Poniedziałek 25 Września 2017r. - 267 dz. roku,  Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.06.17 - 18:56     Czytano: [127]

Noc Świętojańska


Słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca

Są na świecie miejsca gdzie historia starosłowiańska, splata się z realną rzeczywistością, postrzeganą przez nas każdego dnia. Można ją znaleźć pod każdym kamieniem, drzewem lub opłotkiem. W naszej rodzimej prehistorii słowiańskiej, ludzie oddawali cześć posągom swoich bóstw, takich jak Swaróg i Swarożyc. Czynili to szczególnie w czas tak zwanej równonocy czerwcowej.

Współczesna wiedza


Przeciętny Polak o swoich słowiańskich praprzodkach wie zasadniczo niewiele. Co do prasłowiańskich korzeni to czasem nieświadomie używa się słowa kupalnocka lub sobótka. Znikome szczątki mitologii naszych przodków, przetrwały jedynie w folklorze i legendach. Niektóre zaczątki obrzędów Prasłowian, pieczołowicie przechowywano do epoki średniowiecza, zaś w formie silnie przekształconych reliktów, dotrwały one do czasu zaniku kultury chłopskiej, datującej się na czasy XIX i XX stulecia. W dzisiejszych czasach zauważane jest w sposób szczególny zjawisko, które nasila się na przełomie czerwca i lipca w całej Polsce. Fala zabaw i pikników, które są organizowane pod wdzięcznymi nazwami: noc świętojańska, wianki, sobótka, czy też znana wszystkim noc kupały, przybiera na znaczeniu.

Obrzęd wody i ognia

Wspomniane święta, a także kultywowanie prasłowiańskich obrzędów ognia i wody, znajdują swoją rytualność we współczesnym świecie. Jest to być może rzeczywista promocja naszych kulturowych korzeni. Ale w częstych rozmowach z młodymi ludźmi, odnosi się wrażenie, jakoby ci wierzyli w moc nadprzyrodzoną wody i ognia. Puszczanie wianków na wodę, ma według nich siłę kojarzenia par, zaś skoki przez palące się ogniska podtrzymuje w ludziach zdrowie i tężyznę fizyczną.
Nawet jeśli dominującym celem jest w świecie współczesnym zabawa świętojańska, to mimowolnie przywołane zostają pradawne obyczaje i obrzędy. Tak jak i przed wiekami, pod rozgwieżdżonym czerwcowym niebem, przy dźwiękach muzyki granej na takich instrumentach jak dojnica, sopiłka, telenka, czy też dudy, panny puszczają wianki na wodę, palone są świece i ogniska, ludzie tańczą i bawią się celebrując najkrótszą noc w roku. Uważają co niektórzy, że w tę noc spełniają się wszelkie zamysły ludzkie, a ciało nasze pozbawiane jest wszelkich chorób i niedoskonałości.

Zdaniem Marcina z Urzędowa

W szesnastym stuleciu, Marcin z Urzędowa (autor Herbarza polskiego) pisał:„ (…)w wilią św. Jana niewiasty ognie paliły, śpiewały, diabłu cześć i modła czyniąc; tego obyczaju pogańskiego do tych czasów w Polszcze nie chcą opuszczać, ofiarowanie z bylicy czyniąc, wieszając po domach i opasując się nią, czynią sobótki, palą ognie krzesząc je deskami”.

I my możemy się bawić w tę najkrótszą w roku noc. Ale jako dojrzali chrześcijanie, nie powinniśmy wierzyć w jej nadprzyrodzoną moc.

Ewa Michałowska - Walkiewicz

 



Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

25 Września 2005 roku
W wyborach parlamentarnych zwycięstwo odniosło Prawo i Sprawiedliwość - 26,99%, druga była PO - 24,14%


25 Września 1648 roku
W czasie powstania Chmielnickiego polskie wojsko poniosło pod Piławcami jedną z najbardziej dotkliwych klęsk w swojej historii


Zobacz więcej