Czwartek 14 Grudnia 2017r. - 348 dz. roku,  Imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.11.17 - 10:04     Czytano: [64]

Dział: EKOInformacje

Zdrowe dzieci


W tym roku Mam Jubileusz 30-lecia utworzenia gospodarstwa biologiczno-organicznego w Złotnikach, jest to czas wspomnień.

Przeglądając swoje archiwum znalazłem list, sprzed ponad ośmiu laty który opracowaliśmy na szkoleniu liderów w Ekocentrum Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi. Myślę że temat nadal jest aktualny i wart przypomnienia. Co przyniósł ten list? Co zostało zrealizowane? Trochę wyższa świadomość Polaków, wyrywkowo gdzieś, ktoś wymusza aby w szkole/przedszkolu było mniej trucizny dla dzieci, ustawa o sprzedaży pozwala sprzedawać rolnikom żywność wytworzoną w domu ale tylko w domu, na targach i festynach, GMO - właśnie ważą się losy czy wprowadzą pozwolenie na uprawy GMO...

Jak doszło do Mojej współpracy z Międzynarodową Koalicją dla Ochrony Polskiej Wsi.W czerwcu 2004 roku tuż przed ślubem Mojej najmłodszej córki w jednej z gazet o zdrowiu wyczytałem ze myszy karmione paszą GMO w 3 pokoleniu tracą sierść, mają problemy rozpłodowe łatwiej zapadają na nowotwory itd. Podzieliłem się z tym z Moim przyjacielem panem Zbigniewem Przybylakiem (zmarł 1 lipca 2012 roku) który potwierdził tą wiadomość i prosił o skontaktowanie się z panią Jadwigą Łopatą z Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi.

Pani Jadwiga Łopata przysłała Mi materiały i płytki o zagrożeniach ze strony GMO. Podziękowałem i zapytałem w czym mogę pomóc, proszę wspomóc Nas finansowo na Nasze kampanie odpisała Mi Jadwiga. W Moim środowisku jest bardzo niska świadomość ekologiczna (stwierdzam to bo stałem na rynku mieleckim z Moimi płodami rolnymi, ludzie poszukiwali produktów ładnych za to o wątpliwych wartościach biologicznych np. truskawka uprawiana metodami biologicznymi nie miała pokupu gdy sprzedawca powiedział że przed zbiorem opryskał środkiem grzybobójczym ludzie kupowali po 2-3 koszyki truskawek takich przykładów można mnożyć) dlatego wolałbym współpracować z Wami, nie chciałbym aby Moje wnuki powiedziały dziadku wiedziałeś o tylu rzeczach a nic nie zrobiłeś można Cię określić znaną marką samochodów niemieckich BMW (czyli bierny, mierny, wierny swoim nawykom telewizor, gazeta, piwko i kapcie). Pani Jadwiga zgodziła się na to zorganizowałem spotkanie w Chorzelowie z sir Julianem Rose prezesem ICPPC rolnikiem ekologicznym z Anglii doradcą ds. rolnictwa księcia Karola i z panią Jadwigą Łopatą. W kwietniu 2009 roku w dowód uznania Mojej Pracy zostaje koordynatorem Koalicji na całe woj. podkarpackie.

W czerwcu 2010 roku w dowód uznania za działalność dla ochrony polskiej wsi zostaje odznaczony Odznaką „Zasłużony dla rolnictwa" na wniosek Podkarpackiej Izby Rolnictwa Ekologicznego.

Poniżej przedstawiam list otwarty „Do mieszkańców Mielca i powiatu mieleckiego" (ten list jest sprzed 8 laty dalej nic nie stracił na aktualności).
„Jedzenie naszych dzieci powinno być dla nich lekarstwem a nie trucizną".

Ten list wysłałem do wszystkich posłów i senatorów, do marszałka województwa podkarpackiego pana Zygmunta Cholewińskiego do wszystkich powiatów, miast, gmin i szkół woj. podkarpackiego. Zdecydowałem się też napisać list otwarty do mieszkańców miasta Mielca i powiatu mieleckiego gdyż tu są Moje korzenie.

Była to heroiczna praca bywały dni ze siedziałem do 2-3 w nocy wysłałem setki maili, listów, zrobiłem tysiące kilometrów łącząc pracę zawodową i prowadząc certyfikowane gospodarstwo ekologiczne w Złotnikach koło Mielca

Pozdrawiam serdecznie
Zbigniew Kuraś


..................................................

LIST OTWARTY DO MIESZKAŃCÓW MIASTA MIELCA I POWIATU MIELECKIEGO

JEDZENIE NASZYCH DZIECI MA BYĆ dla nich LEKARSTWEM a NIE TRUCIZNĄ


...Ołów, kadm, azotyn, nitryt, rtęć, pestycydy, wzmacniacze smaku, przeciwutleniacze, konserwanty – to nie przepis na mieszankę wybuchową, to tylko niektóre ze składników przeciętnego obiadu, składającego się z zupełnie normalnych produktów: fasolki, kiełbasek, chleba, sera, wody… Nie zdajemy sobie sprawy, w jaki sposób i przy użyciu, jakich chemikaliów produkuje się dziś żywność...
...Każdego roku w Europie na choroby wywołane wpływem środowiska umiera 100 tys. dzieci. Jak twierdzą naukowcy, dzieci, które przychodzą dziś na świat, to pierwsza generacja, która nie będzie tak zdrowa jak rodzice?... - fragmenty z filmu "Zanim przeklną nas dzieci"


Każde dziecko potrzebuje zdrowego, wartościowego pożywienia, aby zostać zdrowym i silnym dorosłym.
Obowiązkiem nas wszystkich jest zapewnienie dzieciom, na co dzień świeżej, lokalnej i wartościowej żywności.
Wiemy, że większość produktów dostępnych w dzisiejszych supermarketach, hurtowniach, czy nawet w małych sklepikach nie odznacza się dbałością o jakość. Przeważa żywność nadmiernie przetworzona, zawierająca zbyt dużo cukru, słodzików, konserwantów, barwników i innych dodatków chemicznych, jak również żywność genetycznie zmodyfikowana (GMO).

Tymczasem badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii i w innych krajach wykazały, że dzieci, które były odżywiane taką żywnością, wykazują dużą hiperaktywność i kłopoty
z koncentracją, częściej chorują i mają skłonności do nadwagi.


Jeżeli obecna sytuacja nie ulegnie zmianie, to czekają nas kolejne problemy w przyszłości.
Aby im zapobiec musimy zapewnić dzieciom dietę zawierającą lokalnie wyprodukowane sezonowe owoce i warzywa, oraz mięso i produkty mleczarskie z gospodarstw, które nie używają lub ograniczają do minimum użycie chemikaliów i humanitarnie traktują zwierzęta. NAJLEPIEJ Z GOSPODARSTW EKOLOGICZNYCH I TRADYCYJNYCH. Taka dieta jest optymalna zarówno ze względu na wartości odżywcze jak i smakowe.
Wielkoobszarowe rolnictwo przemysłowe nie dostarcza żywności wysokiej jakości, stosuje także genetycznie modyfikowaną i zaprawioną antybiotykami paszę dla swoich zwierząt hodowlanych.

Nie wolno nam oszczędzać na zdrowiu naszych dzieci!
Wczesne lata życia to okres, w którym wartościowa zdrowotnie i energetycznie dieta ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia człowieka.
Koncentrowanie uwagi jedynie na możliwie „najtańszym” wyżywieniu naszego dziecka, to zaprzeczenie miłości i odpowiedzialności.
Dobra dieta nie musi być droga, wymaga natomiast starannego rozeznania, uważnego kupowania oraz współpracy z lokalnymi rolnikami i przetwórcami.

Wzywamy rodziców, nauczycieli i innych opiekunów, aby dołożyli starań by dzieci powierzone ich opiece, miały zapewnioną najlepszą dietę z możliwych.

Wzywamy Rząd RP i władze samorządowe do podjęcia inicjatywy i wzięcia odpowiedzialności za promocję oraz wdrażanie w instytucjach im podległych (np. szkoły, przedszkola, szpitale) diety opartej na świeżych produktach lokalnych pochodzących z gospodarstw tradycyjnych i ekologicznych, które stosują najlepsze praktyki rolne i wytwarzają żywność najlepszej jakości.
Korzyści z takiej inicjatywy obejmują nie tylko zdrowie naszych dzieci, ale również większą świadomość lokalnej społeczności oraz wsparcie dla dobrych miejscowych rolników.

Wzywamy Rząd RP do wprowadzenia (wzorem innych krajów UE) mniej restrykcyjnego prawa regulującego handel i produkcję lokalnej żywności. Obecne zasady dyskryminują lokalnych rolników i małych producentów, w rezultacie, czego spora część najlepszej żywności nie ma szans na to, aby dotarli do niej ci, którzy jej najbardziej potrzebują.

Dajmy naszym dzieciom szansę możliwie najlepszego startu życiowego i sprawmy, aby jedzenie, jakie dostaną na talerzu było smaczne i zdrowe.

Takie działania podjęły już rządy innych krajów UE jak Wielka Brytania, Włochy czy Francja. ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA FILMU pt. "Zanim przeklną nas dzieci". Reżyser Jean-Paul Jaud odwiedził mieszkańców małego francuskiego miasteczka www.youtube.com/watch?v=Ih1LZwi1sJE w którym burmistrz rozpoczął akcję uświadamiania mieszkańców. Nie poprzestał na teorii. Postanowił, że dzieci w szkołach będą jadły obiady przyrządzane wyłącznie ze zdrowych, ekologicznych produktów. Wkrótce dobry przykład pociągnął za sobą kolejne inicjatywy… Przy okazji dowiadujemy się o dramatach rodziców, których dzieci poważnie chorują w efekcie odżywiania żywnością złej jakości oraz zanieczyszczeń środowiska.

Prosimy o odpowiedź, jakie działania zostaną podjęte przez Państwa w związku z wyżej poruszanym tematem.

Z poważaniem,
Zbigniew Kuraś
Koordynator Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi w woj. Podkarpackim
Członek Koalicji "POLSKA WOLNA OD GMO" reprezentująca 400 podmiotów (tysiące Polaków)
która uważa, że zachowanie przez Polskę statusu kraju wolnego od GMO urasta do rangi racji stanu!
Członek Stowarzyszenia Polska wolna od GMO
Złotniki 316
39-300 Mielec

Wersja do druku

Olek - 28.11.17 16:16
Sprawa GMO jest już przegrana, kwestia paru lat i zadłużeni polscy producenci masy do trawienia będą konkurować z GMO z Ukrainy.
W sprawie GMO dzisiaj trzeba pisać: ile hektarów na zadłużonej Ukrainie zostało obsianych GMO, jakie są ceny tego GMO, ile hektarów jest tam własnością Monsanto ???
Jak widzimy byłe, obecne i przyszłe rządy polskie są i będą zakochane w Ukrainie.
Mozna się tylko domyślać ile Pentagon i Monsanto wydaje na swoją agenturę, widać to po efektach.

Lubomir - 28.11.17 11:06
Uważam, że aktywnym miejscem promocji zdrowego stylu życia i zdrowej żywności - powinny być w Polsce Ogrody Działkowe. Jednak Ogrody Działkowe przestały kojarzyć się Polakom nawet z przywracaniem biologicznego życia terenom zdegradowanym, terenom poprzemysłowym. Traktowane są jako jakiś archaizm, jako relikt nie najlepszych doświadczeń. Więcej słyszy się o likwidacji niż o zakładaniu nowych Ogrodów. Wciąż nie ma mody na ekologiczne Ogrody. Nie leżą one ani w sferze zainteresowań Kościoła, ani miast, ani nawet szkół. Większą sensację wzbudził przyszkolny kurnik założony w Holandii, niż budzą polskie ogrody, od lat zajmujące się uprawą roślin leczniczych i ziół. Moda na wszechobecny trawnik - nie chce odejść, jak gdyby miało dojść do realizacji kuchni północno-koreańskiej, z trawą w spisie potraw. Wiele rzeczy wymaga 'trzęsienia ziemi' - w myśleniu i zarządzaniu, zarówno w Polsce Centralnej, jak i w Polsce Lokalnej. Samo wybieralni matuzalemowie, nie przeciągną dzieci i młodzieży do ekologii. Oni czują się jak na feudalnym folwarku i im potrzebny jest jedynie 'ciemny lud', jako nieme tło. Im nawet owady zapylające nie są do niczego potrzebne, a co tu marzyć np. o promocji jakiegoś Festiwalu Poezji i Pieśni Ogrodowej. Ich interesują jedynie własne kieszenie i przekształcenie dobra wspólnego - w familijny folwark jednego klanu plemiennego.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14 Grudnia 1799 roku
Zmarł George Washington, pierwszy prezydent USA (ur. 1732)


14 Grudnia 1788 roku
Urodził się Piotr Szembek, hrabia, generał dywizji wojsk polskich w 1831 (zm. 1866)


Zobacz więcej