Czwartek 23 Listopada 2017r. - 327 dz. roku,  Imieniny: Adeli, Felicyty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.06.17 - 10:12     Czytano: [337]

O tempora, o mores!


Szanowni Państwo!

Narzekanie na upadek obyczajów sięga starożytności. W II RP też wspominano dawne dobre czasy, gdy się mawiało: Panie, panie pohamuj się, które trzeba było zweryfikować na: Chamie, chamie opanuj się. Jakże to brzmi niewinnie w obecnych czasach! Teraz to cham decyduje o sposobie wysławiania się – im wulgarniej, tym nowocześniej.

Należy jednak odróżniać upadek obyczajów, od ich zmian. Zdarza się, że to co dawniej nie uchodziło, staje się normą i okazuje się nawet wygodne. Niegdyś zwracanie się do kogoś po imieniu, nawet dodając „pan” czy „pani” było uważane za poufałość. Przyjęło się jednak i okazało formą całkiem wygodną. To taki ukłon konserwatyzmu w stronę nowoczesności.

Na wzajemność nie ma co liczyć, bo postępaki nie wiedzą, co to jest ukłon. Potrafią się tylko obrażać za „gorszy sort”, nie zdając sobie sprawy, że sami się do niego zaliczyli. No, z tą nieznajomością ukłonu, to chyba jednak przesadziłam. Wszyscy przecież pamiętamy, jak postępowa premier Kopacz w towarzystwie kanclerz Merkel kłaniała się płotom.

O braku obyczajów ruskich trolli nawet nie warto wspominać. Po ostatnim moim felietonie larum podniosła ich frakcja debilno-rynsztokowa, co było łatwe do przewidzenia. A tak przy okazji: nie czytuję żadnych tekstów zawierających wulgaryzmy, próżny trud.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Ruskie trolle 24/2017 (313)

Szanowna Pani Małgorzato,

Całe współczesne nieszczęście naszej ojczyzny polega na tym, że potomkowie i ideowi spadkobiercy dwóch frakcji, o których Pani wspomina tzn. frakcji „ Żydów” (czyli „Puławian”) i „Chamów” (czyli „Natolina”) należących do jednej „parchworkowej rodzinki”, w dalszym ciągu są „w grze”. Dawniej przedstawiciele obydwu frakcji kopali się po kostkach, walcząc o monopol w panowaniu nad Polakami. Obecnie sytuacja się zmieniła – pojawił się wspólny wróg – władza prezentująca interesy Polaków, więc potomkowie obydwu obozów stoją przed wyzwaniem jak ją wysadzić w powietrze. Ostatnie utarczki w rodzinie spowodowały „ciche dni” i znaczne osłabienie potomków drugiej z wymienionych frakcji. Jest ona najwyraźniej mniej elastyczna i nie potrafi się dostosować do wyzwań dynamicznie zmieniającej się sytuacji w Polsce. Ponadto nie ma tylu koneksji poza granicami naszego kraju, jak potomkowie frakcji pierwszej z wymienionych. Niemniej, gdy nadarzy się kolejna okazja „wzięcia Polaków za pysk” obydwie frakcje nie zawahają się ani chwili i połączą swoje siły. Obecnie zawarty sojusz na rzecz obalenia obecnej władzy ma charakter czasowy, przy czym potomkowie frakcji „Ż” wykazują wyraźną nadaktywność „w tym temacie”, bo mają wsparcie na zewnątrz kraju. Czasami i dzisiaj potomkowie „CH” kopną w kostkę potomków „Ż” np. wypowiedziami Leszka Millera, a potomkowie frakcji „Ż” kopną w kostkę potomków frakcji „CH” wypowiedziami np. Michnika, ale wszystko pozostaje w rodzinie. To rodzaj droczenia się na zasadzie „kto się czubi ten się lubi”. Przecież Michnik nie ukrywa sympatii do generała Jaruzelskiego, podkreślając ją na każdym kroku (pamiętamy słynne „odpieprz się pan od generała”), a Kiszczak był dla niego człowiekiem honoru. Tak naprawdę, obie strony tego tandemu są siebie warci – obecnie próbują za wszelką cenę utrzymać co się da i odbić to co z tak wielką „pracowitością” zdobyli ich antenaci. Kto tego nie „czuje” ma wyraźny problem z prawidłowym rozpoznaniem polskiej rzeczywistości, a szkoda, bo obecnie jest to o wiele łatwiejsze. Dzisiaj, spadkobiercy niedawnych „obrońców ludu”, przepoczwarczeni w liberałów i „nowoczesnych Europejczyków otwierających Polskę na śwat” zmuszeni zostali do dekonspiracji (zmianą układu władzy w Polsce). W ferworze walki o to „by było tak jak było” nie dało się dłużej maskować prawdziwych intencji i trzeba było uchylić nieco przyłbicy. Nagle pojawiły się w przestrzeni publicznej nazwiska, których przedtem nie było nam dane poznać np. G.Sorosa, bo łączyły się z wiadomym działaniem i sponsoringiem. Wypełzły z ukrycia osobniki „młode inaczej” z UB-cką przeszłością, by manifestować przywiązanie do demokracji poprzez ubolewanie nad swoim biednym emeryckim losem. Pojawiły się działania i wypowiedzi działaczy PO, KOD-u, Nowoczesnej i tzw. artystów, których czytelność intencji i przekazu jest po prostu powalająca.

Jeżeli chodzi o miłość potomków obydwu wyżej wspomnianych frakcji do Rosji – jej nasilenie jest zmienne w zależności od sytuacji. Wydaje się, że obecnie potomkowie frakcji „Ż” są wrogo nastawieni do poczynań Rosji – bo tak nakazuje im polityczny pragmatyzm, a potomkowie frakcji „CH” ogarnięci nostalgią zajęli pozycję wyczekującą.

Serdecznie Panią pozdrawiam – Ewa Działa-Szczepańczyk

........................................


Powieść w odcinkach

Małgorzata Todd
WOJNA WRON


Odcinek 14

Marzena z Zosią przycupnęły w kawiarence centrum handlowego.
– Gdybym cię nie znała, to bym pomyślała, że zmyślasz – powiedziała Zosia. – Takie rzeczy się przecież nie zdarzają.
– Mnie samej trudno jest uwierzyć w to co się stało. Ta Natasza wygląda jak moje własne odbicie w lustrze.
– A rozmawiałaś o tym z ciocią Kamilą?
– Tak, ale ona nic nie wie. Była co prawda przy moim urodzeniu, nic jednak z tego nie wynika.
– No to daj sobie z tym spokój i nie zapominajmy po co tu przyszłyśmy.
– Chciałabym jeszcze ją spotkać, tę Nataszę, mam na myśli.
– Trzeba pomyśleć jak to zrobić. Na razie chodźmy pooglądać sukienki. Tu mają spory wybór.
– A zaplanowałaś jak ty sama się ubierzesz?
– Tak jak na druhnę... chciałam powiedzieć światka przystało. Stale jednak nie wiem kto będzie moim partnerem.
– Jakub.
– Jaki Jakub?
– Poznałaś go na parapetówce. Przyszedł z Michałem.
– Zupełnie go nie pamiętam.
– Tak jest zawsze. Jakub nie rzuca się w oczy, jest czymś w rodzaju doskonałej przeciętności.
– Albo Michał zbyt przykuwa uwagę. Jest cholernie przystojny.
– Tak uważasz?
– Nie tylko ja. Prawdę mówiąc, to sama bałabym się mieć takiego przystojnego męża. Ale wy bardzo do siebie pasujecie.
– Mam nadzieję – Marzena uśmiechnęła się mimo woli.
– A ja, pewnie będę pasowała do tego Jakuba.
– Co masz na myśli?
– Jak to co? Spójrz w lustro. Mnie w nim prawie nie ma.
– Nie chcesz chyba powiedzieć, że zazdrościsz mi urody?
– Dokładnie to właśnie miałam na myśli, ale i tak jestem, mam nadzieję, twoją najlepszą przyjaciółką.
– Nie powinnaś mieć żadnych wątpliwości.
– Wiesz, ta Natasza też nie daje mi spokoju. Mówiłaś, że ciocia była przy twoich urodzinach. Urodziłaś się w domu czy w szpitalu?
– A jaka to różnica? Nie przypuszczasz chyba, że zostałam podmieniona? – Marzena roześmiała się, ale tak nie do końca wesoło. – Niewykluczone, że ciocia Kamila coś jednak ukrywa. Przesłucham ją ponownie na tę okoliczność, chociaż niechętnie wspomina tamte ponure czasy.

CDN

.....................................................................................................................

TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Wbrew!

Występuje Francuska Feministka Fatima

Towarzysze i towarzyszki!

Wasza premier wykazała się rażącą nieznajomością historii. Na szczęście oświeceni posłowie PO ukazali światu prawdę o Auschwitz. Był to oczywiście, jak wszyscy postępowi ludzie wiedzą, obóz integracyjny, gdzie nikt nie pytał o religię, kolor skóry, czy oczu. Wszyscy żyli tam w symbiozie. Najwyższa pora, aby przestać oskarżać wspaniały naród niemiecki o wymyślone przez eurofobów zbrodnie i nie kompromitować się przed całą Europą.

Były, jak wszyscy na poziomie Europejczycy wiedzą, tylko polskie obozy koncentracyjne, w których nacjonaliści mordowali żydów, ale Niemcy – kwiat ówczesnej i współczesnej Europy, nie mieli z tym nic wspólnego. Najlepszym dowodem jest przecież sam Władysław Bartoszewski. Kiedy powiedział, że ze względu na zły stan zdrowia wolałby nie uczestniczyć w dalszej integracji w obozie w Auschwitz, nikt go wszak nie zatrzymywał. Mógł wyjść. I wyszedł ten dzielny człowiek, mimo iż śmiertelnie bał się Polaków, którzy w końcu zrobili z niego polskiego bohatera i odznaczyli orderem Orła Białego, na wniosek kapituły tego orderu, w której sam zasiadał.

Powinniście się wstydzić nie tylko za holokaust, ale też za swoją premier, która nie rozróżnia tych spraw i nawołuje do obrony. Ale przed kim? Przed cierpiącymi matkami z dziećmi, które przypłynęły tu za pożyczone pieniądze, żeby was ubogacać!? Co wy byście zrobili bez tej waszej nadzwyczajnej kasty gorszego sortu!?
Precz z dyktaturą kobiet!

Mówiła wasza Francuska Feministka Fatima.

KURTYNA

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

24 czerwca 2017 r. | Nr 25/2016 (314)

Wersja do druku

Lubomir - 25.06.17 13:52
Jak łatwo się zeszmacić...Kiedy słyszy się niekiedy teksty wypowiadane przypadkowo, przez polskie licealistki i studentki, można zwątpić w potrzebę średniej czy wyższej edukacji. Pijany żołdak z Armii Czerwonej, mógłby je uznać za swoje. A przecież te młode rodaczki nie żyły w tamtej epoce. Skąd taka sympatia z językowym zdziczeniem, z językowym zezwierzęceniem?. Moda na silnych ludzi?. Być może te nie do końca ukształtowane osoby, uznają za pewnym hałaśliwym trampkarzem, że język polski to nienormalność, a w ogóle to cała kultura i cywilizacja chrześcijańska - to też jedna nienormalna sprawa?. Cóż, kształtowanie ludzi to nie hodowla tuczników. Tutaj nie chodzi tylko o prawidłową wagę, poprawność fizjologiczną i ładną skórę. Czerwona barbaria posiała ogromne spustoszenia w sferach pozamaterialnych. Jej owocem jest najwyraźniej także kontrowersyjny 'ksiądz' - klnący niczym przysłowiowy szewc.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23 Listopada 1927 roku
Zmarł Stanisław Przybyszewski, pisarz i publicysta (ur. 1868)


23 Listopada 1227 roku
Zmarł Leszek Biały, książę sandomierski i krakowski (ur. 1186/1187)


Zobacz więcej