Poniedziałek 25 Września 2017r. - 267 dz. roku,  Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.07.17 - 13:36     Czytano: [270]

Epoka dezinformacji


Szanowni Państwo!

Minęły czasy, gdy zwykły lekarz potrafił wyleczyć pacjentów cierpiących na różne choroby. Teraz raczej każdy lekarz, każdego pacjenta, próbuje wyleczyć jedynie z chlesterolu, który niekoniecznie nam w życiu przeszkadza. Podobnie jest i z innymi zawodami, zwłaszcza humanistycznymi, nie poddającymi się ścisłym regułom matematycznym. Obraz bitewny uzupełnia natłok internetowych informacji i dezinformacji. Komu wierzyć?

Konserwatyści wiedzą, że wierzą. Lewacy wierzą, że wiedzą. Oba te światy są dla siebie nieprzenikalne. Lewactwu prawda nie jest do niczego potrzebna, bo od myślenia jest wierchuszka. Wystarczy przekaz dnia w jedynie słusznych mediach, żeby wiedzieć czego poprawność polityczna dotyczy, co jest aktualnie prawdą, a co nią nie jest.

Po czym poznaje się lewaka? Po tym samym, po czym poznaje się pijaka. Jeden i drugi bełkocze od rzeczy, z charakterystyczną „logiką”. Od lewaka należącego do nadzwyczajnej kasty gorszego sortu dowiadujemy się, że między muzułmaninem a katolikiem nie ma żadnej różnicy, bo obydwaj wierzą w Boga. Gdyby dodawali jeszcze, że wszyscy mają głowy, a większość po dwie ręce i dwie nogi, to też mieliby rację. Rację, z której nic absolutnie nie wynika, ale nieuświadomiony lud popijający piwko i zagryzający grillem i tak się nie połapie. Można jeszcze dorzucić „autorytetowi moralnemu” jakieś tytuły naukowe i sukces murowany.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl

........................................


Powieść w odcinkach

Małgorzata Todd
WOJNA WRON


Odcinek 16

– Znowu spóźniłeś się na pociąg? – przywitała Marcina ciocia Marysia.
– Nie tym razem. Sprawa jest poważniejsza – odparł wycierając buty możliwie starannie i zdejmując kożuch.
– Tak czy inaczej będziesz spał na polowym łóżeczku, bo wersalkę zajął właśnie Tomek.
Po rozgoszczeniu się w pokoju pełniącym wiele funkcji, w gościnnym mieszkaniu wujostwa, Marcin nie mógł zasnąć. Zauważył, że Tomek, jego starszy kuzyn, któremu również zdarzało się korzystać z rodzinnej gościnności, też nie śpi.
– Przypomnij mi, kiedy to ostatnio widzieliśmy się – zagadnął Marcin.
– Chyba w kościele na Żoliborzu – przypomniał Tomek. – Trochę się zdziwiłem widząc cię tam.
– A to dlaczego? Czyżbyś uważał, że kazania księdza Popiełuszki są dla mnie za mądre?
– Kościół to nie najlepsze miejsce dla heretyka – odpowiedź była równie zaczepna jak pytanie.
– Nie mam nic przeciwko nawróceniu. Chętnie wysłucham argumentów przemawiających za istnieniem Boga. Tylko nie opowiadaj mi o domniemaniu istnienia zegarmistrza na podstawie istnienia zegara.
– A to zły argument? – zdziwił się Tomek.
– Zły, bo odnosi się do naszego doświadczenia. Każdy kto chce może zobaczyć zegarmistrza przy pracy. Nikt natomiast nie widział kogoś, kto by tworzył jakąkolwiek żywą istotę z zapasowych części, jak czyni to zegarmistrz.
– Może kiedyś to zrozumiesz.
– Nawet nie wiesz, jak bardzo bym chciał.

CDN



.....................................................................................................................

TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Jakim prawem!?

Występuje Francuska Feministka Fatima

Towarzysze i towarzyszki!
W waszym dzikim kraju naruszane są wszelkie prawa, począwszy od tych niezbywalnych ustanowionych przez Unię Europejską, a kończąc na prawach przyrody. Nie dość wam, że łamiecie prawo komornikowi do zabierania ciągnika sąsiadowi dłużnika, ale nawet kwestionujecie prawo kornika do pożywienia! To nieludzkie wycinanie chorych drzew tylko po to, żeby pozbawiać te sympatyczne owady jedzenia.
Dopuszczacie się łamania praw niezawisłego sądu do godziwego wynagrodzenia! Powinniście się wstydzić napaści na sędzię, tylko za próbę zaoszczędzenia 10 zł w supermarkecie. Pani sędzia popisała się gospodarnością! Przecież ustalone już mamy to, że sędzia za marne 10 000 zł miesięcznie przeżyć nie może. To co ma robić? Musi przecież kraść, to powinno być jasne dla każdego zdrowo i uczciwie myślącego Polaka.
Dobrze, że chociaż włodarze największych waszych miast takich jak: Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław i Kraków szanują prawo szariatu i zamierzają sprowadzić biednych muzułmańskich uchodźców. Najwyższy czas zacząć ich dokwaterowywać wszystkim homofobom.

Mówiła wasza Francuska Feministka Fatima.

KURTYNA

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

8 lipca 2017 r. | Nr 27/2016 (316)

Wersja do druku

Ricky Dick. - 12.07.17 11:24
Tak zwane fake newsy, czyli nieprawdziwe bądź zmanipulowane informacje, od dawna torpedują polskie i amerykańskie media. Ich celem jest nie tylko czarny pijar, ale także zysk i wzrost oglądalności. Sięgają przy tym po tzw. fake newsy, czyli nieprawdziwe bądź zmanipulowane informacje – tłumaczy medioznawca dr Hanna Karp...
W tym wypadku jest to przekaz informacyjny, który udaje rzeczywistą informację, podczas gdy jest albo kłamstwem, albo półkłamstwem,
albo różnego rodzaju przeinaczeniem – wskazuje medioznawca.

A celem tzw. fake newsów jest nie tylko czarny pijar, ale także pieniądz. Choć stację CNN przyłapano na kłamstwie, jej oglądalność poszła w górę.
Do mediów wyciekły nagrania, w których producent stacji John Bonifield sam przyznał, że nie ma żadnych dowodów na powiązania Donalda Trumpa z Rosją i Władimirem Putinem – przypomina politolog dr Tomasz Matras.

Jeden z celów to jest ewentualny impichment Donalda Trumpa, do którego dążą określone grupy społeczne, natomiast drugi cel jest dużo bardziej pragmatyczny, fake newsy wypuszczane przez różne stacje telewizyjne mają również służyć temu, aby zarabiać pieniądze – mówi dr Tomasz Matras.
Problem fake newsów nie ogranicza się jednak tylko do Stanów Zjednoczonych, ale jest równie poważny w Polsce. Nakręca się w momencie,
kiedy władzę obejmuje ktoś spoza tzw. salonu – tłumaczy dr Jerzy Bukowski.
Wtedy mające w swoje dyspozycji media środowiska lewicowe, liberalne, libertyńskie, mają używanie, ponieważ przedstawiają społeczeństwu nie tylko swoją negatywną opinię na temat nielubianych polityków, ale przedstawiają kłamliwe opinie, a co więcej manipulują faktami,
a raczej przekazem tych faktów – podkreśla dr Jerzy Bukowski.

A fałszywych informacji nie brakowało także podczas wizyty amerykańskiego przywódcy w Polsce. Lewicowo-liberalne media rozpisywały się na temat rzekomej wpadki pierwszej damy.
Agata Kornhauser-Duda jako pierwsza podała bowiem dłoń żonie Donalda Trumpa – Melanii. Następnie przywitała się z samym prezydentem USA.
Fałszywe doniesienia osobiście sprostował prezydent Andrzej Duda.

„Wbrew zaskakującym doniesieniom moja żona uścisnęła rękę pani i pana Trumpa po świetnej wizycie. Walczmy z fake newsami”...
...Tymczasem na skuteczność fake newsów mocno wpływa powielanie nieprawdziwych informacji w sieci, które trudno zweryfikować. Sprzyja temu anonimowość – tłumaczy dr Tomasz Matras.

Możemy przypuszczać, że część tych osób, to nie są osoby działające spontanicznie w Internecie, tylko są to zorganizowane grupy osób działające na zlecenie danych partii czy danych środowisk politycznych,
które w ten sposób próbują uderzyć w drugą stronę walki politycznej – akcentuje politolog.

Walka z fake newsami jest jednak możliwa, a kłamstwa można obnażyć – przekonuje dr Hanna Karp.
Przez lewicowo-liberalne media taka walka wielokrotnie odbierana jest jednak jako próba cenzury. Jednak to właśnie upadek rzetelności
dziennikarskiej wpływa na popularność fake newsów – wskazuje medioznawca dr Wojciech Wciseł.

Bezkarność mediów powoduje, że te fake newsy są dzisiaj tak popularne i prawdopodobnie będą jeszcze nabierały na sile, bo stały się narzędziem walki politycznej wprost – mówi dr Wojciech Wciseł z Zespołu Ekspertów KUL.
Dlatego fake newsy obnażają także liczne powiązania mediów i elit politycznych. Te ostatnie – szukając poparcia wyborców – przyzwalają,
a nawet same powielają szereg nieprawdziwych informacji.

Aaron Waxmann - 12.07.17 10:31
Podstawowy problem w rozumieniu tego co się mówi. Tu kłania się semantyka. Wieloznaczność słów i wyrażeń wiele osób wprowadza w błąd.
Weźmy np. ochoczo paplane w sieci i komunikacji publicznej wyrażenie "fake news". Nie dość, że zapożyczone z wdzierającego się wszelkimi możliwymi sposobami angielskiego to bezrefleksyjnie wtłaczanego w wypowiedzi w naszym języku ojczystym.

"Fake news" to po prostu zwykłe kłamstwo czyli kłamstwo. Przypisuje mu się jakieś inne znaczenie np. wiadomości niepotwierdzonej itp.
Żaden to "news" i żadna wiadomość, to przede wszystkim perfidne kłamstwo.
Ktoś pisze np. że "TW Bolek to bohater narodowy". Piszący albo ma wiedzę na temat agenturalnej działalności TW Bolka i celowo kłamie myśląc, że inni nie znają tej przeszłości Bolka albo nie ma wiedzy (co przy obecnych metodach komunikacji raczej jest niemożliwe, żeby nie wiedział) i popełnia kłamstwo nieświadome. To jest klasyczny przykład propagandy. Taka wiadomość to żaden "fake news" tylko zwykłe cyniczne kłamstwo obliczone na wytwarzanie pewnej atmosfery zamętu informacyjnego, również służącego dezinformacji i legitymizowania określonych zjawisk, osób lub środowisk.

Dezinformacja to jedna z metod, którymi posługują się służby specjalne (tzw. bezpieka) oraz grupy przestępcze o różnym charakterze, a nawet instytucje państwa mające na celu wytworzenie określonej reakcji obliczonej na odpowiednie zachowanie osób, organizacji, wojsk, armii, społeczeństw, narodów.
Dezinformacja powinna być zwalczana przez państwa narodowe z uwagi na ewentualne, groźne skutki dla samego państwa i społeczeństwa.
Dezinformacji używa się w działaniach wojennych w celu wprowadzenia zamętu na terenie wroga.
Najgorsze dla danego społeczeństwa, narodu jest stosowanie dezinformacji przez wszelkiego rodzaju media papierowe i elektroniczne w danym państwie. Bywa, że właścicielami dużej grupy mediów są koncerny z innych państw (np. w Polsce ok 80 % mediów regionalnych jest w rękach niemieckich), przez co państwo niemieckie może uprawiać dezinformację na obszarze Polski i nie tylko. Jest to bardzo duże zagrożenie z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Dezinformacja występuje również jako element propagandy.
W dzisiejszej zglobalizowanej polityce wszystkie chwyty zdają się być dozwolone. " Fake news" (z ang.) to współczesny zastępnik nazwy kłamstwa i również dezinformacji oraz oznaka braku odwagi nazywania rzeczy po imieniu.

Ja - 11.07.17 9:55
A co Pan na to abstrakcyjne określenie "POlikan"?
Zawiera w sobie PO-Platformę Obywatelską, li-zusostwo i kan-alię

O(d)porny - 11.07.17 8:09
Porównań typu leming, pelikan, świnia używa się do określania czynności. Używanie nazw zwierząt dodatkowo zafałszowuje sytuację bo odnosimy wrażenie, że te czynności są naturalne. Używając wyrazu homosovieticus automatycznie ograniczamy jego zakres do czasu i terenu ZSRR. Pojęcie ma być uniwersalne i nie związane z miejscem i czasem. Ma celnie określać bezwolną, zaprogramowaną osobę w wyniku działań speców od propagandy i socjotechniki.

Lubomir - 10.07.17 19:21
Panie O{d}porny, a termin 'leming' panu nie odpowiada. Przecież na takich nowoczesnych homo sovieticusów, od dłuższego czasu mówi się - lemingi.

O(d)porny - 09.07.17 14:23
Żydobolszewicy przeprowadzili na terenie Rosji akcję totalnego prania mózgów i ktoś zaczął uzywać określenia sowieci dla dla określenia istot człekokształtnych z wypranym mózgiem i wstawioną wrogością, którą łatwo obcy wykorzystywali. Sowietom wytresowano odruch Pawłowa na słowa klucze: komunizm, wróg ludu, ucisk, wyzwalanie, wolność itp. Sowieci w nagrodę dostawali lub mieli obiecane coś za darmo. W tamtych czasach było to rozdawnictwo ziemi i podrzędnych funkcji w aparacie władzy. Jak taki mechanizm działa niszcząco na naród mało kto sobie zdaje sprawę. U nas wożono sowietów na koszt państwa do teatrów i filharmonii i nic to nie dało. Zaczęło się to ponad sto lat temu i służyło wiadomo komu i jakiemu celu. Dzisiaj historycy badający te mechanizmy i osoby tym sterujące i finansujące są w niebezpieczeństwie. Przykład to dr Dariusz Ratajczak. Widzimy, że pomimo upływu stu lat ktoś czuwa nad tajemnicami i mamy ciągłość realizacji jakiegoś planu.
Przebywając w Polsce dostrzegam nowy typ sowietów, który nie ma jeszcze określenia a używanie starego określenia wprowadza laików w błąd. Dlatego proponuję abyśmy opracowali określenie dla tych nowych sowietów. Poprawiono im trochę słowa klucze, zastępując komunizm demokracją, wrogość to już im znacznie przekierunkowano ale nie zmieniono zasady: wróg wewnętrzny, wróg zewnętrzny i religia.
Spotkałem się już z używaniem wyrazu pelikan dla określenia nowych polskich demokratycznych sowietów ale uważam je za mało obrazowe.
Czekam na propozycje.

Lubomir - 09.07.17 13:40
Skoro mniej więcej 80 procent tytułów prasy ukazującej się w Polsce, jest w rękach Gminy Berlińskiej, jest w rękach niemieckiego kapitału, to mniej więcej wiadomo, czego należy oczekiwać. Przecież ci spadkobiercy niemieckiej szkoły propagandy, bluffu i dezinformacji, stworzonej przez doktora Josefa Goebbelsa, nie zmienili się ani na jotę. Poza tym, ilu stypendystów sponsorowanych przez niemieckie fundacje rządowe i prywatne - do dzisiaj 'nie hańbi się' pracą w Polsce, bo i po co, skoro Niemcy płacą?. Niekiedy można odnieść wrażenie, że bardziej wiarygodnym dla Polaków źródłem informacji jest 'Kurier Wileński', niż np 'Kurier Szczeciński'. Mecenat nad informacją, to bardzo ważna sprawa!. Polacy wileńscy wydają się być tego - bardzo, ale to bardzo świadomi.

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25 Września 1648 roku
W czasie powstania Chmielnickiego polskie wojsko poniosło pod Piławcami jedną z najbardziej dotkliwych klęsk w swojej historii


25 Września 1849 roku
Zmarł Johann Strauss (ojciec), austriacki kompozytor (ur. 1804)


Zobacz więcej