Niedziela 22 Października 2017r. - 295 dz. roku,  Imieniny: Haliszki, Lody

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 21.05.17 - 16:11     Czytano: [621]

Dział: Godne uwagi

Polskość jest zaszczytem dla mnie


Pamiętam mój Ojciec Władysław Galicki
Numer obozowy w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz – 123184
Patriota z krwi i kości wtedy, potem i zawsze
Opowiadał mi o egzekucji polskich więźniów
Którzy zostali skazani na karę śmierci przez powieszenie
Gdy wydano ich a kopali podkop aby wydostać się za druty przeniknięte prądem
Wyprowadzono biedaków wśród krzyków i poszturchiwań
Oni jakby zmartwiali nie z tego świata do królestwa drogą
Szli jeden za drugim wydawało się pogodzeni z losem
Jedyne co to miano ich zabić jednocześnie taka to ulga przez nadludzi dana była
Ojciec mój stał w tłumie ludzi numerów Polaków którzy mieli ten fakt zapamiętać rodaków wieszanie jako ostrzeżenie że zabronione jest im uciekać z katowni
Bo za polską nienormalność tam byli i będzie ona zniszczona zabita wypalona
Gdy wszyscy Polacy stali na stołach i pętle już im niemieccy oprawcy
Założyli na szyje jeden z nich zaczął krzyczeć iż teraz oni wszyscy zginą
Ale już niedługo już nadchodzi czas kary na morderców gdy zmiecie ich z tego świata kara straszna
Już kaci szybko zaczęli stołów przewracanie Polaków krnąbrnie polskich wieszanie a jeszcze ze ściśniętego gardła skazańca dobył się okrzyk: Jeszcze Polska nie zginęła… i zaraz napięły się liny na szubienicach
Wtedy Ojciec mój numer 123184 przejęty przyjął na siebie i innych:.. póki my żyjemy
A teraz gdy On już jest u Pana polskość jest zaszczytem dla mnie
I pamięć we mnie drogowskazem
A drogowskaz pamięcią
Do normalności
Teraz i zawsze i na wieki wieków
W imię Ojca
Amen

Lech Galicki




A kiedy obudzę się

Kiedy się obudziłem,
ona moja dusza ocknęła się także choć nie spała,
i pierwsza myśl: czy istnieje wszystko co kocham,
jak to zliczyć w miłowaniu co jest, a czego nie ma,
ci co odeszli ze świata tego po nich są me łzy, są oni tam i tu,
a czy najmilsi nie odjechali, jakże by mogli, skoro najmilsi są,

a kobieta ta jedna, czy ich wiele, czy we mnie jest miłość do jednej?
zdaje się jest pragnienie tej jednej i w moich snach się spełnia tylko,
co jest wśród tego co kocham nie zliczę na liczydłach, bo to w serca pamięci,
co ważne, ważniejsze, najważniejsze, czy struny, czy skrzypce, czy talent grajka,
nie podnoszę powiek, być może mój świat nie jest policzalny, jak to co kocham.
Ach smutno mi nadzwyczajnie i łzy liczę, jedna, druga, sto,
A gdy śmieję się to radość w wielości uśmiechów policzalnej, jak się uprzeć,
I są takie stany zamiłowania w pięknie, które brzmią jak muzyka, zaś w niej mówią: nuty są,
lecz kto je liczy, gdy w szczęściu i miłości zanurzony, do zmęczenia,
i wtedy zasypiam i w śnie wędruję nie wiem gdzie,
a kiedy się budzę,
pytania różne
przychodzą
i dusza jest
co nie spała


Lech Galicki




Terapia w czasach chaosu

Jeżeli tracisz wiarę,
to zły sen,
wielu ludzi obudziło się,
lub nigdy się nie podniosło,
a ty,
jeżeli tracisz wiarę,
nie czekaj,
otwórz szeroko oczy,
okna domu ducha twego,
słuchaj także głosu z namiotu Słowa,
nadto,
wbiegnij w las,
szybko,
spójrz na mech wilgotny,
przeniknij sieć pajęczyn,
tam liście-rosy święconej konchy,
tam ptactwo skrzydlate,
to Osoba Pierwsza.
Wtul głowę w korę sosny najwyższej,
pojękującej na wietrze,
pomyśl: stoję pod Krzyżem Pańskim,
to Osoba Druga.
Wyznaj zagubienie,
powiedz: wybacz,
szepnij: żałuję.
Zawieje wiatr nad koronami drzew,
i przeniknie sieć myśli twoich,
wyprostuje ścieżki,
zrzuci szyszkę nasienną,
to Osoba Trzecia,
a wszędzie Bóg i pola wiary.
Nie czekaj...


Lech Galicki




ROZMOWA

Witajcie, rozmowę rozpoczynam i kciuki za mnie trzymajcie.
Ja powiem to co jest we mnie, a wy jeżeli natchnioną refleksję macie,
odpowiedz mi wprost dajcie,
bo przecież wszystko jest możliwe, a co proste nie jest, zajmuje, ach, tylko trochę więcej czasu,
inaczej: im dalej w las, tym więcej drzew.
Wartość dodana: przydany drzewostanom szalony ptaków śpiew.
Dobro buduje, życzliwość daje moc,
i nie myśl, że to życzenia są pobożne,
jak pochylone w pokorze na polskich szlakach krzyże przydrożne,
i niebo w nas i nad nami, harmonia wewnętrzna,
w błękicie, w chmur wędrowaniu, najwyżej, zawsze, w dzień i w noc.

Dzień dobry, cudnego dnia.
To o czym myślisz, tym się stajesz. A hojny jesteś człowiek? To co czujesz, to przyciągasz. To co sobie wyobrażasz, to tworzysz. Dużo dajesz, szczerze, tak i ty dostajesz.
Życie jest jak aparat fotograficzny. Po prostu zrób kolejne lepsze zdjęcie i wszystko będzie dobrze.
Wytrwałość przynosi pomyślny los. Nie zapominajmy ze piekło jest ukryte w samym sercu raju. Na niewiary w delikatność materii ducha skraju.

Dzień dobry, samych przyjemności dziś życzę....
Życiowe rewolucje. Mój znajomy ostatnio napisał "kto rano wstaje temu spać się chce". Nie zaprzeczam, każdy wie, to czego doświadczył. A jeszcze tyle tajemnie przed nim skrywa się.
Ludzie, którzy będą chcieli pojawić się w twoim życiu zrobią wszystko, żeby w nim być. Z braku towarzystwa, oziębłości innych, doznanego zawodu. Zapatrzenia, marzenia... Może w tobie ich natarczywa nadzieja z rozmaitego powodu. A ty. wolna wola, jak chcesz zrobisz, przyjaciół wybierzesz, nie oddasz swego czasu, przy tobie nastroje. Tak. tak. Nie, nie. Asertywnie.
Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne. Tylko dziś jest twoje.
Brak perfekcji jest piękny, szaleństwo jest geniuszem i lepiej być zupełnie niedorzecznym niż absolutnie nudnym. Romantyzm kubistyczny. Czyż nie jest oryginalny i absolutnie śliczny. To lubię..
Pokora i delikatność nie są cnotami ludzi słabych, lecz mocnych, którzy nie potrzebują źle traktować innych, by czuć się ważnymi,

Dzień dobry, cudnego dnia. Za wcześnie na uśmiech ? -
A jak długo czekać na odpowiednia porę. Kto ustala i gra w tym spektaklu zegarmistrza rolę.
Tam , gdzie jedni widzą starość, inni ludzie zauważają piękno przechodzących mimo lat. Taki los przydany każdemu, taki mechanizm zegara ma ten świat.
Wiem, że bywam trudna, ale to właśnie sprawia, że dwa razy bardziej doceniam tych, którzy zawsze są przy mnie. Gdy wszystko się zmienia, zmień wszystko.
Dostrzegam w ludziach to co dobre, zapominając że zawsze jest to drugie oblicze. Zupełnie z przyczyn niespodzianek prozy życia i ja do nich się zaliczę. Oto proszę.
Wybacz ale dziś ja nie do wyjścia stworzona: nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba tez trochę nie żyje.
Może jutro.
To o czym myślisz, tym się stajesz.
Człowiekiem jesteś, i może udajesz. Życie to niezwykła sztuka. Nie każdy znajdzie jego sens, a ten jest, choć traci czas swój ta i ów, by go odszukać.

Halo,
witajcie, rozmowę rozpoczynam i kciuki za mnie trzymajcie,
Ja powiem to co jest we mnie, a wy jeżeli natchnioną refleksję macie, odpowiedz mi wprost bez zwłoki dacie...


Lech Galicki
Magdalena Matuszewska

Wersja do druku

Jan Orawicz - 25.05.17 14:41
Solonka, co jeszcze tutaj w tym Kworum zasolisz? Ja nie jestem
z natury podlizusem,lizusem,czy lizandrem władzy jaka ona jest. Ja
popierałem kandydatów w wybrach- całym sercem i całym moim piórem.
Jeżeli teraz widzę,że niektóre obietnice wyborcze kuleją u wybranych,
to niestety, czuję się w obowiązku wskazywać na nie. A doskwiera mi
nadal zakomuszenie etatowe kraju.Nadal na wielu wiodących tzw.fuchach,
mamy krasnych osobników,którzy uprawiają tzw. opozycję!
Najwybitniejsi z nich to Prezydent Poznania,Gdańska,Sopotu,Opola i
zapewne jeszcze jest ich więcej. A to tylko jedna gromada skomuszałych
opozycjonistów,którym nowa prawicowa władza przeszkadza! I są
cały czas bezkarni! A ilu takich jest w administracji państwowej - z góry w
dół?! To są hamulcowi rozwoju Polski.I widzsz Solonka,że ja nie solę
ani się władzy nie podlizuję.Co trzeba to pochwalę,czy uwypuklę,a co
trzeba zganić to ja przed tym nie kryję się. Dla mnie postać Pani
premier - jako kobiety,była i jest godna podziwu. A to noszone Jej serce
na dłoni, wykorzystują tacy jak w/w i to mi doskwiera. Zresztą nie
tylko mi. Na koniec radze tobie Solonka rozważyć twoje podjazdowe
awanturnictwo.Od poczatku wybrałeś sobie moją osobę za przedmiot
swoich ataków. Skąd ta wrogość do mnie i o co tobie właściwie chodzi?!

A. Sołonka - 24.05.17 9:47
Gdybyś Lubomirze wszystko przemyślał do głębi nie pisałbyś bzdur, że jestem pogromcą starszego człowieka o nicku Orawicz. Mam szacunek do starszych ludzi, ale przecież są granice. Jeśli Orawicz pisze wierszyki dobre o Pani Szydło, a zaraz jej zarzuca, że jest odpowiedzialna za ludzi, którzy uprawiają lewactwo, to do kogo czynisz te zarzuty. Do mnie? Przecie ja stanąłem i będę stał w obronie właśnie Pani Premier!!!!!!!!!!!!!!!!
Polecam wam obojgu abyście zapoznali się z ordynacją wyborczą. A nie zmieniali poglądów jak kogutki na dachu.
Lubomirze, kot odwrócony do góry nogami, jest zawsze kotem, a nie psem, przynajmniej do czasu aż nie zdechnie. Tymczasem, ktokolwiek coś napisze jakiś tekst czy artykuł, to zaraz pojawia się twój estraz - aby o czymś, byle o niczym...
To właśnie o takich pisał Norwid

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

Powtarzam - bez światło-cienia....

Lubomir - 24.05.17 8:30
Panie Janie, staram się zawsze wszystko przemyśleć do głębi. Nikogo nie oceniam na podstawie jednej wypowiedzi czy życiowych potknięć. Dekalog staram się przykładać do innych, ale przede wszystkim do siebie. Szanuję Pana dokonania i wypowiedzi. Cóż, pan Solonka najwyraźniej nie chce pokazać się jako niezależny twórca krótkich form literackich, ale jako osobisty pogromca Pana. Myślę, że Pani Premier niejednokrotnie udowodniła swoją szlachetność i troskę o Polskę, Polaków i polskość. Jednak nie brakuje środowisk, które chciałyby zdyskredytować i ośmieszyć Głowę Polskiego Rządu. Podległych obcym stolicom widać nie ubyło. Ci zawsze działają według agenturalnego scenariusza: jeden krok do przodu {to dla uśpienia czujności Polaków!}, trzy kroki w tył. Zwierzęca wolność, nazywana liberalizmem - chroni przeróżnych szkodników, ciągle demolujących Polskę. Pozdrawiam jak zwykle.

A. Sołonka - 24.05.17 1:38
Orawiczu, z szacunku tylko dla twojego wieku nikt cie nie atakuje. To ty zaatakowałeś premier Beatę Szydło, pisząc: CZY mamy Rząd?! Kto jest odpowiedzialny za obsadę
kadry w administracji państwowej - z góry w dół?! Uwaźam,że Pani
PREMIER. Jeżeli tak Premier decyduje,to jest sprawa zadziwiająca!!
Inaczej też brak na to słów! I dodałeś, że osobiście jesteś tą sprawą rozczarowany.
***
Tracąc kontakt z rzeczywistością, nie znając prawa wyborczego, napisałeś bzdurę. Bo Pani Beata Szydło jako premier NIE ma nic wspólnego z wyborem prezydenta, wójta czy burmistrza. I dlatego takie pisanie - jak wiatr wieje - jest wodą na młyn lewackiej opozycji jaka zarządza miastem Opole. Nb. Wiśniewski popieral Komorowskiego.

Dla ciebie i Lubomira wyjaśniam, że: organy te j.w. wybierane są w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich oraz w głosowaniu tajnym.
Nie znając ludzi, nie widząc ich, nie uczestnicząc w życiu społecznym, nie mieszkając w Polsce, zachowujesz się jak wyrostek rzucając kamieniami zza wielkiej wody gdzie ci się podoba. Dlatego przypomniałem ci to delikatnie fraszką, że trzeba wybierać albo świecę albo ogarek.
Zdrówka życzę, życzliwie, bo tego ci najbardziej potrzeba

Jan Orawicz - 23.05.17 22:17
Panie Lubomirze w całości podzielam Pańskie - bardzo celne widzenie poruszanych spraw.Jest to temat głęboki i szeroki dla nas zmartwionych
o dalszą ludzką egzystecję naszej ojczyzny. Zachowania lewactwa itp
tworów jest niepokojące. Proszę zauważyć nastepny atak na mnie ze
strony nijakiego Solonki Za to,że napisałem 2 fraszki w obiektywnerj
tresci o tej wspaniałej Polce Pani Becie Szydło,której patriotyzm
pozwolił Jej zostać Premierem RP. Jest to postać Polki wybitnej i skromnej
zarazem. Ten cały pan Solonka nie wie,że ja nie byłem i nie jestem chorągiwką.Właśnie szedłem zawsze - ramię w ramię z tymi wszystkimi.
którym na sercu leżała wolna Polska. Za moje krytyczne fraszki i wiesze
na czerwonych bonzów zostałem wtrącony do kryminału w Potulicvach,
Tam chciano mnie - nawet powiesić w oddzielnej celi.Ale wśród obsługi więzienia byli ludzie,którzy z narażeniem uratowali mi życie.
Pozdrawiam,

Lubomir - 23.05.17 20:33
Panie Janie, myślę, że to jest cena jaką płacimy za decentralizację państwa. Ten fakt od razu usiłują wykorzystać różni wrogowie zewnętrzni i wewnętrzni. Momentalnie narobiło się tajemniczych samorządowców, promujących autonomie i separatystyczne regiony. Pojawili się niczym na rozkaz z Moskwy i Berlina - zwolennicy autonomicznych regionów czy wręcz autonomicznych republik. Człowiek uczciwy daje się zaskoczyć bezwzględnym agentom, folksdojczom i podobnym szumowinom. Ta antypolska swołocz zdewastowała polski przemysł, zniszczyła polską markę, teraz bierze się za demolowanie polskiej kultury. Rzekomo wszystko co polskie jest beznadziejne i nie warte kontynuacji. Opolszczyzna jest naszpikowana wojującymi antypolakami. Tu działają najsilniejsze gniazda niemczyzny. Po 1989 roku były przypadki,że miejscowi Niemcy zrywali tablice z polskimi nazwami miejscowości. To hołubienie rodaków Bismarcka i Hitlera może nas drogo kosztować w przyszłości. W Szwabii, Saksonii czy Brandenburgii Polacy nie mają żadnych praw, jako odrębny naród.

Jan Orawicz - 23.05.17 19:10
Solonka - jak zawsze solisz,bo masz rozsądek zasolony! Moje poglady nie
są zależne od wiatrów,co sobie ubzdurałeś w sposób okraszony złośliwoscią.
Jak się nie zna ludzi, to się nie wymyśla o nich dyrdymałów.Tak postepują
ludzie z kulturą! Widać,że co naturalne i Polskie to ciebie razi. Nie możesz
przeżyć fraszek o wielce szanownej osobie Pani premier B.Szydło. Ja żyję za wielka wodą i podlizywać się nikomu nie potrzebuję.Zresztą, jako Polak tak jestem wychowany przez moich rodziców,by mieć szacunek do tych
Polek i Polaków,którzy służą Polsce - swoimi uzdolnieniami,wiedzą i miłością
do Niej. Ja już niczego nie potrzebuję,bo przekroczyłem próg
długiego życia, za którym w każdej chwili czeka mnie odejście z tego
Bożego świata. Na koniec radzę tobie Polaku tego,że zanim coś o kimś napiszesz do wpierw poznaj tę postać. Zrezygnuj z cech ludzi porywczych, zazdrosnych i złośliwych! A wyjdziesz na tym - za progiem życia na drogę
do twego Stwórcy. To ja tobie radzę jako katolik,który wiele przeżył dobrych
i podłych spraw ze strony ludzi,a także kilka autentycznych dowodów na istnienie Pana Boga! Pozdrawiam,ze aszczerym życzeniem
rozwagi!

A. Sołonka - 23.05.17 11:43
Czyli jak wiatr wieje, tak Orawicz pieje.
Bo było tak, a teraz jest siak...
Łaska tego pisa na pstrym koniu jeździ
Nigdy nie wiadomo...
Co się w głowie jeźdźca gnieździ!

O premier Beacie Szydło... pisał...

Ma anielską duszę
I królewskie skronie!
Byłoby Jej do twarzy
W złocistej koronie!!!


Na premier B.Szydło

Dobrze, że od szydła
Załapała nazwisko,
Bo, co komuszki popruli,
Wnet pozeszywa wszystko!!

Jan Orawicz - 23.05.17 1:00
Panie Lubomirze po Poznaniu i Gdańsku jest Opole. A zarazem jest
takie pytanie? Czy mamy Rząd?! Kto jest odpowiedzialny za obsadę
kadry w administracji państwowej - z góry w dół?! Uwaźam,że Pani
Premier. Jeżeli tak Premier decyduje,to jest sprawa zadziwiająca!!
Inaczej też brak na to słów! Czerwoni tupeciarze dają swoje popisy -
zupełnie bezkarnie!! I w taki sposób wyrastają na bohaterów,a
nawet męczenników w krasnym kolorze! Pokazują,że jeszcze oni
decydują o Polsce! Ten mądrala z Opola powtórzył swój opór po
swoich poprzednikach! I tak leci sobie - zupełnie bezprawnie reakcja łańcuchowa! Tego się wielu z wyborców niespodziewało!! Także
osobiście jestem tą sprawą rozczarowany,bo w końcu w czasie akcji
wyborczej jako Polak i piszący, czułem się w obowiązku popierania
kandydatów za czołowe stery RP!

Lubomir - 22.05.17 20:22
Polskość z pewnością nie jest zaszczytem dla tzw prezydenta Opola. Tzw, bo z pewnością antypolskiego sabotażysty nie da się uznać za przedstawiciela polskiej administracji państwowej. Peowiec Wiśniewski czy raczej chyba Wischnewski -
zablokował Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. To ruch na miarę zburzenia Zamku Piastowskiego w Opolu - przez niemieckich zbrodniarzy. To cios w samo serce polskości na Opolszczyźnie. Nie tak dawno głośno było o kandydowaniu Niemca na urząd prezydenta Opola. Teraz wygląda, że dokonano przemytu stronnika Berlina na najważniejszy urząd w Opolu. Tylko czy Polska faktycznie ma być bezsilna wobec barbarzyńcy i jawnego renegata?. Dla zdrajców Polski, Polaków i polskości najłagodniejszą karą zawsze było skazanie na banicję. Lizanie niemieckich stóp w RFN, może odpowiadałoby Herr Wischnewski'emu?.

Oleńka - 22.05.17 12:20
Odpowiadam bez zwłoki autorom tego co tak mądre i piękne. Dziękuję za chwilę wzruszeń tego pięknego pisania. Tak! Polskość jest zaszczytem dla mnie!!!!!!!!

Lubomir - 22.05.17 9:21
Czerwona zaraza do spółki z brunatną zarazą, znów zwalczają polskość. Również w technologii i w przestrzeni elektronicznej. To realny fakt!. Elektroniczni kryminaliści ględzą przy tym o jakiejś rzekomej ...mowie nienawiści
dyskutujących ze sobą Polaków. Elektroniczni piraci - atakują, nękają i szantażują rzetelnych płatników!. Czemu się dziwić - w modelowej dla wielu 'Merkellandii', istnieje oficjalnie Partia Piratów. Napadanie na obywateli staje się tam zatem rzeczą uznawaną przez prawo państwowe.

Wszystkich komentarzy: (12)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Października 2009 roku
Zmarł Maciej Rybiński, publicysta, felietonista, pisarz i komentator polityczny, aresztowany w stanie wojennym (ur. 1945)


22 Października 1907 roku
Urodził się Jan Trepczyk, kaszubski literat i działacz społeczny (zm. 1989)


Zobacz więcej