Wtorek 26 Maja 2020r. - 147 dz. roku,  Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.01.17 - 21:41     Czytano: [970]

1:0 dla PiSu (Aktualizacja)


Trwa blokowanie sali plenarnej polskiego Sejmu, strony okopały się na swoich stanowiskach. Wielogodzinne negocjacje w dniu, kiedy w południe miało się rozpocząć kolejne posiedzenie Sejmu i Senatu to kwadratura koła, syzyfowa praca, nic nieznaczące poczynania. Jedno jest tylko pewne, szef PO Grzegorz Schetyna wcale nie szuka porozumienia, on nie ma w tym interesu, aby konflikt wygasł.

Po ośmiu godzinach przedziwnych, w różnych konfiguracjach, rozmów przywódców ugrupowań sejmowych z marszałkiem, kiedy to ciągle pojawiały się coraz to nowe propozycje i uzgodnienia i ciągle ktoś stawiał nowe warunki, często zaporowe, sytuacja stawała się coraz bardziej krytyczna. Jeszcze na początku dało się zauważyć przebłyski porozumienia i tylko stanowisko PO było niezmienne. Ten ośli upór komentatorzy zaczęli z godziny na godzinę coraz wyraźniej nazywać po imieniu, jako wyrachowane i celowe działanie. PO zdecydowanie nie chce porozumienia, dla nich jedynym pożywieniem jest nieustający konflikt. Może i wcześniej sporo obserwatorów twierdziło już w ten sposób, ale dziś są na to niezbite dowody.

W pewnym momencie irytująca już była sytuacja, kiedy to rządzący ciągle wyciągali rękę do opozycji, cofając się o krok, czy pół kroku, debatowali, negocjowali, pomagali przede wszystkim Platformie wyjść honorowo z tego absurdalnego protestu, a w tym czasie Grzegorz Schetyna, napompowany ważnością, maszerował po korytarzach sejmowych z miną mędrcy i eskalował konflikt. Rósł, rósł… aż pękł. Przekroczył po raz kolejny granicę śmieszności. Senat w końcu przestał czekać, uchwalił budżet bez poprawek i przesłał do prezydenta. Koniec.

Sytuacja jest taka, że PO nadal deklaruje okupowanie mównicy i fotela marszałka, nie uznaje budżetu, pod Sejmem kolejna manifestacja KOD, ale „uporządkowana” przez służby, aby nie powtórzyła się sytuacja z 16 grudnia. Ryszard Petru nie wykorzystał szansy z wczoraj, gdy chciał poprawek w Senacie a dziś zmienił zdanie i zaostrzył stanowisko – niektórzy twierdzą, że przestraszył się Moniki Olejnik, która zbeształa go w „kropce nad i”, Kukiz i PSL chcą zgody a Jarosław Kaczyński ostrzega protestujących, że łamią nie tylko regulamin, ale i prawo karne. Niestety, Donald Tusk nie wytrzymał i dołożył swoje trzy grosze do kotła, mówiąc coś o rzekomo „nielegalnym budżecie”, miał szansę milczeć, a tak pogrążył się jeszcze bardziej.

Wieczorem jednak, pomimo zablokowania przez posłów Platformy i cząstkowo Nowoczesnej, mównicy, rozpoczęło się 34 posiedzenie Sejmu. Posłowie upamiętnili niedawno zmarłych parlamentarzystów, a także m.in. śp. gen. Brochwicza-Lewińskiego „Gryfa”, i za chwilę marszałek Kuchciński ogłosił przerwę w obradach do dnia jutrzejszego… zostawiając blokujących posłów w lekkim szoku z rozdziawionymi gębami. Mają tak stać do jutra. Gratulacje. Ciąg dalszy zapewne nastąpi.


............
12 stycznia 2017r.

I nastąpił. Po kilkukrotnym przesuwaniu, na prośbę PO, rozpoczęcia obrad drugiego dnia 34. posiedzenia Sejmu, w końcu wszystko się wyjaśniło. Platforma zrezygnowała z blokowania mównicy a marszałek wznawiając obrady ogłosił dwutygodniową przerwę. Buntownicy z podkulonymi ogonami opuścili salę posiedzeń. Trudno to merytorycznie skomentować, po prostu nie udało się zerwanie Sejmu. W przestrzeni publicznej pozostały jednak takie sformułowania jak ciamajdan, pucz, zdrada, liberum veto, pasztet na wigilię, szperanie w rzeczach osobistych innych posłów, śpiewy Muchy, Sylwester w Portugalii, faktury Kijowskiego, sanki w Austrii, szykanowanie posłów PiS, rzucanie się pod rządowe limuzyny, udawanie pobitego, trąbienie w ucho reportera, rozłam w KOD, walka o to, by było jak kiedyś itd., itd. Jedno jest pewne, opozycja wyszła z protestu potwornie poobijana, skłócona i pogodzona z porażką. Nie udało się w sposób siłowy przejąć władzę, pozostał niesmak. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla PiS. Czy będzie rewanż? Zobaczymy.

Dwutygodniowa przerwa w obradach pozwoli na przemyślenie i refleksję. Taka sytuacja nie może się już nigdy powtórzyć, ażeby tak się stało muszą również nastąpić zmiany nie tylko w regulaminie Sejmu ale i w Konstytucji. Powinny zostać również wyciągnięte konsekwencje przynajmniej do tych, którzy łamali prawo a dzierżą kierownicze stanowiska w polskim Parlamencie. A może nawet i delegalizacja PO?.
Takie przesilenie prawdopodobnie korzystnie wpłynie na dalsze działania rządu. Jakże inną mamy sytuację polityczną dzisiaj, aniżeli była choćby przed miesiącem. Tak właśnie wygląda zmiana ustroju politycznego w Polsce. Mamy to szczęście, w tym procesie uczestniczyć, chociaż nie wszyscy to dostrzegają. Opozycja jest bardzo słaba a po ostatnich wydarzeniach, kiedy to chciano zniszczyć w Polsce demokrację, właściwie poza Kukizem 15, nie istnieje. Z jednej strony szkoda, bo w każdym państwie demokratycznym opozycja jest ważna, ale cóż, mamy jak mamy. Prawo i Sprawiedliwość ma zielone światło do zmian, obecny rok to gospodarka, to pole do popisu wicepremiera Morawieckiego. Jest co robić.


Zbigniew Skowroński

Wersja do druku

MariaN - 13.01.17 11:43
Delegalizacja partii obłudy, czemu nie, najwyraźniej im to się należy. Należy przypomnieć, że to właśnie PO chciało tak zrobić z pisem kilka lat temu, bez powodu a teraz jest powód i to wyraźny

Lubomir - 12.01.17 15:27
Każde polskie ugrupowanie miałoby polskie cele. Inspirowani przez Moskwę czy np Berlin, nigdy nie będą mieć polskich celów. Służący obcym, powinni tracić polskie obywatelstwo. Brak lojalności wobec Polski musi kosztować. Utrzymankom obcych agentur i fundacji, nie są najwyraźniej zbytnio potrzebne pieniądze od polskich wyborców i podatników. Oni mają za zadanie kontynuować rujnowanie Polski. Gwarancje finansowe mają z zewnątrz.

MariaN - 12.01.17 14:14
Platfusi nigdy nie zaakceptowali wyników ostatnich wyborów, myśleli ze bedzie można tak jak było 9 lat temu, wskoczyć na stołki. Nic 2 razy sie nie zdarza. Teraz po nieudanym zamachu sprawcy muszą odpowiedzieć karnie bo inaczej zawsze sie znajdzie nowy zdrajca który bedzie chciał przejąć władze nie czekając na kolejne wybory. Śmieszni są ludzie z Platformy Obłudy wraz z kodowcami, śmieszne są ich hasła szczególnie to że walczą o demokrację. Jeżeli tak to niech czekają 3 lata do wyborów, może ich ludzie wybiorą w co należy wątpić. Śmieszne są też ich tłumaczenia, że np budżet nielegalny. To jak to jest, to poseł Szczerba będzie decydował czy budżet jest prawidłowy? Przecież to szaleństwo, ci ludzi mają w głowie sieczkę. To wszystko to tylko nic nie znaczace powody, ten najważniejszy to oderwanie od koryta, brak finansowania mafii i nawet wozny tu nic nie pomoże, to jest cienki skowyt marnych ludzików oderwanych od władzy

woźny z Jawora - 12.01.17 11:34
Gdyby rząd umiał udowodnić że podczas uchwalania budżetu było kworum, dawno by to uczynił. Sęk w tym że nie potrafi tego udowodnić, gorzej - są powazne podejrzenia że tego kworum nie było i o to jest cała awantura. Dlatego mamy teraz domniemany budżet łatwy do zakwestionowania w każdej chwili. To że miłosciwie nam panujacy udaja że nic się nie stało, to tylko ich zdanie godne baćki Łukaszenki. Dopóki funkcjonujemy we wspólnej Europie to pewne minimum standartów musi byc zachowane. Jak Unia sie sypnie, wrócą kontrole celne na granicach, kolejki i to co my starzy znamy dobrze, to wówczas wrzaskliwa gówniarzeria może zmadrzeje. Albo i nie zmądrzeje mieszkając w zapyziałym zaścianku omijanym przez turystów i inwestorów. Co do inwestorów, to już widać bo kilka tematów w okolicy poszło w 3,14sdu. Inwestorzy powiedzieli wprost: Poczekamy co sie u was w Polsce wykluje. Ale mamy w Jaworze fabryke silników Mercedesa. O tym że w Niemczech za kilka czy kilkanaście lat nie będzie można zarejestrowac nowego pojazdu z silnikiem spalinowym, u nas w super rozwinietej Polsce cicho sza! My marzymy o samochodzie elektrycznym dla Kowalskiego. Tak bezsensownych bajek nawet wnukom nie opowiadam, gdyż bajka powinna mieć szczesliwe zakończenie i morał czyli nauke na przyszłość. Dziś nauki nie widać a przyszłość ? Szkoda gadać.

Jan Orawicz - 12.01.17 5:12
Ta cała nadlewica,lewica i podlewica prowokuje Rząd,by puścił wreszcie
w ruch siły porządkowe! Oni wiadomo czego chcą. A chca być pogłaskani
pałami itp.Bo jak inaczej mają wyrastać na bohaterów i męczenników
swojej krasnej grandy-bandy? Bez takich osobników, zamiast Chwały mają
Chały!!! A tak, byłby krwawy temat w lewackich mediach.Michnik swoją "GW"
weymalowałby w krople krwi - z góry w dół.A że jest wielce tqlentny w łganiu
to by jeszcze - jak zwykle nałgał nad czerwonymi kroplami! Reszta krasnej
gałganerii -wzorem Michnika wychlapałaby swoje wszysko na kolor krwi!
A tu znów -cholera białe nici z tego wszystkiego,bo ani jeden bohater się
nie narodził i z tej kolejnej bandy -grandy! I jak w takiej sytuacji iść
do przodu, bez bohaterów w bandażach i o kulach.Schetyna z tej rozpaczy
wyreażnie schetyniał!! A co bądzie z Kijowskim? Miał nadzieje,że prawica
go weżmie w 4 kije i wyrośnie na męczennika KOD! A tu nagle, ani to ani
tamto...!! Na co wrósł Kijowski widać z daleka. Teraz te kolczyki,którymi
się wykolczykował i ten kok z tylu głowy,to wszystko świadczy o tym,że pewnikiem zmienia płeć,by swoim pociechom nie spłacać alimentów.A to
z tego prostego powodu,że już nie bedzie ojcem! Ale żarty żartami to jest
rzadki figurant. Gołym okiem widać,że na bohaterów i meczenników w nadlewicy.lewicy i podlewicy dalej się nie zaniosi!! To jest okropny dylemat!

sleep - 12.01.17 0:29
Otóż pan Z.S. tkwi w błędzie gdyż nie uważał lub .... no nie wiem co, aby było przyzwoicie? Nawet na myśl mi nie przychodzi że mógłby świadomie mijać się z prawdą. Jeśli zaś nieświadomie, to może czas zmienić zioło? Otóż marszałek Kuchciński nie wymienił numeru posiedzenia Sejmu czyli tak naprawdę nie wiadomo co otworzył i czego posiedzenie zawiesił na kołku do czwartku. Cyferkę podawali komentatorzy maści wszelakiej, natomiast facet z najwyższego stolca na sali nie dostał polecenia aby wymienić cyferkę.

Lubomir - 11.01.17 22:07
Rozwalanie Rzeczypospolitej Polskiej powstrzymane!. Renegaci Polski, nie wiedzieć czemu opłacani przez Polaków, są coraz słabsi. Wyglądają śmiesznie, jak obradujący w Kołobrzegu niemieccy partyjniacy z SPD. Są całkiem obcego ducha i całkowicie obcych umysłów. Ich nie przeraża gigantyczne zadłużenie Polski. Oni chętnie nakręcaliby Polsce kolejne pułapki zadłużeniowe, realizowane według scenariuszy czołowych antypolaków.

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Maja 1868 roku
Urodził się Otton Steinborn, polski lekarz, polityk, pierwszy prezydent Torunia w roku 1920 (zm. 1936)


26 Maja 2006 roku
Papież Benedykt XVI w ramach swojej pielgrzymki odprawił mszę świętą na pl. Piłsudskiego w Warszawie.


Zobacz więcej