Sobota 7 Grudnia 2019r. - 341 dz. roku,  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 26.06.16 - 10:03     Czytano: [914]

Po Brexicie też jest życie


Jak mawiał stary, dobry William Shakespeare, Unia jest dziś na kolacji, ale nie tam gdzie ona je, lecz tam gdzie ją jedzą: i to na własne życzenie. Jednak rozmiar kosmicznych bredni i wydumanych zagrożeń, jakie są wypisywane po zakończonym referendum w Wielkiej Brytanii i jakie są nadal wygłaszane w polskich mediach, na czele z TVN-24, przez tzw. polityczno-medialne autorytety zakrawa na rekord świata.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski ogłosił urbi et orbi, że Brexit to koniec Wielkiej Brytanii. Czy to przerażenie jest uzasadnione, skoro po wyjściu Wielkiej Brytanii, zawsze pozostaje jeszcze cała Finlandia. Red. Tomasz Lis uznał Brexit za katastrofę, pisarz Janusz Głowacki „czuje lekką panikę, niesmak, strach, a nawet obrzydzenie”. Nawet lider rockowej kapeli Kult wieszczy koniec dominacji Londyńskiej City. TVN-owscy spece od polityki i ekonomii wieszczą, że 400 tysięcy Polaków w Anglii może się już pakować, choć to właśnie eurosceptyczni politycy brytyjscy zapewniają, że polskim pracownikom nic nie grozi. Niektórzy eksperci od siedmiu boleści twierdzą, że na Wyspach wyginie futbol, skokowo wzrosną ceny piwa i whisky i że najbardziej ucierpi Polska. Inteligentni inaczej niektórzy politycy PO już oskarżają PiS, że drożejący frank szwajcarski, a być może i Brexit, to chęć przykrycia sprawy TK. Dalej straszą i tumanią, że z powodu Brexitu, rynki finansowe i surowcowe się załamią, a na światowych giełdach będzie lać się krew.

Bałwany, jak widać są w ciągłym natarciu, a bankowi eksperci w Polsce złowieszczo załamują ręce nad ciężką dolą i okrutną przyszłością Londyńskiego City. Użalają się nad wyprowadzką kapitałów z nad Tamizy, która ponoć jest przesądzona. Podobno to serce finansowe Wielkiej Brytanii straszliwie ucierpi, a na wszystkim skorzysta tylko Rosja. Straci brytyjski handel, przemysł i eksport, spadnie spożycie herbaty i maślanych ciasteczek. A, przecież prawdziwymi winowajcami są kanclerz Angela Merkel, prezydent Francoise Holland, Carl Juncker, przewodniczący Martin Schulz, no i oczywiście „król Europy” Donald Tusk.

Unijni eurobiurokraci i komisarze z Fransem Timmermansem na czele powinni hurtowo podać się do dymisji, bo głupio tracili czas zajmując się wydumanymi problemami z polską praworządnością, a nie łamaniem unijnych standardów i zasad przez wielkich w UE. Nie ma żadnego chaosu, dramatu, ani Armagedonu z powodu Brexitu, rynki finansowe niezwykle łagodnie, przynajmniej jak na razie obeszły się, z tą podobno hiobową wiadomością z nad Tamizy. Brexit może się okazać wraz ze słabszym funtem zwiększeniem konkurencyjności brytyjskich firm i eksportu. Może to jednocześnie oznaczać, całkiem wymierne straty dla niemieckiego przemysłu, niemieckich firm i banków, podobnie jak i francuskich, dysponujących droższym euro. Oznaczać to będzie również znaczące opóźnienie lub zablokowanie na lata Transatlantyckiego Porozumienia o Handlu i Inwestycjach (TTIP), jak również powściągnięcie w swych drukarskich szaleństwach i manipulacjach przy obligacyjnej bańce ze strony EBC. Najwyraźniej widać, że Niemcy i Francuzi nadal nic nie zrozumieli z tego co się wydarzyło i zbierają się w wąskim - pięcioosobowym gronie, by decydować o losie 27-miu państw europejskich.

Janusz Lewandowski, polityk PO, wielce odkrywczo zauważył wreszcie, że „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę” oraz że „Brexit to lekcja bankructwa polityki opartej na strachu i lękach”. Szkoda tylko, że nie uprzedził wcześniej o tym swoich kolegów, unijnych komisarzy oraz Donalda Tuska, któremu nic tak dobrze w życiu ostatnio nie wyszło, jak wyjście Wielkiej Brytanii z UE.

Totalna opozycja w Polsce i wspierające ją media już się zamartwiają czy zmasakrowana UE i jej komisarze będą mieli czas na zajmowanie się TK i wycinką chorych drzew w Puszczy Białowieskiej. Europejska polityka, a zwłaszcza gospodarka, nie mówiąc już o zdeprawowanych i bezmyślnych elitach w Brukseli cierpią dziś na znacznie poważniejsze dolegliwości i zagrożenia niż tylko Brexit. Przed nami ciągle Grexit, pęknięcie obligacyjnej bańki czy bankowe, europejskie tsunami. Wielka i wieczna Anglia, doskonale sobie poradzi i po Brexicie, okaże się, że też jest życie.



Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK, ekspert gospodarczy, publicysta, poseł do Sejmu.
wPolityce


Wersja do druku

Lubomir - 23.08.16 22:13
Niemcy znów zaczynają swoją śpiewkę o tzw nowej Europie. Tym razem Europie bez wielkiej...Wielkiej Brytanii. Na szczycie w Ventotene Merkel pokazała, że jej nie interesuje europejska gospodarka. Nie interesuje jej dostęp do pracy i nowych technologii Europejczyków z Polski, Węgier, Czech, Hiszpanii, Portugalii czy Grecji. Ją interesuje los wielkich do niedawna sąsiadów Izraela, los Syryjczyków i Irakijczyków oraz los afrykańskich muzułmanów a nie przyszłość narodów Europy. Czy to jest już opętanie przez demona czy jakaś obsesyjna fobia?. Dwadzieścia siedem państw europejskich ma być odtąd fikcją. Realną moc sprawczą ma mieć samozwańczy triumwirat, dowodzony przez brunatno-czerwoną kanclerzycę. Tylko czy to na pewno odpowiada dwudziestu siedmiu suwerenom?. Neonazistowskie zapędy wciąż trzeba temperować.

Robert - 26.06.16 14:36
Wczoraj Niemce z całą szóstką, cieszyła się z Brexit, że nikt im nie będzie przeszkadzał, a dzisiaj coś inaczej. Tak czy owak, oni pogrobowcy hitlera, traktują to też, jako odwet za II WŚ. Inwazja na III rzeszę to robota i nieszczęście z GB. Oraz koalicja Aliantów z USA i resztą świata. Z czego wykluło sie NATO - które jest pogardliwie i wrogo traktowane, w Brukseli – berlińskiej i moskiewskiej. Uczulam na zapamiętywanie faktów, bo dzisiaj juz znowu kłamią.
Ale zawierucha, w Warszawie, musi zdrowo słoneczko grzać, co się bardzo przenosi , na wypowiedzi profesorów. Żaden cyrk tego nie kupi, nawet ten najlepszy na świecie sowiecki, skąd pochodzą ich dyplomy. Jedna wiadomość bez argumentu, to też nic nie warta, że: Schedę po GB, przejmie Polska. A teraz dodam, aby się zagrzebała w takim łajnie aby zlikwidować i zaorać wszystko pomiędzy Odrą a Bugiem - z ruskimi na spółkę. Dodam dalej, drugi ważny, aby obdarowana funkcyjnie w EU Polska, nie uciekła im do MiedzyMorza.
Nasi mędrcy zapomnieli, że GB. to dość pokaźna i urządzona grupa Państw Commonwealth-u. Złodziejski i lichwiarski system EU, nie da im tyle co współpraca tych państw - a w Londynie pomimo lata gorączka nie uderza w sufit, dobrej nocy i snów kosz-marnych.

Lubomir - 26.06.16 10:32
Bardzo dużo daje nam do myślenia fakt, że najwięcej o chęci wyjścia z Unii od wielu lat mówili ojcowie demokracji antycznej i ojcowie demokracji parlamentarnej, Grecy i Brytyjczycy. Dzisiaj - fasadowej, pozbawionej treści demokracji, najbardziej zdecydowanie bronią wynalazcy nazizmu, wielkoniemcy. Tyle, że wielkoniemieckiego cynizmu szczerze dosyć mają już Bawarczycy, Saksończycy, Serbołużyczanie i Berlińczycy. Wszyscy oni marzą o swoich własnych 'Brexitach'. Zmierzch neopogańskich, wielkoniemieckich bogów postępuje coraz szybciej. To Finis marxismus-leninismus, to Finis neomarksismus-neoleninismus!. Pomorze Przednie z nadzieją patrzy na odnawiającą się moralnie i kulturalnie Polskę. Polska znów zaczyna imponować i przyciągać. Wielkoniemcy to szaleńcy z kapitałem Hitlera, to zwyrodnialcy nie nadający się do życia!. Potwierdzają to swoim wielowiekowym autorytetem Grecy, potwierdzili to ostatnio Brytyjczycy.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Grudnia 2013 roku
W wieku 113 lat zmarł ostatni uczestnik (ułan) Bitwy Warszawskiej, kpt. Józef Kowalski, był najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie


07 Grudnia 1925 roku
Liga Narodów przyznała Polsce prawo do utrzymania straży wojskowej na Westerplatte.


Zobacz więcej