Sobota 29 Kwietnia 2017r. - 119 dz. roku,  Imieniny: Hugona, Piotra, Roberty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 21.03.17 - 23:57     Czytano: [109]

Dział: Nasze zdrowie

Chcą żyć jak inni





"Mój głos. Moja społeczność" - to tegoroczne hasło Światowego Dnia Zespołu Downa . We wtorek, na całym świecie, można okazać symboliczne poparcie dla akcji zakładając kolorowe, niepasujące do siebie skarpetki.

Światowy Dzień Zespołu Downa obchodzony jest od 12 lat, a od 2012 r. pod auspicjami ONZ. Data - 21 marca - nie jest przypadkowa. Zespół Downa polega bowiem na tym, że w 21. parze chromosomów osoby z zespołem Downa zamiast dwóch, mają trzy chromosomy.

Dlatego wspierające wydarzenie organizacje, w tym m.in. stowarzyszenie "Bardziej kochani" zachęca, by 21 marca założyć - najlepiej trzy - skarpetki, w różnych, wesołych kolorach. "Jeśli jednak skarpetki to dla was za mało - załóżcie kolorowe ubrania. Kolory przewodnie ŚDZD to granatowy i czerwony" - apeluje stowarzyszenie.

Oprócz tego symbolicznego wsparcia akcji, na całym świecie zaplanowano z okazji Światowego Dnia Zespołu Downa szereg wydarzeń, które mają promować prawa osób z zespołem Downa do życia i pełnego uczestniczenia w życiu społecznym.

Jednym z nich jest międzynarodowa kampania "Mój głos się liczy", której celem jest przekonanie europarlamentarzystów do wsparcia finansowego programu badań nad zespołem Downa. Organizatorzy chcą ustawić w Europarlamencie zdjęcia osób z zespołem Downa, które w swoich językach ojczystych przekonują, że ich głos jest ważny.

Reprezentująca Polskę Patrycja mówi w kampanii: "W moim kraju jest wiele organizacji, które działają na rzecz osób z Zespołem Downa i ja należę do jednej z nich. Jestem członkiem Stowarzyszenia "Strzał w 10" w Olsztynie. Mam Zespół Downa, ale myślę niestandardowo. Chcę mieć takie same prawa, jak inni ludzie. Chcę móc decydować o sobie i swoich marzeniach. Chcę być słyszana. Dlatego bardzo ważne jest dla mnie, że mój głos zostanie usłyszany przez polityków z całego świata. To jest mój głos".

W Polsce do końca marca można wziąć udział w akcji charytatywnej, podczas której zbierane będą pieniądze na projekt Stowarzyszenia Bardziej Kochani "Mieszkanie chronione", który ma pomóc usamodzielnić się osobom z zespołem Downa. By na konto stowarzyszenia wpłynęło pięć złotych, wystarczy wykonać zdjęcie przekreślonej dłoni, oznaczyć je hashtagiem #LiniaProsta i opublikować w mediach społecznościowych. Jak tłumaczą organizatorzy akcji, pojedyncza, prosta i przecinająca dłoń linia to jedna z cech, które mogą wyróżniać osobę z zespołem Downa.

W kilku miejscach w Polsce organizowane są też we wtorek spotkania członków stowarzyszeń działających na rzecz osób z zespołem Downa, a także zjazdy rodzin z dziećmi z zespołem Downa.

Zespół Downa, zwany dawniej mongolizmem, to zespół wad wrodzonych spowodowany obecnością dodatkowego chromosomu 21. Osoby z zespołem Downa mają mniejsze zdolności poznawcze niż średnia w populacji zdrowej; wahają się one od lekkiego do średniego opóźnienia umysłowego. Pierwszy na odmienny wygląd niektórych dzieci z upośledzeniem umysłowym zwrócił uwagę pod koniec XIX w. angielski lekarz John Langdon Down. Od jego nazwiska pochodzi nazwa tego schorzenia. W Polsce nie są prowadzone dokładne statystyki urodzin dzieci z Zespołem Downa, jednak szacuje się, że osoby te stanowią ok. 1,4 proc. proc. społeczeństwa.
Ryzyko, że dziecko będzie miało syndrom Downa, rośnie wraz z wiekiem matki.

wiara.pl

Wersja do druku

adamajtis - 13.04.17 12:48
Nie wszystko wyjaśnione. Co powoduje, że w 21 parze chromosomów może się zdarzyć trzeci zamiast dwóch. Nie ma nic bez przyczyny. Nawet w organizmie człowieka sterowanym przez łańcuch genetyczny. Po to ten łańcuch jest żeby organizm mógł odbudowywać się wg konkretnego schematu czy programu. Komórki nie są nieśmiertelne. Ciągle następuje wymiana.
Znane są badania nad łańcuchem genetycznym i właściwie prawie wszystko już wiadomo. Prasa donosiła o rozszyfrowaniu ludzkiego genomu. Dodatkowy chromosom nie bierze się z niczego. Ma uzasadnienie w defektach spowodowanych wpływem zewnętrznym np. szkodliwe pożywienie matki, sterydy anaboliczne, stosowanie przez matkę pigułki antykoncepcyjne i aborcyjne, sztuczne antybiotyki, agresywne leki, również szczepionki nie do końca przebadane na dużej liczbie populacji, wreszcie wpływ szkodliwego i zatrutego otoczenia człowieka. To wszystko może degenerować łańcuch genetyczny. Chociaż niekoniecznie.
Z drugiej strony można zauważyć niebezpieczną grę koncernów farmaceutycznych powiązanych z politykami i finansistami.
Chodzi w globalnej polityce o depopulację ludzkości. Niektóre ośrodki mówiły coś o zredukowaniu populacji do ok. miliarda. Jeżeli tak to praktyka koncernów farmaceutycznych będzie szła w kierunku medycznego zahamowania procesu rozrodczości, szczególnie wśród azjatów i murzynów afrykańskich. Jak oni to mają zrobić nie wiem.
Badania prawie udowodniły, że można wpływać na rozrodczość poprzez szeroko rozpropagowanie antykoncepcji i aborcji oraz przez metody genetyczne z czym kultura cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej nie może się zgodzić.
Ten trzeci chromosom w 21 parze może być zwiastunem nadchodzącej depopulacji rodzaju ludzkiego na ziemi. Pseudouczeni coraz częściej grzebią w łańcuchu genetycznym człowieka i może się to źle skończyć dla wszystkich Homo Sapiens na ziemi.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29 Kwietnia 2012 roku
Zmarł Wiesław Chrzanowski, polski adwokat, prof. nauk prawnych, żołnierz AK, powst. warszawski, polityk. Marszałek Sejmu I kadencji (ur. 1923)


29 Kwietnia 1848 roku
Wojska pruskie rozbiły obóz powstańców wielkopolskich w Książu.


Zobacz więcej