Środa 24 Października 2018r. - 297 dz. roku,  Imieniny: Marty, Marcina

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 22.09.18 - 17:15     Czytano: [102]

Wrzesień pl.ecień


Podczas jednego z procesów sądowych, oskarżony, młody człowiek – morderca kilkunastolatka powiedział w swym ostatnim słowie, że nie żałuje popełnionego czynu i gdyby miał tylko taką możliwość, zabiłby jeszcze raz. Potem w okrutny sposób ponownie zakpił z rodziny ofiary. Musiała interweniować policja, bo doszło by do linczu mordercy przez zdesperowaną publiczność.

Przy okazji – prawo linczu, to rodzaj samosądu, stracenie przez tłum osoby posądzonej o dokonanie zbrodni – wywodzi się od samosądu dokonanego w 18. wieku przez białych na Murzynie w USA i maczającego w tej sprawie ręce sędziego i plantatora ze stanu Wirginia, Charlesa Lyncha. Czarne i Białe – morderca i ofiara.

Jeden z najstarszych na świecie Kodeks Hammurabiego, wydany przez króla Babilonii, wymieniał kary mające charakter odwetowo-symboliczny – „oko za oko, lub ucięcie ręki za uderzenie ojca”. W cywilizowanym świecie powoływanie się na prawo do zemsty i wyrównywania krzywd, a takie ma zasadę „oko za oko”, nie jest pożądaną normą.

1 sierpnia 1994 roku w Warszawie, Roman Herzog, prezydent Niemiec, powiedział: „pochylam głowę przed bojownikami Powstania Warszawskiego, jak też przed wszystkimi polskimi ofiarami wojny. Proszę o przebaczenie za to, co im wszystkim zostało wyrządzone przez Niemców”.

4 listopada 1995 roku polscy i niemieccy biskupi stwierdzili „w 50 rocznicę zakończenia wojny wypowiadamy wspólnie przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

Polacy – więźniowie obozów koncentracyjnych, męczennicy XX wieku są od zawsze oszukiwani. Kiedyś w niemieckich obozach koncentracyjnych z wpisanym w nie ludobójstwem - w okupowanej Polsce i w innych miejscach byli tylko numerami. Teraz podobnie – ich kartoteki i podania o odszkodowanie noszą nie wzbudzający niczyjego współczucia numer. Kpią z nich wymigując się na wszelki sposób od wypłacenia materialnej rekompensaty za wyrządzony ból, czy reparacji za polskie straty wojenne – przedstawiciele narodu, z którego wywodzili się ludobójcy - oprawcy. Targują się o kwoty, detale, szczegóły, szczególiki. Traktują ofiary jak żebraków. Czas ucieka, Wieczność czeka. To ich gra.

Byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych – niewielu was – gdy myślę o zgotowanym wam, począwszy od oprawców przez tyle pokoleń podłym losie, pęka mi moje chrześcijańskie serce. Absolutnie nie wierzę w wypowiadane przez niemieckich polityków prośby o przebaczenie, teraz często, ponownie - pojawia się germańska buta. Ich pochylone głowy – to teatralne gesty. Oni nie żałują tego co się stało. Oni stosują wobec nas socjotechniczne manewry i prawo linczu. Za popełnione na Was zbrodnie. Wbrew normom przyjętym przez cywilizowany świat.

Wrzesień plecień. bo przeplata, Niemiec Polskę mordował - teraz gra ofiarę, nieludzki to plan kata.

Lech Galicki

Wersja do druku

Lubomir - 22.09.18 18:14
Polskim ofiarom niemieckiego sadyzmu i ich potomkom, wciąż nie są przyznawane żadne odszkodowania. Inaczej jest np. z członkami Waffen-SS, m.in. w Belgii. Tym, a jakże - przysługują niemieckie emerytury! Ciekawe czy wie o tym towarzysz Verhofstadt?

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Października 1648 roku
Zawarto pokój westfalski kończący wojnę trzydziestoletnią.


24 Października 2012 roku
W wieku 80 lat zmarł Włodzimierz "Wowo" Bielicki, reżyser, scenarzysta, aktor. Publikował m.in. w Radiu Wnet


Zobacz więcej