Niedziela 24 Czerwca 2018r. - 175 dz. roku,  Imieniny: Danuty, Jana, Janiny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.06.18 - 16:13     Czytano: [157]

"Wicie rozumicie..."

czyli sprawy polskie…



Polsce i Polakom nie jest łatwo żyć na ziemi uważanej za niemiecko-rosyjską wycieraczkę. Mówi się, że silne państwo to takie, które ma słabszych sąsiadów, a już samo zestawienie potencjałów naszych sąsiadów może przyprawić o ból głowy. Mimo, że jesteśmy bitnym, średniej wielkości narodem, nie raz doznaliśmy upokorzeń i krzywd od naszych wielkich sąsiadów.

Dzięki tym doświadczeniom kochamy Polskę, kochamy wolność i źródła z których czerpaliśmy i czerpiemy siły, aby przetrwać ciężkie historyczne chwile. To wiara w Boga i wyprowadzone z niej zasady, pragnienia i nadzieje zagrzewały nas i przodków naszych w często beznadziejnej walce o wolność, niepodległość, prawdę i sprawiedliwość. Stąd też krynice kultury i literatury narodowej będące swoistym Olimpem naszych bohaterów i okazanych przez nich cnót.

Kościół katolicki mimo swoich biskupów renegatów (tak w historii, jak i dzisiaj) i imperialnych interesów Watykanu (jedna z najlepiej zachowanych pamiątek po Rzymskim Imperium), dla nas Polaków stał się czynnikiem sprzyjającym przechowywania ducha nadziei i wiary w wyższy porządek zapowiadający nagrodę za wierność wyznawanym ideałom. Tę rolę spełniał w Polsce tym lepiej, że dzięki temu egzotycznemu polskiemu “sojuszowi” z odległym Watykanem utrudniał pod zaborami rozkład polskości i zapobiegał asymilacji z przecież ortodoksyjną Rosją, czy protestanckimi Niemcami.

Ten sam KK był instrumentalny w tworzeniu się niekorzystnych zjawisk w świadomości i kulturze polskich sfer rządzących (szlachty) wskutek czego moralnym było wykorzystywanie owoców pracy polskiego chłopa, ale nie było moralnym zajmowanie się handlem i pieniędzmi. Stąd sprowadzanie, przygarnianie Żydów aby rozkwitali w I RP w lukratywnej roli pośrednika. Dziś te pozytywne wartości, które były drogie naszym przodkom i dalej są drogie nam jeszcze nie odpłynęły w wartkich nurtach globalistycznych prądów unijnej rzeki, w której już pławi się część polskich polityków i niestety część kleru.

Na naszych oczach na świecie dochodzi do przewartościowań. Globaliści poszli zbyt szybko i zbyt daleko w realizacji swoich celów zdobycia władzy i kontroli nad całym światem. Na szczęście zbyt wiele połknęli i nie są w stanie przełknąć, co daje nam szansę na przegrupowanie i zorganizowanie sił. Stary świat konserwatywnych idei, świat religii, świat rodziny powoli otrząsa się jak ze złego snu i usiłuje wrócić do swoich źródeł, aby zdobyć siłę do oporu przeciwko zagładzie.

Globaliści w imię równości, tolerancji i multi kulti bezwzględnie dokonują holokaustu (w wersji light, podgrzewania żaby) wartości, które przez tysiąclecia ukształtowały klasyczny model Rodziny, Narodu, Własności i Moralności. Walka z chrześcijańską cywilizacją toczy się na wiele sposobów i na wielu frontach. Kontrolując mechanizmy rynkowe, kredyt, mainstream media i szkolnictwo globaliści determinują i tworzą przekaz głównie w kierunku nowego pokolenia. Zrozumiałym jest, że walka idzie o przyszłość, dlatego na celowniku jest młode pokolenie.

Po drugiej stronie frontu są idee i państwa narodowe osaczone i niszczone przez globalistów, czego najlepszym przykładem jest krytyczna sytuacja w Szwecji, Francji, czy Wielkiej Brytanii. Jak na dłoni widać, że aby zwiększyć szansę na proces niszczenia cywilizacji chrześcijańskiej historycy z think tanków doradzili sięgnięcie po starą sprawdzoną niszczycielską broń: masową migrację. Od tej broni zginął starożytny Rzym, inne cywilizacje i od tej broni ginie Europa. Wystarczy zdestabilizować kilka państw na Bliskim Wschodzie i dać nieszczęsnym ludziom nadzieję na lepsze i łatwiejsze życie, a cała ta migracyjna machina zostanie wprawiona w ruch. Dziś dochodzi do tego diabelska narracja medialna tworząca atmosferę współczucia dla faktycznych i rzekomych ofiar wojen. Taka polityka sprzyja przygotowaniu terenu do przyszłej wojny cywilnej w Europie.

Taką politykę dziś uprawiają oderwani od swoich narodowych korzeni i tożsamości liderzy Europy, bezczelnie i zbrodniczo niszcząc przyszłość swoich wyborców i podatników, którzy zapłacą za te zwariowane, utopijne projekty. Jeśli plan wymieszania ras, kultur i religii by się powiódł, obywatele znaleźliby się w takim zagrożeniu, że byliby skłonni oddać swoje wolności w imię ostrych prerogatyw dla rządu, byleby wreszcie zaprowadził porządek i zapewnił jakieś bezpieczeństwo.

Przejdźmy teraz do sytuacji w jakiej znajduje się Polska. Mimo wyjazdu za chlebem najbardziej przedsiębiorczych jednostek wzrost polskiego PKB w 2018 r. zapowiada się na 4,5% (według agencji S&P Global Ratings). Polską przedsiębiorczość i innowacyjność nie może nawet powstrzymać przerost skrzepów socjalistycznej biurokracji i brak wolności gospodarczej hamowanej ociekającymi licznymi obciążeniami i regulacjami rządowymi. Polska jest dalej tanim rynkiem pracy, a rząd zamiast stymulować stopniowy wzrost płac (zatrzymanie młodych w Kraju), ogłasza sprowadzenie taniej siły roboczej z terenów Azji. Gdzie tu logika, gdzie tu patriotyzm i dbałość o, w pierwszym rzędzie, sprowadzenie Polaków wywiezionych przez Sowietów do rozmaitych azjatyckich republik (Syberia, Kazachstan, etc.)? Czy polskie elity nie mają już sumienia? Dobrze mieć więcej kasy, ale wypadałoby mieć choć trochę klasy...

Z drugiej strony ten sam rząd znajduje uznanie za swój patriotyczny kurs i różnorodnie ocenianą pomoc warstwom najuboższym. W tym ostatnim krytycy zachęcają rząd w Warszawie do skupienia się na wyzwoleniu polskiej gospodarki z pokutującego socjalizmu na wzór reformy Wilczka (Ustawa z dnia 23 grudnia 1988 r.). Jednak rząd broni socjalizmu i rozrośniętych kompetencji biurokracji z uporem wartym lepszej sprawy. Młodzi Polacy w tej sytuacji nie mogą łatwo zakładać biznesów w swoim kraju przeżartym biurokracją i wyjeżdżają pomnażać dobrobyt innych krajów, w których nie tylko wyższa jest kwota wolna od podatków, ale i bezboleśnie i szybko można założyć i prowadzić biznes. Czyżby rząd polski tegoż z jakichś bliżej nieznanych przyczyn nie potrafił zrozumieć?

Padają zarzuty, że rząd nie jest zainteresowany uwolnieniu energii polskiej przedsiębiorczości, woli utrzymywać wysokie podatki na swoich obywateli i wyborców, aby następnie hojną ręką rozdzielać pomoc aktualnym i potencjalnym wyborcom, tak aby dłużej utrzymać się przy władzy.

Patriotyzm naturalnie jest potrzebny i chwała za to rządowi, ale jak mawiał prezydent Bill Clinton “It s the economy, stupid”. Czyż Polska nie byłaby bardziej stabilnym krajem w wymiarze politycznym i gospodarczym, gdyby jej siła płynęła z licznych polskich podmiotów gospodarczych? Dlaczego rząd stymuluje przysłowiową drugą nogę, wielki międzynarodowy biznes na terenie Polski? Przecież takim rynkiem łatwiej będzie zachwiać, zaszantażować go i zniszczyć.


www.unzcloud.com/wp-content/uploads/2018/03/shutterstock_213172981-600x450.jpg

W poprzednich tekstach pisałem o istniejącym i wzmagającym się konflikcie polsko-żydowskim i o niemrawej reakcji rządu na ciągłe ataki Żydów na dobre imię Polaków i Polski. Ten sam rząd, który zbiera wśród Polaków uznanie na kurs patriotyczny w przywracaniu dotąd niszczonej polskiej tożsamości w wielu dziedzinach życia i stacza boje z globalistami z Unii Europejskiej, zupełnie traci siły i czasem nawet twarz w obliczu bezpodstawnych roszczeniowych żydowskich żądań i szantaży.

Polscy oficjele jeżdżą ostatnio ciągle do Izraela jakby zapomnieli, stracili orientację gdzie mieszkają ich wyborcy. Zachowanie to przypomina ciągłe wyjazdy Bibi Netanyahu do Moskwy, przynajmniej wiadomo co on chce tam załatwić, ale Polacy wiszący u klamki w Tel Avivie? Kilka dni temu z takiej wyprawy powrócił osławiony min. wicepremier Gowin i swojej wypowiedzi wyznał, że polska poprawka do ustawy o IPN nie podoba się “naszym” partnerom. Któż może być tym partnerem min. Gowina, chyba nie burmistrz Biedroń?

Dziś atak idzie na Polskę z ziejących agresją i pogardą ośrodków żydowskiej diaspory w USA, jak już oficjalnie i z Izraela z najwyższych półek izraelskiego życia politycznego. Co gorsze, dzięki wypracowanej przez dekady potędze swoich wpływów na proces polityczny i siłę medialną w USA żydowska diaspora sprawnie, ale i brutalnie używa siły i zasobów amerykańskiego mocarstwa do nacisków i paraliżowania swoich desygnowanych ofiar.

Linia rozumowania polskiego rządu sprowadza się do uprawiania ciszy i nie przeciwdziałania szkalującej dobre imię Polski żydowskiej ofensywie. Wyjątkiem była postawa premiera Morawieckiego i jego wypowiedź w Niemczech, po której wybuchła nienawiść. Jeśli polski rząd podejmuje jakieś inicjatywy to jest to wychodzeniem z darami w kierunku atakujących. Macie tu 100 mln zł. na odnowę waszych cmentarzy, tu wydrzemy naszym podatnikom następne miliony na budowę następnych muzeów, które później będziemy utrzymywać i z których możecie na nas dowolnie pluć na naszej ziemi.

Zamiast dawać pieniądze polskiego podatnika na Polin, na książki i filmy bezczelnie szkalujące Polaków i manipulujące historię, rząd polski powinien wzmóc finansowanie polskiej argumentacji w tym konflikcie. Wznowić pozycje kronik gett (np. Ringelbluma) i wydawać po angielsku i polsku te źródła jak i pozycje (np. dr Ewy Kurek, prof. Marka Jana Chodakiewicza) mówiące prawdę o tamtych strasznych wydarzeniach z okresu niemieckiej i sowieckiej okupacji. Zagadkowym wydaje się też sytuacja, w której polski rząd w grze obronnej z Żydami nie wykorzystuje swoich kart pomijając potencjalne możliwości przecież bardzo patriotycznej Polonii. Ciekawe, którzy to doradcy i PR-owcy doradzają wyzbycia się atutu ok. 10 mln Polonii w USA. Dlaczego Izrael bardzo blisko współpracuje ze swoimi ziomkami w organizowaniu nacisków na rząd USA tam gdzie pomaga to sprawie żydowskiej, a rząd polski zupełnie “nie ma serca” do stworzenia i bliskiej koordynacji potencjalnych sił Polonii. Zagadka dla ciekawych…

Żydzi boją się prawdziwej historii jak diabeł święconej wody. Kiedy Polska jęczała pod sowiecką okupacją oni stworzyli i rozpowszechnili wersję naszej historii w której są liczne zatajenia i przekłamania. teraz wyrażają święte oburzenie, że Polacy nie chcą przyjąć ich wersji historii. W literaturze historycznej na zachodzie obowiązuje mit zakończenia II wojny światowej wraz z pokonaniem Hitlera. Taki był koniec wojny dla wielu nacji, w tym dla Żydów, ale dla Polaków niestety wojna się nie zakończyła. Polscy patrioci dalej cierpieli swoją gehennę tracąc najwierniejszych swoich synów, przecież sowieccy okupanci uwięzili nawet wspaniałego polskiego Prymasa Tysiąclecia! Każdy podejrzany o myślenie o Niepodległości, bądź nawet o prawdziwej historii (np. Katyń) kończył jako wróg sowieckiego systemu i mógł zapomnieć o “normalnym” życiu i karierze. Dla historiografii sowieckiej II wojna światowa zaczęła się dopiero 22 czerwca 1941 r. (Plan Barbarossa), cichaczem zapomnieli o zdradzieckim ataku na Polskę z września 1939 r. (wspólnie z Hitlerem), czy ataku na Finlandię rok później...

Jedno jest pewne, jeżeli dzisiejszy rząd będzie dalej uprawiał politykę nadstawiania drugiego policzka i przemilczenia, to będzie to przedłużeniem nieskutecznej, niebezpiecznej i zgubnej kontynuacji polityki PRL-u w tym zakresie. Doda to tylko animuszu atakującym i potwierdzi definicję obłąkanego powtarzania stosowania metod, które przecież nie pracują. Będzie to również dalszy sygnał dla roszczeniowców: “róbta co chceta!”
Jeśli prawdą jest jak mawiają w tych dniach czołowi polscy politycy, że Polska jest ojczyzną dwóch narodów, to z niesmakiem trzeba zauważyć, że jeden z nich jest oskarżany o zbrodnię ludobójstwa i strzelania do bezbronnych cywilów...

I jeszcze jedno, jeśli zgadzamy się co do siły żydowskiego lobby w Ameryce i wysokiego stopnia penetracji przez nią amerykańskich instytucji państwowych, to na jakiej zasadzie wątpimy w podobne wpływy i penetrację polskiego aparatu państwowego i penetracji polskich elit?

Jacek k. Matysiak
2018/06/11, Kalifornia

Wersja do druku

Poalej Syjon - 19.06.18 12:35
Michalkiewicz wyszperał umowę z 1960 r. między PRL a USA.
https://justice4poland.com/2018/05/18/michalkiewicz-wyszperal-umowe-z-1960-r-miedzy-prl-a-usa/

Dlaczego ci, którzy stracili na terenie Rzeczypospolitej swój majątek, nie dopominają się jego zwrotu lub innej rekompensaty, od rządu Niemiec, czy Rosji (dawnego Związku Radzieckiego, pod okupacją którego byliśmy ponad pół wieku !)
To przecież Niemcy hitlerowskie niszczyły Żydów za swojej okupacji i zabierały ich majątki, nie Polska i Polacy ! To także komuniści nacjonalizowali ich majątki !! Więc WARA OD POLSKI I POLAKÓW !! A, jeśli takie słowa do was nie trafiają, to może PRAWDA, o której mało ludzi wie, pokaże jacy wy, Żydzi, jesteście pazerni na kasę:
Polska już zapłaciła USA za majątki żydowskie - realizując postanowienia układu z 1960 roku. Żydzi! Precz chciwe łapska od Polski i Polaków!

"Poniżej przedstawiam (SM) w załączeniu tzw. umowę indemnizacyjną, zawartą 16 lipca 1960 roku w Waszyngtonie między rządem Polskiej
Rzeczypospolitej Ludowej, a rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki, dotyczącą uregulowania roszczeń obywateli amerykańskich wobec państwa polskiego z tytułu przejęcia przez Polskę ich mienia w drodze nacjonalizacji, albo w inny sposób. Z tej umowy wynika, że Polska zapłaciła rządowi USA 40 mln dolarów w 20 rocznych transzach, w zamian za co rząd USA przejął na siebie zobowiązania z roszczeń odszkodowawczych i zobowiązał się w art. IV tej umowy, że nie będzie wysuwał, ani popierał żadnych roszczeń wysuwanych wobec Polski z tego tytułu przez obywateli amerykańskich. Niestety postępowanie rządu Stanów Zjednoczonych, który bądź to bezpośrednio - przez deklaracje sekretarzy stanu - obecnie JE Hilarii Rodham Clintonowej - oraz interwencje ambasadorów - obecnie JE Lee Feinsteina - bądź to pośrednio -poprzez popieranie wystąpień przedstawicieli żydowskich organizacji "przemysłu holokaustu" do rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz wspieranie skierowanej m.in. na uzyskanie od Polski "rekompensat" na rzecz wspomnianych organizacji działalności żydowskiej loży B nai Brith - postępuje w sposób całkowicie sprzeczny ze wspomnianym art. IV umowy z 1960 roku. W świetle postanowień tej umowy, żądania, jakie pod adresem Polski wysuwają mające siedzibę na terenie USA i kierowane przez obywateli Stanów Zjednoczonych żydowskie organizacje "przemysłu holokaustu", mają wszelkie znamiona usiłowania przestępczego wyłudzenia od Rzeczypospolitej Polskiej 65 miliardów dolarów i jako takie powinny być ścigane przez prokuraturę. Osobną sprawą jest ukrywanie przed polską opinią publiczną umów indemnizacyjnych - w tym również załączonej umowy - przez rządy Rzeczypospolitej Polskiej. Ukrywając przed polską opinią publiczną fakt istnienia tych umów oraz ich treść, kolejne rządy Rzeczypospolitej Polskiej próbują uniknąć odpowiedzialności za zaniechanie wydania rozporządzeń, umożliwiających obywatelom polskim uzyskanie restytucji lub odszkodowań za znacjonalizowane mienie."

Układ między rządem PRL a rządem USA dotyczący roszczeń obywateli USA

Stanisław Michalkiewicz

Jan Orawicz - 15.06.18 21:27
2+2=4 Ty mi te ksywy przypisujesz -wyrażnie według twej praktyki w tym
zakresie!Nie wyczyniaj tego,bo to nie przystoi osobie, która wchodzi do tego pisma! Chwalisz się tutaj,że rozwiązałeś to mizerne zadanie matematyczne!!
Oooo rany!!! Radzę rozwagi i powagi!!!

2+2=4 - 15.06.18 13:41
1.Napisałem do Ciebie ksywo Orawiczu, bo zaprzeczyłeś temu co napisał Aron, dosłownie o zezwoleniu na broń cudzoziemcom, chyba, że ty mając żydowskich kumpli o czym tu wyczytałem, masz tych kumpli też w służbach specjalnych z Izraela.
2.Sprawa jest też trochę poważniejsza, bo ja pisałem wyjątkowo o TWOICH zaburzeniach a nie u innych ludzi. Na przykład ci hakerzy co przestawiają ci klawiaturę a nawet jak się tu zaliłeś, siedzą sobie w redakcji Kworum i inne takie jeszcze, jak np. te widzenie orła na ścianie ale to już w Ameryce, za pokutę bycia ateistą.
3. Wiadomo, że jesteś specem od trotylu i innych materiałów wybuchowych, o czym już na Kworum pisałeś, ale mimo wszystko nie dałbym ci nawet pistoletu na kapiszony do ręki, bo, a nuż wpadnie ci coś do głowy.
4. Wyczytałem tutaj też, że w młodości chodziłeś na polowania z UBekami za marne ochłapy po tym polowaniu, czy w tym czasie naganiacze też mieli zezwolenia na coś do strzelania? Jeśli tak, jaka to była broń? Czy tylko drewniane kije podobne do orczyka?
Równowagi w życiu ci życzę, a więc i tym też ośmieszam się. Niech tam...!!!

Jan Orawicz - 14.06.18 21:11
Panie spod ksywy 2+2 nie pouczaj mnie tutaj w tak oczywistych sprawach,że
nie daje się zezwolenia na posaidanie broni osobom z zaburzeniami psychicznymi. Człowieczku czym się tutaj popisujesz?! Lepiej się nie ośmieszaj!

2+2=4 - 14.06.18 6:36
Jan, pisze do Arona o broni.

A oto szczegółowe dane o broni, na koniec 2017 roku.
49 707 egz. zarejestrowano w celu ochrony osobistej, 10 egz. do ochrony osób lub mienia 300 388 w celach łowieckich, 62 595 w celach sportowych, 224 egz. w celu rekonstrukcji historycznych, 38 780 egzemplarzy kolekcjonerskich, 2447 egz. pamiątkowych, 2601 w celach szkoleniowych, 161 do innych celów.

Nawet posiadając polskie obywatelstwo, osoba mająca różnorodne zaburzenia, a sądząc po przywidzeniach Jana, które są pokutą za ateizm, o czym powtarza od czasu do czasu na Kworum, miałby Jan kłopty z uzyskaniem takiego zezwolenia nawet w celach sportowych.
A pisząc, do Arona, że tylko posiadający obywatelstwo polskie mogą sobie w Polsce postrzelać, to już strzelił sobie Jan w kolano.
Ustawa z dnia 21 maja 1999 roku reguluje zasady wydawania broni i amunicji dla cudzoziemców. Ile jej wydano i komu to tajemnica, którą ustanawiają odpowiednie przepisy. I niechaj Jan zauważy, że nie może otrzymać pozwolenia na broń człowiek z Ameryki, nawet jeśli zachował polskie obywatelstwo, a który zmienia ksywy, jak dobry strzelec naboje w ładownicy.

Jan Orawicz - 13.06.18 17:55
Aron Wakxman nie wypisuj tutaj swoich pogladów! Jeżeli w Polsce masz
obywatekstwo polskie,to możesz otrzymać pozwolenie na posiadanie broni.
Inaczej nie ma mowy na zdobycie broni!

Ricky Dick. - 13.06.18 13:49
Słowa na czasie.

Cytat:
"...Platon, podobnie jak 2,5 tysiąca lat później święta Faustyna Kowalska, przestrzegał: "Nieszczęsny! Będziesz miał to, czegoś chciał!"

Dlaczego jednak również i mnie spotkała ta ulotna przyjemność w postaci potwierdzenia mojej ulubionej teorii spiskowej? Przypominam, że chodzi w niej o to, iż pod koniec lat 80-tych, kiedy wiadomo było, że imperium sowieckie będzie się ewakuować ze środkowej Europy, bezpieczniacy, stanowiący najtwardsze jądro systemu, zaczęli przewerbowywać się na służbę do przyszłych naszych sojuszników w słusznym przekonaniu, że po ewakuacji Sowietów nastąpi odwrócenie sojuszy. Te, powstałe wówczas zależności reprodukują się w kolejnych pokoleniach ubeckich dynastii, na przykład - w dynastii Cimoszewiczów - wskutek czego Polska jest rotacyjnie administrowana przez polityczne ekspozytury ubeckich stronnictw: Stronnictwa Ruskiego, Stronnictwa Pruskiego i Stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego. Dotychczas politycy wzruszali na to pogardliwie ramionami, ale kiedy pan prezydent podpisał ustawę o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, a pan Rafał Trzaskowski skrytykował ten pomysł wskazując, że wielkie lotnisko budowane jest właśnie w Berlinie, spotkał się z zarzutem, że "wasi mocodawcy są nad Renem, a nie nad Wisłą". Święta prawda - z tym tylko, że mocodawcy Stronnictwa Amerykańsko- Żydowskiego rezydują nad Potomakiem - bo wielkie wojskowe lotnisko w środku Europy, czyli Centralny Port Komunikacyjny jest potrzebny Amerykanom dla potrzeb globalnej rozgrywki z Moskalikami i Kitajcami, a Polska ma go tylko sfinansować, niezależnie od haraczu dla Żydów".

Stanisław Michalkiewicz

Lubomir - 13.06.18 13:33
A może to w gestii Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego powinno znaleźć się upowszechnianie polskiego słowa, głównie polskiej prasy. Na polskie gazety czeka Ryga, Dyneburg-Daugavpils i Tallin. Czekają także ogromne skupiska Polaków w Saksonii, na Pomorzu Przednim, w Bawarii i Hesji, Austrii i we Włoszech, Francji i Rosji, Izraelu i obu Amerykach. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie może specjalizować się w upowszechnianiu kultury jednej mniejszości kulturowej czy wyznaniowej.

Lubomir - 13.06.18 11:40
Świat i Polska wciąż potrzebują prawdziwych polityków a nie układnych politycznych aktorów i politycznych kuglarzy. Aktorzy i kuglarze to niemal w stu procentach globaliści wyznania handlowego. Przehandlują ojca, matkę, brata i siostrę, by brylować po salonach i opływać w dobrobycie. Z perspektywy niezbyt odległego czasu widać, że p. Szydło była prawdziwym polskim politykiem, politykiem z klasą. Jednak to nie spodobało się najwyraźniej nadzorcom monitorującym globalną i kontynentalną poprawność polityczną. Obecnie spod tego nadzoru usiłują wyzwolić się Włosi. Nic dziwnego, że Belpaese, kraj będący dla niemal wszystkich Europejczyków Drugą Ojczyzną, jest zawzięcie atakowany przez szwadrony poprawnych idiotów - z Niemiec i Francji. Jednak to Włosi mają rację, ogłaszając swoiste pospolite ruszenie włoskich sumień, umysłów i serc. Uprawiający multikulturyzm degeneraci z Niemiec i Francji, nie są dla Europy żadną przyszłością. Europa pragnie powrotu do własnych, życiodajnych korzeni. Zalewanie Europy cywilizacją Afryki i Azji to wrogość wobec kontynentu Kopernika i Leonarda da Vinci, kontynentu chrześcijańskich męczenników i świętych ale i kontynentu wielkich odkrywców i budowniczych lepszego świata. Niemiecko-rosyjski marksizm wciąż kręci się wokół Włoch. Jednak to siła włoskiego języka, włoskiego piękna, włoskiej kultury, historii i muzyki, czyni z chętnych do wasalizacji Włoch - uległych adoratorów i uczniów Italii. Włochy zrywają się walki o przyszłość, to ruch na miarę Rinascimento, to kreowana już od lat przez Polaków ODNOWA. Dla Włochów to będzie RINNOVAMENTO. Zanosi się na wielki sukces Europy. Przekonali się już o tym nasi Bracia Węgrzy. W jedności europejskiej leży siła Europy.

Aaron Waxmann - 12.06.18 21:28
Pan używający pseudonimu Jan O. niech wytłumaczy Polakom dlaczego premier Morawiecki posłał swoje dzieci do żydowskiej szkoły oraz dlaczego pan minister Gliński woli dać 100 mln na żydowski cmentarz i 32 miliony na muzeum getta etcetera... niż na renowację polskich zabytków. O muzeum Polin nie wspomnę.

Żydowskie służby specjalne z Izraela mogą w Polsce nosić broń i jej używać w miarę potrzeby. Antypolska ustawa 1066 nadal funkcjonuje i Sejm nawet ją zaostrzył w stosunku do możliwości reagowania obcych sił w Polsce.

Panie Janie O. co innego słowa a co innego czyny.

Jan Orawicz - 12.06.18 17:05
(C) Hamil -ton,co wypisujesz tutaj? Obecny rząd sprzyja Żydom?!
Peerelką wiele lat rządzli Żydzi!! O tej prawdzie nabierasz wody w
piuro! Na ten nasz obecny rząd- teraz wielu czerwoników wiesza
zdechłe pieski! Nic to wam nie da!! NIC!!! Polska- mimo tego, że
cały ciężar po Peerelce teraz musi dźwigać,to jednak idzie do przodu!
Obecnie zabiera się także za remont zniszczonych polskich dróg!
Tak zgodnie z prawdą,gdzie rzucisz okiem to zauważysz stosy przykrych
spadków po PRL!

(C)Hamil-ton - 12.06.18 13:04
Cytuję autora artykułu:
"...Dlaczego Izrael bardzo blisko współpracuje ze swoimi ziomkami w organizowaniu nacisków na rząd USA tam gdzie pomaga to sprawie żydowskiej, a rząd polski zupełnie "nie ma serca" do stworzenia i bliskiej koordynacji potencjalnych sił Polonii. Zagadka dla ciekawych…

Sprawa jest prosta panie Jacku z Kalifornii.

To jest polski rząd panie Matysiak. Tylko, że ten rząd jest sprawowany przez Polaków pochodzenia żydowskiego. Polacy pochodzenia żydowskiego nie są do końca zainteresowani polskim interesem narodowym lecz przede wszystkim interesem żydowskim. Można się było o tym przekonać wówczas kiedy żydzi w USA sprokurowali ustawę 447 Just umożliwiającą skubanie Polski przez żydów na miliardy dolarów, to ten rzekomo polski rząd nawet nie wystosował do prezydenta Trumpa ani do kongresu jakiegokolwiek pisma i głosu sprzeciwu przeciwko tej rasistowskiej ustawie, mimo że niektórzy polscy politycy oraz dziennikarze alarmowali wcześniej polskie władze w Warszawie o przygotowywanym przez żydów w USA skoku na kasę państwa i narodu polskiego. Niejaki Czaputowicz z MSZ twierdził, że ta ustawa nie dotyczy Polski ale później lekceważąco tłumaczył się jak uczeń podstawówki.
Jednym słowem kompromitacja ministra i lekceważenie tej groźnej dla Polski i Polaków ustawy. Polski rząd nigdy nie będzie współpracował z Polonią USA w sprawie nacisków na kongres i administrację Białego Domu gdyż sprzeniewierzyłby się żydowskim interesom w USA i Polsce.

Ten rząd w Warszawie jest najbardziej prożydowskim rządem w historii powojennej od kiedy zostaliśmy zdominowani przez stalinowską żydokomunę. Nocne wizyty polskiego rządu (in coropre) do Izraela i wspólne obrady z Knesetem nie pozostawiają złudzeń. Również Kneset obradował w Polsce kilka razy bez wiedzy polskiej opinii publicznej.

Dla przypomnienia podam, że przed uchwalemiem w kongresie ustawy 447 Just rząd sprowadził wielki żydo-amerykański bank JP Morgan, który zainstalował się w Polsce (https://www.bankier.pl/.../JP-Morgan-otworzy-siedzibe-w-Polsce-4001673.html ).
Na początek pan premier Morawiecki podarował temu bankowi 20 mld. dolarów.
Ten, który nie widzi oczywistych oczywistości ten sam siebie okłamuje.
Polska na tym terytorium zachowała tylko nazwę. Cały biznes, kulturę, sport, przemysł rozrywkowy, banki, produkcję i handel kontrolują Żydzi.
Centralny port komunikacyjny jest potrzebny Żydom by mogli rozwinąć swoje biznesy w Polin ale i również na potrzeby strategicznych interesów amerykańskich w regionie.
Jeżeli mylę się to niech ktoś mnie poprawi i udowodni, że jest inaczej.
Żydzi traktują Polskę jako kraj podbity (zdobyty) i to oni głównie konsumują frukty z tej okupacji i eksploatacji.

Wybory w Polsce polegają raczej tylko na zamianie jednych Żydów na drugich. Tak jest skonstruowany (przez żydów) system polityczny i wyborczy w Polin. Nakłamiemy i oszkalujemy Was i co nam zrobicie - zdają się mówić Żydzi w ostatnich atakach na Polskę przypisując nam zbrodnie II wojny światowej.
Możemy co najwyżej groźnie kiwać palcem w bucie. Na zuchwałość Żydów musimy wykazać jeszcze większą zuchwałość.

Wszystkich komentarzy: (12)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Czerwca 1390 roku
Urodził się Jan z Kęt, święty, polski filozof i teolog (zm. 1473)


24 Czerwca 972 roku
Bitwa pod Cedynią. Mieszko I opanował Pomorze Zachodnie na prawym brzegu Odry z Wolinem i Szczecinem.


Zobacz więcej