Wtorek 10 Grudnia 2019r. - 344 dz. roku,  Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.08.16 - 13:22     Czytano: [814]

Quo vadis Europo?


Pseudodemokracja zrównuje wszystkich bogów i wszystkie religie. Pogański Światowid i ateistyczny nadczłowiek Marx, są stawiani na jednym poziomie - z naszym Bogiem, Bogiem Wszechmogącym w Trójcy Jedynym. Bóg hinduistów i tybetańskich buddystów jest proponowany zamiennie europejskim chrześcijanom. Szaleństwo przypodobywania się innym, wciąż trwa. Ceną za to jest upadek własnej tożsamości religijnej i własnej wiary. Nic dziwnego, że coraz więcej Szwedów, Brytyjczyków i Holendrów mówi o potrzebie rekatolizacji ich Kościołów i wiernych, a Czesi znów wyrastają na naszych Braci w Wierze. Intensywnie szukają swojej religijnej tożsamości - laicyzowani Francuzi, Belgowie, Bawarczycy i Saksończycy. Dzisiaj chrześcijańskiej wiary nie trzeba bronić i krzewić mieczem i karabinem, ale piórem, fortepianem i gitarą. Wielka liczba współczesnych męczenników za Chrystusową wiarę, dowodzi żywotności i dynamiki naszego Kościoła. Zaczynają sobie z tego zdawać sprawę fanatycy islamscy.


Infantylna Europa

To Europa, która ubiera w strój niemowlęcy yorka i wozi go w dziecięcym wózeczku spacerowym a nie widzi armii wynędzniałych bezrobotnych i bezdomnych - rdzennych obywateli Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Rumunii, Grecji i Półwyspu Bałkańskiego. To Europa, która coraz bardziej przypomina kontynent sprzed Narodzenia Chrystusa, kontynent wielu pogańskich bogów. Europa, która za punkt honoru obiera sobie walkę z własną tożsamością i z identyfikatorami tej tożsamości. To Europa samookaleczająca siebie. To Europa, która lekarstwa dla siebie zaczyna szukać we wznowionym wydaniu "Mein Kampf"u" Hitlera. Hańbą jest, że to nowe wydanie wypocin Hitlera dołącza jako darmowy dodatek do swojej gazety włoska "Il Giornale". Psychofani Hitlera chcą znów "naprawiać"" Europę. Szkoda, że nie próbują tego robić poprzez wszczęcie drugiego etapu realnej denazyfikacji niemieckiego molocha. Przykro, że cudowny język włoski, próbuje się hańbić bełkotem niemieckiego psychopaty i ludobójcy. Ten psychopata i ludobójca do swojego dzieła niszczenia wprzęgał także zwerbowanych muzułmanów, tak obecnie hołubionych przez niemieckich polityków i ich sympatyków. Ci sympatycy nie mówią już od dłuższego czasu o niemieckim nazizmie, ale mówią o jakimś rozmiękczonym i rozwodnionym bezpaństwowym i beznarodowym nazi-faszyzmie.


Wewnętrzne uchodźstwo

Kiedy po spektakularnym uwolnieniu europejskich rynków, zanosiło się na dynamiczną współpracę przemysłów górniczych Zagłębia Górnośląskiego i Zagłębia Lwowsko-Wołyńskiego, niewidzialna ręka sabotażu zaczęła rujnować obydwa, przemysłowe regiony. Bieda z nędzą zaczęły być nazywane ...pozytywnymi przemianami. Górnicy i ich rodziny zaczęły desperacko szukać środków do życia, niemal w całej Europie. Energetykę jądrową propagandowo wyszydzili Niemcy. Czernobyl też nauczył wiele ludzi znad Dniepru. Liczyli na węglowy boom. A tu zaczęła się węglowa zagłada. Największe wewnętrzne uchodźstwo w Europie zaczęło dopadać sąsiadów z obu stron Bugu. Wykwalifikowani pracownicy kopalń zaczęli szukać jakichkolwiek, chociażby dorywczych, sezonowych zajęć. Z pracowników wolnych i uprzywilejowanych - stali się współczesnymi galernikami. Tylko nielicznym udało się załapać do prac w górnictwie hiszpańskim i na budowie hiszpańskich tuneli. Wieloetniczni Hiszpanie w większości nie odróżniają Polaków od Ukraińców i Czechów z Zagłębia Ostrawsko-Karwińskiego. Dla nich wszyscy są Polakami, mówiącymi w swoich lokalnych gwarach.


Menele atakują!

Polaków usiłuje się przekonać do jakiejś abstrakcyjnej, bezgranicznej wolności. Ta "złota wolność" jest szczególnie widoczna w nowomowie chamów, udających nową inteligencję i propagujących jakąś nową mowę regionów. Menele najwyraźniej wkroczyli do handlu. Nawet w tak nieskażonej bolszewizmem i marksizmem uzdrowiskowej Wiśle, można odkryć promotorów degradacji polszczyzny. Znudzeni pięknem języka znad Wisły, promują regionalne trunki: "cysto kurwica", "kurwica", "prze kurwica", "czorno kurwica", "staro kurwica", "zajebista". Oto wynalazki liberalizmu!. Jest to chyba zarazem jakaś próba nobilitacji lokalnego bełkotu - do rangi oficjalnej gwary językowej, a może raczej próba niszczenia ojczyzny-polszczyzny!. Menele to wyznawcy religii handlowej. To pewnie tacy nazwali karczmę na Kubalonce - "Karczmą u Franza Josefa". Dla zysku, mogliby nazwać ją nawet "imieniem doktora Josefa Mengele", gdyby tylko polska opinia publiczna pozwoliła na to. Oby tylko językowe chamstwo nie rozprzestrzeniło się od źródeł Wisły - po jej ujście, po Bałtyk. Oby nie zabrakło polonistów i obrońców pięknej, literackiej polszczyzny. Obrońców wspaniałego spoiwa, jakim jest język ojczysty. Język nie będący jedynie martwym zapisem, ale będący łącznikiem, mającym także swój duchowy wymiar.


Rozbój w biały dzień?

Rządy panów reformujących polski stan posiadania - Herr Buseck-a i Herr Thuzka, dokonały wielu spustoszeń i wynaturzeń. Narzuciły wręcz jakiś niemiecki, neonazistowski system myślenia i działania. Wyrzuciły poza margines społeczeństwa - miliony bezsilnych i bezradnych rodaków. Narzuciły nowy totalitaryzm. Widać to szczególnie w medycynie i w szkolnictwie. Dziedziny te zostały przekształcone w pola walki o pieniądze. Zostały przetransformowane w biznes. To totalne nieporozumienie!. Ludzie, którzy posiadają ubezpieczenie zdrowotne wynikające ze stosunków pracy, są po gangstersku szantażowani i zmuszani do stu procentowej odpłatności. Czyżby służący opieką medyczną działali w Kosmosie albo w ojczyźnie potomków hitlerowskich notabli i kapitału Hitlera?. Cierpiący ból pacjent nie jest w stanie odrzucić wysoko płatnej oferty. On chce pozbyć się bólu, ale chciałby także mieć za co żyć - po kontakcie ze służbą zdrowia. Czy szpital, przychodnia ale i coraz częściej i coraz bardziej płatne szkolnictwo wszystkich szczebli, naprawdę musi stawać się areną finansowego wyścigu szczurów?. Ani w medycynie, ani w szkolnictwie - nie powinno być miejsca dla baronów, murgrabiów czy krezusów. Tutaj zawsze byli i są potrzebni humaniści. Ludzie wielkich umysłów i kwalifikacji, ale i ludzie wielkich serc. Tutaj nie są potrzebne żadne eksperymenty totalniaków. Wystarczy znajomość Hipokratesa i głęboko ludzka mądrość cywilizacji Aten i Rzymu. Głęboka znajomość naszej cywilizacji.


Na rubieżach Rzeczypospolitej Polskiej

Oby promowany przez niemieckich propagandystów regionalizm, nie był promocją niemczyzny np w polskiej części Łużyc czy na Śląsku Opolskim. Niemczyzna to przecież symbol zaborów i okupacji, ale oby stał się krzewieniem łużyckości, krzewieniem języka łużyckiego i łużyckiej kultury, jako składowej - wielkiej, wczesnosłowiańskiej i polskiej kultury. Oby było podobnie na obszarach pogranicza polsko-czeskiego, polsko-słowackiego, polsko-litewskiego, polsko-białoruskiego, polsko-ukraińskiego i polsko-rosyjskiego. Wciąż trzeba dokopywać się do pokładów propolonizmu a nie antypolonizmu. Np wielu Rosjan jest świadomych polskich korzeni i lubi, gdy o Kaliningradzie mówi się po prostu - Królewiec a o Sowietsku - Tylża, lub Tylża nad Niemnem. Rosjanie są bardziej propolscy i proeuropejscy jak... Rosja.


Opowiadanie

Guten Morgen!
"Guten Morgen!" - usłyszał Dziadek, kiedy otworzył drzwi swojego domu. Spodziewał się tej wizyty. Składał mu ją sosnowiecki Volksdeutsch. Jeden z nielicznych, którzy zhańbili się w mieście nad Czarną Przemszą - kolaboracją z hitlerowcami. "Dzień dobry!" - z godnością odpowiedział Dziadek. Panie Rokita, chciałem złożyć panu propozycję. Proszę wejść! - zachęcił mój przodek nachodźcę. Pan jest światłym człowiekiem, lata spędził pan w Ameryce, biegle mówi pan po angielsku, jeden z pana przodków nosił niemieckie nazwisko. Polska praktycznie nie istnieje. Powinien pan wyciągnąć z tego logiczne wnioski. Szary nie przestawał wciąż mówić. Widać "gadające głowy" to niemiecki wynalazek. Pewnie wynalazek doktora Goebbelsa. Po prostu - zagadać przeciwnika na śmierć. Dziadek znał Szarego jako jednego ze swoich dawnych klientów. Czasami przychodził po coś do sklepu. Teraz jednak Szary pisał się Schary i był niemieckim urzędnikiem, który był w stanie załatwić nawet KL Auschwitz. "Proszę wyjść!" - krzyknął Dziadek zdecydowanie. "Proszę nigdy nie przychodzić do mnie z takimi propozycjami!". "Bydlę!" - dodał Dziadek, gdy konfident zamknął drzwi. Potem przyszła wojenna poniewierka. Wysiedlenie ze Środuli, zarekwirowanie sklepu przez niemiecką administrację i próby przetrwania w wojennym lokalu zastępczym. Doszła jeszcze praca Dziadka w strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Dziadek nie dożył końca wojny. Organizm nie wytrzymał wojennych przeciążeń. Los zdrajcy Szarego nikomu nie był znany. Może po wojnie zmienił tożsamość?. Może zainspirował to, czego nie zdołali przeprowadzić hitlerowcy?. Może zainspirował wyburzenie Środuli?. Wyburzenie praktycznie bez właściwego odszkodowania?. Los potrafi szydzić z uczciwych. Zdrajca do pewnego etapu potrafi być bezwzględny. Jednak przeważnie uczciwość wygrywa. Cisza potrafi pokonywać hałas.


Lubomir

Wersja do druku

MariaN - 12.08.16 15:15
Europa rzadzona przez lewaków dochodzi do ściany, sama sie unicestwia. Jedyny ratunek to sięgniecie do korzeni, jak zwykle zresztą. A korzenie wyraźnie chrześcijańskie czy to sie Niemcom podoba i Francuzom czy też nie. Polska odegra ważną rolę w odzyskaniu wiary na kontynencie, ale jeszcze sytuacja nie przebiła dna, jeszcze chwila. Pilnujmy Polski.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

10 Grudnia 1896 roku
Zmarł Alfred Nobel, wynalazca dynamitu (ur. 1833)


10 Grudnia 1339 roku
Zmarła Jadwiga Kaliska, królowa Polski, żona Władysława Łokietka (ur. około 1266)


Zobacz więcej