Czwartek 24 Sierpnia 2017r. - 236 dz. roku,  Imieniny: Bartosza, Jerzego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 03.06.17 - 14:35     Czytano: [353]

Pod egidą czarnej listy


Ostatni raz Kabaret pod Egidą wystąpił na festiwalu opolskim w 1991 r. Wtedy to pod rządami zwycięskiej Unii Demokratycznej ustalono, że wolność słowa przysługuje dziesiątkom kabaretów poza naszym. Kabaret pod Egidą został wyrzucony ze wszystkich programów radiowych i telewizyjnych, z festiwali piosenkowych i kabaretowych, a także z Warszawy.



Do Warszawy udało nam się wrócić z Bytomia i Krakowa dopiero w nowym tysiącleciu. Gramy w rodzinnym mieście wbrew władzy, która wszędzie, gdzie sięgają jej macki, blokuje nas lokalowo. Zmieniamy tropy, mylimy pogonie, ale istniejemy. Graliśmy w dwóch hotelach, trzech restauracjach, jednej rupieciarni, czterech ośrodkach kultury, z których nagle wyrzucano dyrektorów. Tak się toczy nasze wesołe życie od dwudziestu kilku lat III RP, zawsze na czarnej liście! Kiedy incydentalnie jakiś fragment programu przebija się do szerszej publiczności, następuje wściekły atak pogrobowców komunizmu i bojówek neofaszyzmu. Wychodzą z różnych nurtów chamstwa, ale łączy ich nienawiść do polskości. Tak jak ich przodków łączył pakt Ribbentrop–Mołotow.

Refren „Niech żyje Polska” jest dla nich nie do zniesienia, a niepoprawność polityczna, niespotykana w innych kabaretach, doprowadza do furii. Byli już przekonani, że Polska zostanie potulną półkolonią, rozkradaną na sto sposobów, wykonującą dyrektywy samozwańczych królów Europy i wschodnich satrapów. Wyborcza decyzja Polaków z 2015 r. spowodowała szok środowisk określających się jako totalna opozycja. Efektem szoku są szaleńcze wydarzenia w rodzaju puczu sejmowego, czarnego marszu wolnego seksu, bluźnierczych spektakli teatralnych - and last but not least – zniszczenie tradycji festiwalu opolskiego.

Papa Musioł, kochany człowiek, twórca Festiwalu, w grobie się przewraca. Myślałem, że przy okazji półwiecza Egidy będę mógł powspominać niezwykłość pierwszych festiwali, radosne chwile, jakie tu przeżyłem i pięknych ludzi, których tu spotkałem… Jeden brzydki człowiek to uniemożliwił. Niech go gęś kopnie, niech go kaczki zdepczą!


Jan Pietrzak
Tyg. Solidarność

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

24 Sierpnia 1966 roku
Zmarł gen. Tadeusz Bór-Komorowski, dowódca AK do upadku Powstania Warszawskiego (ur. 1895)


24 Sierpnia 1915 roku
Niemcy utworzyli w Warszawie Generalne Gubernatorstwo.


Zobacz więcej