Środa 26 Września 2018r. - 269 dz. roku,  Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 26.08.18 - 18:34     Czytano: [150]

Niezawisłość


Szanowni Państwo!

Sędziowie Sądu Najwyższego „udowodnili” swoją niezawisłość od obowiązującego wszystkich polskiego prawa, nie oglądając się na przyzwoitość, czy zdrowy rozsądek. Najwyraźniej uważają, że obowiązują ich jedynie przepisy unijne. Żeby było śmieszniej, to taką interpretację wywiedli ponoć z polskiego kodeksu karnego. No cóż, „nadzwyczajnej kasty” żadna kara przecież spotkać nie może.

Ale, czy tylko nadzwyczajna prawnicza kasta z mocnymi partyjnymi korzeniami sięgającymi PRL ma prawo do niezawisłości, czy po prostu niezależności? Pewna aktorka, w wolnych chwilach propagandystka PSL, jest zdania, że polskim rolnikom dotacje unijne się nie należą, tak długo, jak długo u władzy jest zjednoczona prawica. Niech na razie dopłatami cieszą się rolnicy francuscy. Polak potrafi, więc należy pozostawić mu samodzielne zmagania z konkurencją wielkich koncernów. Jak zatem widać, prawo jest dla prawników, ale niezawisłością możemy się cieszyć wszyscy. Na tym polega wolność.

Najbardziej jednak w Polsce niezależni są pisarze. Pisać mogą co chcą, jako że są niezawiśli. Mogą też wydawać swe dzieła własnym sumptem, a później mogą owe książki rozdawać. Gdyby jednak komuś z nich przyszła do głowy myśl, żeby trafić z książką do księgarń, albo nawet bibliotek, to musi spełniać pewne kryteria. Trzeba koniecznie opisywać bogactwo doznań zboczeńców, pozżymać się trochę na zaściankowych katolików, a przychylność odpowiednich decydentów ma zapewnioną. Porządek bowiem musi być, musi tu też obowiązywać prawo – w tym wypadku kaduka. O dowolnym zakupie książki przez bibliotekarza nie ma mowy. Tylko odpowiednia nadrzędna komisja jest uprawniona decydować, co przyszły czytelnik powinien, a czego nie powinien czytać.

Tyle o niezawisłości. O zawiśnięciu innym razem.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl

.........................................................

POLECAM

Michał Modlinger przeciw zmianom w sądownictwie, by było tak jak było, za czasów dziadka.



Po kilku dniach okazało się jednak, że ów agresywny mężczyzna to Michał Modlinger. Jego ojciec, Jerzy Modlinger to znany dziennikarz TVP zatrudniony tam w czasach PRL. Odznaczony w 2013 roku przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego matka zakładała KOD. Jego dziadek Jerzy Maurycy Modlinger był ppłk LWP, stalinowskim prokuratorem Naczelnej Prokuratury Wojskowej. W latach 50-tych był szefem Oficerskiej Szkoły Prawniczej, która szkoliła w ekspresowym tempie stalinowskich sędziów i prokuratorów. Jerzy Maurycy Modlinger przed wojną był działaczem Związku Patriotów Polskich, który zabiegał o wcielenie ziem polskich do sowieckiej Rosji.

GOŚCINNE WYSTĘPY
Kotów



.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

25 sierpnia 2018 r. | Nr 32/2018 (373)

Wersja do druku

czytelnik - 28.08.18 21:16
"Narodowi socjaliści postawili sobie za cel wyniszczenie wykształconego jeszcze w czasach cesarstwa systemu sądowniczego, opierającego się na zasadzie niezawisłości sędziowskiej. [...] .Jednym z pierwszych kroków podjętych przez nazistów była likwidacja dotychczasowej polityki kadrowej w sądownictwie. Od 1933 r. to nie prezesi sądów i sędziowie rozdzielali między siebie poszczególne zadania i funkcje, ale o nominacjach sędziowskich decydował minister sprawiedliwości. Nowa ustawa o urzędnikach państwowych nadawała ministrowi sprawiedliwości przywilej kierowania nieposłusznych lub podejrzanych politycznie sędziów na emeryturę. Miejsce „starych" sędziów zajmowali bardzo młodzi członkowie NSDAP. " ( Paweł Łepkowski, rp.pl , 23.02.2017) .
Co było dalej wszyscy wiedzą. I tylko mnie zastanawia, czy mamy jeszcze szansę zawrócić z tej drogi?

Aaron Waxmann - 28.08.18 14:40
Jak widać żydokomuna nie odpuszcza. Oni hołdują powiedzeniu, że "raz zdobytej władzy nie oddadzą" i realizują to skutecznie również w 2018 roku w sierpniu. Wśród tych sędziów Sądu Najwyższego nie uświadczysz ludzi prawych i przyzwoitych. Prawie wszyscy to członkowie byłej PZPR i jej następczyni czyli SLD. Większość z nich to zadaniowani, tajni współpracownicy bezpieki cywilnej i wojskowej. Część z nich została zwerbowana już w wolnej Polsce podczas operacji tajnych służb pod kryptonimem "TEMIDA". Na żądania niektórych polityków obecne władze nie udostępniły listy sędziów zwerbowanych do współpracy ze służbami. Czy sędzia współpracujący ze służbami bezpieki może być niezawisły? Niezawisłość sędziów SN w Polsce to brednia doskonała. Sędziowie ci składając ślubowanie, niezawisłość spłukali w kolzecie. Jednocześnie to jaskinia szerszeni i pasożytów w liczbie ponad 80 osób z tzw. korzeniami i pierwszorzędnym pochodzeniem oraz astronomicznymi pensjami na koszt Rzeczpospolitej.
Korzystają z immunitetu nietykalności mogą orzekać jak im się tylko podoba i nie ma na nich jakiejkolwiek władzy. Jako tzw. trzecia władza nie podlegają władzy ustawodawcze (Sejm) i wykonawczej (rząd). Nieformalnie podlegają służbom specjalnym, których zostali tajnymi współpracownikami (TW).
Najgorsza jest sytuacja jeżeli ci niezawiśli sędziowie służą służbom i wywiadom państw obcych.
Oni pomylili niezawisłość z bezkarnością wobec narodu i państwa.
Po zachowaniu części sędziów SN można zorientować się, że oni wypowiedzieli państwu polskiemu wojnę. Ci sędziowie lojalność wobec państwa polskiego mają w "głębokim poważaniu". Nepotyzm i sobiepaństwo rośnie w wymiarze (nie)sprawiedliwości jak grzyby po deszczu.
Ostatnia uchwała SN w sprawie ustawy o SN i przesłanie tzw. pytań prejudycjalnych do Trybunału Europejskiego dowodzi zdrady interesów państwa polskiego. SN nie ma ponadto konstytucyjnych uprawnień zawieszania ustaw jakichkolwiek. Jednak SN uzurpuje sobie do tego prawo. W tym miejscu powinny mieć zastosowanie przepisy o zdradzie stanu i niezgodne z prawem podejmowanie decyzji do których SN nie ma uprawnień. Dlaczego polski Trybunał Stanu nie podejmuje kroków prawnych? (immunitet sędziowski - nietykalność, jest jeszcze bicz, KRS, która może pozbawić sędziego wykonywania zawodu).
Miejmy nadzieję, że zblazowana "czosnkowa i czerwona jurysprudencja" zostanie wytrzebiona z polskiego wymiaru sprawiedliwości jeszcze za życia obecnego pokolenia.
Jeżeli tak nie stanie się to będzie to dowód, że ciągłość elit żydokomuny i PRL-u jest większa niż nam się wydaje.

Lubomir - 28.08.18 11:00
Wolność obrodziła w Polsce armią imbecyli. To tzw. wykształciuchy. Ich ulubionym językiem jest slang menela. Za nic mają matkę i ojca. Groby przodków też ich nie interesują. Tolerowana przez nich literatura, jest najwyżej na miarę 'Klątwy'. Tak leczą kompleksy po Janie Pawle Drugim. Stali się dorośli, wolni, postępowi i nowocześni. W sam raz do KOD-u! Tyle, że życie nie uznaje próżni. Infantylnych dorosłych na pewno zechcą przywrócić do porządku głodni zysków roszczeniowcy z Izraela i znad Szprewy. Już testują ten temat. Sodomitów nie trudno pokonać. Oby ci dewianci, to był jedynie niewielki margines Polski. Polski coraz większej duchem, umysłem i sercem. Polski sięgającej po dobrą książkę, a nie po supermocny produkt przemysłu Palikota. Polski nie prowokującej, ale Polski jednoczącej i przyciągającej niczym magnes.

Kazik T - 26.08.18 23:41
Pani Anno za czasów PRL było fajnie dla pezetperowców.
Może nie? Wyrażnie pani tęskni za tamtym czasem!
Oooo rany!!!

Ania - 26.08.18 21:17
W książce "Życie towarzyskie elit PRL" Sławomir Koper pisze, że aby zostać młodym znanym pisarzem trzeba było przejść przez łóżko Iwaszkiewicza lub Nałkowskiej.
Książka warta przeczytania, szkoda, że dzisiaj nie mamy elit i nie ma kto o demokratycznych "politykach" pisać.

Wszystkich komentarzy: (5)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Września 1948 roku
Aresztowanie dowódców XXIII Okręgu NZW z ostatnim komendantem tej organizacji por. S. Bronarskim ps. "Roman"


26 Września 1815 roku
Rosja, Austria i Prusy podpisały sojusz zwany Świętym Przymierzem.


Zobacz więcej