Środa 18 Października 2017r. - 291 dz. roku,  Imieniny: Hanny, Łukasza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.07.17 - 10:09     Czytano: [355]

Powstanie Warszawskie


Bohaterstwo uciemiężonej Warszawy

Powstanie Warszawskie, to militarnie wystąpienie ludności Warszawy, przeciw Niemcom. Jednocześnie, było to polityczne wystąpienie przeciwko ZSRR i jego komunistycznym rządom. Dowództwo AK planowało samodzielnie wyzwolić stolicę, nie spodziewając się pomocy ze strony Armii Czerwonej.


Ten pierwszy marsz, ma dziwną moc
Tak w sercach gra, aż braknie tchu
Czy słońca żar, czy chłodna noc
Prowadzi nas pod ogniem z luf…


Godzina W

Po wybuchu Powstania Warszawskiego, do którego doszło dnia 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, Armia Czerwona wstrzymała ofensywę, a radziecki dyktator Józef Stalin, konsekwentnie odmawiał udzielenia powstaniu pomocy. Wsparcie udzielone powstańcom przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię, miało ograniczony charakter i nie wpłynęło w definitywny sposób, na sytuację w walczącej Warszawie. Słabo uzbrojone oddziały powstańcze, do ostatniej kropli krwi, przez 63 dni prowadziły samotną walkę z przeważającymi siłami niemieckiego wroga.

Niech płynie piosenka z barykad
Wśród ulic, zaułków, ogrodów
Z chłopcami niech idzie na wypad
Pod rękę przez cały Mokotów…


Walki przez dwa miesiące

W trakcie dwumiesięcznych walk, straty wojsk polskich wyniosły 16 tysięcy ofiar zabitych i zaginionych, a ponad 20 tysięcy powstańców, trafiło do niewoli. W wyniku nalotów i ciągłego ostrzału artyleryjskiego, ponad 200 tysięcy osób, zaginęło bez wieści. W rezultacie ciągłych, krwawych walk powstańczych i sukcesywnego bombardowania miasta przez Niemców, uległa zniszczeniu większość zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, w tym setki bezcennych zabytków oraz obiektów o dużej wartości kulturalnej. Mimo wszystko, Powstanie Warszawskie uznawane jest za jedno z najważniejszych wydarzeń historii Polski. Ze względu na jego tragiczne skutki, kwestia zasadności decyzji o jego rozpoczęciu, pozostaje nadal przedmiotem debat.

Przyczyny wybuchu powstania

Jesienią roku 1943, stało się jasne, że Polska nie zostanie wyzwolona przez wojska zachodnich aliantów, ale przez Armię Czerwoną. Fakt ten niósł za sobą konsekwencje polityczne, w tym wprowadzenie reżimu komunistycznego. Agresywne posunięcia Stalina, a przede wszystkim zerwanie stosunków dyplomatycznych z naszym rządem na uchodźstwie, stawiały pod znakiem zapytania zachowanie naszej terytorialności powojennej. Już dnia 28 listopada 1943 roku, przywódcy „Wielkiej Trójki” wstępnie uzgodnili, że wschodnia granica Polski z ZSRR, zostanie oparta o tak zwaną Linie Curzona, zaproponowanej przez brytyjskiego polityka już w roku 1920, za co Polska miała uzyskać rekompensatę terytorialną kosztem Niemiec. Zaistniała sytuacja polityczna i militarna, spotkała się z gromkim sprzeciwem Warszawy.

Coś ci powiem, mój synku cichutko
Zdradzę ci mą tajemnicę
Wszystkim było i straszno i smutno
Gdy wszedł Ruski na nasze ulice
I choć krzyczał, że wolność nam niesie
I choć mówił, że jest on nasz druh
Nie wierz synku, co mówi ten człowiek
Bo ziemia w Katyniu, prawdę ci o nim powie…


Do broni

W rezultacie, w dniu 1 sierpnia 1944 roku, do walki stanęło zaledwie około 3500 uzbrojonych żołnierzy AK, nie licząc kilkunastu tysięcy nieuzbrojonych powstańców, stanowiących rezerwę kadrową naszego wojska. Polskie oddziały były pozbawione ciężkiej broni, bez której szturmowanie umocnionych obiektów zajętych przez Niemców, było trudne. Powstańcy rozproszyli swoje siły, atakując zbyt wiele celów jednocześnie. Tu wzięła górę chęć odzyskania niepodległości za wszelką cenę. W ostatnich dniach lipca, podjęta została decyzja o zmianie siedziby KG AK. Wówczas to Kedyw i cała komenda AK, przeszli na Wolę. Nie udało się także uzyskać efektu zaskoczenia, gdyż niemieckie dowództwo, dowiedziało się powstaniu od swoich konfidentów.

Polskie natarcie

W zaistniałej sytuacji, polskie natarcie w dniu 1 sierpnia 1944 roku, zakończyło się dużym niepowodzeniem. Z ważniejszych obiektów udało się opanować jedynie: gmach Prudentialu, Elektrownię na Powiślu, wielkie magazyny na Stawkach, gmach sądowniczy w Lesznie, Ratusz oraz Wojskowy Instytut Geograficzny. Już w pierwszych dniach powstania, w walce zginęło lub odniosło ranny blisko 2 tysiące żołnierzy AK. Niektóre polskie oddziały zbrojne, uległy całkowitemu lub częściowemu rozbiciu. Największe zdobycze terytorialne, miały miejsce w kolejnych dniach powstania, bowiem udało się wówczas uzyskać powstańcom w Śródmieściu i na Starówce, większość zajętego wcześniej przez Niemców terenu. W dodatku tylko na Starówce udało się uzyskać większą przestrzeń, wolną od nieprzyjaciela. Z czasem jednak, zaczął wszystkim doskwierać brak amunicji i ciężkiego sprzętu, jakim dysponowali Niemcy.

Nie wydarto nam nigdy Warszawy
Choć deptały ją buty niemieckie
Choć polegli Polacy dla sprawy
Co na imię jej, wolne życie ludzkie…


Decydujące natarcie

Przed ostatecznym natarciem na Śródmieście, niemiecki generał von dem Bach, postanowił zlikwidować dwa słabsze ośrodki polskiego oporu w Warszawie. Dnia 24 września tegoż roku, oddziały niemieckie rozpoczęły szturm na Górny Mokotów. Walki były niezwykle zacięte, szkoła przy ulicy Woronicza, aż siedmiokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Już po dwóch dniach stało się jednak jasne, że z powodu ogromnej przewagi Niemców upadek dzielnicy jest nieunikniony. W zaistniałej sytuacji, dowodzący obroną Mokotowa podpułkownik Józef Rokicki, nie widząc możliwości dalszej walki, podjął decyzję o rozpoczęciu odwrotu kanałami do Śródmieścia. Ewakuacja żołnierzy, rozpoczęła się dnia 26 września w godzinach wieczornych. Rozkaz ten, spowodował ogromny chaos w kanałach, gdzie wciąż znajdowało się około 400 żołnierzy. Obrzucane przez Niemców granatami kanały, powodowały ogromne straty w walczących warszawiakach. Do niewoli, trafiło ponad 1000 żołnierzy AK.

Pancerny ostrzał

Dnia 29 września 1944 roku, niemiecka 19 Dywizja Pancerna, rozpoczęła natarcie na Żoliborz. Już po pierwszym dniu walki, Niemcom udało się zdobyć całą południową część warszawskiej dzielnicy. Następnego dnia, Polacy zostali zepchnięci do północno-wschodniej części Żoliborza. Pułkownik „Żywiciel”, mimo wszystko nie chciał kapitulować, planując przebicie się do Wisły celem ewakuacji na wschodni brzeg rzeki. Dopiero na skutek interwencji KG AK, obrońcy Żoliborza zgodzili się kapitulować, w dniu 30 września 1944 roku.

63 dni wolnej Polski

Przyjęło się powszechnie, że Powstanie Warszawskie trwało 63 dni. Dnia 2 października, Armia Krajowa zaprzestała działań ofensywnych i wysłała emisariuszy w celu wynegocjowania warunków kapitulacji. Jednak negocjacje prowadzone w Ożarowie Mazowieckim, wydłużyły się o jeden dzień.

Mimo ogromnych strat w ludziach, Polacy pokazali, że umieją upomnieć się o swoje. Komunizm roztaczał nad nami swoje złowrogie pazury przez wiele dekad, lecz i z tym faktem, prawdziwi polscy patrioci umieli sobie poradzić.

Ewa Michałowska - Walkiewicz

       

       



Wersja do druku

J.V.Miarka, Wroclaw - 18.08.17 8:10
I SLUSZNIE, TAK TEZ MYSLE, ALE TANGO JEST DO TANCA A NIE DO PLODZENIA

W. Panasiuk - 17.08.17 1:27
pani Miarko przepraszam za przekręcenie nazwiska. I ja nie mam ochoty na dalsze dyskusje, bo do tanga trzeba dwojga...

J.V.Miarka, Wroclaw - 16.08.17 21:54
CZYTA PAN POCHOPNIE I PISZE PAN OKROPNIE, KALECZAC NAWET MOJE NAZWISKO, KONCZAC MORALEM O PLODZENIU.
DALSZA TAKA DYSKUSJA BYLABY PLODZENIEM KOLEJNYCH POTWORKOW, NA CO JA (Z PANEM) NIE MAM OCHOTY,

W. Panasiuk - 16.08.17 2:17
Pani Mirko, ledwo Pani zaczęła, a już wyszukuje jakich dziwnych historii. Najpierw trzeba się zorientować, a później coś płodzić.

J.V.Miarka, Wroclaw - 14.08.17 12:00
CZYTAM KWORUM OD NIEDAWNA ALE U NIEKTORYCH KOMENTATOROW MOZNA JUZ ZAUWAZYC SAMOUWIELBIENIE I BRAK OBIEKTYWNYCH WYPOWIEDZI JAK TA O 'SKAKANIU SOBIE DO OCZU'. NAWET POD TAKIM TEMATEM JAK 'POWSTANIE WARSZAWSKIE' ZABRAKLO ROZWAGI I GODNIEJSZYCH SLOW ABY UNIKNAC CZEGOS CO NIE JEST ZWIAZANE Z TEMATEM. ALE JAK WIDAC WZAJEMNE POPIERANIE SIE JEST TUTAJ CONSTANT, ABY WYKAZAC SWOJA WYZSZOSC, WYZSZOSCI BEZ SENSU.

W. Panasiuk - 09.08.17 2:24
Petrh. proszę się nie obrażać, nie pretenduję do nagrody Nobla i reklama jest mi zbędna. Co napisałem, to napisałem, ale denerwuje mnie skakanie sobie do oczu. Zresztą nie ma o co. Myślę, że wszystkim nam zależy na dobru Polski, choć niektórzy stają się wręcz fanatykami. Nie zapominajmy jak większość z nas popierała Wałęsę, a co on zrobił? jeśli chodzi o wiersz zamieszczony przez pana, podoba mi się i oddaje pełnię tamtego okresu, który szanuję. Nie podobało mi się tylko wystąpienie w tym dniu prezydent stolicy, która wcześniej wyrzuciła z domu byłych powstańców, a zaprosił ją sam prezydent.. Wyrażam głośno, to o czym myślę. Z szacunkiem

Perth - 08.08.17 2:16
Czemu widzisz żdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? (Mat. 7:3-5)

Nie wiem dlaczego p. Władysław do przekazanego fragmentu wiersza bohatera Powstania Warszawskiego dołączył wpis moralno-zgryźliwy, pisząc o obrzucaniu się błotem pod artykułem w czasie kiedy obchodzimy kolejną rocznicę tych którzy ginęli w walce po to aby Warszawa i Polska była wolna.
I gani, że ktoś podpisuje się pseudonimem. I to jest bardzo kiepskie, bo jak łatwo zauważyć, a trzeba czytać całość treści w Kworum nie tylko wybrane komentarze to sam pan Władysław faworyzuje tych, którzy akurat podpisują się swoimi pseudonimami. Tak, że pisanie o wstydzie za moich przodków nie jest wielkiej klasy.
A pan Władysław podpisuje sie nazwiskiem bo to jest też i reklama swojej twórczości. Logicznie ująć to, kto by wiedział ile wydał książek i ile napisał tekstów rozrzuconych w sieci internetowej.
Mnie z kolei wystarcza Kworum i przywilej korzystania z pseudonimu. Będąc przy głosie, to napiszę, że "kultura" niektórych "8222;twórców" zmusiła mnie do ochrony własnego nazwiska, bo kiedyś nawiny podpisałem nim swój tekst, to później musiałem bardzo długo czyścić prywatną korespondencję pełną od wyzwisk i kajnackiego języka, także i od "twórców"!
A zatem nie moralizujmy innych, a dbajmy o swoją moralność,

Przy okazji informuję, że:
Krzyże Wolnosci i Solidarnosci przyznane przez prezydenta Andrzeja Dude, zostały wręczone
czlonkom naszego Zwiazku Polskich Wiezniow Politycznych w Australii ludziom z pierwszej Solidarności, antykomunistycznej opozycji: Andrzejowi Klycie, Andrzejowi Pokorskiemu, Bogdanowi Platkowi i Hubertowi Blaszczykowi trakcie uroczystosci upamietniajacych 73 rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego.
Po powrocie z Polski, to odznaczenie zostanie wręczone Zofii Kwiatkowskiej w Melbourne, a u nas w Perth Eli Szczepańskiej i Heniowi Sawickiemu.
Żyjąc już w Australii, wykazali się patriotyzmem i pracą społeczną i zasłużyli na szacunek i to wyróżnienie.
pozostaję z pozdrowieniami.

Jan Orawicz - 08.08.17 1:39
Re Perth jeżeli nie wiesz o co chodzi w temacie poruszonym przeze mnie i Pana
W.Panasiuka, to nie wkładaj tutaj swego nosa! Tak po prawdzie z osobnikiem
spod ksywy nie mam przyjemności prowadzić dialogu. Bo przeżyłem narodziny
komuny i jej upadek. Wiec wiem, czemu spotykam osobników skrywajacych pod
ksywy swoje nazwiska.Pertuś ilu do UB,czy SB zadenucjowałeś australijskich
Polonusów? Jakie twoje imie i nazwisko?! Tego nie podasz,bo poszkodowani
przez ciebie - mogliby surowo rozliczć tamtą twoją podła robote! A ksywa na
to nie pozwoli! Petrus ja mam dwóch ubeków - jako kolegów z ławy szkolnej
wiec nasłuchałem sie od nich o tajnych współpracownikach UB i SB.Po pijaku
chwalili się tym tematem. Więc Petrusiu wiem czemu jesteś Petrusiem!

W. Panasiuk - 07.08.17 21:22
Dlaczego my, Polacy korzystamy z każdej nadarzającej się okazji by drugiemu rodakowi dowalić. Obrzucamy się błotem w tak małym gronie, a później dziwimy się opozycji. My robimy to zupełnie bezpłatnie, przy czym oni mają o co się bić. Inaczej się pisze pod swoim nazwiskiem, inaczej pod pseudonimem. Nie wstydźmy się naszych ojców i dziadów.

Perth - 04.08.17 10:41
Artykuł dotyczy Powstania Warszawskiego! i Powstańców - Homo sapiens wielkiego formatu!
Cześć ICH pamięci!
A tu szaraczkach mowa...

Jan Orawicz - 04.08.17 0:40
Panie Władysławie, do bicia za swoje grzechy- według odwiecznej zasady są szaraczki!! A PANI Gronkiewicz Waltz, to jest DUŻY FORMAT STWORZENIA HOMOSAPIENS -w dodatku zaróżowiałego! Proszę zauwżyć ilu dużego formatu
skomuszałych drani - do tej pory litera prawa nie t y k a - nawet opuszkiem palca!!! Szaraczki, to widzą i ubolewają po swoich szarych kątach! Przyciśnięci
troskami mizernego życia - często kraszą to życie łzami. Gdyby jakiś
podrzędy urzędniczyna zrobił coś takiego - jak ta w/w nietykalna dama,to by
już sporo czasu, chrupał, do chudej zupki razowy smutniak w ciemnym
kolorze! A na dodatek miałby smutną muzykę krat. Tak od wieków PRAWO
pokazuje o sobie przykrą prawdę!

w panasiuk - 03.08.17 23:23
W Taką uroczystość nie powinna dawać z siebie głosu zhańbiona "dama"

Perth - 01.08.17 2:39
Pieśń o POWSTANIU

Niech ryknie ta pieśń skurwysynom!...

(...) Wiemy:
Słów naszych czarną wściekłość
dostojnie zmilczą znów regiony.
A nami targa wzgarda, piekło
na śmierć skazanych, opuszczonych:
Przywarł za Wisłą mur swołoczy,
zęby sowiecka hiena szczerzy.
A nam - nam tylko piachem w oczy,
nam tylko czekać, w pakty wierzyć.
Na skandal - jedno słowo: Skandal!
Słów nie dobierać - elokwentnej bandzie.
Długo trąbiła nam ich propaganda,
dziś odśpiewamy wiernej propa-grandzie:
Niech słyszą pieśń klakierzy owi,
gwaranci właśni i alianci,
dyplomatyczni, traktatowi,
kart atlantyckich kand na kancie.
Nie! -
To zbyt grzecznie! za słabo! za mało!
Bomby tu jeszcze nie wszystkich wytłukły!
Kto żyw, niech piersią huknie całą,
by usłyszały nas niemrawe kukły,
rządy nierządne, ministrowie,
premierzy, durnie i krętacze,
ojce ludzkości zawodowi,
działacze ważni i partacze,
szuje, kramarze i wygłupki,
deklamatorzy, naciągacze,
cezary i żołędne bubki
udrapowane w cnoty sztandar:
- nim się wytleje do cna bitwa,
jak śpiewa nasza propaganda:
Tu krwią rzygamy! tu konamy w boju!
Tu się historię targnęło za rogi!
- A tam w barchanach ciepłych olabogi
fotele grzeją, knocą świeczki z łoju,
i radzi, kadzi zbieranina wszawa,
przyrzeka, zwleka i przesyła brawa ...
Tu - amunicji! Broni! Broni trzeba!
Giniemy! Chryste! Broń, nam zrzućcie z nieba!
Tu śmierć zatłukła sto tysięcy
w kanałach, bunkrach, kazamatach!
Wytłucze więcej! jeszcze więcej!
i pójdą straszne niedobitki
w kacety, piece i kibitki!
- A tam się szczwane wychytrzają panki,
ślinią, seplenią o "sumieniu świata",
dyplomatyczne rozkładają ręce ...
A jakieś inne ulizane mydłki
cedzą cacanki słodkie, obiecanki,
łezki, westchnienia, rzewne ptysie z pianki ...
Nie nas pomadą. Nie nas wazeliną.
Tu umieramy w glorii, nie cykorii!
Bracia! Niech ryknie ta pieśń skurwysynom,
by razem z nami przeszli do historii!
Niech ich po nocach koszmarem dławi,
niech wzgardą wolnych smaga ich jak biczem,
niech się do szczętu rozpaczą wykrwawi,
niech poza groby sięga i skowycze;
Pieśń o Powstaniu w samotnej Warszawie.

###
Jest to fragment wiersza recytowany przez bohatera Powstania Warszawskiego w ostatniej siedzibie radiostacji AK "Błyskawica". Warszawa, wrzesień 1944 roku
Wiersz pochodzi z tomu poezji "Krwią i Rymem" - Dokumenty powstańcze" wydanego przez organizacje kombatanckie w Australii. Poeta i pisarz osiadły w Australii zmarł 5 lutego 1984 roku. Jego grób znajduje się na polskim cmentarzu w Rookwood/Sydney. Na nagrobku widnieje napis: "The pen is mightier then the sword" (Pióro jest potężniejsze od miecza). Kiedy tylko odbywam podróż z Perth do Sydney odwiedzam Jego grób, aby oddać cześć Bohaterowi!

Jan Orawicz - 31.07.17 17:54
Powstanie Warszawskie,to był patriortyczny zryw wielkiego formatu!
Mimo dużej niemieckiej przwwagi Powstańcy nie ustępoweali mimo
po zęby uzbrojonego wroga!Następni zaborcy, spod sierpa i młota,
czekali pod Warszawą na śmierc POWSTANIA. W walkach poległ kwiat
młodych Polek i Polaków.Mając tę prawde w polskim sercu, zawsze - kiedy
o tym piszę,to przez łzy. Gdy mieszkałem w Warszwie,to każdy wolny czas
poświęcałem na odwiedzanie ważnych miejsc powstańczego oporu na czele
z Pastą.Na Powązkach odwiedzałem mogiły Powstanów.Mój Boże, jak Oni
odważnie oddawali swoje życie za Polskę i swoją Kochaną Warszawę!
Cześć ICH pamięci!!

Wszystkich komentarzy: (14)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Października 1931 roku
Zmarł Thomas Alva Edison, amerykański wynalazca.


18 Października 1166 roku
Zmarł Henryk Sandomierski, polski książę, syn Bolesława III Krzywoustego (ur. ok. 1130)


Zobacz więcej