Poniedziałek 25 Września 2017r. - 267 dz. roku,  Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.06.17 - 18:20     Czytano: [260]

Urzędnik pogrąża HGW





Wczoraj rozpoczęła pracę Komisja Weryfikacyjna ds. reprywatyzacji w Warszawie powołana przez Sejm, i już przesłuchanie jej pierwszego świadka Grzegorza Śledziewskiego byłego pracownika Biura Gospodarki Nieruchomościami (BGN), przyniosło cały szereg informacji, które pogrążają prezydent Hannę Gronkiewicz - Waltz i jej najbliższe otoczenie.

Komisja zajmowała się wczoraj sprawą zwrotu dwóch nieruchomości przy ulicy Twardej 8 i 10 na rzecz znanego „przedsiębiorcy reprywatyzacyjnego” Marcina M. i jego adwokata, którzy po zatrzymaniu przez CBA, obecnie przebywają już w areszcie w związku z decyzją sądu we Wrocławiu.

Ale świadek w odpowiedzi na pytania aż 9 członków komisji i dwójki adwokatów reprezentujących „przedsiębiorców reprywatyzujących”, przedstawił także kilka ogólnych stwierdzeń odnoszących się do procesu reprywatyzacji.

Jedną z zasadniczych informacji, którą przekazał świadek było stwierdzenie, „że w ratuszu działała grupa koordynująca, która podejmowała decyzje reprywatyzacyjne w jej pracach uczestniczyli dyrektor, bądź wicedyrektor BGN” i dalej „góra wymagała od nas 300 decyzji reprywatyzacyjnych rocznie”.

Co więcej z zeznań świadka wynika, że prezydent Hanna Gronkiewicz - Waltz interesowała się reprywatyzacją konkretnych nieruchomości, do tego stopnia, że w sprawie tej przy ulicy Okopowej, zwróciła się do ówczesnego dyrektora Jakuba R. (obecnie także w areszcie) takimi słowami „zawiodłam się na panu, panie dyrektorze” i nakazała zmianę decyzji odmawiającej zwrotu, na decyzję zwracającą nieruchomość”.

Wreszcie okazało się, że świadek osobiście kserował dokumenty dotyczące reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 (tzw. kamienicy Waltzów) na życzenie prezydent miasta Warszawy.

Już ta pierwsza informacja pokazuje jaka była strategia reprywatyzacyjna przyjęta podczas prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, oddać możliwie jak najwięcej, mimo tego, że pojawiały się coraz większe wątpliwości dotyczące zasadności tego procesu (kuratorzy reprezentujący 120-130 letnich żyjących spadkobierców, udziały w nieruchomościach, które miały podlegać reprywatyzacji, wyceniane bardzo nisko, wręcz symboliczne, coraz częściej ubiegający się reprywatyzację ci sami „przedsiębiorcy reprywatyzacyjni”).

Wydawano w ramach reprywatyzacji warszawskie nieruchomości warte dziesiątki, a nawet setki milionów złotych w sytuacji, kiedy dokumenty „własnościowe”, którymi posługiwali się „przedsiębiorcy reprywatyzacyjni” pokazywały, że ponosili oni koszty idące najwyżej dziesiątki, rzadko setki tysięcy złotych.

Ba, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie miała nawet zahamowań, aby zwrócić się do kolegów partyjnych z Platformy, aby to Sejm uchwalając budżet przyznał Warszawie specjalną dotację na finansowanie procesów reprywatyzacyjnych.

I tak się stało z tzw. funduszu prywatyzacyjnego większość sejmowa PO-PSL przyznała miastu stołecznemu Warszawie kwotę 600 mln zł w latach 2014-2016 w trzech równych ratach po 200 mln zł rocznie (po powołaniu rządu Prawa i Sprawiedliwości ostatnia kwota 200 mln zł za rok 2016 nie została przekazana).

Już podczas przesłuchania pierwszego świadka, pełnomocnicy „przedsiębiorców prywatyzacyjnych” wręcz „stawali na głowie”, żeby je zablokować, ale zdecydowanie przewodniczącego komisji posła Patryka Jakiego temu zapobiegło.

Okazało się także, że wczoraj rano prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz złożyła do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, ponieważ jej zdaniem po powołaniu sejmowej komisji weryfikacyjnej są teraz aż dwa organy do rozstrzygania spraw reprywatyzacyjnych tj. miasto stołeczne Warszawa i wspomniana sejmowa komisja.

O powołaniu sejmowej komisji prezydent Hanna Gronkiewicz - Waltz wprawdzie wie przynajmniej od 2 miesięcy, składając, więc wczoraj ten wniosek do NSA, żeby zablokować jej pracę, tylko potwierdza, że strach zagląda jej w oczy.

autor: Zbigniew Kuźmiuk
Doktor nauk ekonomicznych, wykładowca akademicki, europoseł z ramienia PiS


Wersja do druku

MariaN - 05.07.17 10:13
Nie może być tak, że bufetowa ordynarnie łamie prawo i namawia innych do nieposłuszeństwa i jest bezkarna. Gdzie są odpowiednie organa państwa, nie może być tak, że są równi i równiejsi. Dobra zmiana zbyt delikatnie obchodzi sie z przestępcami, być może nie chcąc wywoływać fermentu. Ale ferment i tak będzie bo totalna opozycja nie ma nic do zaoferowania ludziom, tylko bijatykę i chaos

Lubomir - 01.07.17 16:38
Nędzna kreatura, która sponsoruje 'Klątwę', nie boi się ani Boga, ani ludzi. Ci, którzy sięgnęli dna, tak mają. Żyją już w świecie zwierząt!. Niekiedy można odnieść wrażenie, że zwierzęta mają teraz ochronę prawną większą od ludzi. Nic dziwnego, że poszerza się istna planeta małp. Dialog międzyludzki, staje się rzadkością. Częściej słychać jednostronne pohukiwanie człekokształtnych małp. Rzecz dotyczy także Stołecznego Ratusza!.

Jan Orawicz - 30.06.17 20:29
Tak się dzieje,bo jak do tej pory nie ma komu oczyścić polskiego resortu
PRAWA i SPRAWIEDIWOŚCI z komuny! To jest rzecz oczywista i tak widoczna,
jak słońce na pogodnym niebie! Kliki czerwonej prawniczej kadry -w różny sposób bronią swoich intratnych posad! To jest,co przyznać należy bardzo
ciężki i przykry spadek po PRL. A takich spadków (nietykalnych) mamy stosy!
To świadczy o tym bardzo dobitnie,że nasze odzyskanie władzy nad Polską
okazuje się sprawą - tak trudną,bo torpedowaną przez postkomusza kadrę,
która w każdym resorcie, nadal grzeje swoje zady na intratnych posadach!

Lubomir - 30.06.17 15:50
Pewnie gdyby chodziło o samą Warszawę, to wyrok w sprawie kryminalistki HG-W już by zapadł. Ale tutaj najwyraźniej korespondują ze sobą w jej sprawie gminy: Berlin, Tel Awiw, Londyn i Nowy Jork. I w związku z tym, sytuacja się gmatwa.

Ricky Dick. - 30.06.17 9:26
HGW w oparach prawnego absurdu. Jeszcze na wolności?
Bezkarność tej powiązanej chyba w układy mafijne kobiety jest zadziwiająca i porażająca.
Kim jest ta osoba, która "nic nie wiedziała" i "niczym się nie zajmowała" pobierając sowite wynagrodzenie prezydenta W-wy?
Działa jak wyrocznia w kwestiach prawnych uzurpując sobie prawo do swoistej interpretacji obowiązującego w Polsce prawa podważając zasadność działania Komisji Sejmowych w sprawie tzw. złodziejskiej "dzikiej reprywatyzacji".

Odmawianie stawienia się na przesłuchanie przed Komisją tłumaczy zaskarżeniem decyzji o przesłuchaniu do Sądu Administracyjnego, czego nie przewiduje istniejące prawo w Polsce, ponieważ Komisja Sejmowa nie jest organem administracyjnym w myśl obowiązującego prawa.

Pokrętne wymówki, ewidentna gra na przedłużanie procesu przesłuchań, zasłanianie się niewiedzą, oskarżanie świadków niekorzystnie zeznających w sprawie udziału prezydent w procesie reprywatyzacji majątku są tylko potwierdzeniem ciążących na HGW zarzutach ewidentnego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudząjącej setki milionów zł z majątku miasta stołecznego Warszawy.
Czy zarzuty te potwierdzą się okaże się w postępowaniu dowodowym Komisji Weryfikacyjnej a następnie prokuratury.

Jak znam życie to mogę stwierdzić bardzo wielkie skorumpowanie prokuratury i sądów III RP i dojście do prawdy może okazać się niemożliwe.
Układy mafijne i biznesowe o charakterze przestępczym opanowały całe "teoretyczne państwo Tuska i "Platformy Oszustów". Na razie przestępcy wygrywają z "państwem teoretycznym". Służby specjalne nadzorowane bezpośrednio przez premiera Tuska nie reagowały na liczne donosy instytucji i pojedyńczych obywateli w kwestiach ewidentnych przestępstw dziejących się w strukturach państwa i instytucjach.
Mało tego. Służby państwa stanowiły parasol ochronny dla skorumpowanych urzędników i przestępczych grup łupiących majątek państwa i jego obywateli.

W sprawie Amber Gold i "dzikiej reprywatyzacji" przestępcy musieli współdziałać z urzędnikami państwowymi i służbami specjalnymi gdyż sami nie mogliby rozwinąć swojej przestępczej działalności na tak wielka skalę.
Przypomnijmy, że ok. 20 tys. Polaków zostało oszukanych na kwotę ok. 850 mln zł w Aferze AG. W tzw. odnodze afery AG na ok. 300 mln zł.
W warszawskiej tylko "dzikiej reprywatyzacji" kwoty idą już w miliardy złotych. A w pozostałych miastach RP?
To są przekręty tysiąclecia w "teoretycznym państwie" Tuska i "Platformy Oszustów".
Jak nietrudno zauważyć większość tych aferałów jest "pochodzenia handlowego" nazywanych często jako "handelesi".
I jak tu nie mówić że wszystkiemu winni "handelesi"?

Tusk siedzi w Brukseli na synekurze z nadania niemieckiego i odgraża się legalnemu rządowi, wzywając swoich zwolenników w Polsce do rewolty.
Tylko musi się liczyć z tym, że to państwo kiedyś go dosięgnie i wymierzy sprawiedliwość. Tak samo pani HGW.

Wszystkich komentarzy: (5)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25 Września 2005 roku
W wyborach parlamentarnych zwycięstwo odniosło Prawo i Sprawiedliwość - 26,99%, druga była PO - 24,14%


25 Września 1967 roku
Zmarł gen. Stanisław Sosabowski, polski dowódca wojskowy (ur. 1892)


Zobacz więcej