Sobota 24 Czerwca 2017r. - 175 dz. roku,  Imieniny: Danuty, Jana, Janiny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.02.17 - 18:04     Czytano: [524]

Pierwsza sotnia UPA


74 lata temu, 9 lutego 1943 r., oddział Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”, uznany za pierwszą sotnię UPA, dokonał w kolonii Parośla I na Wołyniu masakry polskich mieszkańców, zabijając ponad 155 osób, w tym dzieci i niemowlęta. Zbrodnia ta była pierwszym masowym mordem na ludności polskiej, jakiego dokonała UPA.

Dowódcą oddziału, który zamordował mieszkańców koloni Parośla I w pow. Sarny, był Hryhorij Perehiniak „Dowbeszka-Korobka”, skazany przed 1939 rokiem za zabójstwo sołtysa-Polaka. Odsiadywał wyrok wraz ze Stepanem Banderą, przywódcą krajowego kierownictwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i znajdował się wówczas pod jego wpływem.

Oddział „Dowbeszki-Korobki” wszedł do Parośli przedstawiając się jako oddział partyzantki sowieckiej. Mieszkańców przekonano, by położyli się na podłodze w swoich domach i pozwolili się związać. Dzięki temu mieliby uniknąć podejrzenia i zemsty Niemców za „dobrowolne” goszczenie i karmienie partyzantów.

Nawet jeśli niektórzy Polacy mieli wątpliwości co do intencji „sowieckich partyzantów” to i tak sterroryzowani nie byli w stanie stawiać oporu
— pisze Grzegorz Motyka w książce „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”.

Związanych Polaków zamordowano siekierami, nie oszczędzając kobiet i dzieci. Z rzezi ocalało 12 rannych osób. Ukraińska Powstańcza Armia, kierowana na Wołyniu przez Dmytrę Kljaczkiwśkiego („Kłym Sawur”) i Iwana Łytwyńczuka („Dubowyj”) dokonywała masowych zbrodni na ludności polskiej. Zabijano nierzadko z niebywałym okrucieństwem. W mordowaniu Polaków brała również okoliczna ludność ukraińska, bywało, że pod przymusem. Były też przypadki ratowania Polaków przez Ukraińców, narażających w ten sposób swoje życie.

Największe nasilenie zbrodni miało miejsce 11 i 12 lipca 1943 r. Mordów dokonano wówczas w 150 miejscowościach powiatach włodzimierskiego, horochowskiego i kowelskiego. Zabijano również ludzi zgromadzonych na mszy w kościołach. Tak było m.in. w Kisielinie i Porycku.

Do największych masakr ludności polskiej dokonanych przez UPA na Wołyniu doszło m.in. w Janowej Dolinie (ok. 600 zabitych), Woli Ostrowieckiej (572-620 zabitych), Ostrówkach (476-520 zabitych). Według Ewy i Władysława Siemaszków, badaczy zbrodni UPA na Wołyniu, w latach 1943-1944 zamordowanych zostało co najmniej 33 tys. Polaków, lecz najbardziej prawdopodobna liczba ofiar wynosi 50 - 60 tysięcy.

Masowych mordów na Polakach dokonywała UPA na ludności polskiej także na terenach dawnej Galicji Wschodniej (do 1939 r. województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie). Zaczęły one narastać od lutego 1944 r. Do akcji wypędzania Polaków, palenia wsi połączonego z mordowaniem mieszkańców UPA przystąpiła na wiosnę 1944 roku. Zbrodni dokonano m.in. w Podkamieniu (100 - 150 zabitych), Berezowicy Małej (130 ofiar), Lipnikach (180 ofiar).

Oprócz członków UPA zbrodni na Polakach dopuszczali się Ukraińcy z 4. pułku policyjnego SS (m.in. w Hucie Pieniackiej - około 1000 ofiar, w Chodaczkowie Wielkim - 832 zamordowanych). Według Grzegorza Motyki na terenie dawnej Galicji Wschodniej zamordowano 30-40 tysięcy Polaków. Łączna liczba Polaków zabitych przez ukraińskich nacjonalistów wynosi najprawdopodobniej około 100 tysięcy. Grzegorz Motyka w książce „Od rzezi wołyńskiej do akcji ‘Wisła’” stwierdza, że akcja antypolska UPA była czystką etniczną, która jednocześnie spełnia definicję ludobójstwa.
pc/PAP

Dodatek historyczny wPolityce

Wersja do druku

Lubomir - 11.02.17 10:06
Sztuka jest językiem przemawiającym najbardziej. Wydaje mi się, że wciąż brakuje dzieł chociażby na miarę Oratorium Ponarskiego. Dzieł muzycznych, które potrafiłyby wstrząsnąć nawet sumieniami banderowskich ludobójców i ich potomków. Ukraina to wciąż ziemia skłócana przez antyukraińskich i antypolskich agentów, prowokatorów i wywrotowców. Prawdziwi Ukraińcy uciekają do Polski i na zachód Europy, uznając Ukrainę za piekło. Wydaje się, że neobanderowcy to twór skonstruowany przez Berlin i Moskwę, przez 'ojców założycieli' UPA/OUN.

Jan Orawicz - 10.02.17 20:26
Moje dodanie do komentaza. Polska powinna ściągnąć z Ukrainy wszytkich
Polaków,by ich uchronić od następnej rzezi banderowców. Tam
się na to wyrażnie zanosi!! Banderowcy to zwyrodnialcy bez kropel
uczuć wyższych. To taka dzicz człekopodobna!! Nie możemy do
tego dopuścić. Oczywiście to wymaga dość dużych wydatków,gdyż
są potrzebne mieszkania i praca dla tych biedaków. Ale nie wolno
oddać ich w zbrodnicze łapy banderowców!!! Do tego nie wolno nam
dopuścić! Ale o tej sprawie u nas panuje dziwna cisza! Wiem,że były
identyczne głosy - jak ten mój głos w tym komentarzu. A tu cisza - jak
makiem zasiał!! Komunistom sie nie dziwię,ale my Polacy z krwi i kości,
a zarazem katolicy nie możemy obejść bokiem tej bardzo ludzkiej sprawy!

Jan Orawicz - 10.02.17 17:01
... No,ale banderowcy odżyli i wzrastają w siłę. Nawet grożąc,że odbiorą
nam Kraków, jako - niby ich rdzenne miasto! A zatem, od wschodu mamy
zagrożenie rosyjsko -ukraińskie.I mamy zagrożony Kraków "Stolicę Polaków!"
A myśleliśmy,że ich Majdan,którego wspieraliśmy mocno stępi wściekłą
wrogość banderowców,którzy - rzec można dzięki nam Polalom z NSZZ"S"
załapali oddech, bo byli pod łapą CCCP,który padł z naszej poręki.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Czerwca 972 roku
Bitwa pod Cedynią. Mieszko I opanował Pomorze Zachodnie na prawym brzegu Odry z Wolinem i Szczecinem.


24 Czerwca 1981 roku
Miało miejsce pierwsze objawienie Matki Bożej w Medjugorje, na górze Krizevac.


Zobacz więcej