Wtorek 22 Stycznia 2019r. - 22 dz. roku,  Imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 22.09.18 - 17:15     Czytano: [254]

Wrzesień pl.ecień


Podczas jednego z procesów sądowych, oskarżony, młody człowiek – morderca kilkunastolatka powiedział w swym ostatnim słowie, że nie żałuje popełnionego czynu i gdyby miał tylko taką możliwość, zabiłby jeszcze raz. Potem w okrutny sposób ponownie zakpił z rodziny ofiary. Musiała interweniować policja, bo doszło by do linczu mordercy przez zdesperowaną publiczność.

Przy okazji – prawo linczu, to rodzaj samosądu, stracenie przez tłum osoby posądzonej o dokonanie zbrodni – wywodzi się od samosądu dokonanego w 18. wieku przez białych na Murzynie w USA i maczającego w tej sprawie ręce sędziego i plantatora ze stanu Wirginia, Charlesa Lyncha. Czarne i Białe – morderca i ofiara.

Jeden z najstarszych na świecie Kodeks Hammurabiego, wydany przez króla Babilonii, wymieniał kary mające charakter odwetowo-symboliczny – „oko za oko, lub ucięcie ręki za uderzenie ojca”. W cywilizowanym świecie powoływanie się na prawo do zemsty i wyrównywania krzywd, a takie ma zasadę „oko za oko”, nie jest pożądaną normą.

1 sierpnia 1994 roku w Warszawie, Roman Herzog, prezydent Niemiec, powiedział: „pochylam głowę przed bojownikami Powstania Warszawskiego, jak też przed wszystkimi polskimi ofiarami wojny. Proszę o przebaczenie za to, co im wszystkim zostało wyrządzone przez Niemców”.

4 listopada 1995 roku polscy i niemieccy biskupi stwierdzili „w 50 rocznicę zakończenia wojny wypowiadamy wspólnie przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

Polacy – więźniowie obozów koncentracyjnych, męczennicy XX wieku są od zawsze oszukiwani. Kiedyś w niemieckich obozach koncentracyjnych z wpisanym w nie ludobójstwem - w okupowanej Polsce i w innych miejscach byli tylko numerami. Teraz podobnie – ich kartoteki i podania o odszkodowanie noszą nie wzbudzający niczyjego współczucia numer. Kpią z nich wymigując się na wszelki sposób od wypłacenia materialnej rekompensaty za wyrządzony ból, czy reparacji za polskie straty wojenne – przedstawiciele narodu, z którego wywodzili się ludobójcy - oprawcy. Targują się o kwoty, detale, szczegóły, szczególiki. Traktują ofiary jak żebraków. Czas ucieka, Wieczność czeka. To ich gra.

Byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych – niewielu was – gdy myślę o zgotowanym wam, począwszy od oprawców przez tyle pokoleń podłym losie, pęka mi moje chrześcijańskie serce. Absolutnie nie wierzę w wypowiadane przez niemieckich polityków prośby o przebaczenie, teraz często, ponownie - pojawia się germańska buta. Ich pochylone głowy – to teatralne gesty. Oni nie żałują tego co się stało. Oni stosują wobec nas socjotechniczne manewry i prawo linczu. Za popełnione na Was zbrodnie. Wbrew normom przyjętym przez cywilizowany świat.

Wrzesień plecień. bo przeplata, Niemiec Polskę mordował - teraz gra ofiarę, nieludzki to plan kata.

Lech Galicki

Wersja do druku

Lubomir - 22.09.18 18:14
Polskim ofiarom niemieckiego sadyzmu i ich potomkom, wciąż nie są przyznawane żadne odszkodowania. Inaczej jest np. z członkami Waffen-SS, m.in. w Belgii. Tym, a jakże - przysługują niemieckie emerytury! Ciekawe czy wie o tym towarzysz Verhofstadt?

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Stycznia 1506 roku
Formalnie powstała watykańska Gwardia Szwajcarska


22 Stycznia 1942 roku
Powołanie Kierownictwa Dywersji AK (Kedyw) przez gen. S. Roweckiego ps. "Grot"


Zobacz więcej