Środa 22 Sierpnia 2018r. - 234 dz. roku,  Imieniny: Cezarego, Marii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 03.01.18 - 15:42     Czytano: [299]

Dział: Oko Cyklopa

AMERYKAŃSCY KONDOTIERZY (5)



OKO CYKLOPA

Sławomir M. Kozak































Aniutkowi poświęcam…



Minionej jesieni w ramach innej taktyki republikański senator Lindsey Graham, prawnik Rezerwy Sił Lotniczych USA i były sędzia Rezerwy, dodał po cichutku ku dużej konsternacji przemysłu poprawkę do podpisanej przez Busha wojskowej ustawy budżetowej na rok 2007, która stała się prawem i objęła kontrahentów jurysdykcją ujętą w Jednolitych Zasadach Wojskowej Sprawiedliwości (Uniform Code of Military Justice; w skrócie UCMJ), nazywanych popularnie wojskowymi sądami wojennymi. Graham wprowadził tę zmianę bez żadnej publicznej debaty i prawie nie uświadamiając członków kongresu, jednak kontrahenci wojenni natychmiast poddali w wątpliwość jej konstytucjonalność. Rzeczywiście, stworzyło to wyjątkową sytuację, w której najemnicy i cywilni libertarianie7 mogliby trafić do tego samego worka. Wielu kontrahentów, na przykład ludzie zatrudnieni w kwatermistrzostwie, to nieuzbrojeni pracownicy najemni. Podczas gdy można by się zgodzić, że uzbrojeni najemnicy, jak ci pracujący dla firmy Blackwater, powinni podlegać UCMJ, to jednak poprawka Grahama mogłaby doprowadzić do tego, że pracujący na przykład dla KBR pomywacz naczyń z Nepalu byłby oskarżany jak normalny żołnierz. Co więcej, wojsko ma wystarczająco dużo kłopotów z utrzymaniem w ryzach swoich własnych żołnierzy i nie należy liczyć na to, że będzie w stanie monitorować dodatkowych 100000 osób prywatnego personelu. Poza tym wielu kontrahentów znalazło się w Iraku na zlecenie Departamentu Stanu i innych cywilnych a nie wojskowych agencji.

Próbując uporządkować te zagadnienia, senator Barack Obama zaproponował w lutym nowe wyczerpujące regulacje prawne. Wymagają one ścisłych i jasnych zasad angażowania zbrojnych kontrahentów, poszerzają MEJA i upoważniają Departament Obrony do „aresztowania i uwięzienia" kontrahentów podejrzanych o przestępstwa, a następnie prze-kazania ich władzom cywilnym do dalszego postępowania i oskarżenia. Nakładają również na Departament Sprawiedliwości obowiązek dostarczania wyczerpującego sprawozdania o liczbie toczących się dochodzeń w sprawach nadużyć popełnionych przez kontrahentów, liczbie skarg na kontrahentów oraz liczbie otwartych spraw o charakterze kryminalnym. W oświadczeniu opublikowanym w The Nation Obama stwierdził, że kontrahenci „działają na niejasnych zasadach w zakresie nadzoru, nie są objęci kontrolą kosztów i praktycznie pozostają poza kontrolą kongresu. Ta czarna dziura w odpowiedzialności zwiększa zagrożenie naszych oddziałów i amerykańskich cywilów służących jako pracownicy kontraktowi". Powiedział również, że jego zasady prawne „przywróciłyby kontrolę nad tymi zespołami" i jednocześnie „wtłoczyłyby pracowników kontraktowych w ramy prawa".

Kongresmanka demokratów Jan Schakowsky, członkini Komitetu Kongresu ds. Wywiadu, jest czołowym krytykiem wojennego systemu kontraktowego. Przedłożony przez nią w lutym dotyczący Iraku i Afganistanu projekt ustawy o nazwie Contractor Sunshine Act podtrzymuje propozycje Obamy i w ogólnym zarysie sprowadza się do wszczęcia długiej i zarazem spóźnionej zdaniem Jan Schakowsky misji prześwietlenia tajnej sfery zlecanych przez rząd kontraktów. Oprócz tego domaga się od rządu określenia i podania do wiadomości publicznej liczby zleceniobiorców i podzleceniobiorców (na każdym szczeblu) zatrudnionych w Iraku i w Afganistanie, a także informacji o wszelkich pogwałceniach przez pracowników kontraktowych praw lokalnych i Stanów Zjednoczonych, o podjętych działaniach dyscyplinujących w stosunku do pracowników najemnych i o ogólnej liczbie zabitych i rannych pracowników kontraktowych. Jan Schakowsky oświadczyła, że w ciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie próbowała uzyskać te informacje, ale za każdym razem jej pytania zbywano milczeniem lub ignorowano.

- Mówimy tu o miliardach dolarów - ktoś obliczył, że 40 centów z każdego dolara [wydanego na tę okupację] trafia do tych najemnych pracowników, a my nie możemy uzyskać żadnych informacji na temat śmiertelnych ofiar i rannych - stwierdziła Schakowsky. - Jest wręcz niemożliwe rzucenie światła na ten aspekt wojny. Kiedy mówimy o tej wojnie, jej zasięgu, kosztach i zagrożeniach, te sprawy są pomijane. Prawie nic nie wiemy o tej całej, kryjącej się w cieniu, sile, która działa w Iraku. Według mnie ukrywa ona przed Amerykanami to, o co rzeczywiście chodzi w tej wojnie.

Mimo iż z całą pewnością nie jest to pełna lista ofiar wśród pracowników najemnych, Departament Pracy potwierdził, że do 31 grudnia 2006 roku zginęło w Iraku 770 pracowników kontraktowych, a 7761 odniosło rany. Ta lista obejmuje jedynie tych pracowników najemnych, których rodziny wystąpiły o odszkodowanie należne z racji ubezpieczenia wynikającego z ustawy Defense Base Act. Niezależni analitycy twierdzą, że rzeczywiste liczby są prawdopodobnie znacznie większe. Sama tylko firma Blackwater straciła w Iraku co najmniej 27 ludzi. Do tego dochodzi jeszcze koszt utrzymania prywatnych sił ochrony w Iraku, który wyniósł zdaniem Waxmana prawie 4 miliardy dolarów wyjętych z kieszeni podatników. Mimo wsparcia tych wszystkich dodatkowych sił armia z trudem realizuje awanturnicze.


CDN

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

22 Sierpnia 1871 roku
Zmarł Szczepan Gółkowski, polski wydawca i redaktor czasopism (ur. 1787)


22 Sierpnia 2012 roku
Zginął tragicznie w wypadku samochodowym gorący orędownik Jezusa Chrystusa Króla Polski ks. Tadeusz Kiersztyn


Zobacz więcej