Poniedziałek 25 Września 2017r. - 267 dz. roku,  Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 14.08.17 - 18:18     Czytano: [252]

Bitwa zwana warszawską


Cud nad Wisłą

Bitwa Warszawska, zwana Cudem nad Wisłą, to wydarzenie militarno- historyczne, które miało miejsce w dniach 13-25 sierpnia 1920 roku, w czasie trwającej wojny polsko-bolszewickiej. Bitwa ta, zadecydowała o utrzymaniu niepodległości Polski, a także zatrzymała bolszewicką inwazję w głąb Europy.

Manewr Piłsudskiego


Znamienną rolę, odegrał manewr okrążający bolszewickiego wroga, dokonany przez Józefa Piłsudskiego. Był on wykonany niedaleko od rzeki Wieprz, w dniu 15 sierpnia 1920 roku.

Zająć Warszawę

Zdaniem bolszewików, aby zdezorientować Polaków, należało zlikwidować grupę dowodzącą w Warszawie. Wówczas, prawe skrzydło wojsk Michaiła Tuchaczewskiego i 4 Armia Siergieja Szuwajewa, otrzymali rozkaz opanowania obszaru rozciągającego się wokół Grudziądza i Torunia. Fakt ten, miał utorować drogę do Wisły. Główne siły Michaiła Tuchaczewskiego, skierowano na twierdzę Modlin. Osłonę 16 skrzydła Armii Czerwonej, powierzono grupie mozyrskiej, którą dowodził Tymoty Chwiesin.

Rada Obrony Państwa ROP

Najważniejszym posunięciem militarnym, w celu wzmocnienia obrony Polski, było powołanie Rady Obrony Państwa. Na apel Rady Obrony Państwa, zaczęły sukcesywnie napływać rzesze ochotników, wnosząc oprócz siły liczebnej, siłę moralną wynikającą z obowiązku obrony Ojczyzny.

Decyzja

Józef Piłsudski, zdecydował o tworzeniu batalionów ochotniczych. Na jego apel, odpowiedziały kobiety, tworząc Legię Kobiet, działającą w służbach pomocniczych. Stworzono także grupę operacyjną z polskich kawalerzystów, a z Syberii przybyły resztki 5 Dywizji Syberyjskiej. Naczelnym Wodzem Polskiej Armii, był Józef Piłsudski, zaś szefem sztabu dowodzenia był Tadeusz Rozwadowski.

Front Północny Hallera

W pierwszym dniu bitwy, nastąpił atak dwóch armii wroga. Na odsiecz im ruszyła, dywizja pułkownika Bolesława Jaźwińskiego, co zakończyło się zdobyciem Radzymina. Rozpoczęła się wówczas, krwawa bitwa pod wspomnianym miastem. Siły polskie, stawiały zacięty opór, a wojska bolszewickie nie uzyskały poważniejszych sukcesów. Front Północny Józefa Hallera, zatarasował możliwość wycofywania się wroga zadając im tym samym totalną porażkę.

W dniu 15 sierpnia 1920 roku

15 siewrpnia, 5 Armia genrała Władysława Sikorskiego, uderzała w kierunku Sierocka i Pułtuska. Zniszczyła ona jednocześnie, rozlokowane tam siły wroga. Wówczas to, Twierdza Modlin stała się głównym punktem polskiej linii obrony.

Przechwycenie szyfrów

Najważniejszym sukcesem polskiego wywiadu, było odszyfrowanie radiodepeszy sił dowodzących sowiecką XVI Armią. Depesza ta, dotyczyła zajęcia Warszawy. Polacy wiedzieli, że w tym czasie druga z radiostacji była wyłączona, ponieważ przemieszczała się ona w inne miejsce. Rozszyfrowanie tego rozkazu, umożliwiło podjęcie błyskawicznej decyzji przestrojenia nadajnika polskiego wojska na częstotliwość sowieckiej radiostacji i rozpoczęcie zagłuszania nadajników depeszujących z Mińska. Warszawa bowiem na tej samej częstotliwości nadawała przez dwie doby bez przerwy teksty Pisma Świętego.

Na warszawskim froncie

W okresie intensywnych walk w wojnie polsko-bolszewickiej, na froncie walczyło 21 eskadr lotniczych, w tym 14 eskadr wywiadowczych, 6 eskadr myśliwskich i jedna eskadra niszczycielska. Zorganizowano także sieć obserwatorów, którzy mieli powiadamiać telefonicznie Port Lotniczy na Mokotowie o zbliżających się samolotach bolszewickich. Przedsięwzięcia te okazały się zbyteczne, ponieważ Michaił Tuchaczewski na podejściu pod Warszawę miał tylko jeden sprawny samolot w osłonowej Grupie Mozyrskiej. Ponad to, pilot sowiecki przez pomyłkę w dniu 15 sierpnia wylądował na terenie zajętym przez Polaków i został on tym sposobem wzięty do niewoli. Od 1 sierpnia, Polacy prowadzili z lotnisk Warszawy loty rozpoznawcze w celu ustalenia kierunków poruszania się wojsk sowieckich

Cud nad Wisła czyli iluminacja

By dodatkowo przestraszyć bolszewików, Polacy wzięli z pobliskiego kościoła figurę maryjną, którą oświetlili światłem reflektorów samochodowych. Bolszewicy uważając, że to groźna zjawa, zaczęli wycofywać się z linii frontu.
Mimo wszystko, generał Józef Haller, Bitwę Warszawską, nazwał cudem, gdyż nikt tak naprawdę nie spodziewał się sukcesu po stronie Polaków.

Ewa Michałowska - Walkiewicz

Wersja do druku

Lubomir - 16.08.17 8:14
Panowie nie obrzucajcie się wzajemnymi oskarżeniami, niczym pijane, wiejskie parobki!. Np. arcymistrz polskiego słowa Henryk Sienkiewicz posługiwał się niejednym a kilkoma pseudonimami {Litwos, Musagetes, Juliusz Polkowski, K. Dobrzyński} i co w tym złego?. Warto uczyć się kultury słowa od tego właśnie Mistrza - powieściopisarza, nowelisty, dziennikarza i publicysty.

Jacek Socha - 15.08.17 13:02
Tadeuszu Kaniewicz, a jak ty sie nazywasz? Rownie dobrze mogles sie podpisac Lazarz Kaganowicz. Ale z ciebie cwaniaczek jest!!!

Tadeusz Kaniewicz - 15.08.17 3:14
Ania ty podjazdowcu,co ty tutaj wypisujesz? Ty po PRL zbolszewizowany
cwaniaku uwazasz,ze Polskie Wojsko ma honorowac opozycyjna kadre
oficerska, po czesto sowieckich szkolach oficerskich?! To ci doskwiera!!!
Tylko napisz jak sie tchorzu nazywasz? Co ja pisze??!! Tchorz sie akurat
przyzna do nazwiska!!!

Ania - 14.08.17 21:20
Historię bitwy warszawskiej znają wszyscy ale warto poznać dalsze losy Michaiła Tuchaczewskiego, awansował do stopnia marszałka i został zamordowany, dokładnie siedemdziesiąt lat temu.
Cytat z Wikipedii:

"W wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 dowodził Frontem Zachodnim. Po pierwszej nieudanej ofensywie Armii Czerwonej w maju 1920 wysoko cenił postawę żołnierza polskiego i polskich dowódców. Odniósł błyskawiczne sukcesy podczas drugiej ofensywy (lipiec – sierpień 1920) – potrafił dobrze wykorzystać błędy polskiego dowództwa, przewagę liczebną i uzbrojenia Armii Czerwonej oraz taktykę manewrową (systematyczne oskrzydlanie Wojska Polskiego przez kawalerię sowiecką na północnym skrzydle frontu). W sześć tygodni jego wojska dotarły od Auty i Berezyny pod Warszawę. Pewien ostatecznego zwycięstwa, zlekceważył możliwości ofensywne armii polskiej i poniósł klęskę w Bitwie Warszawskiej. Dowodził także podczas drugiej walnej bitwy wojny polsko-bolszewickiej – bitwy nad Niemnem."

Mało kto wie co działo się w armii żydobolszewickiej po przegranej w Polsce inwazji na Europę.
Kolejny cytat z Wikipedii:
" Po likwidacji Tuchaczewskiego rozpoczęto represje wobec kolejnych dowódców. Ogółem zamordowano:
3 spośród 5 marszałków (Michaił Tuchaczewski, Wasilij Blücher i Aleksandr Jegorow),
3 spośród 8 dowódców armii (komandarmów I rangi – odpowiednik generała armii z 5 gwiazdkami): Jona Jakir, Hieronim Uborewicz, Iwan Biełow;
10 spośród 10 dowódców armii (komandarmów II rangi – odpowiednik generała armii z 4 gwiazdkami): Pawieł Dybienko, Michaił Lewandowski, Iwan Dubowoj, August Kork, Nikołaj Kaszyrin, Aleksandr Siediakin, Jakow Ałksnis, Innokientij Chalepski, Joakim Wacetis, Michaił Wielikanow);
17 spośród 17 komisarzy armijnych – armkomów (2 komisarzy I rangi – odpowiednik generała armii z 5 gwiazdkami):Jan Gamarnik, Piotr Smirnow, 15 armkomów II rangi (odpowiednik generała armii z 4 gwiazdkami): m.in. Aleksander Griszyn, Siergiej Kożewnikow, Jan Bierzin,
12 spośród 14 dowódców armii,
57 spośród 67 dowódców korpusu, represjonowano 60, m.in. Robert Ejdeman, Witalij Primakow, Witowt Putna, Borys Feldman, Jelisiej Goriaczow, Mikołaj Kujbyszew, Gaj Bżyszkian,
2 flagmanów floty I rangi – odpowiednik admirała równy generałowi armii z 5 gwiazdkami: Władimir Orłow i Michaił Wiktorow,
2 spośród 2 fłagmanów floty II ranga – odpowiednik admirała równy generałowi armii z 4 gwiazdkami: Iwan Kożanow,
6 spośród 6 fłagmanów I ranga – odpowiednik admirała równy generałowi pułkownikowi (broni): m.in. Iwan Łudri, Eduard Pancerzanski,
9 spośród 15 fłagmanów II ranga – odpowiednik admirała równy generałowi lejtnantowi (dywizji),
23 spośród 28 komisarzy korpusów, represjonowano 25,
125 spośród 199 dowódców dywizji, represjonowano 136, wróciło w szeregi armii 11,
200 spośród 397 dowódców brygad, represjonowano 221,
69 spośród 97 komisarzy dywizji, represjonowano 79,
34 spośród 36 komisarzy brygad,
401 spośród 456 pułkowników,
ok. 40 tysięcy oficerów niższych rang.

Żydobolszewicy wymordowali uzbrojonych i umiejących posługiwać się bronią oficerów swojej armii.
Kto zajął ich miejsce warto się zastanowić, zwłaszcza, że dzisaij w naszej armii powiela się ten sam mechanizm szokowej wymiany kadry dowódczej.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25 Września 1967 roku
Zmarł gen. Stanisław Sosabowski, polski dowódca wojskowy (ur. 1892)


25 Września 2005 roku
W wyborach parlamentarnych zwycięstwo odniosło Prawo i Sprawiedliwość - 26,99%, druga była PO - 24,14%


Zobacz więcej