Czwartek 24 Sierpnia 2017r. - 236 dz. roku,  Imieniny: Bartosza, Jerzego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.05.17 - 17:50     Czytano: [494]

Dział: Głos Polonii

Echa Wielkanocy w Chicago


O piątej rano lało jak z cebra, kiedy wyjeżdżaliśmy o świcie do kościoła. Tuż przed szóstą niebo nabrało jasnego koloru, jakby anioł rozpostarł skrzydła Zmartwychwstania, jakby Bóg Ojciec chciał przemówić do ludzi, „Ten jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. Na parkingu przy kościele Św. Jakuba zaczęło się robić tłoczno. W świątyni przystrojonej pięknymi ikebanami z kwiatów panowała wyczekująca cisza, która mówi do wierzących „Chrystus Zmartwychwstała, prawdziwie Zmartwychwstał”, pokonał śmierć. Ks. Andrzej Bartos proboszcz parafii św. Jakuba udała się po Monstrancję z Najświętszym Sakramentem, a potem ruszyła procesja wkoło kościoła. Na przodzie krzyż, ministranci, chorągwie , Chrystus pod baldachimem w rękach kapłana, później kapela z członkami teatru „Rzepicha”, wierni parafianie, goście.
„Wesoły nam dzień dziś nastał
Którego z nas każdy żądał:
Tego dnia Chrystus zmartwychwstał,
Alleluja, Alleluja!",
- rozległo się w świątyni, a potem na drodze radosnej procesji wokół kościoła. Największe święto w roku, naczelny dogmat wiary chrześcijańskiej.
Zmartwychwstanie Jezusa ma wielkie znaczenie dla chrześcijan; stanowi potwierdzenie boskim autorytetem tego wszystkiego, co sam Chrystus czynił i czego nauczał wędrując po ziemi świętej. W szczególności potwierdza prawdę o boskości Jezusa. Przez swoje Zmartwychwstanie otwiera ludziom dostęp do nowego życia. Przywraca ludziom łaskę Bożą.

Wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa jest dla wierzących zapowiedzią i gwarantem powszechnego zmartwychwstania wszystkich ludzi na dźwięk trąb Sądu Ostatecznego i wyboru sprawiedliwych, którzy wspólnie z Chrystusem obejmą Królestwo Boże i otrzymają życie wieczne. Koncepcja ta jest najpełniej opisana w ostatniej księdze Nowego Testamentu: Apokalipsie Jana.
Kościół katolicki mocno podkreśla, iż Zmartwychwstanie Jezusa to wydarzenie historyczne. Zmartwychwstanie zostało poświadczone przez uczniów, którzy rzeczywiście spotkali Zmartwychwstałego. Około 56 r. św. Paweł pisał do Koryntian: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi.”

Apostołowie na początku, nie wierzyli w możliwość, że Jezus może powstać z martwych. Nie mieli też powodu, by samemu wymyślać taką historię. Mamy wiele dowodów przez wiele wieków, jak również cudów, które zostały potwierdzone, zatem nie mamy wątpliwości, że Chrystus Zmartwychwstał, prawdziwie Zmartwychwstał. Każdy wierzący w Chrystusa stara się być na Rezurekcji. W Polsce na uroczystość Zmartwychwstania szli strażacy, którzy przez okres złożenia Jezusa do grobu trzymali warte, szły w strojach zespoły, organizacje społeczne niosąc chorągwie. Po Mszy św. rodziny zbierały się w domach aby wspólnie świętować.
Główną potrawą w tym dniu była „Święconka”, na którą wszyscy czekali, w roli głównej z białym barszczem ugotowanym na wędzonym boczku i żeberkach z dodatkiem chrzanu, octu, soli, pieprzu i wędliny, a wszystko to było święcone.. Do barszczu już na talerzu dodawano jajka, ser biały, szynkę, wędlinę według potrzeb indywidualnych. Kiedy barszcz był gotowany jego zapach roznosił się po całym domu, ponieważ gospodynie same kisiły go z rozdartych ziaren żyta, lub czerstwego chleba. Nie wykonywano, ciężkich prac, śpiewano pieśni, starano się zachowywać gonie. W tym dniu alkoholu nie spożywano.

Tak było nad Wisła, a jak jest na emigracji, na pewno polskie rodziny utrzymują tą piękną tradycję. Wszystkie kościoły, gdzie odbywają się msze w języku polskim wypełnione po brzegi i tak również było w kościele im. Św. Jakuba. Piękna liturgia w języku polskim, z homilią wygłoszoną przez ks. Andrzeja Bartos proboszcza parafii. Jak zawsze każde słowo przemyślane od pierwszego do zakończenia, ukwiecone licznymi przykładami ze współczesnego życia, często wywołujące gromki śmiech radości zebranych. Wiele osób lubi kazania ks. Andrzeja, bowiem na podstawie licznych przykładów pozostawia wiernym wiele do przemyślenia, a może do naprawy.
Na zakończenie wiersz autorstwa poety, prozaika Władysława Panasiuka:

Zmartwychwstanie

Przybita cierniem skroń do piękna powraca.
W ogrodzie moim kwiaty ze snu powstawały.
Przyroda wokół mnie zmartwychwstaje,
- a czemu ja nie mogę być zmartwychwstały?
Czemu tkwię owinięty w życia brudne szmaty?
nie potrafię ich zedrzeć i cisnąć do kosza.
Nie starcza mi na to utraconej wiary,
i żal na szmaty złamanego grosza.

Nawet wiosna nie potrafi mi przynieść radości.
Zatraciłem po drodze woń kwiatów w ogrodzie.
Dlaczego tak mało jest we mnie miłości,
i serca tak mało, co w piersi uderza?
A tu tyle piękna po drodze się błąka,
obok przechodzi tylu dobrych ludzi.
Dlaczego daleki jestem zmartwychwstania?
i nie potrafię z letargu się zbudzić.

Alina Szymczyk
Chicago
Foto: Archiwum parafii

       

       

       

       



Wersja do druku

Jan Orawicz - 10.05.17 15:53
Szanowna Pani poetko Alino, wielkie dzięki Pani za tak wysoką ocenę
mego poezjowania.Coś w tym jest,ale pewnikiem nie aż tak wysoko!
Najcelniej celuje mi się w najmniejszej formię litrrackiej,którą jest
fraszka. Zaraz sobie przypominam moje rodzinne miasto Bydgoszcz,
gdzie także w kawiarniach odczytywałem swoje fraszki, nagradzany
rzęsistymi oklaskami bywalców kawiarni.Bywało,że miłe panie - aż
częstowały mnie swoimi całusami. Raz sfraszkowłem jednego dużego
bydgoskiego krasnego bonza i wylądowałem aż na 2 lata do ciupy.
Tyle się dorobiłem w czasie rzadów tych spod sierpa i młota.Nie podaję
ze strachu nazwiska tego bonza,bo wyrażnie widać,że w Polsce jeszcze
komuna nie kuna!!! Od Warszawy w dół - w każdym urzędzie jeszcze
na wiodących etetach grzeją zadki czerwone gagatki. A ściślej żywy
przyrost krasnej bonzonerii, nazwany przez Panią redaktor Dorotę Kanię z
"Gazety Polskiej" resortowymi dziecinami. Pod tym tytułem, Pani Dorota
wydała ksiązke,którą warto poczytać. A dokładnie - "Resortowe Dzieci"
Serdecznie Panią pozdrawiam

Alina Szymczyk - 09.05.17 21:52
Drogi Panie Janie, Szlachetny poeto. Czuję się zaszczycona każdym Pańskim słowem. W pośpiechu za trwanie nie zawsze mam czas, aby napisać komentarz. Pana myśli zawarte wierszy mówią o wielkiej wartości jaką Pan w sobie nosi, gdyby wszyscy Polacy tak czuli jak Pan, nasza Ojczyzna byłaby wolna i potężna. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Jan Orawicz - 06.05.17 20:24
Droga Pani Alino, jako katolik serdecznie Pani gratuluję, pięknej nieustajacej
pracy dla naszego Kościoła Bożego! Po przeczytaniu tego Pani materiału
informacyjnego, take myśli na poczekaniu mnie naszły:
W utrzymaniu wiary

W utrzymaniu wiary w Boga-
W sobie i wokół siebie,
Czasu niewiele mamy,
Na marzenia o Niebie ...
Ale Niebo ma czas myśleć
O naszym zbawieniu,
Byśmy nie utonęli - na amen
W czarcim cieniu!
Bo nie chodzą po próżnicy
Zagony czarta!
Na każdym naszym kroku,
Sterczy ich czarcia warta!
Jak te czarcią wartę
Omijać bokiem?
Kiedy jest niewidzialna,
Naszym ludzkim okiem?
Ale,gdy jest Bóg
Z nami,a my z Bogiem,
Przechodzimy czarcie cienie -
Za każdym życia progiem!

Serdecznie pozdrawiam!!

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Sierpnia 1675 roku
Jan III Sobieski pokonał Tatarów w bitwie pod Lwowem.


24 Sierpnia 1944 roku
24 d. Powst. Warszaw.: Ciężkie walki o Stare Miasto. Zgrupowanie "Bełt" oczyściło z Niemców okolice ul. Marszałkowskiej i Poznańskiej


Zobacz więcej