Środa 5 Sierpnia 2020r. - 218 dz. roku,  Imieniny: Emila, Karoliny, Kary

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.07.16 - 22:15     Czytano: [652]

Trochę spóźniona, ale jest





Uchwała Sejmu w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1943–1945

11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów okolicznościowej uchwały, którą podjął dziś Sejm.

W uchwale Sejmu w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1943–1945 Izba zwróciła uwagę na szczególnie trudne doświadczenia ziem dawnych wschodnich województw Rzeczypospolitej w czasie II wojny światowej. Jak napisano, „na tych terenach ścierały się dwa największe totalitaryzmy XX wieku: III Rzesza Niemiecka i komunistyczny Związek Sowiecki”.
- Działania niemieckich i sowieckich okupantów stwarzały sprzyjające warunki do budzenia się nienawiści na tle narodowościowym i religijnym, a podejmowane próby osiągnięcia porozumienia przez przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego z ukraińskimi organizacjami nie przyniosły rezultatu - czytamy w dokumencie.
- W lipcu 2016 roku przypada 73. rocznica apogeum zbrodni, której dokonały na ludności cywilnej Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej działające na tamtych terenach oddziały Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a także dywizja SS Galizien oraz inne ukraińskie formacje współpracujące z Niemcami - głosi uchwała.

Jak napisali posłowie, „w wyniku popełnionego w latach 1943–1945 ludobójstwa zamordowanych zostało ponad sto tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, głównie chłopów. Ich dokładna liczba do dziś nie jest znana, a wielu z nich wciąż nie doczekało się godnego pochówku i upamiętnienia”. W dokumencie czytamy, że oprócz Polaków zamordowani zostali także Żydzi, Ormianie, Czesi, przedstawiciele innych mniejszości narodowych oraz Ukraińcy, którzy stanęli po stronie ofiar.
– Przypominając zbrodnie ukraińskich nacjonalistów, nie można ani przemilczeć ani relatywizować polskich akcji odwetowych na ukraińskie wioski, w wyniku których także ginęła ludność cywilna. Te wszystkie tragiczne wydarzenia powinny być przywrócone pamięci współczesnych pokoleń - zaapelowali posłowie.
W przyjętym dziś dokumencie Sejm podkreślił też, że „ofiary zbrodni popełnionych w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów do tej pory nie zostały w sposób należyty upamiętnione, a masowe mordy nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem”. Izba w uchwale oddała hołd „wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej Polskiej bestialsko zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów”. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraził również „najwyższe uznanie dla żołnierzy Armii Krajowej, Samoobrony Kresowej, Batalionów Chłopskich, którzy podjęli heroiczną walkę w obronie zagrożonej atakami ludności cywilnej”. Posłowie skierowali także apel do Prezydenta RP o uhonorowanie tych osób odznaczeniami państwowymi.

Ponadto, jak czytamy w uchwale, Sejm „wyraża szacunek i wdzięczność Ukraińcom, którzy narażając własne życie, ratowali Polaków, oraz apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o uhonorowanie tych osób odznaczeniami państwowymi”.
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przypomina również postawę znacznej części ludności ukraińskiej, która odmawiała udziału w napadach na Polaków - głosi uchwała.

W dokumencie Izba również solidaryzuje się z „Ukrainą walczącą z zewnętrzną agresją o zachowanie integralności terytorialnej”. - Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża przekonanie, że jedynie pełna prawda o historii jest najlepszą drogą do pojednania oraz wzajemnego wybaczenia – podkreślili posłowie w uchwale.

Sejm RP

Wersja do druku

Lubomir - 25.07.16 13:05
Ponieważ uczciwy polski kapitał został rozgrabiony albo zdemolowany spółkami i spółeczkami, stosunkowo łatwo było wedrzeć się w polski obszar - niemieckim fundacjom rządowym i różnym niemieckim inicjatywom strategicznym, finansowanym przez Berlin. Takim spłodzonym przez Niemców politykiem był m.in. minister obrony, 'współorganizator' Tragedii Mirosławieckiej i Tragedii Smoleńskiej. Śmierć m.in. najepszych polskich pilotów od dawna była marzeniem niemieckich strategów z Luftwaffe. Autor scenariuszy dokładnie dobierał sceny i rozpisywał role. Niemcy dostają szału na jakiekolwiek formy zbliżenia polsko-ukraińskiego, polsko-rosyjskiego, polsko-litewskiego czy polsko-białoruskiego. Banderowcy szkoleni przez niemieckie siły zbrojne, to nie ostatnia obca formacja wytresowana przez Berlin. Obecnie armia niemiecka przystępuje do szkolenia wojskowego uchodźców z Syrii.

Witia Jarosz - 25.07.16 8:27
Polacy nie tworzyli z Niemcami jakichkolwiek sił zbrojnych. Polacy jako zbiorowość nie eksterminowali innych narodów. Ukraińska formacja SS Galizien, również OUN-UPA współpracowali z hitlerowcami, otwarcie zwalczali Polaków i wojska polskie gdzie to było możlwe.
Zarówno Bandera , Szuchewycz ściśle współpracowali z nazistami i byli pod ich wpływem.
Przeciwnicy Polski wyszczególniają kilka polskich nazwisk polskich tzw. folksdojczów , którzy już przed wojną zostali obywatelami III Rzeszy. Wyjątki nie czynią reguły.
Znane są fakty walk w szeregach nazistów w Powstaniu Warszawskim 1944 r. komand ukraińskich, które były najbardziej bestialskie i zbrodnicze, dokonując mordów na ludności cywilnej Warszawy.
Polska okazała się jednym z niewielu państw w europie, która nie poszła na współpracę z nazistami niemieckimi.
Bandera został zamordowany już po wojnie w Niemczech jako zbrodniarz wojenny na którego wydano zaoczny wyrok śmierci.
Co by było gdyby Niemcy chcieli czcić w wymiarze państwowym Hitlera i jego zbrodnie. Naziści (faszyści ukraińscy) robią to teraz za przyzwoleniem władz państwowych i braku reakcji a nawet zgody władz polskich i tzw. cywilizowanej europy.
Faszyści ukraińscy metodą małych kroczków przywracają opinii europejskiej i światowej do życia zbrodniczy faszyzm ukraiński z okresu 1939-47 uwiarygadniając faktami dokonanymi takich przedstawicieli formacji faszystowskich jak Bandera i Szuchewicz, stawiając ich na piedestale sławy, chwaląc jednocześnie ich bestialskie zbrodnie na dziesiątkach tysięcy bezbronnych i niewinnych cywilów, tylko dlatego, że byli Polakami.

Zamordowani okrutnie rodacy nie mogą się bronić. Nigdy nie będzie zgody na pochwałę okrucieństwa i zbrodni w imię wyimaginowanej wolności. Oni mieli taką samą jak my. Jednak zachowywali się gorzej niż zwierzęta. Jak krokodyle przy wodopoju na afrykańskiej sawannie.
Należy bezwzględnie i jednoznacznie w tym miejscu powiedzieć że, Niemcy działali na wszystkich frontach żeby osłabić Polskę jeszcze przed wybuchem wojny. Wykorzystywali dążenia sąsiadów Polski m.in. Litwy, Ukrainy(Ukraińców) w ich planach uzyskania niepodległości. Nacjonaliści a raczej faszyści ukraińscy indoktrynowani byli przez wywiad niemiecki i rząd hitlerowski, który finansował działania UPA-OUN w trakcie wojny.
Ta "miłość" trwa do dzisiaj tylko jest skrzętnie ukrywana przez rządy niemieckie.

PiS znowu dał plamę. Zamiast specjalnej ustawy na tę okoliczność Polacy mają się zadowolić nic nie znaczącą uchwałą.
W tym miejscu należy stwierdzić, że PiS bardziej dba by nie "urazić" banderowców niż o narodowy, polski interes w kwestii jednoznacznego potępienia zbrodniarzy i przywrócenia godności bestialsko zamordowanym rodakom. Również prezydent Kaczyński grzeszył naiwnością w głaskaniu faszystów i nacjonalistów ukraińskich.
Aż ciśnie się na usta pytanie. Czyj interes reprezentuje polski rząd i PiS?

Lubomir - 24.07.16 19:35
Wciąż mało mówi się o inspiratorskiej roli niemieckich ludobójców. Bez niemieckiego perfekcjonizmu ludobójstwa - nie byłoby bratobójczej zbrodni na Polakach Wołynia!. Niemcy lubią liczyć. Warto byłoby zachęcić ich do wyliczenia zbrodni popełnionych przez nich in. w d. Województwie Wołyńskim. Rzecz jasna rachunki za wyrządzone Polakom krzywdy, też powinny zostać wystawione. Głównie niemieckim inspiratorom zbrodni.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

05 Sierpnia 1864 roku
Na stokach Cytadeli warszawskiej został stracony Romuald Traugutt, dyktator Powstania Styczniowego.


05 Sierpnia 1944 roku
5 d. Powst. Warszaw.: Baon "Zośka" zdobywa "Gęsiówkę", uwalniając 348 Żydów. Niemcy mordują w Szpitalu św. Łazarza ok. 1000 osób


Zobacz więcej