Środa 28 Czerwca 2017r. - 179 dz. roku,  Imieniny: Florentyny, Leona

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 13.05.17 - 17:53     Czytano: [289]

Lobbyści i lichwiarze


Szanowni Państwo!

Zasada: „zastaw się, a postaw się” jest niewątpliwie bliższa Polakom niż idea oszczędzania. Warto jednak zapytać, czy ktoś dorobił się na rozrzutności? Tak, ale oczywiście nie na własnej, tylko wyłącznie na cudzej. Wmawia nam się uporczywie, że tylko to co nowe jest pożądane, chociaż gołym okiem widać, że nowe urządzenia psują się znacznie szybciej od starych, ale tu wypada być ślepym.

Naiwność ludzką wykorzystują oszuści wszelkiej maści. Zorganizowana szajka krąży po osiedlach wmawiając mieszkańcom, że nie odpowiedzieli na jakiś list, który oczywiście nigdy nie został wysłany. Daje to jednak pretekst do zastraszenia, że jak się domokrążcy do mieszkania nie wpuści, to poniesie się niewiadomo jakie koszty za prąd i gaz. Kiedy się go wpuści to... tego już nie wiem, bo nie wdaję się w dyskurs z naciągaczami.

Opędzić się jednak nie jest łatwo, bo lobbyści są wytrwali. A to wmawiają nam jakiś smog, a to, że powinniśmy zrezygnować z gotówki na rzecz elektroniki, a to szczepić się, nie wspominając o tysiącu leków natrętnie reklamowanych wszędzie, gdzie to tylko możliwe.

A długi rosną zarówno te, które sami zaciągamy, jak i te zaciągane w naszym imieniu przez rząd u zagranicznych bankierów. Z drugiej strony oszczędzać w banku też się nie opłaca, bo odsetki nie pokrywają nawet inflacji. Kupiłabym obligacje państwowe po rozsądnej cenie, ale bank mi ich nie proponuje.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Demokracja sterowana 16/2017 (305)

Szanowna Pani Małgorzato

Kłamstwo towarzyszyło działaniom ludzi od zawsze. Chrześcijaństwo zdefiniowało kłamstwo jako coś niegodnego, bez względu na okoliczności. Jeżeli chrześcijanin (oczywiście ten zdrowy na umyśle) mimo wszystko czasami (lub notorycznie) się nim posługuje, to albo ma wyrzuty sumienia albo przynajmniej świadomość, że postępuje nieetycznie. Problemem czasów współczesnych jest swoista MITOMANIA „sterowników” ludzkości. Mitoman nakryty na kłamstwie nie odczuwa z tego powodu żadnego zażenowania czy wstydu. Podobnie w życiu społecznym – ostentacyjne stosowanie kłamstwa (jako narzędzia sterowania ludźmi) i przyzwyczajanie nas do tego, że jest ono „normalnym” – jednym z wielu środków osiągania celów politycznych, jest przejawem tej swoistej MITOMANII. Sedno problemu leży nie w tym, że kłamstwo się stosuje (bo zawsze je stosowano), ale to, że mamy to w pełni zaakceptować. Czasy współczesne naznaczone są przewartościowaniem norm moralnych właściwych dla etyki chrześcijańskiej (w tym stosunku do kłamstwa), po to by ją ostatecznie wyrugować i zamienić na bardziej „praktyczną” w użyciu, tzn. przydatną do barbaryzacji ludzi. Proces ten, niestety, posuwa się w zaplanowanym przez jego twórców kierunku (z okresowymi tąpnięciami w niektórych krajach np. Orbana, może Trumpa) – co ciekawe i co gorsza, jest to kierunek inspirowany przesłaniem pewnej religii z wykorzystaniem właściwych dla tej religii zasad moralnych.

Z wyrazami szacunku – Ewa Działa-Szczepańczyk

........................................


Powieść w odcinkach

Małgorzata Todd
WOJNA WRON


Odcinek 8

Autobus uciekł Marzenie sprzed nosa dokładnie w tym samym miejscu, w którym trzydzieści parę lat wcześniej milicjant kazał Marcinowi „rozejść się’’. Minuty oczekiwania na przystanku postanowiła spędzić spacerując wzdłuż chodnika. Trochę ruchu dobrze jej zrobi. Przechodząc przed oknem kawiarni zatrzymała się i przejrzała w szybie. Ciemne tło dobrze odbijało jej twarz w rozproszonym świetle zachodzącego słońca. Niezbyt była zadowolona z uczesania. Fryzjer uporał się szybciej niż zwykle i obciął włosy za krótko, przez co jej drobna postać wydawała się jeszcze mniejsza.
Stojąc przed szybą zamyśliła się i były to myśli odległe od własnego wyglądu. Dotyczyły raczej względności, a może po prostu złudzeń. Szyba odbija jej obraz, bo tu gdzie stoi jest jeszcze widno, a tam ciemno. Gdyby było odwrotnie, to ktoś siedzący w kawiarni mógłby przeglądać się w szybie. Zamierzała właśnie ponowić przechadzkę, gdy... stało się coś niepojętego. Pierwsza myśl była absolutnie niedorzeczna. Jej włosy nie mogły przecież odrosnąć w ciągu kilku sekund. Następnie zdała sobie sprawę, że za oknem, w kawiarni, rozbłysło światło i to co ogląda nie jest już jej odbiciem, a czyjąś twarzą. W tym rzecz, że nie była to twarz obca. Wręcz przeciwnie, to była jej własna twarz. Sytuacja jest wręcz surrealistyczna, pomyślała. Czy aby nie postradałam zmysłów? W pierwszym odruchu chciała uciec jak najdalej od tego dziwnego miejsca, niewytłumaczalnego zjawiska. Opanowała się jednak. Nadal przecież widzi własną twarz, ale już nie na ciemnym tle, jak dotąd, a w oświetlonym pomieszczeniu kawiarni po drugiej stronie szyby. Tam za szybą siedzi jakaś dziewczyna po prostu łudząco do niej podobna.
To stanowczo wymagało wyjaśnienia. Marzena zapomniała o czekającym ją spotkaniu i energicznie wkroczyła do kawiarni. Jej sobowtór siedział na narożnej kanapce nieopodal okna przy małym okrągłym stoliku. Kiedy podeszła i bez słowa usiadła w foteliku naprzeciw nieznajomej, tamta, jakby na to czekała, w milczeniu napełniła dwa kieliszki czerwonym winem z karafki stojącej na stole.
– Pani na mnie czekała? – spytała Marzena i zaraz to pytanie wydało się jej samej niedorzeczne.
– Jakim cudem? – odparła tamta.
– Czy może mi pani wyjaśnić?... – zaczęła Marzena i urwała nie wiedząc co powiedzieć. Odłożyła torebkę na kanapkę, która półkolem sięgała miejsca zajmowanego przez nieznajomą. Milczenie się przedłużało.
– Nie mogę – odparła wreszcie tamta. Wyjęła z torebki dowód osobisty i położyła bez słowa przed Marzeną, której nie pozostało nic innego, jak zrewanżować się tym samym. Wszystkie dane prócz miejsca urodzenia różniły się kompletnie. No, ale w Warszawie urodziły się przecież miliony ludzi.

CDN

.....................................................................................................................

TEATRZYK ZIELONY ŚLEDŹ

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Z bratnią pomocą

Występuje Francuska Feministka Fatima.

Towarzysze i towarzyszki!

Przybyłam do waszego dzikiego kraju, żeby nauczyć was demokracji. Wiem na jakie niebezpieczeństwa się narażam, ale nie mogę stać obojętnie, gdy szaleje u was kaczystowski terror. Ludzie, zwożeni autokarami, muszą wychodzić na ulicę, żeby demonstrować przywiązanie do wolności i Unii Europejskiej!

A tymczasem my, wolni Francuzi, daliśmy właśnie odpór faszyzmowi! Wy też możecie wejść na drogę postępu! Spójrzcie na paryskie ulice z tymi tysiącami modlących się wiernych. Wiem, że mamy rozdział państwa od kościoła, ale nie od meczetu przecież, który co prawda, do modlitw nie jest nam potrzebny. Pomyślcie jak wyglądałby Pałac Kultury im. Stalina w podobnym otoczeniu!

Możecie również tego dokonać, tylko musicie się wziąć do roboty. My we Francji mamy trzydziesto pięcio godzinny tydzień pracy. Wystarczy, że wy podniesiecie swój do czterdziestu pięciu, co pozwoli wygospodarować dodatkowe fundusze na szczytny cel. Rozumiem, że wasze parafie próbowały przyjmować uchodźców, którzy wam pouciekali, bo za mało im płaciliście. Jest proste rozwiązanie – nie trzeba płacić po pięćset złotych na polskie dzieci, wówczas stać was będzie płacić po tysiąc na arabskie. Czyż nie jest to proste rozwiązanie!?

Mówiła Wasza Francuska Feministka Fatima.


KURTYNA

wersja audio-video







.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

13 maja 2017 r. | Nr 19/2016 (308)

Wersja do druku

Lubomir - 13.05.17 18:55
Hm...Zawsze opłaciło się się inwestować w ziemię i nieruchomości. Tyle tylko, że po wypłukaniu Polaków z wszelkich oszczędności, mogą to w zasadzie robić jedynie gangsterzy i Niemcy zainteresowani polską ziemią. Trudno było kiedykolwiek komu powstrzymać rozbój na Polakach. Przede wszystkim nie było nigdy w Polsce żadnej ustawy antylichwiarskiej. Łupieżca w krawacie mógł czuć się bezkarnie, jak antypolak na 'Marszu Wolności'.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

28 Czerwca 1960 roku
Urodził się Marek Jurek, polski polityk - były marszałek Sejmu.


28 Czerwca 1914 roku
Zamach w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Czyn ten stał się bezpośrednią przyczyną wybuchu I wojny światowej.


Zobacz więcej