Sobota 24 Czerwca 2017r. - 175 dz. roku,  Imieniny: Danuty, Jana, Janiny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.11.16 - 16:06     Czytano: [804]

Zmarł major Jan Janczak

Z głębokim żalem zawiadamiamy o odejściu na wieczną wachtę do Niebieskiej Eskadry członka Korpusu Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej (Nr 10934) - śp. majora Wojska Polskiego strzelca-radiotelegrafisty Jan Henryk Janczak herbu Pająk.

Przez 40 lat (1937-1977) służył w lotnictwie wojskowym i komunikacyjnym. Najpierw w 1. Pułku Lotniczym Warszawa/Okęcie, w składzie którego uczestniczył w Kampanii Wrześniowej 1939 roku. Jesienią 1941 roku, został zwolniony z niewoli sowieckiej w Workutłagu na Syberii i ewakuowany na Wyspy Brytyjskie. Przydzielony do 307. Nocnego Dywizjonu Myśliwskiego oraz 133 i 131. Skrzydeł Myśliwskich. Latem 1944 roku uczestniczył w desancie aliantów w Normandii (Operacja „Overlord”) a następnie wyzwalał okupowane przez hitlerowców terytorium Belgii i Holandii, kończąc swój szlak bojowy w Niemczech. Po zakończeniu II wojny światowej, w listopadzie 1946 roku powrócił do Ojczyzny, od stycznia 1947 roku podejmując pracę w Międzynarodowym Dworcu Lotniczym EPWA/WAW w szeregach Polskich Linii Lotniczych LOT oraz Zarządu Ruchu Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych. Nestor i wychowawca pokolenia kontrolerów ruchu lotniczego. Współzałożyciel Stowarzyszenia Lotników Polskich (1992 - Nr 003). Działacz społeczny i związkowy. Twórca Pracowniczego Ogrodu Działkowego im. Żwirki i Wigury na Okęciu (1949). Przewodnik turystyczny PTTK. Filmowiec („Dwaj panowie N”, „Przerwany lot”). Literat („Przez śniegi Kołtubanki i piaski Kermine”, „Podcięte skrzydła”, „Halo, tu Okęcie wieża!). Laureat „Błękitnych Skrzydeł” (2010). Odznaczony państwowymi orderami: Polonia Restituta 4 i 5 klasy oraz Napoleońską Legią Honorową 5 klasy. Dochował się licznej, czteropokoleniowej rodziny.
Spoczywaj w pokoju. Niechaj Ci ziemia lekką będzie.
Dossier RAF – 703396
ur. 1916-02-28 w Warszawie
zm. 2016-10-29 w Warszawie



Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w dniu 10 listopada 2016 roku (czwartek), godz. 10:00, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego (ul. Długa 13/15). Potem nastąpi przejazd do grobu rodzinnego: Cmentarz Komunalny Północny/Brama Zachodnia (wejście od pętli autobusu 110), Kwatera: S-II-13, Rząd: 7, Grób:19.

(red.)

     



Wersja do druku

W. Panasiukl - 09.11.16 2:17
Najwspanialsi odchodzą, o których za życia się zapomniało. Dobrze, że ktoś wspomni ich po śmierci, ale tak zawsze było. Gloryfikuje się na ogół tych, którzy służyli komunistom. Major zasłużył się Ojczyźnie.

Lubomir - 07.11.16 20:51
Śp major Jan Janczak, wspaniała postać, kwalifikująca się na patrona szkoły, ulicy, placu lub lotniska.

woytek - 07.11.16 11:40
Pani Ola musi być bardzo młodą osobą, bo niestety buja w obłokach, a historię zna książkowo i nie zawsze z rzetelnego źródła. Siłę bojową sowieckiego lotnictwa poznaliśmy 22 czerwca 1941 roku. Sam widziałem lecące w idealnym szyku setki niemieckich bombowców lecących na wschód. Po kilku godzinach wracali w podobnym idealnym szyku. Ciekawe dlaczego?

Robert - 07.11.16 0:19
Olenka! to jednak, ile ci płaca za te banialuki propagandy! cyt: "Patriota roku" stoi na czele naszego odmłodzonego i odmóżdżonego wojska". Taaa skad ty to wiesz? podaj źródło! - tylko że wszystko w Polsce trzeba zacząć od Początku. Patriota Roku, nie ma nic wspólnego ze stanem obecnej armii i sytuacją Polski. Trzeba mu oddać szacunek - naprawia nasze państwo,armię i zdolność obronną. Mafia ryżego, zdewastowała Polskę gospodarczo, kulturowo, militarnie - z barbarzyńcami i szabrownikami niemieckimi i rosyjskimi. A o rachunkach rekompensaty i odszkodowań za II WŚ zapomnieli, razem z tobą.

Ola - 06.11.16 17:43
Panie Robercie, przeczytajmy co pisze Bogusław Wołoszański o wrażeniach brytyjskiego generała Archibalda Wavella, który w 1936 roku był na poligonie kolo Kijowa na pokazie możliwości armii Trockiego.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/woloszanski_znamy_tylko_wypaczony_obraz_wrzesnia_1939_roku_5404.html

"Zagraniczni obserwatorzy wojskowi z podziwem patrzyli, jak tysiąc czołgów, które przebyły setki kilometrów, z marszu rozwijało bojowe formacje. Dla brytyjskiego generała Archibalda Wavella, który wiedział, że armia jego kraju dysponuje niewiele ponad trzystu czołgami, widok takiej masy pojazdów pancernych zgromadzonych na jednym poligonie był szokiem. A siła pancernej pięści zademonstrowana na wstępie ćwiczeń była tylko przygrywką do pokazów, które olśniły i przeraziły zagranicznych obserwatorów.
Zadziwieni patrzyli na wielkie samoloty...
...TB-3, z których wyskakiwały setki spadochroniarzy. W żadnym państwie świata nie myślano nawet o wojskach powietrznodesantowych, a pokazy pod Kijowem dowodziły, że w Związku Radzieckim są ich całe dywizje. Na łące lądowały duże samoloty transportowe, z których wyjeżdżały tankietki, samochody opancerzone i działa. Na oczach obserwatorów formował się oddział uderzeniowy, dysponujący artylerią i bronią pancerną. Był jak taran zdolny skruszyć obronę wroga, który nie mógł w tak krótkim czasie przygotować się do odparcia niespodziewanego ataku przeprowadzonego głęboko na tyłach frontu.
Dla oficerów z Zachodu wniosek był jeden: Armia Czerwona wkrótce będzie gotowa ruszyć na Zachód, a żadne z państw demokratycznych nie znajdzie dość siły, aby ją zwyciężyć."

Amerykanie pewnie nie wiedzą ile ich złota poszło w budowę tej najpotężniejszej na tamte czasy armii. Biedni Czesi wagon swojego złota w tajemnicy przetransportowali na Wyspy Brytyjskie i co z nim zrobili Anglicy ?
Agentura bolszewicka rozpracowała każdy kraj europejski na linii konfrontacji i zasobny w strategiczne surowce. Pakt antykominternowski był spóźniony o dwadzieścia lat. Polska była wtedy furtką do ataku żydobolszewików na Europę o czym sobie wtedy mało kto zdawał sprawę tak samo jak teraz gdy jesteśmy zapalnikiem w natowskiej bombie wymierzonej w Azję. Obca agentura rozpracowała nas teraz jeszcze lepiej niż przed wojną. "Patriota roku" stoi na czele naszego odmłodzonego i odmóżdżonego wojska.
Jak można było zrozumieć błędy prostych przedwojennych Polaków to tego co teraz się dzieje w Polsce podobno bez analfabetów trudno pojąć.

MariaN - 06.11.16 13:18
Dobrze, że ktoś o takich ludziach pamięta, źle, że dopiero jak odchodzą. Niech odpoczywa w pokoju.

Robert - 06.11.16 13:08
Ola, gdyby Jan Janczak w czasie II WŚ, był w Polsce i w Polskiej armii, uzbrojonej na poziomie brytyjskim - to by się rozprawiał, z niemcami i kacapami. Po raz kolejny, gloryfikujesz stronę niemców - ile ci płacą?

Ola - 05.11.16 19:39
Gdybym ja była zesłana przez żydobolszewików do Workutłagu to na pewno bym stanęła po stronie Niemców a nie walczyła z nimi w interesie żydobolszewickiej rewolucji.
Zupełnie inny los spotkał Stanisława Skalskiego po powrocie z Anglii do Polski ciekawe dlaczego.
Obozy na terenie Rosji w których żydobolszewicy przetrzymywali Polaków powinny być dobrze opisane na Wikipedii. Kto był komendantem, kogo zamordowano, kogo i gdzie przesiedlano ?

https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Workut%C5%82ag&action=edit&redlink=1

O Workutłagu nie ma ani słowa. Ludzie odchodzą i coraz trudniej będzie spisać fakty.

Wszystkich komentarzy: (8)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Czerwca 1946 roku
Podczas próby przebicia się przez kordon obławy koło wsi Piotrówek na Lubelszcz. zginął major Marian Bernaciak ps. "Orlik", dowódca Inspekt. WiN Puławy


24 Czerwca 972 roku
Bitwa pod Cedynią. Mieszko I opanował Pomorze Zachodnie na prawym brzegu Odry z Wolinem i Szczecinem.


Zobacz więcej