerowano, że mam odwołać to spotkanie. Odmówiłam, gdyż wszem i wobec mówi się głośno o wolności słowa w Polsce, demokracji i tolerancji.

Spotkania robimy u siebie, na prywatnym terenie gdzie przyjść może każdy kogo to interesuje a wypowiedzi, pytania i wątpliwości wyraża się w sposób zgodny z przyjętymi zasadami kultury.
Policja zapewniła mnie, iż radiowóz będzie podstawiony już od przedpołudnia a gdyby była potrzeba mam dzwonić i zaraz zainterweniują.

Spotkanie rozpoczęło się o godz.15. Do księgarni weszło dużo ludzi wypełniając całą księgarnię po brzegi. Weszli też dziennikarze z kamerami z TVN i inni.
Mąż na wstępie powiedział o planowanej na FB akcji która ma nam przeszkodzić, o zapowiedzianej pomocy ze strony policji oraz prosił o kulturę oraz powstrzymywanie emocji oraz w żadnym wypadku nie uleganiu możliwym prowokacjom.

Red. S. Michalkiewicz powiedział, że na początku będzie wykład a potem pytania i na każde odpowie.
W tym momencie wstała jedna z uczestniczek protestu znajdująca się w środku i zacytowała zdanie wyjęte z kontekstu S.M. i wtedy strajkowiczki zaczęły wrzask z wszystkich stron księgarni.
Używały tub nagłaśniających. Jednocześnie dziennikarz z TVN rzucił się na kamerzystę Michalkiewicza i usiłował ją wyłączyć i zniszczyć. Kamerzysta broniąc sprzętu chwycił go tak by odciągnąć jak najdalej.

W tym czasie widząc co się dzieje od 15 min próbowałam dodzwonić się na policję. Gdy w końcu ktoś odebrał zaczął mnie wypytywać ile jest osób, a czy coś się stało, a czy to w środku czy na zewnątrz. Mówiłam proszę pilnie przyjechać bo zagraża to bezpieczeństwu.

Gdy po co najmniej 15 min nadjeżdżał radiowóz strajkowiczki wyszły gromadnie na ulicę przed okna księgarni by tam kontynuować zagłuszanie nam spotkania. Córka chciała zrobić im zdjęcia doszedł mężczyzna z ich grupy i chciał jej wyrwać aparat. Mocował się z nią ale córka znająca chwyty samoobronne nie pozwoliła wyrwać sobie aparatu.
W trakcie spotkania kręciła wszystko i ma nagrany cały przebieg zdarzeń.
Docelowo przyjechało 6 radiowozów wraz z naczelnikiem Komendy Policji i wielką ilością policjantów. Jednak w żaden sposób nie przeszkodzili w nielegalnym zgromadzeniu.
Stali i obserwowali tok zdarzeń mówiąc że nic nie mogą zrobić bo to zgromadzenie spontaniczne.
Tymczasem nie było to zgromadzenie spontaniczne a zaplanowane w szczegółach od co najmniej tygodnia. Mamy zapisy z internetu wraz z nazwiskami.

Jedynym wytłumaczeniem dla braku reakcji policji na gwałt i naruszenie mojego miru domowego jest to iż wśród tych wyzwolonych kobiet była żona prezydenta Poznania oraz lewicowe działaczki
dla których była to świetna okazja do kampanii wyborczej.
W razie potrzeby służę nagraniami, zdjęciami zapisami z FB z nazwiskami i co jeszcze będzie potrzebne.
Katolicy winni twardo się dziś solidaryzować ze sobą bo to jedyna nasza broń wobec bezmocy istniejącego tzw. prawa oraz bezwzględności przeciwnika posiadającego dostęp do mediów i naszych pieniędzy. Wszystkie tramwaje są w Poznaniu ofoliowane zdjęciami twarzy prezydenta Jaśkowiaka – ja nie wyrażam na to zgody ale czy możemy rozbijać tramwaje z tego powodu jak one wtargnąć na czyjś prywatny teren?

Rita Wilowska
Poznań, dn. 14 października 2018

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

12 Grudnia 1979 roku
Za uncję złota płacono 462.50 $.


12 Grudnia 1586 roku
W niejasnych okolicznościach zmarł Stefan Batory, król Polski (ur. 1533)


Zobacz więcej