Poniedziałek 25 Września 2017r. - 267 dz. roku,  Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.09.17 - 12:07     Czytano: [328]

Powracam wrześniu (Jan Orawicz)

w tamte twe dni



Powracam wrześniu
W tamte twe dni,
Słone od łez,
Czerwone od krwi.

Na skrzydłach echa
Pod niebiosa,
Leciała grzmotna -
Szatańska hossa!

Z krzyżem plugawym
Parły zagony -
Z sierpem i młotem,
Od wschodniej strony!

Królowej Polski
W przydrożnych kapliczkach,
Spływały gorzkie łzy
Po policzkach.

Pierścieniem wiernych
W krąg otulona,
Słuchała ich błagań
Przerażona!

Płynęła Bzura
Krwią poplamiona!
Przez jej toń niosła
Mnie Matka w ramionach.

Szalały ognie
Na nieboskłonie,
I krzyk rozpaczy!
Warszawa płonie!!!


Jan Orawicz

Wersja do druku

Agamemnon - 24.09.17 20:59
Dobrze, że ostatnio powstały nowe wiersze o ostatnich strasznych chwilach, których nie sposób nie przypominać. Czas niczego nie leczy. Zbrodnia nawet sprzed dwóch milionów lat nadal pozostaje i pozostanie zbrodnią.

Gratuluję przepięknego wiersza.

Jan Orawicz - 01.09.17 18:06
Szanowny Panie Lubomirze ja jako polskie dziecko tamtego podłego czasu
okupacji hiterowskich Niemiec, mam jeszcze ślady na płucach i plecach
po niemieckich biczach. Ja raz napisałem w Kworum jak były w tamtym czasie
traktowane polskie dzieci na Pomorzu w przymusowych 2 -letnich szkołach.'
Przed wejściem do klasy, nauczyciel w czarnym mundurze częstował nas
trzema uderzeniami kijem trzcinowym po chudziudkich rączkach.Kto z bólu
porwał dłonie,to bił,gdzie popadło. Przy nas w klasie ten gestapwiec
zabił dziewczynkę na ławce.Od tamtej pory -zapewne do grobowej deski, tego
Niemcom nie wybaczę! Do tej pory bardzo razi mnie niemiecka mowa. I z
tym dylematem nie radze sobie.Gdy się wojna miała ku końcowi, przed
moim domem leżały w śniegu zwłoki niemieckich żołnierzy, poległych od kul
rosyjskich.Jednemu z nich zabrałem portfel z kieszeni,w którym miał
fotografię żony z synkiemi i córką oraz 5 marek.Portfel na wysuszenie
położyłem obok pieca ogrzewającego mieszkanie.Mama mi ostro rzekła,
żebym oddał Niemcowi ten portfel,a ja nie zdążyłem oddać temu Niemcowi
jego portfela , bo już zapadł wieczór.Więc bałem się ruszyć z portfelem do tego
trupa I niech mi Pan wierzy,że o wczesnym poranku ten Niemiec nagle
żywy ukazał mi się przed łóżkiem i rzekł nerwowo po niemiecku,że
mam jemu oddać ten portfel!!Z wrażenia i przerażenia krzyczałem:"Mama
Szkop w domu!!"Kiedy obudzona mama wstała z łózka,postać tego
niemieckiego trupa, w mgnieniu oka zniknęła! I od tamtego czasu nikt
mnie nie przekona,że człowiek jest zbudowany tylko z ciala,jak to sobie
twierdzą ateiści i wolnomyśliciele.Po wysluchaniu przez mamę mojego
porannego przeżycia rzekła "Synku,co nie twoje tego nie wolno zabierać-
nawet ludziom martwym!! Pozdrawiam

Lubomir - 01.09.17 14:24
Przykre, kiedy potomkowie niemieckich ludobójców znów sieją nienawiść do Polski. 'Czwarta Rzesza' to najwyraźniej nie tylko utopia. Chwała Poecie za mądre i piękne strofy.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25 Września 1648 roku
W czasie powstania Chmielnickiego polskie wojsko poniosło pod Piławcami jedną z najbardziej dotkliwych klęsk w swojej historii


25 Września 1967 roku
Zmarł gen. Stanisław Sosabowski, polski dowódca wojskowy (ur. 1892)


Zobacz więcej