Wtorek 22 Sierpnia 2017r. - 234 dz. roku,  Imieniny: Cezarego, Marii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.08.17 - 23:16     Czytano: [147]

Litewska okupacja Wilna


Okupacja Wilna i Wileńszczyzny oraz Kraju Kłajpedzkiego przez Litwę

Podczas I wojny światowej zaraz po zajęciu Wilna przez wojska niemieckie dnia 18 września 1915 roku dowódca wojsk niemieckich, które zajęły miasto, hrabia Pfeil wydał odezwę do mieszkańców Wilna w językach polskim, niemieckim i rosyjskim (ale nie litewskim wiedząc, że w mieście prawie nikt tym językiem nie włada!), w której głosił, że „sławny i pełen tradycji gród był zawsze perłą w sławnym Królestwie Polskim”. Jednak wkrótce Niemcy postawili na współpracę z nacjonalistami litewskimi i w 1918 roku z pomocą Niemiec powstało państwo litewskie. Niemcy chciały podporządkować sobie całkowicie Litwę, którą miał rządzić król - niemiecki (wirtemberski) książę Wilhelm von Urach jako Mendog II. Przegrana Niemiec w I wojnie światowej i upadek monarchii w tym kraju (XI 1918) uniemożliwiły zrealizowanie tego planu. Działacze litewskiej nacjonalistycznej Taryby przystąpili wówczas do przejmowania władzy na obszarze etnicznym litewskim (późniejsza Litwa Kowieńska), bo mieli tam poparcie Litwinów. Jednak nacjonaliści litewscy, którzy uchwycili władzę na etnicznych terenach litewskich, wyciągali ręce także po tereny, które co prawda kiedyś należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego, jednak w większości nie były nigdy zamieszkałe przez Litwinów (80% obszaru Wielkiego Księstwa Litewskiego stanowiły ziemie białoruskie!), albo na których Litwini stanowili mały ułamek ogółu ludności, jak np. w Wilnie, gdzie stanowili tylko 2% ludności miasta. Wyciągali ręce także po polską Suwalszczyznę i polsko-białoruską Białostocczyznę i Grodzieńszczyznę, jak również po niemiecką Kłajpedę, w której 90% ludności miasta stanowili Niemcy.

W 1385 roku doszło do unii Polski i Litwy. Władca Litwy Jagiełło został jednocześnie królem polskim i ziemie Litwy i Rusi zostały powiązane z Polską. Od tej pory stolica Litwy – Wilno, które w całych swoich dziejach i po dziś dzień było i jest miastem wieloetnicznym, dobrowolnie wiązało się coraz bardziej z Polską i się polonizowało. Od XVII w. było to w zasadzie polskie czy polsko-żydowskie miasto, z tym, że element polski grał w nim pierwsze skrzypce (Żydzi mieszkali w stworzonym przez siebie getcie i żyli własnym życiem). Ostatnią mszę w języku litewskim z braku wiernych odprawiono w Wilnie w 1737 roku. Wilno od tego czasu do 1945 roku odgrywało wielką rolę w dziejach Polski i narodu polskiego.

Rosyjski spis ludności, mało wiarygodny w odniesieniu do Polaków i Rosjan, przeprowadzony w 1897 roku wykazał, że w Wilno liczyło wówczas 154 532 mieszkańców, wśród których było 61 847 (40,0 %) Żydów, 47 795 (30,9 %) Polaków, 30 967 (20,1 %) Rosjan, 6514 (4,2 %) Białorusinów, 3238 (2,1 %) Litwinów i 4171 (2,7 %) osób innych narodowości. Według kolejnego rosyjskiego spisu ludności – z 1910 roku w Wilnie mieszkało 182 795 osób, z których 97 800 podało narodowość polską (53,6%) i 75 500 żydowską. Na Rosjan, Białorusinów, Litwinów i innych przypadało łącznie zaledwie ok. 9500 osób. Przeprowadzony przez okupacyjne władze niemieckie 14 grudnia 1916 roku spis ludności odnalazł w Wilnie 138 794 osoby mieszkające na stałe w mieście z których 74 466 (53,67%) przyznało się do narodowości polskiej, 57 516 (41,45%) do żydowskiej, 2909 (2,09%) do litewskiej, 2219 (1,59%) do rosyjskiej, 611 (0,44%) do białoruskiej, 880 (0,63%) do niemieckiej i 193 (0,13%) do innych narodowości. W ostatniej wileńskiej Radzie Miejskiej wybranej za okupacji rosyjskiej tuż przed I wojną światową zasiadało 59 Polaków, 9 Rosjan, 7 Żydów i tylko 1 Litwin. Z kolei według powszechnego spisu ludności z 9 grudnia 1931 roku Polacy stanowili 65,9% mieszkańców miasta (128,6 tys. osób), Żydzi 28% (54,6 tys. osób), Rosjanie 3,8% (7,4 tys. osób), Białorusini 0,9% (1,7 tys. osób), Litwini 0,8% (1579 osób), Niemcy 0,3% (600 osób), Ukraińcy 0,1% (200 osób), inni 0,2% (ok. 400 osób).

Ale nie tylko Wilno było polskie. Także duże tereny wokół Wilna były etnicznie polskie. Niemiecki spis ludności z 1916 roku odnalazł wśród ludności powiatu wileńskiego zaledwie 4,3% Litwinów wobec 89,8% Polaków, w powiecie grodzieńskim 2,4% Litwinów wobec 78,1% Polaków, w powiecie raduńskim 7,9% Litwinów wobec 87,4% Polaków, w powiecie wasiliszkowskim 0,9% Litwinów wobec 57,8 Polaków, w powiecie podbrodzkim 6,8% Litwinów wobec 72,1% Polaków. Dane uzyskane przez Niemów potwierdzają dane rosyjskie z 1914 roku. W tymże roku w guberni wileńskiej Litwini stanowili 17,6% ludności. Z tym, że większość z nich mieszkała na terenach tej części guberni wileńskiej, która weszła w skład Litwy Kowieńskiej (1920-40), tj. zachodnie części powiatów trockiego, wileńskiego i święciańskiego: tereny w rejonie Butrymaniec, Koszedarów, Szyrwint, Giedroyciów, Malatów, Łabonarów (razem 6800 km kw.).

W wyniku rewolucji 15 marca 1917 roku został zmuszony do abdykacji car Rosji Mikołaj II, a władzę w kraju przejął Rząd Tymczasowy (14 września proklamował Rosję republiką), który z kolei obaliła 7 listopada rewolucja bolszewicka. A chociaż Lenin podpisał dekret anulujący układy rozbiorowe Polski i uznał prawo narodu polskiego do zjednoczenia i niepodległości, po kapitulacji Niemiec, które do listopada 1918 roku okupowały Wilno, wojsko bolszewickie ruszyło w kierunku Polski, aby przyłączyć ją do bolszewickiej Rosji.

Pod koniec 1918 roku wojska niemieckie, które były gwarantem bezpieczeństwa dla litewskiego rządu i jego „współpanowania” z nimi w Wilnie opuszczały miasto. A wraz z nimi w jednym z ostatnich pociągów wyjechał do Kowna rząd litewski, który bez ich opieki czuł by się niepewnie w polskim mieście, czyli bez poparcia jego mieszkańców. Wówczas w celu ochrony ludności polskiej Polacy powołali Samoobronę Krajową Litwy i Białorusi, która 1 stycznia 1919 roku zajęła Wilno. Jednak już 5 stycznia 1919 roku Wilno zajęli bolszewicy, którzy w lutym 1919 roku utworzyli Radziecką Socjalistyczną Republikę Litwy i Białorusi zwaną „Lit-Biełem” ze stolicą w Wilnie. Wojsko polskie pod osobistym dowództwem Józefa Piłsudskiego odbiło z rąk bolszewickich Wilno i całą Wileńszczyznę 19 kwietnia 1919 roku. Ludność polska Wilna z wielką radością witała oswobodzicieli. W mieście zorganizowano stosowne ceremonie, w tym defiladę wojsk i uroczyste dziękczynienie w Ostrej Bramie. Naoczny świadek tych wydarzeń Tadeusz Święcicki odnotował: „Wielki szloch tego tłumu, klęczącego na ulicy. Spojrzałem na Komendanta. Stał twarzą zwrócony do obrazu, oparty na szabli, nasrożony i... spod nasrożonych brwi ciężka łza spływała mu na wąsy. Śmigły za nim miał jakiś nerwowy tick na twarzy. Twarz drgała i też łzy ciekły mu po twarzy. A Belina beczał po prostu jak smarkacz...". Sam Piłsudski, który pochodził z okolicy Wilna, miał później zapisać tylko: "Do żadnego miasta zdobytego przeze mnie nie wjeżdżałem z takim uczuciem, jak do Wilna".

W związku z tym, że Litwa rościła pretensje do Wilna i Wileńszczyzny Rada Najwyższa na konferencji wersalskiej w Paryżu (styczeń 1919 – styczeń 1920) 26 lipca 1919 roku podzieliła Wileńszczyznę na zasadzie etnicznej pozostawiając Wilno, Troki, Landwarów, Nową Wilejkę po polskiej stronie (tzw. Linia Focha), czego nie uznała Litwa. Litwinów tym razem zaczęła wspierać Anglia, która nie życzyła sobie istnienia dużego i silnego państwa polskiego i która pragnęła mieć duże wpływy na Litwie, szczególnie gospodarcze.

Podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, kiedy bolszewicy zbliżali się do Wilna Lenin pragnąc mieć Litwę za sojusznika w wojnie z Polską, zaoferował rządowi litewskiemu traktat, w którym Rosja bolszewicka uznawała niepodległość Litwy de iure i obiecała Litwie przekazać Wilno i większą część guberni wileńskiej i część grodzieńskiej włącznie z terenami, na których w ogóle nie było nawet pojedynczych Litwinów. Traktat litewsko-rosyjski został podpisany 12 lipca 1920 roku. Już następnego dnia wojska litewskie współpracujące z bolszewikami rozpoczęły marsz w stronę Wilna. Koło Jewia doszło do walk polsko-litewskich i do Wilna zamiast wojska litewskiego wkroczyli bolszewicy. Wojska litewskie zajęły wówczas także polską część Suwalszczyzny. Widać, że wierząc w zwycięstwo nad wojskiem polskim i zajęcie niebawem Warszawy, bolszewicy nie chcieli honorować umowy z Litwinami. Dopiero po sromotnej klęsce w bitwie warszawskiej w połowie sierpnia i pościgu wojsk polskich za uchodzącą na wschód Armią Czerwoną, bolszewicy 26 sierpnia przekazali Wilno Litwinom.

Tak więc, aby zagarnąć polskie Wilno w 1920 roku rząd litewski a i sami Litwini poszli na współpracę z prawdziwymi diabłami XX wieku Leninem i Stalinem (w trakcie trwania wojny polsko-bolszewickiej Stalin był komisarzem politycznym bolszewickiego Frontu Południowo-Zachodniego, współdowodząc z Aleksandrem Jegorowem) poparli militarnie bolszewicki marsz na Polskę, który miał przyczynić się ponownego zniewolenia Polski i narodu polskiego przez Moskwę. Litwa i Litwini mają krew polską na swoich rękach! A potem te kreatury (czyli osoby budzące swoim postępowaniem wstręt i odrazę) lamentowały i ciągle lamentują na cały świat, że Moskwa zniewoliła ich i okupowała Litwę w latach 1940-41 i 1944-1990.

Po wielkim zwycięstwie wojsk polskich nad wojskiem bolszewickim na przedpolu Warszawy w połowie sierpnia 1920 roku, Wojsko Polskie w pościgu za bolszewikami wyparło Litwinów z Suwalszczyzny. Nie mogło jednak tego zrobić w przypadku Wilna wskutek błędów polskiej dyplomacji. Jak czytamy w polskiej Wikipedii, minister spraw zagranicznych Eustachy Sapieha zwrócił się bowiem do Ligi Narodów z żądaniem wywarcia presji na Litwinów by ci opuścili Wilno (które przypomnijmy od kwietnia 1919 r. znajdowało się w Polsce); tym samym jednak umiędzynarodowił kwestię miasta. Piłsudski nie chcąc czekać miesiącami, a może nawet i dłużej, na decyzję Ligi Narodów, zdecydował się zatem na inne rozwiązanie problemu. Aby zająć Wilno posunął się do podstępu. Zlecił gen. Lucjanowi Żeligowskiemu, dowódcy Litewsko-Białoruskiej Dywizji Piechoty złożonej z mieszkańców Wilna i Wileńszczyny, upozorować „bunt” i wkroczyć do Wilna. 9 października 1920 roku oddziały Żeligowskiego weszły do miasta, znowu entuzjastycznie witane przez ludność miasta. Proklamowano utworzenie państwa, tzw. Litwy Środkowej sprzymierzonego z Polską. Powołany w wyborach powszechnych Sejm Wileński dnia 20 lutego 1922 roku przyjął uchwałę o włączeniu Litwy Środkowej do Polski. 15 marca 1923 roku Konferencja Ambasadorów Ententy zatwierdziła wschodnie granice Polski, czyli m.in. przyłączenie do niej polskiego Wilna. Tym samym przynależność Wilna do Polski uzyskała międzynarodową sankcję prawną.

Dlatego litewskie wprost maniackie twierdzenie, że Polaka w latach 1920-39 okupowała Wilno jest niczym innym jak wyjątkowo podłym kłamstwem. Po prostu zwykłym łajdactwem! Rzeczą, która cechuje współczesnych Litwinów w odniesieniu do Polski, Polaków i wszystkiego co polskie, a przede wszystkim do polskiej historii i polskiego dziedzictwa na terenie współczesnej Litwy czy raczej Lietuwy, bo tak ten kraj powinien być dzisiaj właściwie nazywany przez Polaków. Bowiem niewiele ma on wspólnego z historyczną Litwą i historycznymi Litwinami. Współcześni „Litwini” to wyjątkowo zażarci polakożercy, ludzie jakby z piekła rodem co dobitnie potwierdza ich stosunek do Polski i Polaków od 130 lat!

Z międzynarodowym uznaniem przynależności Wilna do Polski nie pogodziły się przesiąknięte głupotą i nienawiścią do Polski i Polaków władze Litwy. Chociaż faktyczną siedzibą rządu litewskiego było Kowno – i trwało by to do końca świata, gdyby nie II wojna światowa i triumf międzynarodowego bezprawia sowiecko-amerykańsko-brytyjskiego w Jałcie w 1945 roku, to za stolicę Litwy uważano prawnie polskie Wilno. Tak też zostało to zapisane w konstytucji litewskiej z 1928 i 1938 roku (artykuł 6).

Czy jakiekolwiek państwo może okupować ziemie zamieszkane od kilkuset lat w zdecydowanej większości przez przedstawicieli tego państwa – ludzi tej samej narodowości?! Okupowanie obcych etnicznie ziem było w historii ludzkości zarzewiem wielu setek krwawych konfliktów. Czy Grecy mają dzisiaj prawo do odebrania Turcji czysto tureckiego Konstantynopola-Istambułu, który jest ich od kilkuset lat tylko dlatego, że w przeszłości przez setki lat była to stolica greckiego narodu?! A Grecy do Konstantynopola mają sto razy większe prawo niż Litwini do Wilna! Dlatego Grecy bardzo ubolewają, że tak się stało, ale nie domagali się i nie domagają przyłączenia Istambułu do Grecji i nie mają w swojej konstytucji artykułu mówiącego, że Konstantynopol jest stolicą Grecji. Zaakceptowali rzeczywistość czego w swej nacjonalistycznej głupocie nie potrafili uczynić wredni – bez współczucia dla nie-Litwinów Litwini. Ponoć katolicy!

Polacy wierzyli, że tak bardzo polskie Wilno będzie już zawsze polskie. Zapomniano czy nie chciano wierzyć w to, że piekło, czyli królestwo Szatana, jest tutaj na ziemi, a nie gdzieś w przestworzach czy głęboko pod ziemią. Że na świecie zawsze triumfuje zło, że człowiek człowiekowi jest wilkiem (wyjątki potwierdzają regułę). Niebawem przyszło potwierdzenie tego.

W sierpniu 1939 roku doszło do zbliżenia hitlerowskich Niemiec ze Związkiem Sowieckim. 23 sierpnia 1939 roku ministrowie spraw zagranicznych Niemiec – Ribbentrop i Związku Sowieckiego –Mołotow zawarli umowę międzynarodową, będąca formalnie paktem o nieagresji pomiędzy III Rzeszą i Związkiem Sowieckim, w którym oba państwa uzgodniły nowy rozbiór Polski i przyłączenie Litwy do Niemiec, o czym, oczywiście, Kowno nic nie wiedziało. We wrześniu 1939 roku Niemcy hitlerowskie (Hitler 1 września) do spółki ze Związkiem Sowieckim (Stalin 17 września) napadli na Polskę. Stalin zagarnął Ziemie Wschodnie włącznie z Wilnem (19 września). Władze litewskie zainteresowały się tym faktem i skontaktowały się w tej sprawie z Moskwą. 28 września 1939 roku Berlin i Moskwa podpisały układ graniczny; Berlin za ziemie polskie między Wisłą a Bugiem, które zgodnie z paktem miały być włączone do Związku Sowieckiego, odstąpił Moskwie Litwę. Wówczas sowiecki Komisariat Spraw Zagranicznych uspokoił Kowno oświadczeniem, że „w zasadzie zamierza przekazać Wilno i Wileńszczyznę Litwie” (M. Kosman „Orzeł i pogoń” Warszawa 1992). Jeszcze walczyła polska armia z obu najeźdźcami, a już Kreml i Kowno rozmawiali o czwartym rozbiorze Polski. A wcześniej Kowno obwieściło kłamliwie światu, że zachowuje neutralność w konflikcie polsko-niemiecko-sowieckim. W Moskwie dnia 10 października 1939 roku został zawarty układ między Litwą a Związkiem Sowieckim, zgodnie z którym Związek Sowiecki w zamian za wojskowe bazy sowieckie na Litwie przekazywał Litwie polskie Wilno wraz z częścią Wileńszczyzny, zagarnięte we wrześniu 1939 roku. Jak pisze Kosman (jw), pomimo tego, że za cenę ograniczenia suwerenności Litwy, wśród jej mieszkańców zapanowała euforia i głosy wdzięczności wobec wschodniego sąsiada – Wielkiej Rosji, która po przejęciu z rąk okupanta polskiego Wilna (“naszej stolicy” jak pisano) i kawałka Wileńszczyny przy Wilnie zwróciła (?!) je nam. Masowy litewski Związek Wyzwolenia Wilna zadeklarował wówczas: “Pragniemy bliskiego i przyjaznego sąsiedztwa z ZSRR” (Kosman, jw). 28 października 1939 roku do Wilna wkroczyły oddziały litewskiego wojska. Nie witały ich dzwony ani jednego z 33 kościołów wileńskich. A że w Wilnie mieszkała tylko garstka Litwinów, to przed samym wkroczeniem wojska litewskiego do miasta w celach propagandowych przywieziono z Litwy kilka tysięcy Litwinów, którzy, jako rzekomi mieszkańcy miasta, mieli ich owacyjnie witać (później każdej niedzieli przywożono do Wilna Litwinów, którzy rozrabiali w kościołach, domagając się – jako ich parafianie - ich litwinizacji). Jednocześnie na Litwę wkroczył kontyngent 20 000 żołnierzy sowieckich, którzy zostali rozmieszczani w różnych rejonach kraju. Moskwa położyła swą łapę na Litwę. Dni niepodległej Litwy był już policzone.

Szef propagandy III Rzeszy, Joseph Goebbels, który od 1923 roku prowadził dziennik (29 tomów), pod datą 12 października 1939 roku zanotował: „W zamian za rezygnację z suwerenności, Moskwa odstąpiła Litwie Wilno. Poczciwi (czytaj: głupi – M.K.) Litwini przyjmują to jeszcze z wdzięcznością”.

Polacy, szczególnie politycy polscy jakoś dziwnie zapominają, że w IV rozbiorze Polski dokonanym w 1939 roku oprócz Niemiec i Związku Sowieckiego brała udział także Litwa i Słowacja (oni zajęli polski Spisz i Orawę). Jeśli potępiamy za ten rozbiór naszej Ojczyzny Niemcy i Związek Sowiecki, to musimy także potępić Litwę i Słowację. Taryfy ulgowej w takich sprawach nie powinno być. Litwa brała udział w likwidacji ościennego państwa. Dopuściła się wyjątkowo haniebnego czynu i za to powinna być głośno potępiona i powinniśmy domagać się z jej strony oficjalnych przeprosin. Tym bardziej, że to właśnie panowanie Litwy Kowieńskiej w Wilnie i na Wileńszczyźnie od października 1939 roku do czerwca 1940 było w świetle prawa międzynarodowego niczym innym jak zwykłą okupacją. Tym bardziej obrzydliwa i godna potępienia, że była prowadzona według ohydnych wzorców pruskich i rusyfikacyjnych z okresu Aleksandra Apuchtina w Królestwie Polskim – tzw. “noc apuchtinowska” (1879-1897). Oto jeden z wielu obrzydliwych przykładów: Litwini-katolicy – ich policja konna potrafiła w kościołach bić Polaków śpiewających po polsku pieśni religijne!

Moskwa sprezentowała Litwie Wilno i część Wileńszczyzna wokół Wilna, którą nazwano i nazywa się po dziś dzień Krajem Wileńskim. Litwa otrzymała obszar o powierzchni 6880 km kw. Mieszkało tu 549 tys. osób: Polaków 321,7 tys. (58,6% ogółu ludności, z tego w Wilnie 128 tys.), Żydów 107,6 tys. (19,8% - połowa w Wilnie, gdzie stanowili 25% mieszkańców miasta), Białorusinów 75,2 tys. (13,7%), Litwinów ZALEDWIE 31,3 tys. (5,7% ogółu ludności, w tym w Wilnie mniej niż 2 tys.!), Rosjan 9,9 tys. (1,8%), innych osób 3,2 tys. (0,6%). Był to więc kraj zdominowany przez Polaków i prawie pozbawiony Litwinów na większej części obszaru – jedynie w rejonie Święcian stanowili oni ok. 30% ludności).

Tak więc Wilno było zdecydowanie miastem polskim, a Wileńszczyzna polską krainą. Pretensje litewskie do tych ziem były całkowicie nieuzasadnione – i to nie tylko pod względem etnicznym, ale także historycznym i kulturalnym.

Grzegorz Błaszczyk w książce „Litwa współczesna” (Warszawa-Poznań 1992) nazywa, zgodnie z międzynarodowym uznaniem granicy polsko-litewskiej dokonanym w 1923 roku, panowanie litewskie w Wilnie i na Wileńszczyźnie w okresie październik 1939 – czerwiec 1940 „okupacją litewską” i tak okres ten jest przedstawiany w literaturze. To Litwa w tym okresie była prawdziwym i po raz pierwszy okupantem polskiego Wilna!

Po raz drugi Litwa okupowała Wilno w latach 1991-1994. Nastąpiło to po tym, jak 29 stycznia 1991 roku Rada Najwyższa ponownie niepodległej Litwy uznała pakt Ribbentrop-Mołotow, czyli umowę międzynarodową z 23 sierpnia 1939 roku, będąca formalnie paktem o nieagresji pomiędzy III Rzeszą i Związkiem Sowieckim, w którym oba państwa uzgodniły nowy rozbiór Polski, za nieważny od momentu jego podpisania. W związku z tym stracił moc prawną układ z 10 października 1939 roku między Litwą a Związkiem Sowieckim, zgodnie z którym Związek Sowiecki w zamian za wojskowe bazy sowieckie na Litwie przekazywał Litwie polskie Wilno wraz z częścią Wileńszczyzny, zagarnięte w myśl paktu Ribbentrop-Mołotow przez Związek Sowiecki we wrześniu 1939 roku. Tym samym, jak pisze “Kurier Wileński” z 12 września 1991 roku, status prawny Wilna i dziś litewskiej części Wileńszczyzny z punktu widzenia prawa międzynarodowego był sprawą otwartą do chwili podpisania 26 kwietnia 1994 traktatu polsko-litewskiego. Prawnie w latach 1991-94 Wilno i litewska część Wileńszczyzny stanowiły część państwa polskiego, a Litwa je okupowała.

To że Wilno i część Wileńszczyzny są dzisiaj (od 1945 r.) litewskie to tylko i wyłącznie jest to wynik imperializmu rosyjsko-sowieckiego i Józefa Stalina. Nie prawo międzynarodowe i nie litewski charakter Wilna (w 1939 r. Litwini stanowili tylko 1% mieszkańców miasta!) i Wileńszczyzny zadecydowały o ich oderwaniu od Polski. W swoim expose na V Nadzwyczajnej Sesji Rady Najwyższej ZSRR z 31 października 1939 roku sowiecki minister spraw zagranicznych W. Mołotow powiedział m.in.: „Związek Sowiecki poszedł na przekazanie miasta Wilna Republice Litewskiej nie dlatego, że dominuje w nim ludność litewska. Nie, w Wilnie większość stanowi ludność nie-litewska” („Izwiestja” nr 253 (7023), Moskwa 1 XI 1939; „Biała Księga”, Instytut Literacki, Paryż 1964, s. 136-137). Tym samym Związek Sowiecki udowodnił, że nie respektował prawo narodów do samostanowienia o własnym losie. Polacy w Wilnie mieli żyć pod okupacją litewską tylko dlatego, że takie było życzenie Stalina, no i oczywiście Litwinów.

O polskości Wilna i litewskiej dziś części Wileńszczyzny po dziś dzień potwierdza i to, że pomimo masowego mordowania tam Polaków przez sowieckie NKWD (1939-41 i 1944-45), nacjonalistów litewskich i Niemców (1941-44), pomimo zsyłki wielu tysięcy Polaków na Sybir (1939-41) i na roboty do Niemiec (1942-44), a przede wszystkim ucieczce przed ponownym wejściem Sowietów do Wilna w 1944 roku wielu tysięcy Polaków do centralnej Polski i na Zachód oraz wysiedleniu do Polski w nowych granicach (narzuconych Polsce przez Stalina) w latach 1945-47 aż 197 156 i w latach 1957-58 dodatkowo ponad 50 000 Polaków z ziem należących dzisiaj do Litwy (z samego Wilna wysiedlono 107 613 Polaków), w Wilnie mieszka ciągle 90 000 Polaków, w powiecie wileńskim Polacy stanowią ponad 60% ludności, a w powiecie solecznickim 80%.
Rząd i nacjonaliści litewscy powinni Stalinowi wystawić w Wilnie niebosiężny pomnik wdzięczności za to, że dzięki niemu mają dziś arcypolskie Wilno i tzw. Kraj Wileński.

..........

15 stycznia 1923 roku Litwa zajęła zbrojnie i włączyła do Litwy port morski Kłajpedę (90% ludności stanowili Niemcy) wraz z Okręgiem Kłajpedy (2657 km kw. według Wikipedii rosyjskiej i 2416 km kw. według Wikipedii litewskiej i 1950 km kw. według artykułu W. Surwiłło „Kłajpeda” Kurier Literacko-Naukowy 3.2.1935, Kraków – i bądź tu mądry, 141 tys. mieszkańców), który w wyniku przegranej przez Niemcy wojny, w 1919 roku wyłączony spod jurysdykcji niemieckiej (należał on do Niemiec od XIII w.; Niemcy założyli Kłajpedę w latach 1252-1254; Kłajpeda ma także polską historię, o której pisałem w KWORUM z datą 28.8.2015), pozostawał pod tymczasowym zarządem wielkich mocarstw, nadkomisarza Ligi Narodów i wojska francuskiego. A zajęcie zbrojne Okręgu Kłajpedzkiego wyglądało tak, że Litwini ignorując decyzje wielkich mocarstw 10 stycznia 1923 roku urządzili zbrojne powstanie – było ono całkowicie inspirowane przez rząd litewski i przeprowadzone przez 1500 ochotników z Litwy oraz uzgodnione z Niemcami i Związkiem Sowieckim. Tylko nieliczni miejscowi Litwini wzięli w nim udział. Powstańcy składali się głównie z szaulisów, czyli paramilitarnej organizacji litewskiej działającej na terenie Litwy Kowieńskiej, którzy nielegalnie przekroczyli granicę litewsko-kłajpedzką. Dowodził nimi niejaki Budrys Polewiński. Akcja Litwinów, rozpoczęta drobnymi potyczkami z wojskiem francuskim (straty litewskie tylko kilkunastu zabitych i rannych), po których wojska francuskie powróciły do koszar, trwała pięć dni i zakończyła się przejęciem przez Litwinów kontroli nad całym terytorium. Zachowanie Litwy w sprawie Kłajpedy, przyjęte z dużym krytycyzmem przez kraje zachodnie, przyczyniło się do szybkiego, bo już 15 marca 1923 roku uznania granicy polsko-litewskiej przez Radę Ambasadorów, która pozostawiała po stronie polskiej Wilno i Wileńszczyznę. Uznano, że jeśli Litwa sama łamie decyzje mocarstw, to i Polacy mogli bez czekania na decyzje z Paryża zająć Wilno, tym bardziej, że było to etnicznie i historycznie polskie miasto.

Okręg Kłajpedy w 1905 roku zamieszkiwało 139 770 osób, z których 66 066 osób, a więc mniej niż połowa ludności, podało litewski za swój język macierzysty. Nie znaczy to jednak, że byli to Litwini i że chcieli oni przyłączenia Okręgu do Litwy. Byli oni pod każdym względem zgermanizowani i przywiązani do państwa pruskiego, a co najbardziej odróżniało ich od prawdziwych Litwinów-katolików to, że byli luteranami. A w tamtych czasach nie było takiej tolerancji między luteranami i katolikami jak jest dzisiaj i nie było wielkiej miłości między Litwinami-ewangelikami i Litwinami-katolikami. Także ich język litewski był inny od języka prawdziwych Litwinów (było w nim dużo germanizmów i w piśmie posługiwano się szwabachą). M. Surwiłło (jw) tak pisze o Litwinach kłajpedzkich: „...są bardzo wynarodowieni i do swych rodaków (Litwinów z Litwy Kowieńskiej) odnoszą się raczej nieufnie... Zachowali oni tylko język, poza tym niczym nie różnią się od osadników niemieckich. (Ich) Język zbliżony do narzecza żmudzkiego, obfituje w germanizmy tak, że prawdziwy Litwin z trudem zrozumie mowę kłajpedzkiego „łankininka”, tak bowiem oni siebie nazywają. W Kłajpedzie wychodzi pismo w tej gwarze, drukowane czcionkami gotyckimi...”. Tak więc był to raczej oddzielny naród. Potwierdziło to wiele faktów, przede wszystkim przeprowadzony przez Litwinów w 1925 roku spis ludności, który wykazał, że spośród 141 tys. mieszkańców tylko 38 900 (27%) osób podało się za Litwinów, 35 600 (24%) za Kłajpedzian i 61 300 (42%) za Niemców, 5200 (3,7%) osób za osoby innej narodowości. Kontrowersję budziła nowo powstała kategoria Kłajpedzian: Litwa uważała ich za zgermanizowanych Litwinów, Niemcy za lokalny odłam narodu niemieckiego, co było bardziej prawdopodobne. Jeśli chodzi o strukturę wyznaniową to wśród mieszkańców Okręgu Kłajpedy dominowali zdecydowanie luteranie (132 tys.); katolików było 5,3 tys. i żydów 1,3 tys. Kłajpedzcy Żydzi znajdowali się prawie całkowicie w kręgu kultury niemieckiej i posługiwali się językiem niemieckim. Nie chcąc żyć pod panowaniem faszystowskiej Litwy do 1932 roku z Okręgu Kłajpedy przeniosło się do Niemiec 10 tys. Niemców, a na ich miejsce osiedliło się tu 9 tys. kolonistów litewskich z Kowieńszczyzny; ich liczba do 1939 roku wzrosła do 30 tys. (Wikipedia polska i angielska). Kolejnymi przykładami na to, że Litwini z Okręgu Kłajpedy nie czuli się częścią narodu litewskiego zamieszkującego Litwę Kowieńską są wyniki wyborów do sejmiku kłajpedzkiego. Podczas pierwszych wyborów przeprowadzonych w 1925 roku lista niemiecka otrzymała 27 mandatów, a ugrupowania litewskie tylko 2 mandaty. Wynik wyborów był prawdziwym szokiem dla Litwinów – okazało się, że nawet litewskojęzyczna ludność wolała głosować na listy niemieckie, że nie czuje się związana z Litwą Kowieńską i jej panowaniem w Okręgu Kłajpedy. I tak było we wszystkich kolejnych wyborach; w 1927 roku Litwini zdobyli 4 mandaty, w wyborach w 1930, 1932 i 1935 otrzymywali po 5 mandatów, by w wyborach w 1938 roku uzyskać znów tylko 4 mandaty.

Niemcy hitlerowskie przystąpiły do działań mających na celu odebranie Litwie Kłajpedy. Rząd niemiecki zastosował nawet względem Litwy represje gospodarcze, obniżając kontyngenty wwozowe towarów litewskich prawie o 70%. M. Surwiłło (jw) tak skomentował ówczesny konflikt niemiecko-litewski: „Jak się skończy ta walka między mikroskopijną Litwą, a potężnymi Niemcami – trudno przewidzieć. Na pewno tylko, że Litwa Kłajpedy jako części integralnej swego państwa nigdy dobrowolnie nie wyrzeknie się i swego dostępu do morza będzie broniła do ostatka”. Tymczasem 22 marca 1939 roku Niemcy hitlerowskie zażądały od Litwy zwrotu Okręgu Kłajpedy, na co prezydent Antanas Smetona wyraził zgodę, a 30 marca 1939 roku Sejm litewski, na posiedzeniu trwającym zaledwie 5 minut, ratyfikował układ w sprawie Kłajpedy. Litwini nie oddali ani jednego strzału w obronie rzekomo litewskiej Kłajpedy! Nigdzie za granicą nie podniósł się głos protestu w obronie „litewskiej” Kłajpedy. Natomiast chyba cała ludność Okręgu Kłajpedy, a więc także mieszkający tam tzw. Litwini witała z wielką radością powrót na ojczyzny niemieckiej łono. Pod koniec II wojny światowej, 28 stycznia 1945 roku Armia Czerwona zajęła Kłajpedę. Spośród 47 189 osób, które zamieszkiwało Kłajpedę w 1938 roku, w dniu zajęcia miasta przez Armię Czerwoną w mieście pozostało zaledwie 50 osób (Wikipedia angielska). Czyli wszyscy Litwini z Kłajpedy i prawie wszyscy z Okręgu Kłajpedy wyjechali do Niemiec – swej prawdziwej ojczyzny. Wszystkie te fakty dowodzą, że Litwa Kowieńska w latach 1923-39 de facto okupowała Okręg Kłajpedy.

……….

Tak jak do Wileńszczyzny także i do Okręgu Kłajdedzkiego Litwini nie mieli najmniejszego prawa etnicznego. Okupowali czy okupują te ziemie tylko dzięki Józefowi Stalinowi, który odebrał je bezprawnie Polsce najpierw we wrześniu 1939 roku, a następnie latem 1944 roku i Niemcom w 1945 roku. W 1945 roku większe prawa do Okręgu Kłajpedzkiego miała Rosja – to był jej łup wojenny.

Marian Kałuski
(Nr 158)

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

22 Sierpnia 1642 roku
Rozpoczęła się angielska wojna domowa pomiędzy zwolennikami króla i parlamentu.


22 Sierpnia 1944 roku
22 d. Powst. Warszaw.: W nocy następuje drugie nieudane natarcie na Dworzec Gdański. Powstańcy ponieśli ogromne straty. Walki o tzw. "małą PASTĘ"


Zobacz więcej